dyl napisał:
na serio przesadzacie. Moim zdaniem wiele się nie zmieni. Ta aplikacja zawsze wymagała dużo poświecenia. Niektórzy po prostu nie widzą się w innym zawodzie niż prokurator czy sędzia i niezależnie od tego jakie stawialiby warunki i tak pójdą na tą aplikację. Droga do zostania sędzią jest także najdłuższa i zawsze tak było. Średnio po zdanym egzaminie czeka się kilka lat na stołek i nawet nie ma gwarancji, że się go dostanie. Wystarczy podpaść Prezesowi SR i już nawet jak się jest merytorycznie rewelacyjnym nominacja zablokowana. Jak ktoś myśli o wysokim zarobku czy szybkim wzbogaceniu się to niech nawet nie idzie w pracę dla RP. Jeżeli ktoś wybiera aplikację w kssipie to po prostu musi to kochac bo inaczej nie wytrzyma na tej aplikacji lub później w zawodzie przy takim nawale pracy i stresie
A co do praktyk to już dzisiaj np. ludzie z Krakowa robią praktyki na śląsku.
do tej pory aplikacja wymagala poswiecen w sensie laczenia zycia, praktyk i nauki, a nie na pracy na pelen etat za marne grosze (jak na duze miasto)
miłosc do pracy, ani do RP nie wystarczy jak masz np. dzieciaka w domu, ktoremu trzeba zaplacic za przedszkole albo zachoruje Ci czlonek rodziny i musisz placic za leki. Wszystko jest fajnie jak nie zdaza sie zadna krytyczna sytuacja, a niestety brzydka prawda jest taka, ze w zyciu kazdego czlowieka zawsze zdazy sie "cos". Jedni zmagaja sie wiecej, inni mniej ale jednak.
Mozna powiedziec, ze jak ktos ma trudna sytuacje to niech nie idzie na ogolna, ale potem masz efekt, ze do zawodu trafiaja ludzie oderwani od rzeczywistosci a ta aplikacja miala stawiac jedno kryterium - wynikow. Nie krwi, znajomosci, stanu portfela, sytuacji rodzinnej, ale wynikow. Na marginesie, skad przyszly sedzia/prok ma czerpac doswiadczenie zyciowe jesli cale zycie z nosem w ksiazkach, pod kloszem i na garnuszku rodziny? Z ksiazek czy opowiesci kolegow?
Pospolitosc skrzeczy, a tutaj nikt nie mowi o wysokim zarobku, czy jakimkolwiek wzbogaceniu tylko o zarobku dajacym jakakolwiek podstawowa gwarancje bezpieczenstwa. A w duzym miescie 2100 na to nie wystarczy, trzeba bedzie wyciagac reke do rodziny/zony-meza/partnera-partnerki.
A to ze ludzie beda nadal startowac, to widomo. Ja startuje w tym roku, bo wole ogolna z jej patologiami niz nowa bezposrednia z placeniem pelnych skladek.
Chyba, ze dadza najwyzsza mozliwa stawke asystencka z rozporzadzenia. To by troszke ratowalo sytuacje, szczegolnie jesli dolozyc koszty Kraka jako rozliczanie delegacji - zwrot za podroz sluzbowa i mieszkanie za free. W takiej wersji mozna sie zastanwiac czy dla dziewczyn planujacych ciaze w trakcie aplikacji nowa nie jest lepszym rozwiazaniem.