Konkurs aplikacja ogólna 2015

  • Autor wątku Autor wątku Buliusz
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Też mi przesiew... nie ma limitu przyjęć i trzeba ustrzelić 100 pkt... na komorniczą dostali się wszyscy moi znajomi, a nie powiedziałabym żeby się przeuczyli- lecieli samymi testami z arslege, może 2 miesiące. A jeśli chodzi o pytania w listopadzie- jestem pozytywnie nastawiona- jesteśmy rokiem przejściowym, a takie zawsze mają najlepiej :) (patrz: matura z matematyki była najprostsza ta pierwsza, sama miałam 95% mimo, że ledwo dodaje i mnożę :P). Mimo to, nie twierdzę wcale, że się na pewno dostanę, to zawsze jest kwestia wielu różnych czynników- naszego stanu psychicznego i fizycznego również :)
 
Lawstory napisał:
Też mi przesiew... nie ma limitu przyjęć i trzeba ustrzelić 100 pkt... na komorniczą dostali się wszyscy moi znajomi, a nie powiedziałabym żeby się przeuczyli- lecieli samymi testami z arslege, może 2 miesiące. A jeśli chodzi o pytania w listopadzie- jestem pozytywnie nastawiona- jesteśmy rokiem przejściowym, a takie zawsze mają najlepiej :) (patrz: matura z matematyki była najprostsza ta pierwsza, sama miałam 95% mimo, że ledwo dodaje i mnożę :P). Mimo to, nie twierdzę wcale, że się na pewno dostanę, to zawsze jest kwestia wielu różnych czynników- naszego stanu psychicznego i fizycznego również :)

Bo komornicza nie odbiegała od tych z poprzednich lat, podobnie jak notarialna. Natomiast na adwokacką i radcowską gorzej było tylko w 2010 r. Więc tak- zrobili przesiew.

Tutaj wstępne wyniki i testy: https://ms.gov.pl/pl/informacje/news,7538,wstepne-wyniki-egzaminow-na-aplikacje-prawnicze-w.html

galicjanin napisał:
Podkreślam sobie w środku kodeksów czy ustaw, ale przyznam, że zapamiętać to wszystko jest bardzo ciężko.

Ja sobie wypisuję wszystkie cyferki i jakieś bardziej zagmatwane rzeczy, ale niewiele to pomaga :/
 
Ostatnia edycja:
Lawstory napisał:
Też mi przesiew... nie ma limitu przyjęć i trzeba ustrzelić 100 pkt... na komorniczą dostali się wszyscy moi znajomi, a nie powiedziałabym żeby się przeuczyli- lecieli samymi testami z arslege, może 2 miesiące. A jeśli chodzi o pytania w listopadzie- jestem pozytywnie nastawiona- jesteśmy rokiem przejściowym, a takie zawsze mają najlepiej :) (patrz: matura z matematyki była najprostsza ta pierwsza, sama miałam 95% mimo, że ledwo dodaje i mnożę :P). Mimo to, nie twierdzę wcale, że się na pewno dostanę, to zawsze jest kwestia wielu różnych czynników- naszego stanu psychicznego i fizycznego również :)

A podchodziłaś w ogóle do egzaminu wstępnego na aplikację teraz w ogóle? Bo jeśli nie, to sama zobaczysz jaki jest stres, że się nawet nie pamięta co się zaznaczyło na karcie odpowiedzi. :)
 
irmusiek napisał:
A podchodziłaś w ogóle do egzaminu wstępnego na aplikację teraz w ogóle? Bo jeśli nie, to sama zobaczysz jaki jest stres, że się nawet nie pamięta co się zaznaczyło na karcie odpowiedzi. :)

No właśnie nie, i dlatego napisałam, że nie twierdzę, że mam jakiekolwiek szanse, ja się zawsze strasznie stresowałam egzaminami. Chociaż teraz, po pewnym okresie przygotowań podchodzę do tego znacznie spokojniej. Będę się po prostu dostawać do skutku :)

Jak ostatnio zaczęłam sobie klikać na arsie- to stwierdzam, że bez względu na stres należy się jednak kierować pierwszą myślą- byłabym niemalże bezbłędna gdybym tyle nie rozmyślała nad odpowiedziami :D
 
Na korporacyjne limit winien wynosić 120/150. Tylko, że w takim wypadku nie zarobiłyby Izby Adwokackie(mniej osób, mniej kasy za aplę).
Nie dalej jak kilka dni temu dowiedziałem się, że aplikantką adw. jest moja koleżanka z klasy z ogólniaka, która to więcej opuszczała lekcji niż była, kłamiąc w żywe oczy z nieobecnościami:evil: No i nie powiedziałbym, aby jakimś Einsteinem była(no ale osłem również nie; coś pomiędzy).
Naprawdę teraz bardzo łatwo zostać adwokatem, w porównaniu z przeszłością.
 
Iversen_88 napisał:
Na korporacyjne limit winien wynosić 120/150. Tylko, że w takim wypadku nie zarobiłyby Izby Adwokackie(mniej osób, mniej kasy za aplę).
Nie dalej jak kilka dni temu dowiedziałem się, że aplikantką adw. jest moja koleżanka z klasy z ogólniaka, która to więcej opuszczała lekcji niż była, kłamiąc w żywe oczy z nieobecnościami:evil: No i nie powiedziałbym, aby jakimś Einsteinem była(no ale osłem również nie; coś pomiędzy).
Naprawdę teraz bardzo łatwo zostać adwokatem, w porównaniu z przeszłością.

Ja wychodzę z założenia, że później i tak wszystko jest weryfikowane przez życie. Znam osoby, które były laureatami olimpiad, a w szkole i na studiach nie schodziły poniżej średniej 4,7, a w życiu zawodowym sobie zupełnie nie poradziły. Znam też takie, które leciały praktycznie na samych dwójach, nie były wcale wybitne, a gdy zaczęły wykonywać zawód były lepsze od ludzi, ktorzy z egzaminów wychodzili zawsze z piątkami. Moim zdaniem nie wystarczą świetne oceny i wiedza, gdy nie ma się czegoś, co określane jest mianem życiowego ogarnięcia. Im szybciej ktoś to zrozumie, tym szybciej odrzuci wpajane mu za młodu powiedzenie, że nauka to potęgi klucz :)
 
Ostatnia edycja:
Iversen_88 napisał:
Na korporacyjne limit winien wynosić 120/150. Tylko, że w takim wypadku nie zarobiłyby Izby Adwokackie(mniej osób, mniej kasy za aplę).
Biorąc pod uwagę, że zdawalność z roku na rok waha się od 10 do 60%, myślę że nie ma co fetyszyzować samego progu ;)
 
Lawstory napisał:
A sędzią i prokuratorem coraz trudniej- w porównaniu z przeszłością :D

Dawniej mało kto chciał być s/p, bo zwłaszcza za PRL- u adwokat kosił o wiele większe pieniądze.
Obecnie jest odwrotnie. Coraz więcej osób wychodzi z założenia, że "lepszy rydz niż nic" i woli niekoniecznie oszałamiające, ale pewne co miesiąc pieniądze w budżetówce niż ostra walka na brutalnym rynku konkurencji.
 
Lawstory napisał:
No właśnie nie, i dlatego napisałam, że nie twierdzę, że mam jakiekolwiek szanse, ja się zawsze strasznie stresowałam egzaminami. Chociaż teraz, po pewnym okresie przygotowań podchodzę do tego znacznie spokojniej. Będę się po prostu dostawać do skutku :)

Jak ostatnio zaczęłam sobie klikać na arsie- to stwierdzam, że bez względu na stres należy się jednak kierować pierwszą myślą- byłabym niemalże bezbłędna gdybym tyle nie rozmyślała nad odpowiedziami :D

Ja z kolei odwrotnie, gdy strzelam to częściej pudłuję :D
 
Ostatnia edycja:
galicjanin napisał:
Ja z kolei odwrotnie, gdy strzelam to częściej pudłuję
Dokładnie jak ja. Sprawdzałem dziś wyniki z egzaminu sobotniego - wszędzie gdzie strzelałem, wszędzie strzeliłem źle :P
 
Coś ostatnio cicho na forum, a już dokładnie za 1,5 miesiąca test, a jak tam idą do niego przygotowania ?
 
Ja z racji tego, że dostałam się na aplikację radcowską, jestem nieco spokojniejsza. Do egzaminu przygotowywałam się bardzo solidnie, więc teraz powtarzam ustawy i uzupełniam prawo międzynarodowe 😊 czas pokaże czy będzie efekt 😊
 
Jeżeli piszę w złym wątku to przepraszam.
Otóż mam pewne wątpliwości a nigdzie nie mogę doszukać się odpowiedzi.
Czy "kategoria wojskowa" ma znaczenie w przypadku naboru na aplikację ogólną? W procesie składania dokumentów nikt nie wymagał ode mnie takiej informacji. Jak to będzie dalej?
 
galicjanin napisał:
Ja korzystam z Ars Lege.

Właśnie się nad nimi dalej zastanawiam. Korzystałem do apki, raczej nie mam powodów do narzekania, ale ok 55 zł za miesiąc testów, które nie są do ogólnej przystosowane (tylko po 3, a nie 4 warianty), wiele aktów jest zbędnych (bo ogólna to głownie kodeksy), a poza tym, już sporo z tego zrobiłem i mam już przyswojony schemat tychże testów.
 
Powrót
Góra