Konkurs aplikacja ogólna 2015

  • Autor wątku Autor wątku Buliusz
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Beko napisał:
Generalnie zgadzam się z powyższą argumentacją, tyle, że chodzi tu o konkretny stan faktyczny. W kazusie było stwierdzenie wprost, że prokurator nie miał dowodów na to by przypisać zamiar zabójstwa sprawcy. Poza tym obrażenia były do 7 dni, więc był to tzw. lekki uszczerbek. Obawiam się, że autorzy kazusu chcieli wpuścić zdających w przysłowiowe maliny i rozumowanie pt. użycie noża = zamiar zabójstwa. Uderzenie w szyję, która jest miejscem wrażliwym - ok. z tym, że był to jeden cios, a w zasadzie dotknięcie, jeśli popatrzymy na charakter obrażeń.


Ja dodam tylko tyle, że niektórzy zapominają o tym, że rozwiązania tych kazusów to poziom akademicki. Czasami warto po prostu uderzyć w najprostsze rozwiązanie, a nie zapędzać się w analizę orzecznictwa i dorobku doktryny, co zresztą było doskonale widać w zeszłych latach.

No, ale poczekamy i zobaczymy, może w tym roku komisji chodziło o rozważenie różnych stanowisk autorytetów prawa i rozbicie na części pierwsze kwestii machania nożem :)
 
Wniosek taki, że lepiej po prostu nie znać orzecznictwa. Podobnie jest, że sprzeciwem w kazusie administracyjnym. Orzecznictwo dopuszcza wniesienie sprzeciwu w przypadku wskazanym w kazusie. Wniesienie sprzeciwu jest niedopuszczalne tylko w wypadku jeżeli sąd administracyjny wydał wyrok tak aby sprzeciw nie kwestionował wyroku sądowego. W kazusie pewnie jednak chodziło o zastosowanie literalnie art. 189 kpa
 
Co do kazusu z karnego, trzeba pamiętać, że opinia co do obrażeń ze 157 par 2 została wydana z udziałem biegłego wyłączonego z mocy prawa. Tak więc nie powinno się jej brać pod uwagę.
 
antos12 napisał:
Co do kazusu z karnego, trzeba pamiętać, że opinia co do obrażeń ze 157 par 2 została wydana z udziałem biegłego wyłączonego z mocy prawa. Tak więc nie powinno się jej brać pod uwagę.

Czytając klucze z poprzednich lat, odniosłem wrażenie, że tego typu argumentacja nie była brana pod uwagę. Tj. błędy w postępowaniu nie były brane pod uwagę przy ocenie stanu faktycznego, co oznacza, iż na tę potrzebę należało przyjąć poprawność stanu z treści kazusu.

Ja się jednak przychylam do zbiegu właściwego usiłowania zabójstwa z lekkim uszczerbkiem, gdzie nie zachodzi konsumpcja tego drugiego.

Beko napisał:
\Poza tym obrażenia były do 7 dni, więc był to tzw. lekki uszczerbek. Obawiam się, że autorzy kazusu chcieli wpuścić zdających w przysłowiowe maliny i rozumowanie pt. użycie noża = zamiar zabójstwa. Uderzenie w szyję, która jest miejscem wrażliwym - ok. z tym, że był to jeden cios, a w zasadzie dotknięcie, jeśli popatrzymy na charakter obrażeń.

Tyle tylko, że mówimy o usiłowaniu zabójstwa, a nie zabójstwie. W usiłowaniu skutek nie następuje, więc co z tego, że uderzył tak, że nic nie zrobił? To bez znaczenia dla oceny usiłowania przestępstwa skutkowego.
Strona przedmiotowa jest dość jasna w tej sprawie.
Dla mnie natomiast wątpliwości budziła strona podmiotowa. W samym kazusie mamy sprzeczne informacje (chciał zabić i nie chciał zabić).
 
Ostatnia edycja:
BrotherM napisał:
Czytając klucze z poprzednich lat, odniosłem wrażenie, że tego typu argumentacja nie była brana pod uwagę. Tj. błędy w postępowaniu nie były brane pod uwagę przy ocenie stanu faktycznego, co oznacza, iż na tę potrzebę należało przyjąć poprawność stanu z treści kazusu.

Ja się jednak przychylam do zbiegu właściwego usiłowania zabójstwa z lekkim uszczerbkiem, gdzie nie zachodzi konsumpcja tego drugiego.

Tyle, że w uzasadnieniu prokurator wyraźnie napisał, iż brak jest na to dowodów. Jak dla mnie opis jaki był w kazusie nie uprawniał żeby taki zarzut postawić. Co innego jakby pisało, iż kilkukrotnie zadał cios to wtedy być może.
 
antos12 napisał:
Tyle, że w uzasadnieniu prokurator wyraźnie napisał, iż brak jest na to dowodów. Jak dla mnie opis jaki był w kazusie nie uprawniał żeby taki zarzut postawić. Co innego jakby pisało, iż kilkukrotnie zadał cios to wtedy być może.

A my mieliśmy ocenić tylko i wyłącznie w zadaniu 1 poprawność postawionego zarzutu. Tak postawione zadania nakazuje raczej zrobić to obiektywnie, a nie w oparciu o dowody. Oczywiście, ten problem może być też pochodną tego, kto jak na studiach uczyli ;)

Dlatego dla mnie ten kazus jest troszkę źle skonstruowany. Za dużo wątpliwości (poza częścią procesową, bo tam raczej poza jedną kwestią, ja poważniejszych dywagacji nie dostrzegam) co do stanu faktycznego.
 
BrotherM napisał:
A my mieliśmy ocenić tylko i wyłącznie w zadaniu 1 poprawność postawionego zarzutu. Tak postawione zadania nakazuje raczej zrobić to obiektywnie, a nie w oparciu o dowody. Oczywiście, ten problem może być też pochodną tego, kto jak na studiach uczyli ;)

Dlatego dla mnie ten kazus jest troszkę źle skonstruowany. Za dużo wątpliwości (poza częścią procesową, bo tam raczej poza jedną kwestią, ja poważniejszych dywagacji nie dostrzegam) co do stanu faktycznego.

Jeżeli mielibyśmy oceniać sami, to każdy może subiektywną swoją ocenę przedstawić. Dla jednego jest to usiłowanie zabójstwa dla drugiego nie. Żeby odpowiedzieć na to pytanie pasuję odwołać się do orzecznictwa. Inaczej każdy może bronić swojej oceny i pewnie znajdzie argumenty. Ja tutaj widzę co najmniej 4 kwalifikacje, które się da rozsądnie uzasadnić.
 
Jak dla mnie każda wersja będzie dyskusyjna. Klucz przyjmie co najwyżej jedną z nich. Czasami mając całe akta, i dużo bardziej dokładnie opisany stan faktyczny można mieć wątpliwości jaką kwalifikację przyjąć.
 
Dokładnie, nie mamy pewności jakie należało przyjąć rozumowanie. To chyba normalne, gdyby wszystko było proste nie mielibyśmy tak bogatego orzecznictwa i różnych poglądów doktryny :). Czy ktoś mógły zdradzić jak poradził sobie z kwestią odczytania protokołu zeznań zmarłego świadka?
 
A jak odnieśliście się do kwestii sposobu załatwienia przez SKO sprzeciwu prokuratora?
 
kssip po 2 etapie zawarł informacje o kazusach, w którym napisali że tematem kazusu było postępowanie w sprawie o usiłowanie zabójstwa
https://www.kssip.gov.pl/node/3428

oczywiście to nie przesądza że tak należało to zakwalifikowac ale wydaje sie że jednak właśnie tak należało zrobić

Co do protokołów zmarłego świadka - 391 kpk mówi o tym że mozna odczytać protokoły zmarłego swiadka, ale może to zrobić strona a nie tak jak w kazusie sąd

co do sprzeciwu prawdopodobnie należało zastosować 189 kpa, w zwiazku z czym sko powinno odmowić postanowieniem wszczecia postepowania na podstawie art 61a kpa. To postanowienie można skarżyć do WSA.
 
Ostatnia edycja:
Czyli jak rozumiem nie miał zastosowania przepis 392kpk, mówiący o sprzeciwie strony? Pytam o to bo nie praktykuję w żadnym zawodzie prawniczym, a chyba osoby pracujące np.w sądzie nie będą miały z tym problemów. Ja napisałam tak jak Ty sugerujesz, dzięki za potwierdzenie.
Co do info ze strony o usiłowaniu, też tak pomyślałam na początku...
 
Co do sprzeciwu ja uważam że był dopuszczalny. Sądy administracyjne wielokrotnie wypowiadały się odnośnie art. 189 kpa, że należy zakaż tam określony rozumieć w ten sposób że sprzeciw jest niedopuszczalny w wypadku jeżeli sąd administracyjny wypowiedział się już kwestii która by miała być przedmiotem sprzeciwu. Ja dla mnie SKO powinno merytorycznie rozpatrzyć sprzeciw i wydać decyzję stwierdzającą nieważność.
 
Ostatnia edycja:
Artykuł 189 kpa ma zapobiegać sytuacjom gdzie w razie nie pomyślnego rozstrzygnięcia sądu prokurator wnosi sprzeciw do organu i organ ten de facto kontrolowałby sąd.
 
Co do kazusu z kpk polecam wyrok SN;
W judykaturze ugruntowany jest pogląd, że dla przyjęcia zabójstwa z zamiarem ewentualnym, nie wystarcza ustalenie jedynie możliwości liczenia się ze skutkiem czynu, lecz fakt taki winien być ustalony w sposób bezsporny, a ponadto należy wykazać, jakie dowody wskazują na przyjęcie, że oskarżony na zaistnienie skutku śmiertelnego godził się. (zob. wyrok SN z 5 listopada 1995 r., III KR 332/85, OSNPG 1981, nr 8).

Zamiaru ewentualnego nie można się domyślać ani domniemywać, lecz musi on wynikać z konkretnych faktów ocenianych w powiązaniu z całokształtem okoliczności danej sprawy oraz z właściwościami osobistymi sprawcy, jego stosunkiem do pokrzywdzonego itp. (tak SN w wyroku z 8 września 1973 r., I KR 116/72, OSNKW 1974, nr 2).
 
Ok tylko to co piszesz wynika z orzecznictwa, komisji pewnie chodziło o literalne zastosowanie 189 kpa tak jak już wcześniej napisałeś.
 
Jak dla mnie zbyt problematyczne te kazusy. Mnóstwo kwestii można rozstrzygnąć w różne strony. Sprzeciw jest tego najlepszym przykładem. Można spotkać różne poglądy. Jednakże dominującym jest ten który wyżej przedstawiłem.
 
krzychszp napisał:
Ok tylko to co piszesz wynika z orzecznictwa, komisji pewnie chodziło o literalne zastosowanie 189 kpa tak jak już wcześniej napisałeś.

Tyle, że takie zastosowanie byłoby błędne. Skoro jest sporo wyroków WSA i chyba jeden NSA gdzie jest podane wyraźnie jak interpretować ten przepis. Osoba która zna te orzeczenia na pewno nie zastosuje tego przepisu literalnie.
 
klucze to porażka tych egzaminów, bo zawężają racjonalną argumentację. nie chcę was straszyć, ale nie nastawiałbym się na to, że będzie kilka rozwiązań, a jedno, jak na maturze. ja szczęśliwie jestem od roku już na ogólnej, choć przy nawet najgorszym scenariuszu nie przewidywałem że mogę dostać 30 pkt ze wszystkich kejsów... :wow: tegoroczne kejsy nie były trudne, wymagały pogłębionej wiedzy (karne) albo samej znajomości przepisów (cywilne). ogólnie poziom tegorocznych wpisuje się w tendencję pod przyszłoroncze egzamy na specjalistyczne - będzie co raz trudniej.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra