M
marzena12345a
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2011
- Odpowiedzi
- 13
Witam.
5 dni temu sprzedałam auto. Kupujący sprawdzał dokładnie auto , jeździł nim po mieście , uznał że wszystko jest ok i uzgodniliśmy cenę. Odjechał.
Po kilku godzinach zadzwonił , że samochód zaczął "kopcić" , że rozkręca silnik wymienia świece , przewody aby je sprawdzić. Przy zakupie zapewniałam go iż w/w rzeczy są w pełni sprawne. Po dwóch dniach znów zadzwonił , że był u mechanika , który stwierdził że samochód bierze olej i naprawa będzie kosztowała 1000zł.
Odpowiedziałam kupującemu , że samochód nie "kopcił" i nie mam pojęcia co się stało. Mimo to kupujący żąda pieniędzy za naprawę. Jestem osobą prywatną i pierwszy raz w takiej sytuacji.
Nie wiem jak się zachować , nie wiem czy "skatował" to auto czy próbuje wyłudzić pieniądze. Jak sądzicie co zrobić?
5 dni temu sprzedałam auto. Kupujący sprawdzał dokładnie auto , jeździł nim po mieście , uznał że wszystko jest ok i uzgodniliśmy cenę. Odjechał.
Po kilku godzinach zadzwonił , że samochód zaczął "kopcić" , że rozkręca silnik wymienia świece , przewody aby je sprawdzić. Przy zakupie zapewniałam go iż w/w rzeczy są w pełni sprawne. Po dwóch dniach znów zadzwonił , że był u mechanika , który stwierdził że samochód bierze olej i naprawa będzie kosztowała 1000zł.
Odpowiedziałam kupującemu , że samochód nie "kopcił" i nie mam pojęcia co się stało. Mimo to kupujący żąda pieniędzy za naprawę. Jestem osobą prywatną i pierwszy raz w takiej sytuacji.
Nie wiem jak się zachować , nie wiem czy "skatował" to auto czy próbuje wyłudzić pieniądze. Jak sądzicie co zrobić?