Reasumując ścierają się 2 poglądy:
1) skrzyżowanie o ruchu okrężnym to połączenie się drogi dochodzącej do wyspy lub placu i drogi dookoła wyspy albo placu, oznaczone przed skrzyżowaniem znakiem nakazu C-12.
2) skrzyżowanie o ruchu okrężnym to połączenie się dróg dochodzących do wyspy albo placu lub przecięcie się dróg przechodzących przez plac albo wyspę, w postaci drogi dookoła wyspy lub placu, oznaczone przed skrzyżowaniem znakiem nakazu C-12.
Według 1) interpretacji skrzyżowaniem o ruchu okrężnym jest niewielki wycinek ronda - skrzyżowanie w kształcie litery T, oznaczone znakiem nakazu C-12. Droga wokół wyspy albo placu jest niezależną drogą jednokierunkową a nie powierzchnią utworzoną przez połączenie lub przecięcie się dróg dochodzących do wyspy albo placu lub przecinających wyspę albo plac.
Według 2) interpretacji skrzyżowaniem o ruchu okrężnym jest całe rondo jako powierzchnia utworzona przez połączenie lub przecięcie się dróg dochodzących do wyspy albo placu lub przecinających wyspę albo plac, która to powierzchnia nie jest niezależną drogą.
Brakuje przepisów, które by określały, co to jest skrzyżowanie o ruchu okrężnym.
Pomoc w odkodowaniu normy niesie § 36. ust. 2. rozporządzenia MINISTRÓW INFRASTRUKTURY ORAZ SPRAW WEWNĘTRZNYCH I ADMINISTRACJI z dnia 31 lipca 2002 r. w sprawie znaków i sygnałów drogowych w brzmieniu:
"Znak C-12 występujący łącznie ze znakiem A-7 oznacza pierwszeństwo kierującego znajdującego się na skrzyżowaniu przed kierującym wjeżdżającym (wchodzącym) na to skrzyżowanie"
Po co racjonalny ustawodawca ustanowiłby ten przepis gdyby skrzyżowaniem o ruchu okrężnym byłby tylko wycinek ronda? Brak tego przepisu niczego by nie zmieniał. Owe łączne występowanie znaków byłoby równoważne z sumą znaczeń każdego ze znaków.
Jednakże gdy skrzyżowaniem o ruchu okrężnym jest całe rondo przepis ten staje się przepisem szczególnym określającym pierwszeństwo na skrzyżowaniu. Gdyby nie było tego przepisu, a łącznie występowałyby te znaki, wjeżdżając na rondo trzeba byłoby ustąpić pierwszeństwa wjeżdżającym z kolejnej drogi bo byłaby to droga nadrzędna albo równorzędna ale pojazdy nadjeżdżałyby z prawej strony.
Ust.1 przytoczonego artykułu stanowi:
"Znak C-12 "ruch okrężny" oznacza, że na skrzyżowaniu ruch odbywa się dookoła wyspy lub placu w kierunku wskazanym na znaku".
Po co racjonalny ustawodawca wprowadzałby nowe pojęcia: skrzyżowanie o ruchu okrężnym i ruch okrężny, gdyby skrzyżowaniem o ruchu okrężnym był tylko wycinek ronda? Zastąpienie znaku C-12 znakiem nakazu jazdy w prawo za znakiem C-2 wywołałby ten sam skutek.
Jednakże gdy skrzyżowaniem o ruchu okrężnym jest całe rondo przepis ten wywołuje nowe skutki prawne np. poprzez zakaz jazdy prawym pasem gdy chce się zawrócić na drogę z której się przyjechało.
Nie wspomnę już o wszystkich konsekwencjach 1) interpretacji ale tylko o kilku:
Pasy na drodze dochodzącej do wyspy albo placu przeznaczone do jazdy na wprost lub skrętu w prawo nie mogłyby być używane.
Sygnalizacja świetlna w postaci sygnalizatorów umieszczonych tylko i wyłącznie przed wjazdem na rondo (bez sygnalizatorów umieszczonych na rondzie) byłaby niemożliwa.
Na samym rondzie każde skrzyżowanie z drogą dochodzącą do wyspy albo placu musiałoby być oznaczone znakiem nakazu C-12.