Skandal po konkursie na aplikację sędziowską. Źle policzono punkty
Komisja konkursowa decydująca o przyjęciu na aplikacje sędziowską i prokuratorską anulowała listę zakwalifikowanych osób i ogłosiła nową. Część kandydatów jednego dnia była wśród zakwalifikowanych, kolejnego dnia już ich nie było.
Kroniką dramatu, który rozegrał się w ostatnich dniach, stało się Forum Młodych Prawników założone na internetowym Forum Prawnym. W poniedziałek zaroiło się tam od podobnych do siebie komentarzy: „skandal”, „wstyd”, „żenada”, „kompromitacja”, „organizacja konkursu powala na kolana”. Pisały je osoby, które wzięły udział w naborze na aplikacje w Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury w Krakowie. Po ubiegłorocznej reformie PiS szkolenie w KSSiP jest podstawową drogą dojścia do zawodu sędziego.
Dwa tysiące chętnych, 280 miejsc
Jesienią po raz pierwszy zorganizowano – według nowych zasad – nabór na aplikacje sędziowską i prokuratorską. Do konkursu przystąpiło ponad 2 tys. prawników, blisko 600 udało się przejść przez dwa etapy rekrutacji. Miejsc na obu aplikacjach było tylko 280.
W poniedziałek powołana przez ministra sprawiedliwości komisja konkursowa ogłosiła wyniki naboru. Szybko okazało się, że liczby punktów uzyskane w poszczególnych etapach nie zgadzają się ze zsumowanymi wynikami.
"Zabrali mi punkty. Ale będzie afera"
"Powinnam być na szczycie listy, a jestem pod progiem. Zabrali mi punkty i poleciałam 200 miejsc w dół. Ale będzie afera. Nie wybaczę im tego” – pisała na forum prawniczka o nicku Cosmopolitan.
Takich osób było więcej. Miłosz poleciał o 140 miejsc w dół. Martin spadł o 400 pozycji. „Ja mam dobrze zliczone punkty, ale moja koleżanka się nie dostała, a powinna się dostać” – informował Neon.
We wtorek w KSSiP rozdzwoniły się telefony od kandydatów. Skrzynkę mailową zasypały skargi. Kandydaci relacjonowali, że „spanikowane panie” w sekretariacie zawiadomiły sekretarza komisji konkursowej i dyrektora szkoły.
„Pani powiedziała, że mają już około stu zgłoszeń, do siedziby jedzie dyrektor i informatyk, doszli do tego, że błąd jest w pliku z Excela” – relacjonowali.
Skąd błędy w wynikach naboru? – zapytaliśmy rzecznika KSSiP. Prokurator Mateusz Martyniuk odpowiedział, że komisja konkursowa działa niezależnie od szkoły, i odesłał do jej komunikatu. Wynika z niego, że we wtorek komisja ponownie przeanalizowała listę. Doszła do wniosku, że w wynikach z poszczególnych etapów konkursu nie ma błędów, pojawiły się jednak po zsumowaniu wyników na liście kwalifikującej.
Jest nowa lista przyjętych
„Błędy miały charakter techniczny i polegały na nieprawidłowym sortowaniu w systemie informatycznym wyników z pierwszego etapu konkursu osiągniętych przez 31 kandydatów, których nazwiska się powtarzały” – poinformowała komisja. We wtorek anulowała pierwszą listę kwalifikującą i sporządziła drugą.
„201 miejsc w górę. Pierwsza setka i wymarzona aplikacja prokuratorska” – cieszy się Coleilee. „Awans o 71 miejsc, choć ten stres nie był tego wart” – dodaje Panna Tamida.