Majątek odrębny.

  • Autor wątku Autor wątku tara1970
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
No i co z tą moją działką.Mąż będzie mógł domagać się czegoś odemnie,jeżeli Akt Notarialny zawiera załącznik że działka zostala zakupiona jako majątek odrębny.Trochę się przestraszyłam gdy przeczytalam państwa wypowiedzi.Proszę wyjasnijcie,poradźcie.Dzięki.
 
Mąż ma prawo domagać się ustalenia że rzecz została nabyta za środki z majątku wspólnego. A czy potrafi to udowodnić to już niestety tu na forum nie rozstrzygniemy.
 
Niedawno pisałem o tym w podobnym temacie na forum prawa cywilnego. I o konstrukcji domniemań i o tym kto co ma udowodnić. Proszę zajrzeć ponieważ wcale nie jest takie to jasne, proste ani oczywiste. I wcale sytuacja tara1970 nie jest taka różowa.
 
A jeżeli mialabym dokument że dane pieniądze na tę dzialkę dostałam od rodziców jako darowizna tylko dla mnie dla córki.
 
Po tych wypowiedziach rozumiem że mąż może ubiegać się o polowę działki w sądzie,a Akt Notarialny nie do końca może mi pomóc w wygraniu tej sprawy.Może ktoś dorzuci coś co poprawi mi chumor.
 
Zeznania świadków zawsze oceni ąd w razie ewentualnego sporu. Potrzebne są dowody na to, że środki pochodziły z majątku odrębnego. Pani sytuacja jest o tyle dobra, że z tego co zrozumiałęm nieruchomość zstała nabyta krótko po ślubie a więc majątku wspólnego nie było tak na dobrą sprawę.
 
Tak,dzialka zostala kupiona około2,5 roku po ślubie,mąż raz pracował a raz nie,tak ze majątku wspólnego jeszcze się nie dorobiliśmy.Ale naprawdę może on założyć sprawę pomimo że w akcie notarialnym widnieje że to majątek odrębny.przepraszam że wracam cały czas do tego samego ale może coś na to się poradzi,wyprostuje całą sytuację.dzięki ,.
 
Pewnie sporu o to co jest majątkiem wspólnym a co nie nie unikniesz jeśli mąż będzie zdeterminowany by po ewentualnym rozwodzie (o ile do niego dojdzie) dochodzić podziału majątku przy ustaleniu, że nieruchomość jest wspólna.

Z darowizną od rodziców jest jeszcze ta kwestia, że o ile nie został od niej zapłacony podatek, może z tego wyniknąć problem natury karno-skarbowej. Ale to zupełnie poboczny wątek nie mający znaczenia dla kwestii ustalenia charakteru własności nieruchomości.

BTW: Nasuwa mi się jeszcze taka uwaga: Nie ma na razie mowy o rozwodzie więc może dopytam, czy spór, o którym piszesz, istnieje na tle ewentualnego podziału majątku po rozwodzie, czy na tle korzystania z tej nieruchomości już teraz - czyli w czasie trwania małżeństwa.
 
Jeśli chodzi o podział majątku po rozwodzie to uwagi formułowane w tym wątku są jak najbardziej na miejscu.
 
tara1970 napisał:
Po tych wypowiedziach rozumiem że mąż może ubiegać się o polowę działki w sądzie,a Akt Notarialny nie do końca może mi pomóc w wygraniu tej sprawy.Może ktoś dorzuci coś co poprawi mi chumor.
O to właśnie chodzi. I w razie ew. procesu - to Ty:!: musisz udowodnić, iż nieruchomość kupiono ze środków, które darowali Ci rodzice.
Ale jeżeli masz wiarygodnego świadka, a także potrafisz udowodnić, że od czasu zawarcia związku małżeńskiego do czasu transakcji (2.5 roku) - Wasz dorobek ( a nie tylko męża ) w rozumieniu kro - nie mógł pokryć kosztu zakupu tej nieruchomości - to wg mnie - naprawdę możesz spać spokojnie:ok:
 
Ja jeszcze coś dodam,przytoczę cytat








































Ja jeszcze coś dodam w mojej sprawie,przytoczę cytat z Aktu Notarialnego"która oświadcza,że przedmiotową nieruchomośc kupuje z majątku odrębnego,a umowy majątkowej małzeńskiej z mężem swoim nie zawierała".Czy naprawdę nie ten załącznik "majątek odrębny" w żaden sposób nie pomaga mi aby moja wałasnośc zostala tylko moją wlasmością.To zapytam po co ten załącznik w akcie notarialnym,jeżeli to i tak nic nie zmienia.Powtarzam się,przepraszam,ale nie umiem tego zrozumieć.Proszę mi to wyjasnić,tak abym teraz już wszystko zrozumiała.Dziękuję.:)







'
 
To tylko Twoje oświadczenie, które mąż może próbować obalić innymi dowodami i nic więcej.

Może to trochę daleka analogia, wymyślona na poczekaniu więc może i nie w 100% trafna, ale przychodzi mi do głowy taki przykład: Składasz do urzędu Skarbowego PIT w którym deklarujesz że w roku 2008 osiągnęłaś dochód w wysokości 100.000 zł.
Ale jest to tylko oświadczenie (deklaracja) i np. w postępowaniu karno-skarbowym, przy pomocy wszelkich dostępnych dowodów można próbowac Ci udowodnić, że prawda jest taka, że to było np. 200.000 zł.

Tu podobnie: zadeklarowałaś że kupujesz do majątku odrębnego (dla notariusza było to istotne choćby z tego powodu, że wiedział czy do aktu powinien stanąć jeszcze Twój mąż czy nie), ale można Ci później udowodnić że wbrew temu oświadczeniu zapłaciłaś środkami z majątku wspólnego (o ile ktoś ma na to dowody).
 
Kadi :Czyli mój mąż aby obalić ten mój Akt notarialny musiałby mieć jakieś dowody na papierze, że tę nieruchomośc kupiłam nie ze swoich odrębnych środków ale z naszych wspólnych środków.Ja nie posiadam zadnych rachunków że to moje odrębne srodki,mąż też nie ma żadnych rachunków że posiadaliśmy taką sumę we wspolnocie małżeńskiej,a jak pisałam byliśmy dopiero około 2 lata po ślubie,to chyba ma jakieś znaczenie w mojej sprawie,mam nadzieję ze to dobrze dla mnie.Co o tym myślisz.
 
Nadal się upierać będę co do tego kto coś udowodnić będzie musiał. O konstrukcji domniemań pisałem już w temacie do którego link podałem wyżej.
Dwa lata od ślubu to dużo. Już faktycznie istnieje majątek wspólny.

A odpowiadając na pytanie o skuteczność takiego zapisu w akcie także posłużę się przykładem. W sytuacji kiedy jeden z małżonków oświadcza, że nieruchomość nabywa do majątku odrębnego a następnie płaci za nią ze wspólnego konta ponieważ faktycznie nie ma żadnego majątku odrębnego to uważa pani że skutecznie nabył do majątku odrębnego czy nie?
 
Ostatnia edycja:
Ja nie rozumiem niektórych zwrotów ktorych używacie np:konstrukcja domniemań czy też inne".Pieniądze wtedy były rodziców,konta ani żadnych oszczędności nie mieliśmy tak że nawet nie ma żadnych dowodów na papierze ze np to nasze wspólne pieniądze.Wyczytałam przed chwilą że tak czy tak kupując nieruchomość w trakcie małżeństwa jako majątek odrębny ta nieruchomość i tak jest wspólna poniewaz kupiona została podczas trwania małzeństwa,czy to prawda bo w takim wypadku nie moglabym nic już zrobić.Mam jednak nadzieję ze nie.:what:
 
Niezupełnie. To tylko znaczy, że jeżeli dojdzie do sporu w sądzie i ktoś będzie sensownie prowadził sprawę pani męża dojdzie do sytuacji w której to pani będzie musiała udowodnić, że środki pochodziły z darozizny od rodziców i że rodzice w tamtej chwili posiadali akurat w gotówce taką kwotę pieniędzy.
Musi pani odpowiedzieć sobie na pytania takie jak:
1. w jaki sposób zapłacono sprzedającemu - gotówką czy przelewem bankowym
2. jeżeli przelewem to z czyjego konta
3. jeżeli z pani konta to czy wcześniej został dokonany przelew z konta pani rodziców
I różne inne które zawsze będą konsekwencjami odpowiedzi na te trzy.
Proszę się także nie bać ponieważ zawsze jest jakieś dobre rozwiązanie...
 
Powrót
Góra