Kupujący chce zwrotu kosztów naprawy auta

  • Autor wątku Autor wątku marzena12345a
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

marzena12345a

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2011
Odpowiedzi
13
Witam.
5 dni temu sprzedałam auto. Kupujący sprawdzał dokładnie auto , jeździł nim po mieście , uznał że wszystko jest ok i uzgodniliśmy cenę. Odjechał.
Po kilku godzinach zadzwonił , że samochód zaczął "kopcić" , że rozkręca silnik wymienia świece , przewody aby je sprawdzić. Przy zakupie zapewniałam go iż w/w rzeczy są w pełni sprawne. Po dwóch dniach znów zadzwonił , że był u mechanika , który stwierdził że samochód bierze olej i naprawa będzie kosztowała 1000zł.
Odpowiedziałam kupującemu , że samochód nie "kopcił" i nie mam pojęcia co się stało. Mimo to kupujący żąda pieniędzy za naprawę. Jestem osobą prywatną i pierwszy raz w takiej sytuacji.
Nie wiem jak się zachować , nie wiem czy "skatował" to auto czy próbuje wyłudzić pieniądze. Jak sądzicie co zrobić?
 
Witam , jeżeli w umowie została zawarty PKT. O tym , że kupujący jest świadomy stanu technicznego samochodu itd . To nic Panu nie zrobi. Czy umowa kupna -sprzedaży posiada owy pkt. ?
 
Trochę jestem zdezorientowana, ponieważ przy sprzedaży nic nie " kopciło", wszystko było ok i nie wiem co o tym myśleć. :( Dodam, że auto ma 17 lat .
 
Ostatnia edycja:
No to możesz być spokojna jeżeli jeszcze raz kupujący skontaktuje się z Tobą to odpowiedz mu zgodnie z pkt.. i tu wymień ten pkt i nic więcej nie musisz dodawać.. tymbardziej że samochód również ma swoje lata... Spokojnie może nawet oddać ta sprawę gdzie sobie tylko zechce Ty jesteś na wygranej pozycji w tym momencie.. nie daj się zastraszyc bo to brzmi w tym momencie spójrzmy prawdzie w oczy ... Jak wyłudzenia.
 
głupoty opowiada z tym pkt w umowie. On nic nie znaczy. Ale jeśli jesteś prywatną osobą i sprzedałaś 17letnie auto to bez obaw możesz spać spokojnie. Nawet nie musisz odbierać telefonów od tego Pana. Zapomnij o sprawie.
 
Trochę mnie uspokoiliście. Mam się dziś z nim skontaktować więc zrobię tak jak radzicie.
PS.W rozmowie telefonicznej mówił jeszcze, że jak nie zapłacę to on chce oddać auto.
 
Ostatnia edycja:
Powiedz, że jak za darmo oddaje, to chętnie weźmiesz
 
Zadzwoniłam i powiedziałam, że nie mam zamiaru finansować żadnych napraw, ponieważ samochód był sprawny i tyle. Powiedziałam, że ma więcej nie dzwonić i się rozłączyłam. Zobaczę co będzie dalej...
 
Ja mam podobną sprawę lecz jestem kupującym.
Pokrótce.

Przy oględzinach samochodu wszystko było ok klimatyzacja działała. Auto sprawdzone na stacji diagnostycznej. Na zakup samochodu zdecydowałem się kilka dni później, pojechałem, odebrałem i podczas drogi powrotnej okazało się, że klimatyzacja już nie działa. Zadzwoniłem do sprzedającej (osoba prywatna) aby poinformować o zaistniałej sytuacji i mieliśmy być w kontakcie. Dobiłem czynnik który znikł po 3 dniach i okazało się, że chłodnica do wymiany (serwisant stwierdził, że to "sito") poprzez liczne nieszczelności. O wszystkim informowałem sprzedawcę i odstawiłem samochód do serwisu. Po naprawie chciałem uzyskać zwrot kosztów naprawy (nawet nie cały tylko koszt samej chłodnicy) lecz sprzedawca nie jest skory do oddania części pieniędzy. Czy mam prawo domagać się czegoś takiego?
W umowie mam taki punkt:
"Sprzedający oświadcza, że pojazd nie ma ukrytych wad technicznych, a Kupujący potwierdza znajomość stanu technicznego pojazdu."
 
nie masz.
Wadę należało zareklamować u sprzedawcy i dać mu możliwość naprawy. Jeśli auto jest starsze niż (załóżmy) 5 lat to i tak pewnie nic by z tego nie było, bo auto po 5ciu latach ma prawo nie być jak nowe. : )
 
ryuk napisał:
....O wszystkim informowałem sprzedawcę i odstawiłem samochód do serwisu. Po naprawie chciałem uzyskać zwrot kosztów naprawy.....

Tym sobie zamknąłeś drogę do domagania się czegokolwiek od sprzedawcy. Trzeba było złożyć reklamację i dać szansę na naprawę, a nie samemu naprawiać i żądać zwrotu kosztów... Trochę odwrotna kolejność...
 
Witajcie ponownie. Dziś dostałam pismo od kupującego, że zakupił wadliwy samochód i na podstawie art. 560 § 1K.C. chce oddać auto i żąda zwrotu kwoty zakupu przelewem w ciągu 14 dni. Czy ma takie prawo? Jak się do tego ustosunkować?
 
Ostatnia edycja:
Dużo informacji na ten temat pojawiło się we wcześniejszych wątkach na forum.

Zachęcam do zapoznania się z nimi. Możesz skorzystać z Forum Prawne - Przeszukaj forum .

marzena12345a napisał:
Czy ma takie prawo?

Ma prawo do reklamacji.

marzena12345a napisał:
Jak się do tego ustosunkować?

a) uwzględnić reklamację
b) odrzucić reklamaje.

Zakładam, że temat rękojmi jest Ci obcy więc...proponuję skorzystać z pomocy specjalisty.
 
Poczytałam trochę na temat rękojmi, tyle tylko, że w piśmie do mnie nadesłanym kupujący pisze, że odstępuje od umowy i żąda zwrotu pieniędzy a nic nie wspomina o żadnej reklamacji. Nie wiem czy teraz takie są przepisy, że ja naprawiam samochód po sprzedaży albo odpowiadam za to co kupujący z nim wyprawia. To dla mnie niejasne a nie stać mnie na prawnika, żeby iść po poradę. Ktoś coś doradzi?
 
Pamiętaj o art. 6 KC; czyli obowiązek wykazania wady należy do kupującego, poza tym jeśli sam grzebał w aucie to tym samym zawalił sprawę;

Cytat ze strony pewnej kancelarii adwokackiej:

"Kupno wadliwego towaru od osoby prywatnej:

W przypadku umowy sprzedaży zawieranej między osobami prywatnymi zastosowanie mają przepisy dotyczącej rękojmi za wady fizyczne i prawne (art. 556 i następne Kodeksu cywilnego). Choć istnieją też inne przepisy, które można zastosować, z uwagi na treść art. 560 Kodeksu cywilnego największe możliwości daje jednak rękojmia. O czym mówi art. 560 Kodeksu cywilnego? Zgodnie z jego treścią w przypadku wady fizycznej kupujący może odstąpić od umowy, chyba że sprzedawca niezwłocznie wady usunie lub rzecz wymieni.

To ogromne uprawnienie kupującego – odstąpienie oznacza, że umowa uznana jest za niebyłą, a strony powinny zwrócić sobie wzajemne świadczenie. Czyli: kupujący powinien skierować do sprzedawcy oświadczenie o odstąpieniu od umowy na podstawie art. 560 KC w związku z art. 556 KC i w oświadczeniu tym wyraźnie wskazać, iż odstępuje od umowy oraz żąda zwrotu zapłaconej ceny. Jednocześnie powinien poinformować o tym, że wadliwa rzecz została przesłana na adres sprzedawcy.

Odstąpienie od umowy jest czynnością jednostronną – nie potrzeba „zgody” sprzedawcy – jego odmowa nie ma prawnego znaczenia.

W jakiej sytuacji sprzedawca może jednak uniknąć odstąpienia na podstawie rękojmi? Jeżeli niezwłocznie usunie wadę lub wymieni wadliwą rzecz."
 
Najlepiej to by było nic nie odpisywać, przynajmniej ja bym to zignorował. Ale można też odpisać, że auto żadnych wad nie posiadało w momencie wydania, więc takie roszczenie kupującego jest bezpodstawne. Tak czy inaczej, Pan może jedynie do sądu się udać i tam udowodnić swoje racje.
 
Powrót
Góra