Konkurs aplikacja ogólna 2015

  • Autor wątku Autor wątku Buliusz
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
krzychszp napisał:
Co do kazusu z KC polecam orzeczenie: http://orzeczenia.bialystok.sa.gov.pl/content/$N/150500000000503_I_ACa_000302_2013_Uz_2014-02-13_001

Tak czytałem. Więc już znamy prawidłową odpowiedz tyle żeby ten kazus dobrze zrobić trzeba znać orzeczenie i to nie na poziomie SN ale apelacji.
 
antos12 napisał:
Tak czytałem. Więc już znamy prawidłową odpowiedz tyle żeby ten kazus dobrze zrobić trzeba znać orzeczenie i to nie na poziomie SN ale apelacji.

Czy ja wiem, czy trzeba było to orzeczenie znać? Spadkami w ogóle się nie interesuje, więc jest mi obce.
Moje rozwiązanie - praktycznie się pokrywa z tym orzeczeniem, oczywiście bez paru niuansów. Do wywnioskowana na gruncie przepisów.

Co prawda przed egzamin cały czas mówiłem, że będzie obliczanie zachowku, ale że nie cierpię tych przepisów to olałem ich naukę. Ot, tak jakoś mam, że często mi się trafia na egzaminach to, czego nie cierpię :D
 
Nabór jest zagrożony. Chodzą słuchy, że vakat na stanowisku Dyrektora uniemożliwia wydania decyzji o przyjęciu na aplikację. Z momentem, gdy vakat wystąpił, Zastępcy Dyrektora utracili upoważnienie z art. 268 a k.p.a. do wydawania w imieniu Dyrektora decyzji administracyjnych.

Jest problem. Albo wydadzą nieważne decyzje administracyjne albo nie wydadzą żadnych.
Zdaje się, że po ptokach z naborem.
Zachęcam do dyskusji, co robić.
 
Bez przesady, skoro nabór się odbył to musi być organ władny do wydania decyzji o przyjęciu. Dyrektor Kssip pewnie pełni swoje obowiązki do czasu wyboru następcy.
 
Raczej wątpliwe, gdyż funkcja jest kadencyjna, sęk w tym, że nie ma organu, bo jest nieobsadzony., nie można wszcząć żadnego postępowania administracyjnego a już zwłaszcza wydać decyzji.
Co więcej nabór się odbył bez udziału organu - Dyrektora. A więc de iure się nie odbył a w zasadzie odbył się ale wadliwie, bez skutków prawnych. Nawet gdyby przed lutym powołano dyrektora, to i tak nie może wydać decyzji na podstawie wyników tego naboru, skoro wnioski o dopuszczenie do egzaminu, z braku organu (vacat) nie spowodowały wszczęcia postępowania administracyjnego. Postępowanie administracyjne nie zna pojęcia konwalidacji czynności prawnej.
Jest więc problem prawny. Proszę o argumenty, jak go rozwiązać, bo inaczej ostatni rocznik aplikacji ogólnej się nie rozpocznie, i tyle.
 
Zasadniczo to mi to trollem pachnie.
Ale jakby tak z podejrzliwością spojrzeć, to Twoja teoria ma uzasadnienie. Może po prostu taki cel, by w "białych rękawiczkach" uwalić tę AO, skoro została zlikwidowana.

Co do zagadnienia, które nie jest nieuzasadnione.
Zasadniczo po pierwsze może wystąpić tu problem nieaktu.
Po drugie, w Polsce raczej przyjmuje się koncepcję formalnoprocesową nieważności.

Oczywiście, należy odróżnić problematykę "nieaktów" od aktów obarczonych wadą nieważności. Ta pierwsza w zasadzie by tu wystąpiła (brak organu wydającego decyzję w znaczeniu ustrojowym, bo raczej za taki klasyfikuję Dyrektora KSSiP), co przekłada się na nieistnienie ex lege takiego aktu.
W kwestii drugiej, z racji powołanej już koncepcji unieważnialności decyzji, dopóki stosowane decyzje nie zostaną w stosownej procedurze uchylone, dopóty obowiązują. Ta druga jest dla zdających korzystniejsza, a i przemawiać za nią może fakt, iż ma umocowanie prawne w przeciwieństwie do pierwszego rozwiązania, będącego konstruktem doktrynalnym.


A tak osobiście: z takich przyczyn nie trawię tych wszystkich formalistów i trzymających się zębami obowiązującego prawa ludzi. Powinien się liczyć duch prawa, a nie jego litera. Prawo jest dla ludzi, a nie ludzie dla prawa. Co inteligentniejsi powinni się odczytać do czego między wierszami uderzam.
 
BrotherM napisał:
W kwestii drugiej, z racji powołanej już koncepcji unieważnialności decyzji, dopóki stosowane decyzje nie zostaną w stosownej procedurze uchylone, dopóty obowiązują. Ta druga jest dla zdających korzystniejsza, a i przemawiać za nią może fakt, iż ma umocowanie prawne w przeciwieństwie do pierwszego rozwiązania, będącego konstruktem doktrynalnym.

I tak zapewne będzie, chyba nikt o zdrowych zmysłach nie wyobraża sobie że ta aplikacja mogłaby się nie odbyć skoro ludzie są już po konkursie
 
Przyjmując że masz rację, że wydadzą decyzje jakieś pseudo- organy, to trzeba mieć na względzie że około 1000 kandydatów się odwoła od negatywnej dla nich decyzji o nie przyjęciu wiedząc, iż jest w ustawie o kssip przepis, że uwzględnienie skargi przez sąd administracyjny (i to z obojętnie jakiego powodu) skutkuje obowiązkiem wydania decyzji o przyjęciu.

Więc tak czy inaczej, będzie show.
 
a od kiedy to wakat na jednym stanowisku wygasza upoważnienia??? :o

i jeszcze ten tekst o tym, że nie ma organu, bo jest nieobsadzony :D
 
Sprawa jest jasna. Nie sadze aby kssip decydowala sie na takie naginanie prawa. Nabor musi zostac uniewaniony a mowie to z bolem serca bo pewnie by sie czlowiek dostal.
 
Naprawdę nie macie innego miejsca, żeby sobie robić takie trolle? Chyba trzeba być nie do końca zdrowym psychicznie, żeby takie pierdololo wypisywać i mieć satysfakcje, że ktoś uwierzy, żal.
 
nasz znany forumowy troll ma rozdwojenie jaźni? ;)

PS. wyrok jest nieadekwatny do sytuacji, nie mówimy chyba o upoważnieniach z u.s.g.? Szukaj dalej...
 
Ktoś chyba nie może przeboleć niesatysfakcjonującego wyniku i innym chce namieszać :)
ale na takie głupotki to nikt się nabrać nie powinien :)
 
arabeska1125 napisał:
nasz znany forumowy troll ma rozdwojenie jaźni? ;)

PS. wyrok jest nieadekwatny do sytuacji, nie mówimy chyba o upoważnieniach z u.s.g.? Szukaj dalej...

Czego?, przecież mowa tam, w powołanym wyroku o art. 286 a k.p.a., a nie o u.s.g., Sąd zwrócił na to uwagę.
A Pan podpisujący się jako Kocur, próbujący wywołać emocje, to troll i proszę go ze mną nie identyfikować.

Co do uzasadnienia zarzutu . To przecież oczywiste, że jak nie ma organu, to nie ma decyzji, gdyż nikt w imieniu organu wydać jej nie może. Tak w tym wypadku. Oznacza to, że każdy kto się odwoła od decyzji odmownej do WSA na 100% wygra i zostanie aplikantem ogólnym. Będzie to więc najliczniejszy rok ogólnej liczący prawie 1200 osób.
Inna możliwość - umorzyć wszystkie postępowania, choć do tego także brak podstaw prawnych (organu).
Tak czy inaczej, wydaje mi się że w kssip-ie raczej zdecydują się wydać nieważne decyzje a MS uda że nie widzi problemu.
 
Ostatnia edycja:
Nie ma co trollowi odpisywać. Trolle żerują głównie na tym, że inni wdają się w dyskusję z nimi. Ignorować to najlepsza i sprawdzona metoda;)
 
Tylko Prawo napisał:
każdy kto się odwoła od decyzji odmownej do WSA

Tylko, że osoby, które nie dostały się na ao nie otrzymują decyzji odmownych (o nie przyjęciu). Decyzje (pozytywne) otrzymują tylko osoby zakwalifikowane.

Po drugie, ewentualne postępowanie przed WSA to co najmniej kilka miesięcy (w wersji optymistycznej).
 
Dlatego sądzę, że zwycięży duch prawa i wydane zostaną decyzje przez Zastępców Dyrektora a MS zasłoni oczy opaską. Przejdzie to.
 
Tylko Prawo napisał:
Dlatego sądzę, że zwycięży duch prawa i wydane zostaną decyzje przez Zastępców Dyrektora a MS zasłoni oczy opaską. Przejdzie to.

Skąd wziąłeś te 1000 osób odwołujących się? Jak mają zaskarżyć decyzję, której nie otrzymają?
 
Prorok P, oczywiście, że się otrzymuje taką decyzję. Ja 2 lata temu po nieudanym starcie taką otrzymałam. Posiadam gdzieś w papierzyskach do dziś. :)
 
Powrót
Góra