Konkurs na aplikację ogólną (KSSiP) - 2016 cz. II

  • Autor wątku Autor wątku duska1958
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Prorok P napisał:
Kampinosek jestem pod wrażeniem poziomu absolwenta UMK.

Na tym poziomie uczelnia nie ma już żadnego znaczenia, nawet po Wyższej Szkole Prawa i Bezprawia w Wołominie można się dostać :D
 
Co do liczby osób - to tak, jakby porównywać 2014 i '15. Nie chce mi się wierzyć, że po takim teście 25% przekroczy próg. Rozmawiałem z ludźmi, niektórzy zaczęli pracę, inni szukali patrona na adwokacką /radcowską w trakcie ostatniego miesiąca, część ludzi startowało z powodu dużego limitu etc.
Mimo to, według mnie te 20% przejdzie spokojnie, co daje jakieś 340 osób. Kazusy muszą odsiać jeszcze kilku z nas :(
Pytanie o zbiorki - macie jakiś kanon do przerobienia?? Wiem, że dzielić się z konkurencją nie przystoi, ale... ;)
 
Kurde...będę miał tak 113...test był trudny... Na bank nie przjedzie do drugiego etapu 440 osób, myślicie, że jest szansa, że obniżyliby prób, żeby było te 440? Macie gdzieś dane ile w latach poprzednich miała 440 osoba z testu? I czy ktoś orientuje się czy za rok będzie nabór?
 
To, że spora część osób z forum się prawdopodobnie dostała nie wynika ze statystyki ale z tego, że większość z nas już od dłuższego czasu się w tym wątku regularnie udziela i przez ten czas dało się odczuć, że wszyscy się solidnie przygotowują;)
 
vanhelsing89 napisał:
Kurde...będę miał tak 113...test był trudny... Na bank nie przjedzie do drugiego etapu 440 osób, myślicie, że jest szansa, że obniżyliby prób, żeby było te 440? Macie gdzieś dane ile w latach poprzednich miała 440 osoba z testu? I czy ktoś orientuje się czy za rok będzie nabór?

A dlaczego mają obniżać próg? Test był dość trudny, ale nie aż tak żeby 120 punktów nie było do osiągnięcia dla solidnie przygotowanej osoby. Aplikacje korporacyjne rozleniwiają ze swoim śmiesznym progiem i potem jest płacz jak trzeba pokazać na teście trochę wyższy poziom wiedzy.
 
Co zaznaczyliście w 88? Ja D, ale teraz uważam, że pooprawna jest B :(
 
pick_and_roll napisał:
Co zaznaczyliście w 88? Ja D, ale teraz uważam, że pooprawna jest B :(

W mojej ocenie prawidłową odpowiedzią jest B, gdyż jest to recydywa zwykła, a ona zawsze jest fakultatywna, więc odpowiedzi C i D są nieprawidłowe. Również odpowiedź A poprzez dodanie słowa "tylko" powoduje, że B jest właściwym wyborem.
 
Tak, 88 b metodą eliminacji. Inne opcje odpadają ;)


Myślicie, że jest szansa na wyniki już dzisiaj??
 
Myślę, że będą dzisiaj. Termin sobotni był podany asekuracyjnie żeby wszyscy nie zaczęli dzwonić w piątek do Kssipu.
 
Nie ma to jak lekkie podniesienie ciśnienia kluczem z rana ;)
 
A propo braku organizacji chciałam powiedzieć, że spotkała mnie sytuacja która nie powinna mieć miejsca. Wracając z toalety po pierwszej godzinie egzaminu usiadłam przez nieuwagę/stres nie na swoim miejscu. Okazało się, że dziewczyna siedząca za mną też wyszła do łazienki (a zdaje się że powinna być ustalana kolejność wychodzenia w sektorze). Test leżał na ławce (w tamtym roku były zabierane przez członków komisji i oddawane dopiero po powrocie). Miałam go już w rękach na szczęście przed otworzeniem go dziewczyna siedząca obok(!) zwróciła mi uwagę (członek komisji niezainteresowany gdzieś w oddali...) że siedzę nie na swoim miejscu i natychmiast się przesiadłam o te jedno miejsce do przodu. Dopiero po chwili podeszła Pani wpisując godzinę powrotu. Owszem moja nieuwaga ale teoretycznie gdyby ta dziewczyna nie zareagowała np. będąc zajęta swoim testem to miałam możliwość zapoznania się z czyimś testem (co najmniej kilka pytań) co mnie złości.
Dziwną sytuację też widziałam w toalecie kiedy dziewczyna wchodzi do męskiego, Pan z komisji leci za nią że to męski a ona z wyrzutem że ją to nie interesuje bo tu nie ma kolejki. Pan podkulony wraca pilnować innych.... (abstrahując od słuszności czy potrzeby, kandydat rządzi ...)
Członkowie komisji w tym roku podeszli do egzaminu trochę "olewczo".
Przykre.
 
Uważam, że powinny być zabronione wszelkie wyjścia do toalety w trakcie trwania egzaminu, pomijając nagłe przypadki zdrowotne. Już naprawdę bez przesady że nie można wysiedzieć 3 godziny w jednym miejscu. Za potrzebą można było pójść przed rozpoczęciem testu, było na to wystarczająco dużo czasu.
 
Wychodzenie do łazienki-ok,ale jedynie przy stosowaniu odpowiednich procedur tj. wpuszczanie osób do łazienki pojedynczo+lepszej kontroli braku urządzeń elektronicznych bo w środę to była wolna amerykanka,jak ktoś chciał to mógł tam robić wszystko,poczynając od konsultowania odpowiedzi z innymi kończąc na sprawdzaniu odpowiedzi w internecie.
 
hgjhgjf napisał:
A propo braku organizacji chciałam powiedzieć, że spotkała mnie sytuacja która nie powinna mieć miejsca. Wracając z toalety po pierwszej godzinie egzaminu usiadłam przez nieuwagę/stres nie na swoim miejscu. Okazało się, że dziewczyna siedząca za mną też wyszła do łazienki (a zdaje się że powinna być ustalana kolejność wychodzenia w sektorze). Test leżał na ławce (w tamtym roku były zabierane przez członków komisji i oddawane dopiero po powrocie). Miałam go już w rękach na szczęście przed otworzeniem go dziewczyna siedząca obok(!) zwróciła mi uwagę (członek komisji niezainteresowany gdzieś w oddali...) że siedzę nie na swoim miejscu i natychmiast się przesiadłam o te jedno miejsce do przodu. Dopiero po chwili podeszła Pani wpisując godzinę powrotu. Owszem moja nieuwaga ale teoretycznie gdyby ta dziewczyna nie zareagowała np. będąc zajęta swoim testem to miałam możliwość zapoznania się z czyimś testem (co najmniej kilka pytań) co mnie złości.
Dziwną sytuację też widziałam w toalecie kiedy dziewczyna wchodzi do męskiego, Pan z komisji leci za nią że to męski a ona z wyrzutem że ją to nie interesuje bo tu nie ma kolejki. Pan podkulony wraca pilnować innych.... (abstrahując od słuszności czy potrzeby, kandydat rządzi ...)
Członkowie komisji w tym roku podeszli do egzaminu trochę "olewczo".
Przykre.

Ja również byłam w toalecie bo nie zdążyłam z niej skorzystać wcześniej. Przede mną w kolejce stało kilka osób Ale nikt ze sobą nie gadał i wszyscy bardzo sprawnie zalatwiali potrzebę ;) natomiast na mnie członek zespołu nadzorującego czekał przy moim stoliku
 
Gdyby wpuszczano pojedynczo to dopiero byłby chaos bo trzeba by chyba notować kolejność zgłoszeń. Przy 1700 osób wyjścia powinny być całkowicie zakazane z pewnymi odstępstwami w nagłych przypadkach.
Co do telefonów to niestety zawsze da się odpisać bo żeby temu zapobiec członek komisjo musiałby wejść do toalety. Myślę, że akurat tutaj można zakładać elementarną uczciwość.
 
Ja pewnie jestem naiwna ufając, że wszyscy tak jak i ja zastosowali się do zakazu wnoszenia telefonów na salę.
 
Patrząc jak dużo osób rozmawiało przez telefon czekając w kolejce do szatni już po egzaminie-to szczerze wątpię:P
 
To nic nie znaczy. Ja telefon wraz z portfelem miałam oddany do depozytu i najpierw poszłam po niego a potem do szatni,
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra