Konkurs na aplikację ogólną (KSSiP) - 2016

  • Autor wątku Autor wątku Tylko Prawo
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
No, akurat przepis o korzeniach ma istotne znaczenie praktyczne i jest sensownie ukształtowany, ba, nawet bardzo sensowne jest odmienne uregulowanie sprawy zwisających gałęzi i korzeni - o ile gałęzie widać i można przewidzieć, że będą nam w czymś przeszkadzać i dzięki temu możemy zawczasu wyznaczyć sąsiadowi termin do ukrócenia ogrodniczego zamachu na nasza przestrzeń, to już w wypadku korzeni tak pięknie nie jest, bo ich zazwyczaj nie widać (chyba, że ktoś ma georadar w oczach). Wyjątkowo ustawodawca był do bólu logiczny i życiowy, jeden z nielicznych przepisów który da się wziąć na chłopski rozum.

Wyobraźcie sobie, że np. są prowadzone jakieś prace w ziemi, a tu niespodziewanie natykacie się na korzenie... dzięki temu, że nie musicie się kontaktować z sąsiadem w sprawie cięcia korzeni i ich zagospodarowania, to po prostu bierzecie narzędzie w łapki i usuwacie zawalidrogi.
 
Nie chodzi przecież o to, że ich nie widać tylko o to że gałęzie może usunąć ze swojej posesji a korzenie nie. W przypadku tych ostatnich trzeba by zezwolić mu na wejście na własną działkę;)
 
odczuwalne jest nawet na forum zmęczenie materiału, skoro zebrało się nam w nocy na fruwanie pod poziom rozmyślań przewspaniałych ludzi w SN :D
 
napisze ktoś, w jakich godzinach jest przeprowadzony egzamin?

przyznam bez bicia ze nie chcę mi sie przedzierać przez stronę kssip, a chcę znajomej niespodziankę zrobić i jej na miejscu pokibicować
 
Pytanie do starszaków: długo zajmuje przenoszenie odpowiedzi na kartę? Zastanawiam się czy od razu zamalowywać kratki, czy na spokojnie po zaznaczeniu odpowiedzi?
 
Moim zdaniem lepiej od razu, rok temu zostawiłem to na koniec i zostało mi naprawdę mało czasu na przeniesienie odpowiedzi. Chociaż zapewne wynikało to takze z tego,że zbyt długo rozmyślałem nad niektórymi pytaniami.
 
Ostatnia edycja:
Ja zawsze robię tak, że rozwiązują stronę i potem od razu wracam do tych pytań i przenoszę te 4 - 5 odpowiedzi na kartę. Lepiej od razu zaznaczać bo potem się już nie myśli czy aby na pewno odp była poprawna bo zaznaczonych odp już poprawić się nie da.

W jakim czasie pojawiają się wyniki z testu? Mam nadzieję, że jednak pozwolą nam zabrać arkusze...
 
Z doświadczenia z aplikacji radcowskiej powiem, że przenoszenie odpowiedzi może trwać dłużej niż się może wydawać - mi zajęło to ok. 45 minut. Nie można sobie pozwolić na jakikolwiek błąd w przenoszeniu odpowiedzi, więc ja radzę to robić powoli i z namysłem. Kategorycznie odradzam zamalowywania od razu i bezwględnej wiary w przesąd, że pierwszy wybór zawsze najlepszy.

Też podchodzę do konkursu na ogólną w tym roku. Mam jednak o tyle trudniej, że jeszcze jutro mam do zdania kolokwium na radcowskiej ;p Czy jeszcze ktoś z piszących tutaj jest aktualnie na korporacyjnej i próbował godzić naukę na kolokwia z nauką do środowego egzaminu?
 
HouseMD napisał:
Ja zawsze robię tak, że rozwiązują stronę i potem od razu wracam do tych pytań i przenoszę te 4 - 5 odpowiedzi na kartę. Lepiej od razu zaznaczać bo potem się już nie myśli czy aby na pewno odp była poprawna bo zaznaczonych odp już poprawić się nie da.

W jakim czasie pojawiają się wyniki z testu? Mam nadzieję, że jednak pozwolą nam zabrać arkusze...

A ja nie chce tych arkuszy ze sobą brać, bo wiem, że jak zacznę sprawdzać odpowiedzi, to mnie szlag trafi :D
 
2 maks 3 dni, ale jeżeli jednak pozwolą brać testy to tak naprawdę wynik znasz po kilku godzinach od wyjścia ;p
 
Wojdent ja również jestem na korporacyjnej. Nie jest łatwo to jakoś razem poukładać. Dobrze wiadomo jak to wygląda w kancelariach, zwłaszcza godziny pracy są prowizoryczne. Nigdy nie wiadomo kiedy wreszcie uda się wyrwać i wrócić do domu - przecież zawsze jest coś jeszcze do zrobienia :-) A na którym roku jesteś?
 
Odłożyłem właśnie na półkę ostatnią partię notatek. Po prawie 6 miesiącach codziennych przygotowań mogę powiedzieć, że zrobiłem co w mojej mocy żeby w środę cieszyć się ze zbliżającego się II etapu. Pomimo kilkunastokrotnej lektury kodeksów i ustaw mam na chwilę obecną mętlik w głowie; mylą się organy, terminy, zażalenia itp. Robię sobie odpoczynek od przepisów, forum i wszystkiego co związane z egzaminem aż do środowego popołudnia.
Życzę szczerze wszystkim powodzenia i błędów wynikających wyłącznie z niewiedzy a nie roztargnienia czy przenoszenia odpowiedzi na kartę. Niech wygrają najlepsi;) Powodzenia!
 
Ja czytam ze ktos przeczytał kodeksy kilkanascie razy to dostaje pier***a, naprawde. Z całym szacunkiem, ale zastanawiam sie wtedy, czy to ta osoba jest na tyle słaba ze musi wszystko przeryc az tyle razy (oczywiscie podziwiam za determinację pracowitość i wytrwałość), czy tez inni sa na tyle genialni ze dostają sie na ta aplikacje po ogarnięciu kodeksow 2-3 razy...

Osobiście przeczyatalam wszysttko 2 razy, niektóre rzeczy 3 razy, teraz na szybkości robie powtórki wszystkiego, i mam nadzieje ze przy takim nakładzie pracy rowniez uda mi sie dostac, wielka nadzieje... I według mnie nawet przerobienia tego wszystkiego te 2-3 razy to jest kawał dobrej roboty, a gdzie i kiedy czas na kilkanascie, to naprawde pojęcia nie mam...
 
duska1958 napisał:
Ja czytam ze ktos przeczytał kodeksy kilkanascie razy to dostaje pier***a, naprawde. Z całym szacunkiem, ale zastanawiam sie wtedy, czy to ta osoba jest na tyle słaba ze musi wszystko przeryc az tyle razy (oczywiscie podziwiam za determinację pracowitość i wytrwałość), czy tez inni sa na tyle genialni ze dostają sie na ta aplikacje po ogarnięciu kodeksow 2-3 razy...

Osobiście przeczyatalam wszysttko 2 razy, niektóre rzeczy 3 razy, teraz na szybkości robie powtórki wszystkiego, i mam nadzieje ze przy takim nakładzie pracy rowniez uda mi sie dostac, wielka nadzieje... I według mnie nawet przerobienia tego wszystkiego te 2-3 razy to jest kawał dobrej roboty, a gdzie i kiedy czas na kilkanascie, to naprawde pojęcia nie mam...


No widzisz, inni są tacy tępi, że muszą czytać kilkanaście razy, ci jeszcze inni, którzy czytają 2-3 razy, robią potem wyniki pod tytułem 70-80 pkt, bo takie o dziwo są. Sugeruje powściągnąć język i nie deprecjonować czyjejś pracy. Twój komentarz nasuwa na myśl to, że jesteś po prostu zła, że inni będą lepiej przygotowani. Nikt nie bronił Ci się więcej uczyć i uwierz, że to normalne przygotowywać się do tego egzaminu kilka miesięcy.
 
Ostatnia edycja:
Nie deprecjonuję niczyjej pracy, po prostu dziwie sie ze sa ludzie którzy przeczytali materiał az tyle razy, a równocześnie ich podziwiam, bo sama czytając materiał po raz 3 mam go serdecznie dość i wiecej po prostu by mi sie nie chciało.
I nie przesadzajmy, wyniki poniżej 100 pkt to maja chyba osoby ktore kodeksy widziały na oczy maksymalnie raz, a całej reszty ustaw w ogole nie czytały ;)
Sama ucze sie 3,5 miesiaca i nigdzie nie napisałam ze przygotowanie sie przez kilka miesiecy do tego egzaminu jest niepoważne ;)
 
W sumie to ja rozumiem duske1958, bo po prostu nie każdy jest w stanie przeczytać kodeksów po kilkanaście razy nawet przez te kilka miesięcy. Niektórzy mają pracę, inne zajęcia, i choćby chcieli tylko część dnia mogą poświęcić na naukę. Jeśli ktoś przeczytał kodeksy po kilkanaście razy przed egzaminem, to najwidoczniej przez ostatnie parę miesięcy nie musiał martwić się o nic innego. Nie żebym miał o to pretensje (takie życie), ale to w duchu wkurza, że inni mają lepiej niż ja ; p .
 
duska1958 napisał:
Ja czytam ze ktos przeczytał kodeksy kilkanascie razy to dostaje pier***a, naprawde. Z całym szacunkiem, ale (...)

Spokojnie, nie każdy czyta tyle razy kodeksy ile HouseMD ;) To przypadki incydentalne i później takie incydentalne przypadki mają powyżej 140 pkt. na prawie 1500-1800 osób.

Ale z jedną rzeczą trochę przesadziłaś, to że tyle razy ktoś czyta to nie dlatego, że jest tępy, tylko dlatego, że chce jak najlepiej przyswoić materiał, to chyba oczywiste.

Aby podtrzymać Cię na duchu - osobiście przeczytałam wszystkie kodeksy po jednym razie i do tego w lipcu (+ oczywiście niektóre przepisy do za przeproszeniem za*ygania naczytało się na studiach). Notatki mam do każdej ustawy porobione, też przeczytałam je może z raz, dwa to góra. Resztę wszystko testy. Leniwa jestem na to...:P Podziwiam czytanie wszystkiego kilkukrotnie, nie chciałoby mi się znowu tego czytać...:P Boże, gdybym ja to tyle razy miała przeczytać to bym omnibusem była na tym teście :D
Na radcowskiej miałam 2. wynik w izbie na 105 osób. Da się? Da się, nie trzeba wcale czytać wszystkiego po milion razy by poszło nienajgorzej. Może rekordowego wyniku się nie wykręci, ale nam przecież chodzi o to, by się dostać, prawda? Z drugiej strony warto pamiętać, że nakład pracy jest zazwyczaj wprost proporcjonalny do uzyskanego wyniku i nie ma później co się dziwić, że jeden ma wynik 100, drugi 140. Dlatego nie miałabym do siebie pretensji gdybym nie przeszła dalej, skoro zrobiłam może 1/10 z tego co niektórzy... :) Tym bardziej, że testy na ogólną są układane inaczej i jest trudniej... :rolleyes:

Dasz radę, skup się na powtórkach i wymiataczami się nie przejmuj, to są osoby które idą na rekord punktowy a nie tam marny II etap:P
 
Wiecie ja popieram osobę, która dziwi się, że ktoś może czytac tyle razy kodeksy. Ja również czytałam je w sumie mało i niektóre dośc pobieżnie. Uważam, że jeżeli, ktoś jest na tyle słaby, żeby czytac je pare razy to jego sprawa. Wiem, ze każdy chce wypaśc jak najlepiej, w końcu jakby nie było to rywalizacja, do której trzeba się należycie przygotowac, ale nie na tyle, zeby poświęcac wszystko, bo egzamin, bez przesady. Owszem osoby, które przeczytały tyle z pewnością są oczytane z kodeksami, ale jak sama HouseMD stwierdziła już mylą jej się terminy, zażalenia, więc po co to? Lepiej przeczytac mniej, ale ze zrozumieniem. Wiecie na egzaminie liczy się więdza, ale największy czynnik wpływający na wynik testu to stres, bo co z tego, że ktoś tyle sie oczytał, jak będąc zestresowanym niektórzy i tak wszystko zapomnają i mają zaniki pamięci?;). Ja z nauką biorę już na wstrzymanie, nie ma sensu powtarzac czegoś, co potem w stresie jeszcze bardziej się pomiesza. Uważam, że to co umiem jest wystarczające, a teraz trzeba się relaksowac i zdac egzamin z wynikiem ponadprzecietnym;)
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra