Listy do/od osadzonego

  • Autor wątku Autor wątku OCEANIA
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Kfiat to wszystko zależy od ZK. W jednych przepuszczają takie rzeczy w innych nie chcą przepuścić. Jestem świadkiem jak do listu dziewczyna włożyła 8 długopisów np. i przeszło bez problemu albo na samym forum były przypadki przesyłania najróżniejszych rzeczy, ale to wszytsko zależy od ZK. W jednym przyjmą, w drugim nie. Spróbuj to się przekonasz :)
 
No, więc spróbuję, ale mam jeszcze jedno pytanie. Jeżeli jakiś przedmiot z koperty, dajmy na to breloczek, nie będzie im odpowiadał, to list odeślą mi z powrotem na mój koszt czy wyjmą go po prostu z koperty i list oddadzą skazanej. Znając życie, pewnie znowu co zakład, to obyczaj..
I jeszcze jedno. Jakie są ograniczenia co do wielkości wysyłanych kopert?
 
u męża albo oddaja na magazyn (i on może napisać prośbę o wydanie) albo odsyłają na koszt nadawcy- to zalezy od decyzji wychowawcy.Koperty wysyłam różne ( nigdy nie wysyłałam wiekszej niż A4, ale nie było też potrzeby, aby większe wysyłać).
 
Z tego co mi wiadomo to z reguły nie ma ograniczeń na wielkość kopert, ale wiadomo też że nie ma co przesadzać... Właśnie z rzeczami to jest różnie tak jak napisała poprzedniczka, albo zatrzymują, albo odsyłają. Warto próbować :)
 
ja mojemu wysłałam papeterie i koperty jakoś mi tego nie odesłali
ale ciągle zastanawiam się czy mogę wysłać jakieś krzyżówki ?? przebywa w areszcie
 
endorfinka krzyżówki,gazety - myślę,że wszędzie jest tak samo także nie powinno być problemów.
 
Dziękuję za odpowiedzi, ale coś jeszcze mi się przypomniało. Czy ktoś może orientuje się, czy kobiety w ZK mogą nosić biżuterię? Wiem, że srebrne czy też stalowe kolczyki w twarzy (np. brwi) są rekwirowane na samym początku, ale czy tyczy się to też zwykłej plastikowej biżuterii? Zastanawia mnie to, bo mój facet będąc w ZK mógł zatrzymać naszyjnik z drewnianych koralików i w czasie odbywania kary cały czas go nosił. Chciałabym wysłać koleżance w kopercie plastikowe kolczyki, które mają dla niej wartość sentymentalną, no i zastanawia mnie czy będzie mogła je tam nosić.
 
Skoro mężczyźni w niektórych ZK mogą nosić biżuterię,również z metalu (srebro,złoto) to chyba kobiety również.
 
kfiat
a o jaki zakład Ci chodzi ??
w jakim zakładzie przebywa Twoja znajoma ?

dzwoniłam przed chwilą do koleżanki , która przebywała w Grudziądzu i mówiła ,że tam nie robili problemów jeśli chodzi o biżuterie , przez cały okres przebywania kary miała kolczyk w jęzorze :P i koleżanka przebywa na karnym czy na śledczym ?
 
endorfinka, akurat tak się składa, że znajoma przebywa właśnie w ZK nr 1 w Grudziądzu, jest na karnym. Skoro mówisz, że nikt nie robi tam żadnych problemów z powodu biżuterii, to myślę, że jednak spróbuję wysłać te kolczyki. Napiszę później czy wszystko się udało. :) Dziękuję za pomoc.
 
Lepiej nie wysyłaj bo może to być uznane jako przedmiot wartościowy wskutek czego może otrzymać ona "upomnienie".
 
kfiat

koleżanka , która tam przebywała powiedziała mi ,że nie możesz wysłać tego w liście
ona musi napisać zgodę do dyrektora i dopiero jak zatwierdzi to będziesz mogła przekazać koleżance kolczykl
 
Trochę to bez sensu, że pozwalają tam na noszenie własnej biżuterii, ale na przesłanie jej w liście już nie. Przecież nie jest to żadne ubranie ani nic takiego żeby był konieczny talon. A gdyby nawet napisała tą całą zgodę, to zanim to wszystko zatwierdzą, ona będzie miała już koniec kary. A zresztą szkoda zachodu o coś takiego i nie byłoby niespodzianki gdybym napisała jej w liście, że ma pisać jakieś zgody. No nic, w takim razie przekażę jej kolczyki jak wyjdzie. :)
 
kfiat napisał:
Trochę to bez sensu, że pozwalają tam na noszenie własnej biżuterii, ale na przesłanie jej w liście już nie.

Nie, to nie jest bez sensu. To, że Ty tego sensu nie widzisz nie oznacza, że tak jest naprawdę.
 
no niestety takie są przepisy i nic na to nie poradzimy

Ja na talon na odzież i chemię czekałam ponad miesiąc...
 
No, dobrze, Forg, zapomniałam dodać "moim zdaniem". W takim razie czy mógłbyś mnie olśnić?
 
Wysłałam list do mojego łobuza 20.06 i jak była jego mama w sobotę 02.07 to listów jeszcze nie dostał. Jadę na widzenie jutro, ale minęły ponad 3 tyg. od jego zatrzymania i nie chce żeby pomyślał że go zostawiłam albo coś takiego. Czy to normalne że listy idą tak długo? dodam że zanosiłam je od razu do sądu
 
kiikuniia napisał:
Wysłałam list do mojego łobuza 20.06 i jak była jego mama w sobotę 02.07 to listów jeszcze nie dostał. Jadę na widzenie jutro, ale minęły ponad 3 tyg. od jego zatrzymania i nie chce żeby pomyślał że go zostawiłam albo coś takiego. Czy to normalne że listy idą tak długo? dodam że zanosiłam je od razu do sądu
tak, normalne. mój kolega został zatrzymany 25 maja i do tej pory jego rodzina nie otrzymała żadnego listu, a wysłał ich aż 4.
 
Napisałam list do ZK, ale zażartowałam, że dowie się o czymśtam już niedługo chyba że go uprowadzę to mu powiem w samolocie albo helikopterze. I tak teraz siedzę i się zastanawiam... Czy te listy są czytane? Czy ktoś nie weźmie tego na serio?
Rany, może jestem przewrażliwiona, ale nie wiem czy mogę to wysłać. :(
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra