Konkurs na aplikację ogólną (KSSiP) - 2016 cz. III

  • Autor wątku Autor wątku Prorok P
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
P. Przybysz, Kodeks postepowania administracyjnego. Komentarz, Warszawa 2012 r.

Art. 6 k.p.a. ZASADA LEGALIZMU
Zgodnie z zasadą legalizmu organy administracji publicznej muszą działać na podstawie i w granicach prawa. Działanie niezgodne z prawem to nie tylko takie, które jest podjęte niezgodnie z obowiązującym prawem, ale również takie, które było podjęte bez podstawy prawnej.
Art. 2 Konstytucji RP stanowi swego rodzaju zbiorcze wyrażenie szeregu reguł i zasad, które wprawdzie nie zostały expressis verbis wyrażone w pisanym tekście Konstytucji, ale w sposób immanentny wynikają z aksjologii oraz z istoty demokratycznego państwa prawnego.
Legalność nie może być rozumiana w sposób formalny - jako podejmowanie przez organy administracji takich działań, które są zgodne z tekstem prawa. W państwie prawa konieczna jest także ocena sposoby korzystania z prawa przez administrację. Wiąże się z tym konieczność przestrzegania zasady proporcjonalności oraz zakaz nadużycia prawa przez organy administracji.
Oczekuje się, że w państwie prawa przepisy będą jasne, jednoznaczne i zrozumiałe. Jeżeli jednak tak nie jest, to niejasności i wątpliwości co do treści przepisu prawa nie mogą być intepretowane na niekorzyść strony.
Należy zwrócić uwagę na dyrektywę intepretacyjną nakazującą organom administacji dokonywanie wykładni przepisów, które pozwala je uznać za zgodne z obowiązującymi normami konstytucyjnymi.

Art. 8 k.p.a. ZASADA BUDZENIA ZAUFANIA DO WŁADZY PUBLICZNEJ
Realizacja zasady ogólnej zawartej w przepise jest możliwa w wyniku działania organu w sposób zgodny z zasadami dobrej administracji.
Nie będzie sprzyjać realizacji zasady budzenia zaufania obywateli do władzy publicznej podejmowanie w tej samej sprawie przeciwstawnych działań przez organy Państwa, dokonywanie skrajnie różnej oceny tego samego stanu faktycznego przez organy administracji, jak również zmienność rozstrzygnięć podejmowanych w sprawie przez organy administracji. Naruszeniem zasady budzenia zaufania obywateli do władzy publicznej jest także odmienne traktowanie stron w takiej samej sytuacji faktycznej i prawnej przez różne organy administracji.
Z komentowanego przepisu wynika także zakaz nadużywania prawa przez organ administracji prowadzący postępowanie, tj. zakaz stosowania prawa dla osiągania innych niż cele zamierzone przez ustawodawcę.
Organ administracji nie może uzasadniać nieracjonalności swoich działań treścią przepisów prawa, podważając w ten sposób zaufanie obywateli do władzy ustawodawczej. Jeżeli interpretacja przepisów prawa prowadzi do rezultatów niemożliwych do zaakceptowania w demokratycznym państwie prawa, to obowiązkiem organu jest poszukanie takiego sposobu interpretacji przepisów, który doprowadzi do rezultatów możliwych do przyjęcia.

2. Minister Sprawiedliwości zarządza, w zależności od potrzeb kadrowych sądów i prokuratury, nabór na aplikację ogólną, sędziowską oraz prokuratorską i jednocześnie wyznacza limit miejsc na te aplikacje.

2. Warunkiem dopuszczenia do drugiego etapu konkursu, o którym mowa w ust. 1 pkt 2, jest uzyskanie z testu minimum punktów określonego przez Ministra Sprawiedliwości.

Stan faktyczny - obniżenie progu lub limitu PO pierwszym etapie.

1. Interes prawny.
Prawdopodobnie osoby, które mimo osiągnięcia progu pierwotnego (który osiągnęło 218 osób w limicie 220 osób), a wskutek zmienionego zarządzenia, nie dostały się na aplikację.

2. Obniżenie progu lub limitu po pierwszym etapie:
- przede wszystkim wykładnia językowa: w przepisach nie jest wyrażone, że MS określa/zarządza oraz zmienia/dostosowuje zarządzenie; zatem kompetencję tę należy rozumieć wąsko jako upoważnienie rokrocznie jednorazowe; kompetencji organu administracji publicznej nie wolno domniemywać; chociaż o ile zmianę progu lub limitu jeszcze przed egzaminem dałoby się przełknąć, o tyle zmiana zarządzenia w tym przedmiocie po I etapie jest wyłącznie arbitralnym rozstrzygnięciem godzącym w sprawiedliwość, równe traktowanie względem prawa oraz w pewność regulaminu/przepisów przeprowadzania konkursu i jak najbardziej wpływa na uprawnienia nabyte przez kandydatów po pierwszym etapie;
- jak wyżej, wykładnia językowa: rozporządzenie/ustawa ws. przeprowadzenia konkursu nie wskazują, ażeby po pierwszym etapie komisja/KSSiP/MS mieli jakiekolwiek uprawnienia do zmiany warunków przebiegu egzaminu (czym jest oczywiście wysokość progu); można się w te przepisy zagłębić, a one jasno wskazują kto komu co zgłasza, co ogłasza, co kto komu przekazuje, itd.; nie widać żadnej kompetencji w przedmiocie uznaniowości co do intepretacji całości wyników po pierwszym etapie; kolejno - ustawa nie zakazuje, ażeby nie miała miejsca sytuacja z tego roku - ponieważ, o ile wskazany jest w ramach wyjątku przykład maksymalnej liczby przystępującej do drugiego etapu, to każdy mniejszy wynik mieści się w ramach sytuacji uregulowanej ustawą; jest to więc jedynie sytuacja nieznana z praktyki życiowej (gdyż do tej pory nie miała miejsca), jednak w sensie arytmetycznym była ona do przewidzenia; na zasadzie sprawiedliwości i równości wobec prawa, czym różni się w sensie prawnym sytuacja 218 osób z tego roku od sytuacji z lat ubiegłych - osiągnięcie progu i wejście do drugiego etapu - ażeby w tym roku naruszyć dotyczasową praktykę nieingerowania w zasady przeprowadzania egzaminu;
- ochrona praw nabytych - jak ktoś zgrabnie w tym wątku już kiedyś ujął /nie pamiętam kto/ - osoby, które przekroczyły próg uzyskały uprawnienie w postaci niekonkurowania w drugim etapie z osobami, które nie osiągnęły jedynego wymogu formalnego (progu);
- wykładnia funkcjonalna: noooo to dużo by pisać nt. tego, jak fatalnym rozwiązaniem jest przyznanie, iż MS może w dowolnej chwili ukształtować/zmienić przebieg egzaminu na dowolnym jego etapie, jak bardzo godzi to w zasady państwa prawnego; ratio legis przepisów z rozporządzenia/ustawy dot. aplikacji ogólnej - jak bardzo byłoby bezsensowne, gdyby uznać, że próg ma być ustanawiany po I etapie, nie zaś przed.

ITD. ITD.
Argumentów odnośnie powyższego na forum padło mnóstwo, na ten temat można elaborat napisać. Wziąć przepisy regulujące tę materię (rozporządzenie, ustawa, na podstawie których przebiega nabór), ładnie odczytać, ująć to w zgrabne sformułowania, ładnie ubrać w słowa, zinterpretować stan faktyczny w konteście naruszenia zasady 6 k.p.a. oraz 8 k.p.a., przerzucić przez pryzmat art. 2 oraz art. 7 Konstytucji RP. To tak na pierwszy rzut oka.

Edit: nie dziwcie się, że jednak mylenie gałęzi prawa budzi czasem niesmak. Już niektórzy zdążyli się odwoływać do rebus sic stantibus oraz pacta sunt servanda.
 
Ostatnia edycja:
Nie wiem po co Wy kontynuujecie tą rozmowę. Jak pieniacze, którym trochę do 120pkt zabrakło chcą się dalej boksować mimo, że od ponad tygodnia od wyników I etapu nie ma żadnej informacji o obniżeniu progów czy innych bzdur to niech się boksują. Niech się uczą kazusów, niech tracą urlopy w pracy na darmo a potem przeżywają kolejny zawód. Śmieszą mnie już te teksty o konieczności dopuszczenia do II etapu większej ilości osób. W gruncie rzeczy wiecie, że to obniżenie progów jest bez sensu i nikt na to nie pójdzie. Sami sobie wmawiacie, że tak powinno być, chociaż dobrze wiecie, że byłoby to niesprawiedliwe, ale nadal liczycie, że dostaniecie drugą szansę. Niestety nie dostaniecie, bo nikt w MS czy KSSiP nawet nie bąknął, że taka kwestia jest rozważana. A po tak długim okresie od wyników I etapu decyzja o obniżeniu progów byłaby absurdem i od razu poleciałoby kilkaset skarg do sądu administracyjnego.
 
Ostatnia edycja:
Póki wasza sprawa dojdzie do NSA pozostali będą już na końcu krakowskiej przygody.
 
Z innej beczki - czy uważacie, że skuteczne jest doręczenie pisma procesowego osobie niepełnoletniej ??
hmm, otóż...tak ! A zatem, według SN "dorosły odnosi się nie tylko do osób pełnoletnich, ale także do osób, które w swoim wieku osiągnęły odpowiedni rozwój fizyczny i psychiczny, a nade wszystko swoim zachowaniem na zewnątrz prezentują dojrzałość właściwą osobie pełnoletniej"

To tak na odstresowanie
 
@Prorok P
No to jest kluczowa sprawa. Słuszność słusznością, ale z perspektywy czasu - to się chyba nie opłaca, egzaminy są co rok, prędzej się człowiek kilka razy zdąży dostać niż dotrwa prawomocnego wyroku.
 
Prorok P napisał:
Póki wasza sprawa dojdzie do NSA pozostali będą już na końcu krakowskiej przygody.

Tu chodzi o sam fakt możliwości, że takie skargi się posypią.

Nikt już nie zdecyduje się na obniżenie progów, ponieważ taka decyzja naruszy równość praw uczestników tego konkursu. Jeżeli byłby obniżony próg, osoby poniżej 120pkt, które dzięki temu zabiegowi znalazłyby się w II etapie musiałyby o tym wiedzieć w tym samym czasie co publikacja wyników z testu aby mieć równe szanse na przygotowanie się do II etapu. Pomijam już kwestię pokrzywdzenia tych 218 osób.
Gdyby chcieli obniżać próg wstrzymaliby się z publikację wyników i wyniki zostałyby ogłoszone razem z zarządzeniem Ministra o zmianie progów. Teraz jest to już niedopuszczalne. Z tego co słyszałem w KSSiP na wniosek MS została wszczęta kontrola dochowania procedur w trakcie egzaminu, co może powodować zwłokę z publikacją listy i to jest chyba właśnie powód, dla którego listy jeszcze nie ma. Oczywistą rzeczą jest, że kontrola niczego nie wykaże i egzaminu nikt nie unieważni, ale do momentu jej zakończenia nie można opublikować listy. No niestety trzeba przeprowadzić bzdurną kontrolę na skutek lamentów bandy pieniaczy, którym test nie wyszedł i zaangażowaniu w to mediów. Taki mamy klimat.

Tutaj w artykule również pojawia się wzmianka o tej kontroli jak ktoś jest ciekawy.
***mod***
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
A jeszcze co do tego, że chwytanie się zasad to ostateczność i bezsens - bzdura totalna.
Orzecznictwo dot. zasad jest naprawdę bardzo różnorodne i szerokie, wystarczy poprzeglądać i widać, jak duże daje możliwości, a nie że jest to byle ogólnik.

Dalej za w/w P. Przybyszem:
Zasady ogólne nie są tylko deklaracjami ustawodawcy, ale zawierają treść normatywną i ich naruszenie jest sankcjonowane. Organ administracji, naruszając je, musi liczyć się z tym, że jego działania lub zaniechania zostaną uznane za niezgodne z prawem przez organ sprawujący nadzór lub przez sąd administracyjny.

M. Wierzbowski, Postępowanie administracyjne - ogólne, podatkowe, egzekucyjne i przed sądami administracyjnymi, Warszawa 2013 r.:
Zasada praworządności znajduje często miejsce w orzeczeniach NSA, który wiąże ją z konstytucyjną zasadą państwa prawnego. (...) Naruszenie zasady praworządności zabezpieczone jest sankcją nieważności decyzji administracyjnej, gdy ta została wydana bez podstawy prawnej lub z rażącym naruszeniem prawa, co jest jedną z najczęstszych podstaw w wyrokach sądu administracyjnego wydawanych na niekorzyść organów administracji. (...)
Sąd administracyjny w swoich orzeczeniach zazwyczaj dokładnie bada zgodność decyzji z prawem materialnym i z materiałem zebranym w sprawie, co ogranicza możliwość pozostawienia w mocy decyzji, gdzie prawo byłoby zastosowane w sposób sprzeczny z jego celem.
 
To, że chwytanie się art 8 K.P.A. jest ostatecznością - nie wszystkich zasad tylko tego konkretnego przepisu - usłyszałam na wykładzie aktualnego sędziego NSA. Jest to naprawdę jedna z nielicznych rzeczy, które zapamiętałam z tego wykładu, bo facet kilkakrotnie zaznaczał, że jeśli będziemy kiedykolwiek pełnomocnikami art. 8 mamy stosować bardzo ostrożnie i tylko w ostateczności.
 
Ostatnia edycja:
Do tego należy sobie uzmysłowić, że nawet w byle konkursie krzyżówkowym czy w byle zdrapkach nie do pomyślenia jest, żeby regulamin (prawidłowo ustanowiony i odpowiednio ogłoszony) zmieniał się w trakcie trwania konkursu. A co dopiero państwowy egzamin do KSSiP. W żadnym konkursie sportowym/krzyżówkowym/hazardowym/edukacyjnym/bylejakim-innym nie jest tolerowana zasada zmiany reguł w trakcie jego rozpoczęcia, trwania oraz zakończenia. Fair play.

To chyba tyle na temat wątpliwości prawnych. Szanse do odwołania jak najbardziej są.

Inna sprawa to to, co zostanie postanowione. Jak ktoś już też tutaj ładnie ujął /przepraszam, też nie pamiętam kto/ - aktualnie liczy się rewolucyjna wrażliwość prawna. :)
A na końcu - rozejrzyjcie się po necie, tylko na tym forum lansowany jest pomysł obniżenia progu. O tym może nawet nikt w KSSiP ani w MS nie pomyślał. Robicie zamieszanie, zamiast spokojnie poczekać.
 
Ostatnia edycja:
eurotech napisał:
Do tego należy sobie uzmysłowić, że nawet w byle konkursie krzyżówkowym czy w byle zdrapkach nie do pomyślenia jest, żeby regulamin (prawidłowo ustanowiony i odpowiednio ogłoszony) zmieniał się w trakcie trwania konkursu. A co dopiero państwowy egzamin do KSSiP.

To chyba tyle na temat wątpliwości prawnych. Szanse do odwołania jak najbardziej są.

Inna sprawa to to, co zostanie postanowione. Jak ktoś już też tutaj ładnie ujął /przepraszam, też nie pamiętam kto/ - aktualnie liczy się rewolucyjna wrażliwość prawna. :)
A na końcu - rozejrzyjcie się po necie, tylko na tym forum lansowany jest pomysł obniżenia progu. O tym może nawet nikt w KSSiP ani w MS nie pomyślał. Robicie zamieszanie, zamiast spokojnie poczekać.

Ja tam się ludziom nie dziwie, bo najzwyczajniej w świecie już dostajemy nie powiem czego z tego braku jakichkolwiek informacji. Cała ta kuriozalna dyskusja jest niestety sprowokowana w całości zwlekaniem z ogłoszeniem listy. Reasumując chcemy mieć pewność, że nas nie wyprowadzą w maliny :D
 
Wałkujemy ten temat od tygodnia i nic on nie wnosi w sumie. Od zwolenników obniżenia progu punktowego nie usłyszałem żadnego sensownego argumentu za takim rozwiązaniem poza tym, że "Minister ma prawo to zrobić". Może i ma, może i nie ma. Moim zdaniem na obecną chwilę już na pewno nie ma. Zmianę progów bym dopuszczał przed testem. Może jeszcze bym to zrozumiał, jeśli decyzja byłaby ogłoszona razem z wynikami, chociaż wtedy na miejscu tych 218 od razu walnąłbym skargę. To już nie ma znaczenia, bo progi nie zostały zmniejszone i już nie zostaną. Jak ktoś ma niewiele poniżej progu i nie chce tego przyjąć do wiadomości to niech się uczy i męczy dalej, podziwiam wytrwałość i jednocześnie bezmyślność ale takie jest życie. To się nazywa wyścig szczurów. Jeśli takie osoby wyczują dla siebie szansę, to posuwają się do granic absurdu tak jak tutaj z jakimś obniżaniem progów. No ale i takie osoby są. Mam kolegów, którzy z testu dostali 118pkt i 114pkt. Wczoraj byliśmy na browarze i każdy już pogodził się z wynikami i odpuścił dalszą bezsensowną naukę, przynajmniej przez najbliższy miesiąc. Myślę, że bardzo dużo jest takich osób "normalnych", które po opadnięciu emocji pogodziły się, że zawaliły test.

btw. zostały już tylko dwie opcje, albo przechodzi 218 osób, albo unieważniają egzamin po przeprowadzeniu kontroli. Jak chyba wiecie, unieważnienie egzaminu jest nierealne :D, bo aplikacja zaczęłaby się chyba w połowie 2017 r.
 
Ostatnia edycja:
eurotech napisał:
Do tego należy sobie uzmysłowić, że nawet w byle konkursie krzyżówkowym czy w byle zdrapkach nie do pomyślenia jest, żeby regulamin (prawidłowo ustanowiony i odpowiednio ogłoszony) zmieniał się w trakcie trwania konkursu. A co dopiero państwowy egzamin do KSSiP. W żadnym konkursie sportowym/krzyżówkowym/hazardowym/edukacyjnym/bylejakim-innym nie jest tolerowana zasada zmiany reguł w trakcie jego rozpoczęcia, trwania oraz zakończenia. Fair play.

To chyba tyle na temat wątpliwości prawnych. Szanse do odwołania jak najbardziej są.

Inna sprawa to to, co zostanie postanowione. Jak ktoś już też tutaj ładnie ujął /przepraszam, też nie pamiętam kto/ - aktualnie liczy się rewolucyjna wrażliwość prawna. :)
A na końcu - rozejrzyjcie się po necie, tylko na tym forum lansowany jest pomysł obniżenia progu. O tym może nawet nikt w KSSiP ani w MS nie pomyślał. Robicie zamieszanie, zamiast spokojnie poczekać.

Hmm... Ale... Czekaj, pomijam już kwestię zasad - chociaż podtrzymuję to, co napisałam w poprzednim poście. Zastanowiłam się nad tym na spokojnie i mam więcej wątpliwości niż wcześniej. Od czego Ty chcesz wnieść to odwołanie? Od decyzji odmawiającej wpisu na listę aplikantów? Bo jeśli tak, to organ drugiej instancji odmówi uchylenia decyzji, bo została ona wydana na podstawie ważnego zarządzenia ministra. Mam też wątpliwości, czy jeśli wniesiesz skargę na decyzję organu II instancji, to sąd administracyjny będzie mógł skontrolować samo zarzadzenie w toku postępowania sądowoadministracyjnego w ramach art. 135 p.p.s.a. Chyba nie, ale nie jestem pewna. Nie widzę także podstaw do podważwnie samego zarządzenia w drodze bezpośredniej skargi, bo z tego, co pamiętam art. 3 par. 2 pkt. 4 p. p. s. a. dotyczy aktów o charakterze indywidualnym, a zarządzenie zawiera normy generalne. Ale mogę się mylić. Zostaje chyba tylko TK? Czy nie? Ktoś wie jak się podważa zarządzenia ministra? Nie mam dostępu do komentarzy i nie mam jak spr, a to mnie będzie teraz gryzło...

(Rozważania mają charakter czysto teoretyczny, proszę nie najeżdżajcie na mnie - nie chcę się kłócić - po prostu mnie to zaintrygowało)
 
Ostatnia edycja:
Ostatnie zdanie niepotrzebne, nie ma potrzeby w tym wątku grozy wprowadzać. ;)

Miałam na myśli odwołanie od decyzji Dyrektora KSSiP. O zaskarżeniu zarządzenia ministra nie myślałam, bo nie mam przekonania, czy w ogóle się da, ono tu raczej uchodzi za akt prawa wewnętrznego.

Najważniejsza uwaga do powyższego: decyzja Dyrektora KSSiP nie jest wydawana na podstawie zarządzenia MS. Zarządzenie nie może być podstawą do decyzji administracyjnej. To zarządzenie reguluje tylko próg, nie jest podstawą prawną dla dalszych organów.
Dyrektor KSSiP wydaje decyzję na podstawie ustawy o KSSiP (bodajże, wybacz, nie chce mi się teraz sprawdzać).

(Sorry, jak wcześniej będę pisała ciągiem, bez podawania sygnatur orzeczeń, które wybrałam, bo w przeciwnym razie cały wieczór bym spędziła...)
R. Hauser, M. Wierzbowski, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, Warszawa 2013 r.:
Art. 134 p.p.s.a.:
Sąd administracyjny nie jest związany zarzutami i wnioskami zawartymi w skardze złożonej przez legitymowany podmiot. Żadna część zaskarżonej decyzji lub aktu nie korzysta z domniemania prawidłowości.
Sąd dokonuje oceny zaskarżonej decyzji z punktu widzenia jej zgodności z prawem, niezależnie od sformułowanych w skardze twierdzeń i zarzutów. Ta ocena musi być jednak dokonywana w granicach danej sprawy, określonych w kwestionowanym w skardze rozstrzygnięciu.
Sąd I instancji nie ma obowiązku badania wszelkich aspektów sprawy, a więc także takich, które nie mają znaczenia dla oceny legalności zaskarżonego aktu, ALE obowiązek ten aktualizuje się jedynie w stosunku do aspektów istotnych.
Granice zaskarżenia aktu lub czynności nie zawsze pokrywają się z granicami rozpoznania sprawy przez sąd. Te ostatnie mogą być bowiem często szersze od zakresu zaskarżenia. Granice rozpoznania sprawy wyznaczone są przez granice sprawy administracyjnej, która powinna być rozumiana w znaczeniu materialnoprawnym, a nie procesowym. Zakresem rozpoznania sądu stają się więc wszystkie czynności i akty wydane w danej sprawie administracyjnej, niezależnie od tego, w jakim stadium postępowania i w jakim trybie zostały podjęte.

Uważam, że sąd będzie mógł w ramach postępowania ubocznego (wpadkowego) rozpoznać również zarządzenie MS - ale jako istotne zagadnienie mające bezpośredni wpływ na decyzję Dyrektora KSSiP. Natomiast wg mnie sąd nie ma środków do tego, aby samodzielnie zarządzeniem MS się zająć.
Decyzja Dyrektora KSSiP zostanie wydana na podstawie ustawy, ale należałoby wykazać wadliwość podjętej decyzji w kontekście zmiany zarządzenia MS. Trudno ignorować akty ministra jako podmiotu sprawującego nadzór nad aplikacją.
Co więcej, aktualnie piłka jest po stronie Dyrektora KSSiP - to on ogłasza listę zakwalifikowanych do drugiego etapu, a także on ogłasza listę zakwalifikowanych ostatecznie na aplikację ogólną - nie widać tam konieczności współpracy bądź konsultacji z MS. Zatem nieuwzględnienie kandydata, który powinien znaleźć się na aplikacji, a przez konkurencję w drugim etapie (przy dopuszczeniu osób spod pierwotnego progu) awansu nie uzyskał - należy wskazać na wyłączną odpowiedzialność Dyrektora - bo to on podejmuje decyzję niezgodną, zdaniem skarżącego, z przepisami wspomnianymi już:
- warunkiem dopuszczenia do drugiego etapu jest osiągniecie progu;
- liczba punktów z obu etapów sumuje się.
A uprawnionych na liście nie ma, tylko jacyś inni. Jakim prawem? :)

Mogłabym dla unaocznienia wskazać na analogię (dość odległą, ale niech będzie, bo to w sumie podobna sytuacja): postępowanie z końca zeszłego roku w TK. Uchwały sejmu są wyjęte spod jurysdykcji TK, jednak Trybunał musiał je zbadać, ażeby móc ocenić całość sprawy. Trybunał nie miał na uchwały wiążącego wpływu (bo nie posiada takich kompetencji), jednak siłą rzeczy konsekwencją orzeczenia TK jest uznanie, że tamte uchwały okazały się być bezskuteczne (nie miały mocy prawnej).
 
Ostatnia edycja:
Listy jak nie było, tak nie ma. Nie myślałem nawet w snach, że przedłuży się to już o drugi weekend. No ale nic, musimy czekać. Dziś KSSiP pracuje, normalny dzień roboczy odrabiany za 31 października, także teoretycznie dziś może być jakaś informacja. A jak nie to jeszcze 3 dni- pon, wt, śr.
 
eurotech napisał:
Ostatnie zdanie niepotrzebne, nie ma potrzeby w tym wątku grozy wprowadzać. ;)

Miałam na myśli odwołanie od decyzji Dyrektora KSSiP. O zaskarżeniu zarządzenia ministra nie myślałam, bo nie mam przekonania, czy w ogóle się da, ono tu raczej uchodzi za akt prawa wewnętrznego.

Najważniejsza uwaga do powyższego: decyzja Dyrektora KSSiP nie jest wydawana na podstawie zarządzenia MS. Zarządzenie nie może być podstawą do decyzji administracyjnej. To zarządzenie reguluje tylko próg, nie jest podstawą prawną dla dalszych organów.
Dyrektor KSSiP wydaje decyzję na podstawie ustawy o KSSiP (bodajże, wybacz, nie chce mi się teraz sprawdzać).

(Sorry, jak wcześniej będę pisała ciągiem, bez podawania sygnatur orzeczeń, które wybrałam, bo w przeciwnym razie cały wieczór bym spędziła...)
R. Hauser, M. Wierzbowski, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, Warszawa 2013 r.:
Art. 134 p.p.s.a.:
Sąd administracyjny nie jest związany zarzutami i wnioskami zawartymi w skardze złożonej przez legitymowany podmiot. Żadna część zaskarżonej decyzji lub aktu nie korzysta z domniemania prawidłowości.
Sąd dokonuje oceny zaskarżonej decyzji z punktu widzenia jej zgodności z prawem, niezależnie od sformułowanych w skardze twierdzeń i zarzutów. Ta ocena musi być jednak dokonywana w granicach danej sprawy, określonych w kwestionowanym w skardze rozstrzygnięciu.
Sąd I instancji nie ma obowiązku badania wszelkich aspektów sprawy, a więc także takich, które nie mają znaczenia dla oceny legalności zaskarżonego aktu, ALE obowiązek ten aktualizuje się jedynie w stosunku do aspektów istotnych.
Granice zaskarżenia aktu lub czynności nie zawsze pokrywają się z granicami rozpoznania sprawy przez sąd. Te ostatnie mogą być bowiem często szersze od zakresu zaskarżenia. Granice rozpoznania sprawy wyznaczone są przez granice sprawy administracyjnej, która powinna być rozumiana w znaczeniu materialnoprawnym, a nie procesowym. Zakresem rozpoznania sądu stają się więc wszystkie czynności i akty wydane w danej sprawie administracyjnej, niezależnie od tego, w jakim stadium postępowania i w jakim trybie zostały podjęte.

Uważam, że sąd będzie mógł w ramach postępowania ubocznego (wpadkowego) rozpoznać również zarządzenie MS - ale jako istotne zagadnienie mające bezpośredni wpływ na decyzję Dyrektora KSSiP. Natomiast wg mnie sąd nie ma środków do tego, aby samodzielnie zarządzeniem MS się zająć.
Decyzja Dyrektora KSSiP zostanie wydana na podstawie ustawy, ale należałoby wykazać wadliwość podjętej decyzji w kontekście zmiany zarządzenia MS. Trudno ignorować akty ministra jako podmiotu sprawującego nadzór nad aplikacją.
Co więcej, aktualnie piłka jest po stronie Dyrektora KSSiP - to on ogłasza listę zakwalifikowanych do drugiego etapu, a także on ogłasza listę zakwalifikowanych ostatecznie na aplikację ogólną - nie widać tam konieczności współpracy bądź konsultacji z MS. Zatem nieuwzględnienie kandydata, który powinien znaleźć się na aplikacji, a przez konkurencję w drugim etapie (przy dopuszczeniu osób spod pierwotnego progu) awansu nie uzyskał - należy wskazać na wyłączną odpowiedzialność Dyrektora - bo to on podejmuje decyzję niezgodną, zdaniem skarżącego, z przepisami wspomnianymi już:
- warunkiem dopuszczenia do drugiego etapu jest osiągniecie progu;
- liczba punktów z obu etapów sumuje się.
A uprawnionych na liście nie ma, tylko jacyś inni. Jakim prawem? :)

Mogłabym dla unaocznienia wskazać na analogię (dość odległą, ale niech będzie, bo to w sumie podobna sytuacja): postępowanie z końca zeszłego roku w TK. Uchwały sejmu są wyjęte spod jurysdykcji TK, jednak Trybunał musiał je zbadać, ażeby móc ocenić całość sprawy. Trybunał nie miał na uchwały wiążącego wpływu (bo nie posiada takich kompetencji), jednak siłą rzeczy konsekwencją orzeczenia TK jest uznanie, że tamte uchwały okazały się być bezskuteczne (nie miały mocy prawnej).



Nie wiem czy mnie przekonujesz. Wydaje mi się, że granice zaskarżenia dotyczą sytuacji, w której ktoś np. zaskarżył część decyzji, a wadliwa jest cała. Albo na przykład ktoś zaskarżył tylko decyzję organu II instancji i nie wnosił o uchylenie decyzji organu I instancji, a wadliwe są obie - wtedy można obie uchylić (chociaż to bardziej 135 p.p.s.a). Sąd administracyjny może też zbadać sprawę niezależnie od zarzutów (poza sytuacją, kiedy bada int. pod. etc. - ale to wszyscy wiemy), ale to z kolei oznacza, że może stwierdzić, że decyzja jest błędna, mimo że zarzuty podniesione przez stronę były nietrafne. Mnie się wydaje, że jedynym sposobem na zapewnienie sobie skuteczności skargi byłoby chyba wcześniejsze podważenie zarządzenia. Inaczej sąd przekroczy zakres swojej właściwości. Chyba. Nadal nie jestem pewna. Kurczę, chcę moje komentarze ;/

W ogóle to zarządzenie jest przecież aktem prawa wewnętrznego i wiąże jednostki podległe organowi, który je wydał. W tym wypadku wiązałoby dyrektora KSSIP-u, więc on raczej nie mógłby chyba sporządzić listy niezgodnej z zarządzeniem. A pisząc o tym, że KSSIP wydaje decyzję na podstawie zarządzenia miałam na myśli to, że jest to treść zarządzenia warunkuje treść listy, a to kto jest dopuszczony do egzaminu, a w rezultacie - kto zdaje. Skrót myślowy. Ale i tak - problematyczne to wszystko.

Ok, słoneczka, zostawiam ten temat, mamy weekend, czas odpocząć, a nie zajmować się bzdetami. Miłej soboty wszystkim życzę! Nie przejmujcie się tak strasznie listą na pewno niedługi będzie. A ja tymczasem znikam ;)
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Innymi słowy, sąd administracyjny może rozpoznać wszystkie akty i czynności administracyjne w granicach sprawy, ale zarządzenie nie jest aktem administracyjnym, a zakres kognicji sądu ogranicza art. 3 p.p.s.a. Zastanawiam się ewentualnie nad możliwością odmowy zastosowania przez sąd zarządzenia jako aktu niezgodnego z Konstytycją, ale to chyba zbyt daleko posunięte. Jak myślicie?

Btw. Czy mod mógłby połączyć moje posty? Wygasł mi czas na edycję.
 
Sąd nie tylko mógłby, ale musiałby zbadać całość przepisów regulujących zasady przeprowadzenia egzaminu (ustawy, rozporządzenie, zarządzenia również), bo inaczej nie wiedziałby, czy decyzja jest prawidłowa, czy nie. Nie przekroczy swojej właściwości, bo w zakresie zarządzenia nie będzie orzekał. Będzie orzekał co do decyzji.

Nie da się podważyć tego zarządzenia.

Dyrektor KSSiP wydaje decyzję samodzielnie, więc mógłby zignorować zarządzenie zmieniające i wydać listę mając na względzie próg ustalony na dzień przeprowadzenia testu - czyli 120 pkt. Ale w praktyce mało prawdopodobne.

Edit: Dlaczego tylko akty i czynności administracyjne? Sąd musi przede wszystkim w tym wypadku badać stan prawny, żeby ocenić zgodność decyzji z prawem. Uwzględniając wszystkie regulacje na ten temat. Zarządzenie też.
 
Ostatnia edycja:
eurotech napisał:
Sąd nie tylko mógłby, ale musiałby zbadać całość przepisów regulujących zasady przeprowadzenia egzaminu (ustawy, rozporządzenie, zarządzenia również), bo inaczej nie wiedziałby, czy decyzja jest prawidłowa, czy nie. Nie przekroczy swojej właściwości, bo w zakresie zarządzenia nie będzie orzekał. Będzie orzekał co do decyzji.

Nie da się podważyć tego zarządzenia.

Dyrektor KSSiP wydaje decyzję samodzielnie, więc mógłby zignorować zarządzenie zmieniające i wydać listę mając na względzie próg ustalony na dzień przeprowadzenia testu - czyli 120 pkt. Ale w praktyce mało prawdopodobne.

Edit: Dlaczego tylko akty i czynności administracyjne? Sąd musi przede wszystkim w tym wypadku badać stan prawny, żeby ocenić zgodność decyzji z prawem. Uwzględniając wszystkie regulacje na ten temat. Zarządzenie też.

Bo art. 135 p.p.s.a. reguluje kwestie związane z postępowaniem wypadkowym. I to właśnie on pozwala np. na uchylenie decyzji I instancji. To jest właśnie to orzekanie poza granicami zaskarżenia, o którym pisałaś. Ale sąd nie może na jego podstawie uchylić zarządzenia, bo to przekracza jego uprawnienia. A orzekając w sposób sprzeczny z zarządzeniem wydałby wyrok contra legem. Bo zarządzenie jest źródłem prawa.

A dyrektor KSSIP nie może go zignorować, bo organy adm. działają na podstawie i w granicach prawa rozumianego literalnie. I interpretacji może dokonywać dopiero sąd.
 
Ostatnia edycja:
Przecież napisałam, że sąd nie będzie orzekał w sprawie zarządzenia.
Czym innym jest badanie sprawy, a czym innym jest orzekanie.
Zarządzenie będzie analizował tylko jako kwestię poboczną, ale jako kwestię istotną dla sprawy.

Główny argument to taki, że lista powinna być oparta o próg ustalony na dzień przeprowadzenia egzaminu. Bo sąd nie będzie się nawet odnosił co do zarządzenia zmieniającego - ono nie będzie zgodne lub niezgodne z prawem (bo tego się nie da stwierdzić w tym postępowaniu). Ta decyzja będzie nieprawidłowa, bo oparta o zarządzenie "progowe", o które nie powinna być oparta. Konsekwencją tego orzeczenia będzie to, że zarządzenie zmieniające istnieje i ma się dobrze, ale ustalone w takich okolicznościach (chronologicznych) nie wywołało skutków dla wyników tego testu, który to test odbył się wcześniej.
To, że MS zmieniłby zarządzenie nie oznacza, że poprzednie zarządzenie nie istniało. Istniało i wywoływało skutki prawne. A Dyrektor wydając listę musi wziąć pod uwagę odpowiednie zarządzenie - pierwotne lub zmienione.
To nie jest contra legem, tylko niedziałanie prawa wstecz.

Edit: Zarządzenie zmieniające nie spowoduje, że wygumkowuje się zarządzenie pierwotne (ono istniało i działało), nie może być też zastosowana fikcja, że próg obniżony istniał od momentu wydania pierwotnego zarządzenia. Do dnia wydania zarządzenia zmieniającego obowiązuje zarządzenie z progiem 120 pkt. i powinno być respektowane przez wszelkie organy. Test już się odbył, jakie zarządzenie ma obowiązywać na dzień przeprowadzenia testu?

Edit2: 134 p.p.s.a. to granice orzekania sądu i tylko do tego artykułu się odnosiłam.
 
Ostatnia edycja:
eurotech napisał:
Przecież napisałam, że sąd nie będzie orzekał w sprawie zarządzenia.
Czym innym jest badanie sprawy, a czym innym jest orzekanie.
Zarządzenie będzie analizował tylko jako kwestię poboczną, ale jako kwestię istotną dla sprawy.

Główny argument to taki, że lista powinna być oparta o próg ustalony na dzień przeprowadzenia egzaminu. Bo sąd nie będzie się nawet odnosił co do zarządzenia zmieniającego - ono nie będzie zgodne lub niezgodne z prawem (bo tego się nie da stwierdzić w tym postępowaniu). Ta decyzja będzie nieprawidłowa, bo oparta o zarządzenie "progowe", o które nie powinna być oparta. Konsekwencją tego orzeczenia będzie to, że zarządzenie zmieniające istnieje i ma się dobrze, ale ustalone w takich okolicznościach (chronologicznych) nie wywołało skutków dla wyników tego testu, który to test odbył się wcześniej.
To, że MS zmieniłby zarządzenie nie oznacza, że poprzednie zarządzenie nie istniało. Istniało i wywoływało skutki prawne. A Dyrektor wydając listę musi wziąć pod uwagę odpowiednie zarządzenie - pierwotne lub zmienione.
To nie jest contra legem, tylko niedziałanie prawa wstecz.

To jest ogólna zasada, generalnie jest wiele przypadków, że prawo działa wstecz, jeżeli wynika to z celu aktu prawnego. Zasada niedziałania prawa wstecz to generalnie jest postulat a nie jakaś nienaruszalna zasada. Odnośnie praw nabytych w tym wypadku raczej nie doszłoby do ich naruszenia. Ktoś kilkanaście postów temu napisał, że te 218 osób nabyło prawo jedynie do udziału w II etapie i nic więcej. Generalnie wypada się z tym zgodzić.
 
Ostatnia edycja:
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra