Łamanie zabezpieczeń DRM

  • Autor wątku Autor wątku Conr.PL
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

Conr.PL

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2006
Odpowiedzi
6
Czy w Polsce przełamanie zabezpieczeń DRM jest legalne? Czy legalne jest tworzenie narzędzi ułatwiających takie przełamywanie zabezpieczeń?
 
Szukałem trochę i nie mogłem znaleźć. Czy gdzieś w Internecie to zagadnienie jest szerzej od podstaw omówione? Czy jeżeli zabezpieczenia DRM ograniczają korzystanie z dozwolonego użytku, to również nie wolno ich przełamywać? Co grozi za opracowanie i opublikowanie metody przełamywania zabezpieczeń DRM?
 
Czytam... czytam... czytam... Czy to wszystko jest aktualne? Czy podsumować można to w poniższy sposób:

"Art. 118 prim ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych jest tak zredagowany, że daje możliwość różnorakiej interpretacji. Przepis posługuje się określeniem "skutecznego technicznego zabezpieczenia". Jak się wydaje, w kontekście ostatnich dyskusji na temat patentowania oprogramowania, zabezpieczeniami technicznymi nie będą zabezpieczenia programistyczne, gdyż - co podnosili przeciwnicy patentowania oprogramowania - oprogramowanie nie należy do kategorii techniki. (...) Ustawodawca równie dobrze mógłby wprowadzić przepis, który grozi karą pozbawienia wolności temu, kto poznał jakąś tajemnicę. Czy tajemnica powszechnie znana nadal jest tajemnicą?"

Cytat z "http://prawo.vagla.pl/node/5975"?

, a więc czy sytuacja prawna jest niespójna i nie było do tej pory w Polsce żadnych wyroków dotyczących publikowania rozwiązań przełamujących DRM? Granica między urządzeniem, a programem jest płynna.
 
Art. 118^1 obowiązuje cały czas, ustawa jest przyklejona w tym dziale. Co do reszty nie wiem, bo dawno go czytałem więc nawet nie pamiętam jakie są tam konkluzje zawarte :)

Nikt nie da gwarancji, że takich wyroków nie było... mogą po prostu nie być nagłośnione albo zatrzymały się na pierwszej instancji z bardzo mizerną argumentacją ;)

Poza tym przepisem są programy komputerowe, tutaj chodzi o urządzenia, mający swoją postać materialną (fizyczną).

Ewentualnie można pokombinować z art. 269b kk.
 
Tutaj nie ma programu komputerowego, który miałby umożliwiać uzyskanie dostępu do danych dla danej osoby nieprzeznaczonych, tylko taki który umożliwiłby jej korzystanie z dozwolonego użytku w odniesieniu do danych do których już ma dostęp. Poza tym ten przepis dotyczy raczej programów umożliwiających np. włamywanie się do cudzej sieci.

Rozumiem, że bardziej precyzyjnych przepisów nie ma (albo są bardzo dobrze ukryte w makulaturze produkowanej przez sejm), ale można teoretyzować, że przy "dobrej woli" sędziego można kogoś skazać i z tych?
 
Wszystko zależy od konkretnej sytuacji i zgromadzonego materiału dowodowego i wyważanie który interes jest ważniejszy - dozwolony użytek czy prawa twórców. Proszę pamiętać ze dozwolony użytek to wyjątek od reguły, interpretowany ściśle - stanowiący ustawowy wyłom w prawach twórcy dzieła. Prawa twórcy są "silniejsze" - ale jak mówię zależy od sytuacji.
 
No dobra, ktoś łamie hipotetycznie (nawet to zrobił ostatnio, ale nie Polak) HDCP, wykorzystywane w HDMI. Powiedzmy, że robi to jawnie i pod swoim nazwiskiem, publikując program, który pozwala na jego przełamywanie. Co wtedy? Czy ma znaczenie jaką metodą przełamał zabezpieczenie - czy zrobił to poprzez kryptoanalizę, czy wyciągając klucz prywatny? Przecież on publikując swój program nie ma pojęcia, do czego będzie on wykorzystywany. Jak zabroni w jego licencji korzystania z niego do łamania praw autorskich to będzie niewinny, a jak o tym zapomni to winny, czy jak?
 
Art. 118/1 jest stosowany obecnie przez organa do ścigania osób przerabiających konsole do gier i używających takich przerobionych konsol. Jest to absurdalna nadinterpretacja tego artykułu, ale jak widać organom to nie przeszkadza. Także jednak nie znam orzecznictwa w tych sprawach, więc nie wiem czy nasze sądy są skłonne folgować takiemu traktowaniu prawa, czy nie.
Podciągnięcie pod ten artykuł łamania zabezpieczeń DRM np. pliku muzycznego byłoby już takim surrealizmem prawnym, że Kafka w grobie by się przewrócił.
 
tak na marginesie dyskusji, nie odnosząc się do meritum - upaipp:
Przepis prawny:
Art. 77^1.​

Uprawniony może domagać się od użytkownika programu komputerowego zniszczenia posiadanych przez niego środków technicznych (w tym programów komputerowych), których jedynym przeznaczeniem jest ułatwianie niedozwolonego usuwania lub obchodzenia technicznych zabezpieczeń programu.
 
Ten artykuł jest w swojej formie całkiem spójny z Art. 118/1:
"których jedynym przeznaczeniem jest ułatwianie niedozwolonego usuwania lub obchodzenia technicznych zabezpieczeń"
"przedmioty przeznaczone do niedozwolonego usuwania lub obchodzenia technicznych zabezpieczeń"
Intencja ustawodawcy w obu przypadkach jest całkiem jasna: w/w artykuły mają dotyczyć programów/urządzeń, których jedyną funkcją jest niedozwolone obchodzenie zabezpieczeń.
Przerobiona konsola takim urządzeniem nie jest.
Crack do gry można uznać za program wymieniony w Art. 77, gdyż, jako że dla programów komputerowych wyłączono zasady dozwolonego użytku, każda ingerencja w oprogramowanie jest niedozwolona - chyba, że licencja użytkownika na nią pozwala. Jeżeli więc nawet "crackujemy" grę którą posiadamy legalnie, tylko po to, by nie musieć do jej odpalenia wkładać płyty do napędu, to robimy to niezgodnie z prawem.

Wracając do DRM. Jeżeli mam muzykę zabezpieczoną w ten sposób i obchodzę to zabezpieczenie, aby przegrać tą muzykę na płytę lub odtwarzacz mp3, to nie wiem czy można to obejście zabezpieczeń nazwać niedozwolonym - skoro na takie użytkowanie tych utworów zezwala ustawa.
 
Ripper art. 118 prim nie dotyczy programów komputerowych. Nie są ani urządzeniem ani jego komponentem. Chyba, że źle zrozumiałem Twoją wypowiedź.

Przepisy o DRM nie wyłączają dozwolonego użytku.

A w ogóle to można sięgnąć do literatury: książki prof. Andrzeja Matlaka oraz dra Krzysztofa Gienasa. Polecam :D
 
Rubisz napisał:
Ripper art. 118 prim nie dotyczy programów komputerowych. Nie są ani urządzeniem ani jego komponentem. Chyba, że źle zrozumiałem Twoją wypowiedź.
Ale program komputerowy może spowodować, iż dany sprzęt stanie się urządzeniem wymienionym w tym artykule. Chyba, że uznamy, iż przeróbka konsoli może podpaść pod powyższy artykuł, ale tylko wtedy, gdy wprowadzono zmiany sprzętowe, a nie jedynie software'owe.
 
Tak ale zainstalowanie programu w pamięci komputera nie jest wytworzaniem przedmiotu.
 
Z prawnego punktu widzenia nie ma znaczenia, czy opublikuje się nową metodę przełamywania zabezpieczeń DRM, czy jedynie się z niej korzysta?
 
Rubisz napisał:
Tak ale zainstalowanie programu w pamięci komputera nie jest wytworzaniem przedmiotu.
Ale... mnie nie trzeba tego tłumaczyć ;) Raczej naszym organom ścigania, ścigającym za przerabianie konsol, których modyfikacje, będące wszakże niczym innym, jak czipkiem z wgranym odpowiednim oprogramowaniem, są traktowane, jako ni mniej, ni więcej, tylko "urządzenia lub komponenty" z art. 118 prim.
 
Ok Ripper :) Mnie też to dziwi, bo modyfikacja nie jest wytwarzaniem. Zresztą jest to mój przedmiot i nie rozumiem dlaczego ktoś miałby zabronić mi zmiany jego wyglądu czy parametrów. Koncerny samochodowe powinny ścigać za chiptuning, tuning czy nawet budowanie replik.
 
Rubisz napisał:
Tak ale zainstalowanie programu w pamięci komputera nie jest wytwarzaniem przedmiotu.
Jeśli mogę wtrącić swoje trzy grosze w małym OT. Wytwarzaniem przedmiotu oczywiście nie jest, ale urządzenia - jak najbardziej. W procesie wytwarzania następuje połączenie pólproduktu jakim jest konsola (hardware) oraz dedykowanego oprogramowania czyli softu (firmware) dla określonego elementu konsoli. W sumie powstaje nowe urządzenie (lub jak kto woli zmodyfikowane) o nowych możliwościach technicznych i funkcjonalnych.

Nie istnieje w praktyce w obecnych czasach coś, co można by nazwać urządzeniem, a które jednocześnie nie posiadałoby oprogramowania umożliwiającego funkcjonowanie takiego urządzenia. We wszystkim w chwili obecnej znajduje się coś, co jest jakoś wewnętrznie zaprogramowane - czy to mikroprocesor czy jakieś PLA. Więc mówienie o urządzeniu (nie przedmiocie) w kontekście czysto mechanicznym (hardware) to abstrakcja w obecnych czasach. Więc 118^1 jest moim zdaniem jak najbardziej uzasadniony.
 
Sprowokowałeś mnie by sięgnąć do słownika, bo to jest kwestia interpretacji konkretnego słowa :) I znalazłem znaczenia jakich oczekiwałem: produkować coś, produkować na dużą skalę, wydawać. Są jednak jeszcze znaczenia: powodować coś, sprawiać. Wzięcie pod uwagę tego drugiego znaczenia rzeczywiście uzasadniołoby Twoją interpretację.

Gdyby analogicznie pójść dalej, to można też podciągnąć pod taką interpretację zwykły komputer. Instalując w jego pamięci program deaktywujący zabezpieczenie pliku WMA lub płyty DVD, również dochodzi do wytworzenia urządzenia o którym mowa w art. 118 prim. Pewnie, że pecet nie jest związany z tym programem /nie jest to jego firmware/ jak konsola. Chodzi mi tu raczej o funkcję, jaką może spełniać. Nie upieram się, bo i tak zależałoby to od interpreatacji orzekającego.
 
Powrót
Góra