Pomocy...ręce mi opadają...
Prowadzę firmę spedycyjną, firma X wykonała usługę transportową w czerwcu nie wysłali dokumentów potwierdzających wykonanie zlecenia ani faktury(niby wysłali zwykłym listem) - nie mam.
W sierpniu odezwali się o pieniążki na co dostali informacje, że nie mam faktury.
We wrześniu otrzymaliśmy wezwanie do zapłaty od Kaczmarski Inkasso. W ten sam dzień po rozmowach przewoźnik wysłał skany dokumntów (termin płatności zaakceptowany przez firmę X 60 dni od daty dostarczenia dokumentów i faktury).
Do Kaczmarskiego nie docierają żadne tłumaczenia e-maile rozmowy skany nic jest faktura... Płać !!! Nic ich nie interesuje, że umowa, że warunki, że terminy mam zapłacić i już bo jak nie to windykator terenowy, sąd i wpis do KRD.
Pismo od prawnika wraz z pełnomocnictwem w sprawie - nic cały czas nękają nas.
Minęło 28 dni od pierwszej groźby a w google na pierwszej pozycji informacja:
"Uwaga ta firma jest Dłużnikiem - Dług tej firmy wynosi xxx zł
Reklama gielda.kaczmarski.pl/Giełda/Wierzytelności
Możesz go kupić na Giełdzie Wierzytelności.
Partner KRD BIG S.A. · 25 lat doświadczenia"
Jak jestem dłużnikiem skoro fakturę dostarczona we wrześniu?
Nie uważam, że mam zapłacić pieniądze już, zapłacę owszem jak przyjdzie pora.
Czy mogę cos z tym zrobić, zgłosić nękanie bezpodstawną próbę wyłudzenia pieniędzy ?
A może się mylę może muszę zapłacić, mimo iż wezwanie i dokumenty dotarły w ten sam dzień ?
Zgłoszenie na policję nic nie dało, pan sporządził notatkę i kazał do sądu iść, a najlepiej zapłacić i po problemie. Ciekawe kto zapłaci 510 za windykację.
Zgłaszać do prokuratury? Czy radca prawny ma złożyc dokumenty w sądzię ?
Art 15 pkt 2 i 3 ?
Proszę o info, które rozwiązanie wybrać - mam ochotę otrzeć nosa specjalistom od zastraszania. Czy jest w ogóle na to szansa ?