M
mmd01
Użytkownik
- Dołączył
- 09.2017
- Odpowiedzi
- 142
RE: Konkurs - aplikacja KSSiP 2017 cz. III
Ciężko będzie to teraz ugasić.
Nawet jeśli KSSiP pozwoli na weryfikację swoich prac (ktoś wcześniej wspominał o pdf'owych skanach) to i tak u niektórych pozostaną wątpliwości, czy w wyniku błędu inna osoba nie dostała kilku bonusowych punktów i siedzi teraz cicho, bo na tym skorzystała. Co mi po możliwości zweryfikowania mojego wyniku, jeśli mogłem zostać "wyprzedzonym" przez kogoś innego, komu źle podliczono punkty? To nie konkurs na aplikację adwokacką, gdzie przekroczenie progu gwarantuje miejsce na aplikacji, więc można nie oglądać się na innych. A skoro na liście z 8 stycznia są błędy, to przecież mogą one wystąpić również na kolejnych (już teoretycznie "zweryfikowanych"), tylko np. w mniejszej skali.
Poza tym niechlujstwo i pośpiech przy ogłaszaniu listy daje pewien obraz na to, z jaką "dokładnością" były sprawdzane nasze kazusy (pewnie w przerwie między gotowaniem barszczu i lepieniem pierogów).
Słabo to wszystko wygląda... Rok temu brak plomb, w tym roku kwiatki z listą rankingową. W obu przypadkach masowe wycieczki do toalet i brak jakiejkolwiek kontroli wnoszonych na salę przedmiotów.
Aha... Co do kontaktu z mediami... Rok temu nikt nie zainteresował się brakiem plomb na kilkudziesięciu pracach więc wątpię, by w tym kogokolwiek obchodziły "drobne" błędy rachunkowe na ogłoszonej liście.
Ciężko będzie to teraz ugasić.
Nawet jeśli KSSiP pozwoli na weryfikację swoich prac (ktoś wcześniej wspominał o pdf'owych skanach) to i tak u niektórych pozostaną wątpliwości, czy w wyniku błędu inna osoba nie dostała kilku bonusowych punktów i siedzi teraz cicho, bo na tym skorzystała. Co mi po możliwości zweryfikowania mojego wyniku, jeśli mogłem zostać "wyprzedzonym" przez kogoś innego, komu źle podliczono punkty? To nie konkurs na aplikację adwokacką, gdzie przekroczenie progu gwarantuje miejsce na aplikacji, więc można nie oglądać się na innych. A skoro na liście z 8 stycznia są błędy, to przecież mogą one wystąpić również na kolejnych (już teoretycznie "zweryfikowanych"), tylko np. w mniejszej skali.
Poza tym niechlujstwo i pośpiech przy ogłaszaniu listy daje pewien obraz na to, z jaką "dokładnością" były sprawdzane nasze kazusy (pewnie w przerwie między gotowaniem barszczu i lepieniem pierogów).
Słabo to wszystko wygląda... Rok temu brak plomb, w tym roku kwiatki z listą rankingową. W obu przypadkach masowe wycieczki do toalet i brak jakiejkolwiek kontroli wnoszonych na salę przedmiotów.
Aha... Co do kontaktu z mediami... Rok temu nikt nie zainteresował się brakiem plomb na kilkudziesięciu pracach więc wątpię, by w tym kogokolwiek obchodziły "drobne" błędy rachunkowe na ogłoszonej liście.
Ostatnia edycja: