To zdaliby ci, którzy najlepiej znają całość ustaw (jedyny wyjątek to te kary części szczególnej kk, to jest coś nieosiągalnego). Każdy ma w rękach ten sam test i równe szanse. To ma służyć zaproszeniu na aplikację najlepiej nauczonych, jak każdy egzamin.
A kto ustalił, że egzekucji, zabezpieczającego, czy szczególnej kk ma nie być? Zobacz, jaka jest duża liczba (dużych) ustaw na egzaminy korporacyjne. Do KSSiP sporo mniej, w tym kontekście dodatkowo egzekucja, zabezpieczające i szczegółowa kk to nie horror. Pojderzewam, że spora część osób 130+ i 140+ mają to (lepiej lub gorzej) przeczytane.
Gdyby dawali z powyższego pytania - to ludzie by się tego uczyli. A jak nie dają - to są to obszary nieznane.
Kazusy nie są po to, by kogoś ratować. Kazusy są po to, żeby zweryfikować, czy kandydaci rozumieją to, czego się nauczyli.
Zdecydowanie to kazusy, nie test, są częścią o wiele mniej przewidywalną konkursu. Na teście materiał jest jako tako znany - pytania są z tekstów ustaw. Przy kazusach to większa loteria co będzie. A pomysł na rozwiązanie czasem przyjdzie do głowy, czasami nie.
W ogóle zdecydowanie jestem zdania, że powinna być publikowana lista ustaw wymaganych do egzaminu. To absurd, że podaje się w sumie nieograniczony wybór zagadnień.

Niby można z wcześniejszych egzaminów wywnioskować o co chodzi, ale jestem 100% pewna, że to, że nie ma listy ustaw przyczynia się do tego, że ludzie coraz bardziej bazują na statystykach z poprzednich lat. Nieprzewidywalność materiału wg mnie zupełnie niczemu ani nikomu nie służy. I chyba do tej konkluzji sprowadza się nasza rozmowa.

I może to wystarczające (a zarazem najprostsze) rozwiązanie na przyszły rok, żeby uniknąć sytuacji z tego roku - podać ustawy. Bo przecież kandydaci są chętni do nauki, tylko muszą wiedzieć, czego się uczyć.