S
Szaaa
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2015
- Odpowiedzi
- 5
Hmm a w oirp kato mówią, żeby raczej napisać wniosek o odroczenie terminu rozpoczęcia zajęć o rok, a nie o urlop ani zawieszenie...
Podążaj za instrukcjami wyświetlonymi na poniższym wideo, aby zainstalować aplikację internetową na Twoim urządzeniu.
Uwaga: Ta opcja może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach internetowych.
Szaaa napisał:Hmm a w oirp kato mówią, żeby raczej napisać wniosek o odroczenie terminu rozpoczęcia zajęć o rok, a nie o urlop ani zawieszenie...
Szaaa napisał:Hmm a w oirp kato mówią, żeby raczej napisać wniosek o odroczenie terminu rozpoczęcia zajęć o rok, a nie o urlop ani zawieszenie...
intr napisał:owszem, nieszczesne 0,5 pkt, toz pod kreska... boli jak chooo***![]()
noce.dnie napisał:Czy ktoś z Was mógłby napisać bardziej szczegółowo, jak się przygotowywał do testu oraz kazusów 2015 i kiedy zaczęliście naukę w ogóle, żeby jakoś wpomóc w tej próbie za rok, bo nasz 'system' na to nie wypalił
, więc każda Wasza dobra rada z tego roku - na wagę złota.
noce.dnie napisał:Czy ktoś z Was mógłby napisać bardziej szczegółowo, jak się przygotowywał do testu oraz kazusów 2015 i kiedy zaczęliście naukę w ogóle, żeby jakoś wpomóc w tej próbie za rok, bo nasz 'system' na to nie wypalił
, więc każda Wasza dobra rada z tego roku - na wagę złota.
roedel napisał:Ja na swoim przykładzie widzę jeden największy błąd- stracenie masy punktów przez:
a) stres- złapało mnie już na pytaniach z konstytucji, w pewnym momencie miałam pustkę w głowie i spanikowałam, strasznie mnie to rozkojarzyło;
b) niepotrzebne zastanawianie się nad odpowiedziami przy przenoszeniu ich na kartę. Zwykle pierwsza myśl jest prawidłowa, a ja doskonale o tym wiedząc i tak zmieniałam odpowiedź.
Tym sposobem straciłam kilka pkt, które by mi zagwarantowały miejsce w tej 150.
Moim zdaniem dobry wynik z testu jest ważniejszy od wyniku z kazusów. Ciężko jest je napisać tak dobrze, żeby nadrobić utracone na teście pkt. Podostawały się osoby, które miały mniej pkt z II etapu, niż ja, ale które miały wyniki zdecydowanie powyżej 130 pkt.
Ja będę uczyć się tak samo, jak teraz, czyli czytanie ustaw, robienie testów (arslege jako podsumowanie każdego przeczytanego fragmentu kodeksu + testy z poprzednich lat + pewnie też zrobię Stepaniuka, Becka itd.)
Co do kazusów- tutaj już trzeba po prostu orientować się w przepisach. I trafić w klucz. Trzeba więc zwykle mieć oprócz umiejętności logicznego myślenia i zastosowania odpowiedniego przepisu, po prostu szczęścieUważam, że w tym roku bez problemu można było uzyskać co najmniej 30 pkt, co przy odpowiednio wysokim wyniku z testu gwarantowało dostanie się.
No i póki co nie mam zamiaru się zabierać za naukęale myślę, że zacznę jakoś w marcu najszybciej. Udało mi się dostać na asystenta sędziego, mam nadzieję, że to też pomoże w przygotowaniach. Z drugiej strony, wiem że jeśli teraz sobie odpuszczę na kilka miesięcy to wiedza, którą jeszcze mam w głowie szybko uleci. Zastanawiam się więc nad tym, czy nie powtarzać sobie systematycznie po kolei wszystkich ustaw. Na pewno nie ruszę jednak z tymi powtórkami szybciej, niż w lutym, bo chcę odpocząć.
noce.dnie napisał:/Dzięki - Maciek@maciek, krzychszp, roedel/. Też wydaje mi się, że konkurs w tym roku nie był łatwy(tym większy szacunek dla osób, które się dostały
) i niestety tu racja - istnieje duże prawdopodobieństwo, że za rok będzie jeszcze trudniejszy, miejsc może z 40-60 na cały kraj i podejście dekalaruje także o wiele, wiele więcej znanych mi osób niż w tym roku, w tym dużo absolwentów samego KSSiP, osób z korporacyjnych, asów z wieloletnim doświadczeniem itd.
noce.dnie napisał:Dzięki.
Roedel, a dużo razy czytałaś o deski do deski pojedyncze kodeksy?
krzychszp napisał:Tak źle nie będzie, w projektach rozporządzeń MS można znaleźć info o 150 miejscach (użyto zwrotu maks 156 osób), podano również proponowane wynagrodzenie aplikantów 2800 przed kolokwium, 3300 po kolokwium. Oczywiście brutto.
Ale czy to się potwierdzi to zobaczymy jak wyjdzie oficjalne info.