Konkurs na aplikację ogólną (KSSiP) - 2016 cz. III

  • Autor wątku Autor wątku Prorok P
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
neon777 napisał:
żeby obniżyć próg muszą znaleźć jakiś sensowny powód, takiego nie ma:) Ustawa tego nie wymaga a podawane tutaj oczekiwania odnośnie czynnika "rywalizacji" jest śmieszne :) Rywalizacja to będzie na samej aplikacji ogólnej i to bardzo duża...

nie sądzę by była możliwość zmiany, to tak jakby zmienić zarządzenie dotyczące powołania zespołów nadzorujących przebieg testu konkursowego na aplikacji 2016 r. ( np. powołanie do pilnowania nas innej osoby ) już po konkursie
 
aolin napisał:
Do pewnego stopnia masz rację, ale zauważ proszę, że na dłuższą metę taki tok myślenia prowadzi do absurdu. Przyklad: znasz część szczególną kk? Ja - tyle o ile. Przesłanki ogarniam, kar już nie. Przy obecnej tendencji potrafię sobie wyobrazić sytuację, w której zwiększają się gwałtownie proporcje pytań z kk, zaś większość pytań dotyczy właśnie części szczególnej. Jak by Ci poszedł taki egzamin? Albo, o, to samo, ale w zakresie egzekucji cywilnej. Można byłoby też na przykład podmienić część pytań z kc na ustawę o księgach wieczystych i hipotece. Na prawo autorskie. Na pwp. Na cokolwiek. Rozumiem zamysł, który Ci przyświeca i też uważam, że ludzie uczą się zbyt mało, ale z drugiej strony to tylko test. Za 2 tyg i tak połowy nie będziesz pamiętać. Wydaje mi się, że większy sens ma traktowanie testu jako swoistego sprawdzianu podstawowej wiedzy i środka do przesiania ludzi. Przecież tak naprawdę znaczenie ma to, na ile ktoś potrafi stosować ustawy, a nie to, ile tymczasowo wbił do głowy.

Co gorsza nieco się obawiam, że niektórzy ludzie i tak uczyliby się na wyrywki. Zwyczajnie z braku czasu. W rezultacie wyniki byłyby jeszcze bardziej przypadkowe, bo wygrywałby ten, kto akurat przerobiłby lepiej te ustawy, na które danego roku został położony większy nacisk. Ale oczywiście to tylko moje zdanie.

widzisz problem w tym, że na teście nie może pojawić się część szczególna kk, podobnie jak kilka innych rzeczy... myślałem, że przed egzaminem każdy przeczytał to kluczowe rozporządzenie ale widzę, że nie

ps. nie umniejszajcie już znaczenia testu, bo tutaj wieje strasznie zazdrością wobec tych 218 osób i to jest wobec nich niefajne. Sami piszecie, że czujecie się urażeni, że ktoś Was obraża, że mieliście mniej niż 120 pkt, a jak mają się czuć osoby, które zdały test a Wy piszecie, że on nie ma żadnego znaczenia i nic nie weryfikuje. Skoro taki łatwy, że wystarczy wykuć tylko to trzeba było to zrobić i potem prezentować swój intelekt na kazusach.
 
Ostatnia edycja:
Hmm... Chyba czytaliśmy inne rozporządzenie w takim razie, bo w tym, które ja kojarzę jest mowa o prawie karnym materialnym, a część szczególna kk z całą pewnością się do niego zalicza. Chyba, że były jakieś zmiany rozporządzenia, o których nie wiem? Autorskie i pwp też jak najbardziej mieszczą się moim zdaniem w zakresie podanym w rozporządzeniu. A księga wieczysta i hipoteka była nawet na jednym z wcześniejszych egz.

P.S. Nie umniejszam. Mówię tylko, że sądzę, iż podstawowym celen testów powinno być wstępne odsianie ludzi i nic poza tym. Ale to tylko moje zdanie
 
Ostatnia edycja:
I myslisz że mogliby pytać o kary z części szczególnej? To ma być test sprawdzający wiedzę a nie quiz. Kar na pamieć nie znają nawet sędziowie z Izby Karnej SN
 
aolin ja nie będę Cię pouczał, bo świetnie sobie sama radzisz. Jeśli uważasz, że część szczególna p. karnego materialnego może się pojawić na teście to w przyszłym roku na pewno opanujesz ją do perfekcji. Podobnie przepisy egzekucyjne kpc, które nie mają związku z Sądem a dotyczą jedynie komorników:) takich rzeczy można dużo wymieniać i jeśli przeczytasz rozporządzenie i przeanalizujesz pytania na testach to pewnie domyślasz się z czego pytania mogą być układane a z czego nie. Więcej nie podpowiadam, bo za rok sam startuje :)
 
HouseMD napisał:
I myslisz że mogliby pytać o kary z części szczególnej? To ma być test sprawdzający wiedzę a nie quiz. Kar na pamieć nie znają nawet sędziowie z Izby Karnej SN

Wydaje mi się, że aolin ma rację. Teoretycznie mogliby. Oni zresztą prawie wszystko mogą ;] Przecież mogłoby trafić się np. pytanie czy gwałt kwalifikowany jest zbrodnią, występkiem itp. Podobne pytanie na korporacyjnej padło, tylko nie tyczyło się kodeksu karnego, a zdaje się ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. I moim zdaniem takie pytanie pośrednio dotyczy wymiaru karnego, bo przecież trzeba go znać, by móc odpowiedzieć poprawnie na takie pytanie (przynajmniej jego dolną granicę).
 
Ale musi być zachowany umiar. Jasne, że można zrobić test którego nikt nie zda ale to mija się z celem.
 
neon777 - a skargę na czynności komornika to niby gdzie się kieruje? Poza tym pytania z egzekucji już wcześniej się pojawiały.
 
Orzeł_Temidy napisał:
neon777 - a skargę na czynności komornika to niby gdzie się kieruje? Poza tym pytania z egzekucji już wcześniej się pojawiały.

czytaj ze zrozumieniem co napisałem, oczywiście pytanie egzekucyjne, które powiązane są z Sądem mogą pojawić się na teście, ale nie te które dotyczą wyłącznie czynności komorniczych, nad którymi kontroli Sąd nie sprawuje. Nie wiem czy wiecie o co chodzi, nie chce mi się tego tłumaczyć. Kumaci na pewno wiedzą.
 
Ostatnia edycja:
HouseMD napisał:
Ale musi być zachowany umiar. Jasne, że można zrobić test którego nikt nie zda ale to mija się z celem.

Jak będą podkręcać trudność z roku na rok, to w końcu takowy stworzą :D Myślę, że w przyszłym roku się trochę opamiętają z pytaniami, by nie doprowadzić ponownie do sytuacji jaka ma miejsce w tym roku.
 
Lipstick napisał:
Jak będą podkręcać trudność z roku na rok, to w końcu takowy stworzą :D Myślę, że w przyszłym roku się trochę opamiętają z pytaniami, by nie doprowadzić ponownie do sytuacji jaka ma miejsce w tym roku.

W przyszłym roku bankowo będzie dużo łatwiejszy i tam będzie trzeba co najmniej 135 pkt zdobyć, żeby startować z dobrej pozycji w kazusach. Nie pozwolą sobie na taką sytuację jak w tym roku.
 
Mam tylko nadzieję, że w środę pojawi się informacja ...
 
neon777 napisał:
aolin ja nie będę Cię pouczał, bo świetnie sobie sama radzisz. Jeśli uważasz, że część szczególna p. karnego materialnego może się pojawić na teście to w przyszłym roku na pewno opanujesz ją do perfekcji. Podobnie przepisy egzekucyjne kpc, które nie mają związku z Sądem a dotyczą jedynie komorników:) takich rzeczy można dużo wymieniać i jeśli przeczytasz rozporządzenie i przeanalizujesz pytania na testach to pewnie domyślasz się z czego pytania mogą być układane a z czego nie. Więcej nie podpowiadam, bo za rok sam startuje :)
Ale przecież właśnie o to chodzi. Nie można przewidywać, jakie pytania będą na teście, bazując na treści wcześniejszych egzaminów, bo wyraźnie widać, że nikt się do tego nie stosuje. A. I oczywiście, że jako sędzia musisz znać całą egzekucję. Niby jak inaczej? Przecież jeśli ktoś wniesie skargę na czynności komornika, to sędzia musi wiedzieć, czy działania komornika były poprawne. Aha. I ja wcale nie wiem, czy w przyszłym roku będę startować, więc nie musisz się o mnie martwić ;)

P.S. Nie mówię, że zrobią taki kosmiczny test. Chodzi mi tylko o to, że podążanie tropem myślenia koleżanki, która nawoływała do zmian w proporcjach testu, doprowadziłoby do takiej właśnie absurdalnej sytuacji. A moim zdaniem trzeba zachować umiar
 
Ostatnia edycja:
aolin napisał:
Do pewnego stopnia masz rację, ale zauważ proszę, że na dłuższą metę taki tok myślenia prowadzi do absurdu. Przyklad: znasz część szczególną kk? Ja - tyle o ile. Przesłanki ogarniam, kar już nie. Przy obecnej tendencji potrafię sobie wyobrazić sytuację, w której zwiększają się gwałtownie proporcje pytań z kk, zaś większość pytań dotyczy właśnie części szczególnej. Jak by Ci poszedł taki egzamin? Albo, o, to samo, ale w zakresie egzekucji cywilnej. Można byłoby też na przykład podmienić część pytań z kc na ustawę o księgach wieczystych i hipotece. Na prawo autorskie. Na pwp. Na cokolwiek. Rozumiem zamysł, który Ci przyświeca i też uważam, że ludzie uczą się zbyt mało, ale z drugiej strony to tylko test. Za 2 tyg i tak połowy nie będziesz pamiętać. Wydaje mi się, że większy sens ma traktowanie testu jako swoistego sprawdzianu podstawowej wiedzy i środka do przesiania ludzi. Przecież tak naprawdę znaczenie ma to, na ile ktoś potrafi stosować ustawy, a nie to, ile tymczasowo wbił do głowy.

Co gorsza nieco się obawiam, że niektórzy ludzie i tak uczyliby się na wyrywki. Zwyczajnie z braku czasu. W rezultacie wyniki byłyby jeszcze bardziej przypadkowe, bo wygrywałby ten, kto akurat przerobiłby lepiej te ustawy, na które danego roku został położony większy nacisk. Ale oczywiście to tylko moje zdanie.

Podałaś dość skrajny przykład. Przesłanki części szczególnej kk są ok, ale kary? To szaleństwo, nikt nie ma prawa tego pamiętać. :)
Z tym, że to jest egzamin, na którym obowiązuje cała ustawa, więc należy spodziewać się dosłownie każdego przepisu.
Nie wiem, czemu egzekucja cywilna nie? Myślę, że mogłaby paść.

Z tym, że ja mówię o proporcjach w ramach tych stałych aktów (rotacja nowych jest niewielka w skali egzaminu), które zawsze są. A Ty mówisz o zmianie zakresu ustaw. Tego raczej nie należy się spodziewać. Widać czym się różni zakresowo egzamin do KSSiP od korporacyjnych i idą one w różne strony.

Jak ktoś w 2 tyg. zapomina połowę materiału, to może lepiej zmienić metodę nauki. Część mniej istotnych zagadnień rzeczywiście umyka, ale opowiadanie, że "większość wiedzy i tak uleci" nigdy do mnie nie przemawia. Powinno człowiekowi jednak gdzieś coś świtać. Dziwnie się czyta, jak ktoś pisze, że bez sensu się uczyć tych przepisów - jakby wiedza czy znajomość ustaw przeszkadzała prawnikom w wykonywaniu zawodu. Owszem, w praktyce zagląda się do przepisów, ale najpierw trzeba się z nimi zapoznać, żeby potem się ich doszukiwać - i to właśnie ten etap wstępy na aplikację.

Nie krytykuję, bo zgadzam się z Tobą, że to nie zawsze są złe intencje, że ludzie uczą się na podstawie statystyk z lat ubiegłych i podchodzą dość strategicznie, bo nie mają aż tyle czasu na naukę (praca czy inne obowiązki). Ale jednak coraz większa część obstawia i idzie na szczęście.

A mówię to po to, bo wypadałoby docenić osoby, które się dostały, bo zwłaszcza w kontekście zmiany proporcji pytań widać, że się solidnie przygotowywały z całości materiału. A jakoś przewijają się teksty o szcześciu i pechu itd., co jest bzdurą. To dużo wykonanej pracy i dużo zaangażowania, by to wszystko ogarnąć na wysokim poziomie. Poza tym widzę, kto ze znajomych dostawał się na ogólną. To są ogarnięte osoby. To nie kwestia szczęścia.
 
Ostatnia edycja:
Jasne, że mogą się trafić pytania z egzekucji. Ale myślę, że gdyby większość pytań z kpc dotyczyła egzekucji nawet niektórzy ludzie z +120 mieliby problem. Mnie ogólnie chodzi tylko o to, żeby miarkować trudność testu. Nie przesadzać z poziomem, bo to nie ma sensu. Tylko tyle.

A co do szczęścia... Nie twierdzę, że da się na nim zdać. Mówię tylko - po raz kolejny - że te 4-5 pkt to kwestia marginesu błędu. Ale ok, nie dyskutujm o tym, równie dobrze możemy uzgodnić, że wszyscy jesteście o niebo lepiej przygotowani ode mnie i "jam niegodna stóp Waszmościów całować" czy coś ;););)

P.S. 'Oczywiście, że coś gdzieś mi świta po 2 tyg. Ale coś gdzieś nie jest wystarczające, żeby przejść przez konkurs i sama o tym wiesz.
 
Ostatnia edycja:
A ja mówiłam, że jest różnica - trudność a proporcje. Zazwyczaj postępowanie administracyjne i sądowoadministracyjne na studiach uchodzą za najłatwiejsze. W tym roku więcej pytań, a kandydaci niezadowoleni. :) Nie dogodzisz.

4-5 pkt.: margines błędu czego?
Nie ma potrzeby być przewrażliwionym na punkcie progu. Nikt tu nie oceniał ludzi, tylko ich wiedzę. W odniesieniu do progu wiedza jest formalnie albo wystarczająca (120-150), albo niewystarczająca (0-119) do tego, aby pójść dalej. Tu nie ma żadych uszczypliwości.
 
Ostatnia edycja:
Ale ja mówię o proporcjach. Zobacz, wyobraź sobie test, w którym pytania są proste - wprost z ustawy. Liczba pytań z kpc zwiększa się o 10 (z tym, że wszystkie to egzekucja i post. zab.), a liczba pytań z karnego o 7 (ale wszystkie dot. przesłanek z części szczególnej). Do tego dorzućmy po 3 przepisy z drobnych ustaw. Jak Ci się podoba taki test? Teoretycznie nie ma w nim nic kosmicznego, ale jestem pewna, że zdałoby go jeszcze mniej osób niż ten tegoroczny. Tylko czemu ma to służyć?

Margines błędu = punkty, które można ustrzelić przypadkiem/stracić przez nieuwagę. To idzie w obie strony. Moim zdaniem ustawodawca po to właśnie wprowadził kazysy, żeby wyrównać szanse osób, które coś przypadkiem straciły i naprawdę dogłębnie ocenić ludzi, którzy szczęśliwym trafem zgadli poprawną odpowiedź. Po dwóch etapach nie ma na aplikacji przypadkowych osób. Zostają tylko najlepsi z najlepszych. N

Ale moim zdaniem to nie administracyjne zabiło ten egz. To ustrojówki. Ile było pytań z ustroju , ustaey o SN I TS? 11? No właśnie. Gdyby zamiast nich była Konsta, punktacja pewnie podniosłaby się o te 6-7 pkt. A w rezultacie do II etapu przeszłoby nieco poniżej 440 osób. Zobacz na listę. Ostatnia osoba, która "łapałaby się" na dwukrotny limit ma właśnie ok. 112 pkt
 
Ostatnia edycja:
Zgadzam się, część ustrojowa - zawsze bardzo prosta - tym razem była aż do przesady trudna. Pytania o sądy wojskowe, jakąś totalną pierdołę z prokuratury czy martwą instytucję TS sprawdzały jedynie "zdolności strzeleckie" kandydatów. Kto miał dobrze nastawiony celownik trafiał. Trudniejsze niż zwykle było też handlowe.

Z innych dziedzin było kilka trudniejszych pytań, ale prawdą jest że to ustrojowka doprowadziła do obecnej niestandardowej sytuacji.
 
To zdaliby ci, którzy najlepiej znają całość ustaw (jedyny wyjątek to te kary części szczególnej kk, to jest coś nieosiągalnego). Każdy ma w rękach ten sam test i równe szanse. To ma służyć zaproszeniu na aplikację najlepiej nauczonych, jak każdy egzamin.

A kto ustalił, że egzekucji, zabezpieczającego, czy szczególnej kk ma nie być? Zobacz, jaka jest duża liczba (dużych) ustaw na egzaminy korporacyjne. Do KSSiP sporo mniej, w tym kontekście dodatkowo egzekucja, zabezpieczające i szczegółowa kk to nie horror. Pojderzewam, że spora część osób 130+ i 140+ mają to (lepiej lub gorzej) przeczytane.
Gdyby dawali z powyższego pytania - to ludzie by się tego uczyli. A jak nie dają - to są to obszary nieznane. :)

Kazusy nie są po to, by kogoś ratować. Kazusy są po to, żeby zweryfikować, czy kandydaci rozumieją to, czego się nauczyli.
Zdecydowanie to kazusy, nie test, są częścią o wiele mniej przewidywalną konkursu. Na teście materiał jest jako tako znany - pytania są z tekstów ustaw. Przy kazusach to większa loteria co będzie. A pomysł na rozwiązanie czasem przyjdzie do głowy, czasami nie.

W ogóle zdecydowanie jestem zdania, że powinna być publikowana lista ustaw wymaganych do egzaminu. To absurd, że podaje się w sumie nieograniczony wybór zagadnień. :D Niby można z wcześniejszych egzaminów wywnioskować o co chodzi, ale jestem 100% pewna, że to, że nie ma listy ustaw przyczynia się do tego, że ludzie coraz bardziej bazują na statystykach z poprzednich lat. Nieprzewidywalność materiału wg mnie zupełnie niczemu ani nikomu nie służy. I chyba do tej konkluzji sprowadza się nasza rozmowa. :) I może to wystarczające (a zarazem najprostsze) rozwiązanie na przyszły rok, żeby uniknąć sytuacji z tego roku - podać ustawy. Bo przecież kandydaci są chętni do nauki, tylko muszą wiedzieć, czego się uczyć. :)
 
Ostatnia edycja:
Może jeszcze niektórzy z was dojdą do wniosku, że KSSIP powinien podać ile pytań z jakiej ustawy będzie?...
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra