Konkurs na aplikację ogólną (KSSiP) - 2016 cz. II

  • Autor wątku Autor wątku duska1958
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Sami sobie nawarzyli piwa... Śrubowali ten test, już w zeszłym roku był trudny, ale przy 150 osobach nie widoczne to tak było. Zresztą co roku było mniej z liczba 120+. Skoro tak cenią kazusy to czemu przy dwukrotności nie robią względnego testu i np. mają 300 osób ze 135+ i rozstrzygają de facto kazusy o wszystkim. I mają na kssip kazusowych geniuszy.
 
Orzeł_Temidy napisał:
W MS pewnie panuje poczucie że zawiedli przede wszystkim zdający.

Po części tak.
Ale z drugiej strony trzeba przyznać, że limit 220 to duża liczba. Gdyby powtórzyło się wcześniejsze 150-180, to problemu by nie było. Wycelowali dużo wyżej i nie utrafili. :D

Ale pojawia się chyba więcej pytań niestety przekombinowanych - bo nie powinno dochodzić do zadawania pytań z tak niejednoznacznymi odpowiedziami, że całymi dniami zdający z kodeksami i komentarzami w rękach się zastanawiają i dokonują wszelkich możliwych wykładni. To zbyt poważny egzamin, żeby jakiekolwiek jedno pytanie budziło wątpliwości.
I przy obstawianiu liczby MS powinni mieć to na uwadze. Jak dają trudniejsze pytania, to podwyżanie tak znacznie limitu przyjętych jest pomyłką.
Więc poziom poziomem - jak widać zawsze należy równoważyć z nim ten nieszczęsny limit aplikantów.

Nie pisz posta pod postem, przez 20 minut jest dostępna opcja -
edit.gif
Regulamin §8
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Tak, pytań kombinowanych był nadmiar w tym roku. Admin przesadzony, ustawy ustrojowe także. Wszystko inaczej. A najgorsze to zamalowywanie kratek. Pochłania mnóstwo czasu, wymaga precyzji i denerwuje. Na korpo stawia się krzyżyk i już. W 10 minut można wszystko zaznaczyć.
 
Ale trzeba przyznać, że niestety tych wyników 50+, 60+, 70+ jednak trochę się przewija... Więc to też nie tylko kwestia trudności egzaminu.
 
ja gdy oddawalam karte odpowiedzi - bylo juz pod koniec egzaminu, zrobila sie kolejka, bo kazdy czekal by moc zabrac test - bylem swiadkiem jak do jednej osoby piszacej podszedl czlonek komisji i jej zakomunikowal, ze juz jest koniec egzaminu i powinien zabrac jej test, ta osoba wowczas zakreslila odpowiedzi bez zajrzenia w test :P bez przeczytania pytania i odpowiedzi, po prostu na chybil trafil. takze te wyniki to zapewne z tego
 
kryspin2 napisał:
Tak, pytań kombinowanych był nadmiar w tym roku. Admin przesadzony, ustawy ustrojowe także. Wszystko inaczej. A najgorsze to zamalowywanie kratek. Pochłania mnóstwo czasu, wymaga precyzji i denerwuje. Na korpo stawia się krzyżyk i już. W 10 minut można wszystko zaznaczyć.

Administracyjne akurat było banalne. Jedyna trudność jak dla mnie to był kpc i ustroje, z pozostałych rzeczy miałem po 1-2 błędy, także da się...strzeliłem też kilka, kilka poszło na wyczucie, nie powiem, ale te pytania przynajmniej zrobiły odsiew, a nie frazesy w stylu pytania o ważność zbycia przedsiębiorstwa w formie ustnej.
Co do kratek - racja. Osobiście zacząłem zaznaczać po godzinie, zajęło to ogrom czasu i nerwów, ale kto się przyłożył, nie miał problemu. W końcu po coś jest to pół godziny więcej :)
 
To gadanie, że test był bardzo trudny i nie dało się go napisać jest głupie. 218 osób ma 120+ kupa ludzi też powyżej 100 pkt. Więc po prostu ludzie się przejechali licząc na to, że test będzie podobny do tych w poprzednich latach. Pewnie nikt nie zajrzał do ustroju wojskowych, czy Trybunału Stanu i pobieżnie przerobił administracyjne, z którego było blisko 3x więcej pytań niż w poprzednich latach. Tutaj widzę jedną z przyczyn tak słabego wyniku. Po prostu słabe przygotowanie i tyle, mówię również o sobie.

Ten egzamin wstępny faktycznie miał być z zasady najtrudniejszym z egzaminów wstępnych na aplikacje, wyłaniając najlepszych, i w tym roku taki był... sorry ale tutaj na teście nie może być poziomu egzaminu korporacyjnego czy ArsLege. Na taki właśnie poziom trudności testu jak w tym roku liczę i w przyszłym
 
Ostatnia edycja:
Prawda.Wiadomo,że ludzie kalkulują-ciężko nauczyć się wszystkiego więc patrząc na tendencje z poprzednich lat dobierają z czego bardziej się przyłożyć,a z czego mniej.Ja na admina poświęciłem ułamek tego co na cywilne materialne i szkoda mi,że propocje się zmieniły aż tak-no ale co poradzić;)
 
A mnie takie wyniki wcale nie dziwią. Byłam na tym egzaminie po raz pierwszy, ale brak powagi niektórych osób naprawdę mnie zaszokował. Poważny egzamin, chyba każdemu zależało na przedostaniu się dalej, a przykładowo: kolejka osób wchodzących po 9:30. Przecież wyraźnie było komunikowane, że rejestracja trwa do 9:30 i niestawienie się do tego czasu - bez względu na przyczynę - poczytuje się za odstąpienie od egzaminu. Ja rozumiem, że zdarzają się przypadki losowe, ale ilość osób wchodzących po czasie nie była wcale taka incydentalna. Skoro egzamin jest tak ważny, to lepiej przybyć na 6:00 niż spóźnić się chociażby 5 minut. Sama bałabym się tak ryzykować. Mało tego, wchodzą po 9:30 i idą sobie spacerkiem, jak gdyby nigdy nic... Ja w takiej sytuacji z pewnością szybko szukałabym właściwego stolika, a nie sobie na chilloucie spacerowała...

Inna sprawa: Przewodniczący chyba pięć, jak nie więcej razy prosił o zajęcie swoich miejsc. Po prostu jak do ściany - ludzie dalej stoją i sobie pogaduchy urządzają...

Już nie wspominając o ubiorze niektórych, taki egzamin wymaga jednak zachowania odrobiny klasy i powagi. Myślę, że przychodzenie w 17-centymetrowych obcasach, adidasach albo miniówie ledwie zakrywającej tyłek jest zwyczajnie nie na miejscu. Sama lubię takie szpile i miniówy, ale kurka, na imprezę albo przyjęcie. A na taki egzamin - po prostu nie wypada.

Oczywiście nie mówię o wszystkich. Na szczęście większość pewnie zachowała się tak jak należy. Widocznie nie każdemu na tym egzaminie zależało i z takim podejściem o którym piszę właśnie biorą się te wyniki 50+, 60+ itp... [chociaż wyjątki pewnie też są :D]
 
ja tam nowy krawat założyłem :D a co do tych miniówek to mi to jakoś nie przeszkadzało ^^
 
Aż z ciekawości zrobiłem sobie ten test, po 3 latach od swojego miałem 117 pkt, to chyba nie tak źle jak na pisanie bez żadnego przygotowania :D chociaż progu bym nie zaliczył :D
 
Ja tam akurat miniowki u kobiet lubie takze milo, ze ktos w takim ubiorze na egzamin przyszedl :D zwlaszcza kombo szpile + mini, jak najbardziej mile widziane :)
 
Ja to najbardziej lubie jak studentki prawa z długimi nogami przychodzą mmmmmmmm w miniówkach :):):) mmmm nóżki
 
kampinosek1990 napisał:
Administracyjne akurat było banalne. Jedyna trudność jak dla mnie to był kpc i ustroje, z pozostałych rzeczy miałem po 1-2 błędy, także da się...strzeliłem też kilka, kilka poszło na wyczucie, nie powiem, ale te pytania przynajmniej zrobiły odsiew, a nie frazesy w stylu pytania o ważność zbycia przedsiębiorstwa w formie ustnej.
Co do kratek - racja. Osobiście zacząłem zaznaczać po godzinie, zajęło to ogrom czasu i nerwów, ale kto się przyłożył, nie miał problemu. W końcu po coś jest to pół godziny więcej :)

Jak dla mnie to akurat kpc bylo banalne, admin taki sobie, ale bez przesady.


Z perspektywy osoby, ktora w tym roku podchodzila jeszcze raz - nie powiedzialabym ze bylam przygotowana lepiej niz rok temu, wrecz przeciwnie, bo przez ostatni rok mialam kontakt wlasciwie tylko z cywilem, ale duzo zyskalam przerabiajac wlasnie te "drobne" ustawy, na ktore wszyscy tu psiocza (jak ta o TS). I w tym roku nie zmienialam odpowiedzi przenoszac je na karte; w tamtym roku tak robilam, bo zaczynalam niepotrzebnie zaglebiac sie w pytania zamiast po prostu przeniesc na karte odpowiedz, ktora nasunela mi sie jako pierwsza. Stracilam wtedy z 10 punktow z wlasnej glupoty :/
 
Moim zdaniem przyczyny tej "katastrofy" są dwie: zlekceważenie egzaminu( u większości) połączone z niedouczeniem (u mniejszości).
Zlekceważenie rozumiem jako teksty typu: "zawsze jest to samo", "o to nie pytają" itp.
Ale jak np. pisałem na forum, by nie olewać niektórych ustaw (na ten przykład podałem ustawę o świadku koronnym, której nie było) to wręcz riposta poszła, że o co mi chodzi i że piszę od rzeczy. Takich zarozumialców mi w ogóle nie szkoda.
A akurat pytań gdzie podstawą było kilka przepisów można było się spodziewać. Przynajmniej liczyłbym się z tym, że im nie chodzi o to, by znaleźć tych co znają odpowiedz na proste pytania i pamiętają, co jest w danym kodeksie. Im chodzi o to, by sprawdzić czy kandydat myśli prawniczo. Na ogólnej i dalej nikt nie pyta o treść przepisów, a raczej każe się raz po raz sięgać po kodeks i lexa.No i trochę takich pytań z haczykiem było.
No ale nie chcę też za bardzo się mądrzyć, bo to nie ja się uczyłem i to nie ja test pisałem. Nie mój cyrk, nie moje małpy.
 
Ostatnia edycja:
Sorry za post pod postem.
Właśnie sobie zrobiłem ten test i miałem 118 punktów oraz mając zaniki pamięci z wielu dziedzin, gdyż do takiego kp dawno nie zaglądałem.
Moim zdaniem test był trudniejszy od poprzednich ale bez przesady. IMHO do "pyknięcia" przy naprawdę solidnym przygotowaniu z kodeksów ale takim megasolidnym.
 
Ostatnia edycja:
@Iversen_88

Nie raz już słyszałam od wykładowców/ćwiczeniowców, którzy już jakiś czas uczą, że naprawdę jest pod tym względem niestety tendencja coraz mniej optymistyczna. Że widocznie z roku na rok młodzież (studenci) słabiej się uczy - a roszczeniowość rośnie.
Patrząc po maturach - to te słabsze roczniki (nie chcę nikogo urazić, po prostu całościowo źle wypadali) dopiero nadchodzą, jeszcze studiów nie skończyły.
A inna sprawa to też chyba to, że studia to jednak coś, co (nie oszukujmy się) skończyć może absolutnie KAŻDY. Studia prawnicze też, a te są oblegane. A potem każdy odruchowo idzie na aplikcje (bo inni idą...) ... i to czasami już pudło (bo nie każdy się nadaje) albo falstart, bo nie trzeba od razu startować, jak się nie ma odpowiedniej wiedzy - nabory są co rok, więc można spokojnie się pouczyć.

Ale na takie sytuacje organizator (MS, KSSiP) powinen być przygotowany i w następnych latach lepiej wszystko przewidzieć - np. wyraźnie expressis verbis napisać, że limit aplikantów może ulec zmniejszeniu po pierwszym etapie (a przed drugim) w przypadku takim, jak w tym roku. W razie takiego zastrzeżenia zmiana zarządzenia w trakcie procedury egzaminacyjnej byłaby usprawiedliwiona.
A już na pewno obniżanie progu byłoby nieporozumieniem. (Proszę mnie nie odebrać jako zarozumiałej - od razu zaznaczam, że nie startowałam w tym roku, tylko obserwuję z boku.)
 
Ostatnia edycja:
Po prostu trochę MS przestrzeliło-niewiele,ale jednak. Pewnie taki był zamysł żeby po kazusach odpadała jakaś minimalna liczba osób
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra