Listy do/od osadzonego

  • Autor wątku Autor wątku OCEANIA
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
hej jestem tu nowa mam pare pytan.
moj chlopak dostał areszt 3 miesieczny tylko nie wiem czym sie rozni areszt od zakladu? gdzie mogl trafic, jak sie moge dowiedziec? wiem ze jest w lowiczu, ale dzwonilam tam i pytalam sie o niego, powiedzieli ze nie ma nikogo takiego:( z tego co czytalam na forach nie moge sie z nim porozumiec telefonicznie, ale list moge napisac? moge wsadzic tam znaczki, kartke, zdjęcie i długopis?

prosze o pomoc
 
qwerty ona napisał:
hej jestem tu nowa mam pare pytan.
moj chlopak dostał areszt 3 miesieczny tylko nie wiem czym sie rozni areszt od zakladu? gdzie mogl trafic, jak sie moge dowiedziec? wiem ze jest w lowiczu, ale dzwonilam tam i pytalam sie o niego, powiedzieli ze nie ma nikogo takiego:( z tego co czytalam na forach nie moge sie z nim porozumiec telefonicznie, ale list moge napisac? moge wsadzic tam znaczki, kartke, zdjęcie i długopis?

prosze o pomoc

Włóż odrobinę wysiłku i poszukaj - bo wszystkie odpowiedzi na te pytania są już dawien dawno na tym forum i w tym dziale.
 
Zakład karny jest miejsce gdzie skazańcy odsiadują wyroki. Niektóre ZK mają również wydzielony areszt śledczy - tam siedzą ci wobec, których wyrok jeszcze nie zapadł. Oni mają nieco mniej praw w kontaktowaniu się ze światem zewnętrznym.
Dzwonić nie wolno. List pisać możesz jak najbardziej, ale pamiętaj, że zawsze zostanie on otwarty i ocenzurowany, dopiero potem trafi do Twojego chłopaka. To może trochę potrwać. On tez może do Ciebie pisać. Warto wsadzić mu do środka kilka kartek, znaczki. Można też dodać jakieś gazety, swoje zdjęcie itp. Może dopiero ma zostać przetransportowany do Łowicza? Nie załamuj się. Będziesz się mogła starać go zobaczyć. Trzeba zadzwonić do biura prokuratora, albo do sądu (zależy do czyjej dyspozycji pozostaje Twój chłopak) i zapytać, czy możesz.
 
blossom11: dziękuje za wyrozumiałość i odpowiedz. mam pewność 80% że jest on w łowiczu. nie jestem rodziną wiec nie chca mi udzielic zadnej informacji.:( Dzwonilam do łowicza i pytalam sie o niego to pan powiedzial mi 'daj mnie pani spokoj nie bede nic sprawdzal mam wazniejsze sprawy na glowie' nastepnego dnia zadzwonilam do wydzialu windykacji do lowicza i spytalam sie czy jest on tam dostalam odpowiedz ze nie ma:( ale z pewnych (mozna powiedziec ze zaufanych) zrodel dostalam informacje ze on tam jest. eh.

napisze, zobaczymy czy dojdzie i odpisze.
 
qwerty ona napisał:
nastepnego dnia zadzwonilam do wydzialu windykacji do lowicza i spytalam sie czy jest on tam dostalam odpowiedz ze nie ma:( ale z pewnych (mozna powiedziec ze zaufanych) zrodel dostalam informacje ze on tam jest. eh.

Kurcze, masz układy z wydziałem windykacji, nie ma co :)
 
Tak zrób. Już niech oni się martwią o list. Najwyżej do Ciebie wróci i zyskasz pewność, że go tam nie ma.
Pozdrawiam
 
Witam
Mam pytanie czy mozliwe jest aby list przez ponad 2 miesiące nie dotarł do aresztu sledczego na Montelupich w Krakowie? Wysłałam list 2,5 miesiąca temu i nic nie wiem, nie ma odpowiedzi, a wątpię zeby nie odpisał. Czy mozliwe jest ze nie dostał tego listu (wysłałam poleconym)? Wiem że sprawa jego jest w śledztwie i będzie miał przedłużony areszt o nastepne trzy miesiące. Na widzenie nie mam szans bo prokuratorka sie nie zgodziła mimo, że prosiłam.
 
lyreca trochę długo faktycznie. Ale równie dobrze mogło być tak że prokurator był na urlopie,wtedy nie ma kto tego sprawdzić.Albo list po prostu się gdzieś zagubił,czy leży pod stertą papierów,albo prokurator stwierdził że zagraża śledztwu i nie przekazał dalej.No nic,pewnie będziesz musiała napisać jeszcze jeden.
 
A czy on może do mnie zadzwonić jak jest w areszcie? Wiem, ze widzeń nie ma z nim nikt nawet rodzina nie uzyskała zgody
 
lyreca napisał:
A czy on może do mnie zadzwonić jak jest w areszcie? Wiem, ze widzeń nie ma z nim nikt nawet rodzina nie uzyskała zgody

Co to znaczy "jest w areszcie"?

Jeśli jest tymczasowo aresztowany, to nie może (Art. 217c kkw)
 
A czy możliwe jest że mu nie dostarczają korespondencji ze względu na śledztwo, żeby go zmiękczyc? Wiem że nikogo nie wydał i może to kara
 
Nie sądze,że prokurator stosuje takie metody na zmiękczenie.Wydaje mi się,że jest jakiś inny powód niedochodzenia listów.
 
Kate586 napisał:
Wydaje mi się,że jest jakiś inny powód niedochodzenia listów.

Ten powód nazywa się Art. 217a § 1 i 2 kodeksu karnego wykonawczego.
 
Ostatnia edycja:
Mogę prosić szerzej, bo jakoś nie mogę znaleźć w necie do czego odnosi sie ten artykuł
 
Art. 217a § 1 i 2 kodeksu karnego wykonawczego

Art. 217a. § 1. Korespondencja tymczasowo aresztowanego podlega zatrzymaniu, cenzurze lub nadzorowi organu, do którego dyspozycji tymczasowo aresztowany pozostaje, chyba że organ ten zarządzi inaczej. W wypadku gdy tymczasowo aresztowany pozostaje do dyspozycji kilku organów, jego korespondencję przesyła się temu organowi, którego postanowienie wprowadzono do wykonania jako pierwsze, chyba że organy te zarządzą inaczej.
§ 2. Jeżeli organ, do którego dyspozycji tymczasowo aresztowany pozostaje, nie zarządzi zatrzymania, cenzury lub nadzoru korespondencji tymczasowo aresztowanego, decyzje te może podjąć dyrektor aresztu śledczego, który powiadamia tymczasowo aresztowanego, sędziego penitencjarnego oraz organ, do którego dyspozycji tymczasowo aresztowany pozostaje, o przyczynach jej zatrzymania, ocenzurowania lub nadzoru. Przepis art. 105 § 4 stosuje się odpowiednio.
 
Ja też mam problem. Mój skarb jest dopiero od 4 dni w areszcie co prawda a ja wczoraj dopiero dowiedziałam się, że można pisać listy i od razu zabrałam się za pisanie. Ale kompletnie nie wiem jak taki list zaadresować, bo było coś o jakimś artykule czy czymś... Bardzo proszę o pomoc bo zależy mi na tym, żeby listy doszły. Dostaje szału, że nie wiem co się z nim dzieje. Chcę przynajmniej w taki sposób mieć z nim jakiś kontakt, a o widzenie idę składać wniosek w poniedziałek. Chciałam także zapytać czy mogę wsadzić do listu kartki, koperty, znaczki i długopis, tak żeby mógł odpisać? Wiem, że pytanie zostało zadane wiele razy ale chce się jeszcze upewnić. Jest w AŚ w Łowiczu. Z niecierpliwością czekam na odpowiedź.
 
Ostatnia edycja:
kiikunia piszesz imie,nazwisko,syn... i adres AŚ. Nie zawsze można przesłać kartki,koperty,znaczki,a długopis myślę że tym bardziej nie przejdzie.Spróbuj,może przejdzie,ale bez długopisu. Albo zapytaj w prokuraturze,czy można przesyłać takie rzeczy.
 
A jeśli nie przejdzie z długopisem to wyślą mi go z powrotem czy po prostu wręczą mu wszystko oprócz długopisu? Można przesyłać zdjęcia? i jeszcze jedno pytanie - w Łowiczu jest w tym samym miejscu ZK i AŚ to mam zaznaczać że AŚ czy oni się zorientują gdzie?
 
Myślę że bez sensu jest wysyłać długopis bo nie przejdzie pewnie,poza tym ktoś mu na pewno pożyczy.A jeśli już wyślesz,to po prostu on nie przejdzie,a reszte powinni przesłać dalej.Ja wysyłałam zdjęcia bez problemu. A na kopercie napisz AŚ.
 
Dzięki wielkie. Z długopisu jednak zrezygnowałam. Piszę listy codziennie ale nie wiem co mogę w nich pisać a co nie. Myślę, że z czasem się otworze, ale jak narazie jestem bardzo ostrożna w dobieraniu słów. Ciężko jest a to dopiero 5 dni... Nie wyobrażam sobie żeby miało go tu dłużej nie być ale te listy dają mi siłę. Przynajmniej wiem, że on będzie wiedział, że może na mnie tu liczyć
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra