Mandat za jazdę prawym pasem po rondzie

  • Autor wątku Autor wątku Deryk
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Autor nie napisał, czy rondo było oznakowane, więc można sobie gdybać. Zakłada się, że przy 2-3 pasach ruchu na skrzyżowaniu o r. okr. lewy pas służy do jazdy na wprost, bądź zawracania, natomiast prawy do skrętu w prawo. Zatem autor jechał nieprawidłowo, a pani z kolei, przed zmianą pasa ruchu winna upewnić się, że może taki manewr wykonać.
 
Zakładać to można skarpety na stopy. Wskaż przepis lub taką interpretację. Przestań czytać artykuły starych instruktorów jazdy z czasów komuny.Żeby dać mandat trzeba wpisać który przepis się złamało. Wskażesz taki? Poza tym należy zauważyć że temat jest z 2010 roku.
 
Ostatnia edycja:
destructor napisał:
Zakładać to można skarpety na stopy. Wskaż przepis lub taką interpretację. Przestań czytać artykuły starych instruktorów jazdy z czasów komuny.Żeby dać mandat trzeba wpisać który przepis się złamało. Wskażesz taki? Poza tym należy zauważyć że temat jest z 2010 roku.

A jakie to ma znaczenie, czy post jest z 2005, czy 2012 r.? Temat jest aktualny jak najbardziej, ponieważ ludzie nie potrafią jeździć po takich rondach.
Natworzyliście kilka stron postów, a nikt nie zainteresował się, w jaki sposób to skrzyżowanie było oznakowane, a to właśnie wskazuje ew. winę kogokolwiek.
Jeżeli brak jest rozwiązań w kodeksie drogowym, to mamy jeździć jak nam się podoba?
Od kilku lat na drogach spotykaliśmy znak "jazda na suwak" W kodeksie o nim nie przeczytaliśmy, a mimo wszystko, wielu kierowców wiedziało, z czym to się je.
Dlatego też napisałam o tym, że sobie gdybaliście na temat tej sytuacji, a może autor wątku dostał mandat słusznie, bo jeździł po oznakowanym rondzie.
 
A ty gdybasz o gdybaniu starych dziadków kierowców a my się podpieramy przepisami.
 
W całej dyskusji gdybałeś najbardziej, nie posłużyłeś się ani jednym przepisem dot. jazdy po rondzie z dwoma pasami ruchu. Natomiast dla osoby, która po takim rondzie jeździ, ważne jest to, jak się zachowują inni uczestnicy ruchu, a nie co gdyba sobie użytkownik destructor. W wielu miejscach (nie mówię tu o Polsce) tego typu ronda są bardzo prosto rozwiązane, tzn. prawy pas kończy się w miejscu najbliższego zjazdu, co sugeruje, że jednak lewy pas służy na rondach do jazdy na wprost bądź zawracania:)
 
I zakończyłeś to tymi słowami "Takie moje gdybanie" :)
Z mojej strony EOT.
 
Reasumując ścierają się 2 poglądy:
1) skrzyżowanie o ruchu okrężnym to połączenie się drogi dochodzącej do wyspy lub placu i drogi dookoła wyspy albo placu, oznaczone przed skrzyżowaniem znakiem nakazu C-12.
2) skrzyżowanie o ruchu okrężnym to połączenie się dróg dochodzących do wyspy albo placu lub przecięcie się dróg przechodzących przez plac albo wyspę, w postaci drogi dookoła wyspy lub placu, oznaczone przed skrzyżowaniem znakiem nakazu C-12.

Według 1) interpretacji skrzyżowaniem o ruchu okrężnym jest niewielki wycinek ronda - skrzyżowanie w kształcie litery T, oznaczone znakiem nakazu C-12. Droga wokół wyspy albo placu jest niezależną drogą jednokierunkową a nie powierzchnią utworzoną przez połączenie lub przecięcie się dróg dochodzących do wyspy albo placu lub przecinających wyspę albo plac.

Według 2) interpretacji skrzyżowaniem o ruchu okrężnym jest całe rondo jako powierzchnia utworzona przez połączenie lub przecięcie się dróg dochodzących do wyspy albo placu lub przecinających wyspę albo plac, która to powierzchnia nie jest niezależną drogą.

Brakuje przepisów, które by określały, co to jest skrzyżowanie o ruchu okrężnym.

Pomoc w odkodowaniu normy niesie § 36. ust. 2. rozporządzenia MINISTRÓW INFRASTRUKTURY ORAZ SPRAW WEWNĘTRZNYCH I ADMINISTRACJI z dnia 31 lipca 2002 r. w sprawie znaków i sygnałów drogowych w brzmieniu:
"Znak C-12 występujący łącznie ze znakiem A-7 oznacza pierwszeństwo kierującego znajdującego się na skrzyżowaniu przed kierującym wjeżdżającym (wchodzącym) na to skrzyżowanie"
Po co racjonalny ustawodawca ustanowiłby ten przepis gdyby skrzyżowaniem o ruchu okrężnym byłby tylko wycinek ronda? Brak tego przepisu niczego by nie zmieniał. Owe łączne występowanie znaków byłoby równoważne z sumą znaczeń każdego ze znaków.
Jednakże gdy skrzyżowaniem o ruchu okrężnym jest całe rondo przepis ten staje się przepisem szczególnym określającym pierwszeństwo na skrzyżowaniu. Gdyby nie było tego przepisu, a łącznie występowałyby te znaki, wjeżdżając na rondo trzeba byłoby ustąpić pierwszeństwa wjeżdżającym z kolejnej drogi bo byłaby to droga nadrzędna albo równorzędna ale pojazdy nadjeżdżałyby z prawej strony.

Ust.1 przytoczonego artykułu stanowi:
"Znak C-12 "ruch okrężny" oznacza, że na skrzyżowaniu ruch odbywa się dookoła wyspy lub placu w kierunku wskazanym na znaku".
Po co racjonalny ustawodawca wprowadzałby nowe pojęcia: skrzyżowanie o ruchu okrężnym i ruch okrężny, gdyby skrzyżowaniem o ruchu okrężnym był tylko wycinek ronda? Zastąpienie znaku C-12 znakiem nakazu jazdy w prawo za znakiem C-2 wywołałby ten sam skutek.
Jednakże gdy skrzyżowaniem o ruchu okrężnym jest całe rondo przepis ten wywołuje nowe skutki prawne np. poprzez zakaz jazdy prawym pasem gdy chce się zawrócić na drogę z której się przyjechało.

Nie wspomnę już o wszystkich konsekwencjach 1) interpretacji ale tylko o kilku:
Pasy na drodze dochodzącej do wyspy albo placu przeznaczone do jazdy na wprost lub skrętu w prawo nie mogłyby być używane.
Sygnalizacja świetlna w postaci sygnalizatorów umieszczonych tylko i wyłącznie przed wjazdem na rondo (bez sygnalizatorów umieszczonych na rondzie) byłaby niemożliwa.
Na samym rondzie każde skrzyżowanie z drogą dochodzącą do wyspy albo placu musiałoby być oznaczone znakiem nakazu C-12.
 
Ostatnia edycja:
Tak czy siak jeżeli znaki na drodze nie wskazują inaczej wolno jeździć dookoła ronda zewnętrznym (prawym) pasem nawet cały dzień. A jadący pasem wewnętrznym chcąc zjechać z ronda ma obowiązek ustąpić pierwszeństwa jadącemu pasem zewnętrznym. Ponieważ nie wiemy jak było oznakowane konkretne skrzyżowanie to tego dylematu nie rozstrzygniemy.
Nasze przepisy są dziurawe jak durszlak i dlatego co chwila mamy podobne dylematy.
 
No i bardzo dobrze, ze tak jest, bo czasami trzeba zrobic kolko, jak nie wiadomo gdzie zjechac. Jest takie jedno rondo we Wroclawiu, ze jakbym nie byla stad to za pierwszym razem nie wiedzialabym gdzie z niego zjechac (a wczesniej ronda nie bylo i problemu tez nie bylo).
 
stom napisał:
Tak czy siak jeżeli znaki na drodze nie wskazują inaczej wolno jeździć dookoła ronda zewnętrznym (prawym) pasem nawet cały dzień.
Jeżeli przyjmiemy, że rondo jest tylko powierzchnią utworzonymi przez przecięcia lub połączenia dróg o której mowa w art.2 ust.10 u.p.o r.d. (a dużo wskazuje, że to poprawna interpretacja), to w konsekwencji jest częścią skrzyżowania i przed wjazdem na te skrzyżowanie, jak przed każdym innym, obowiązują nakazy określone w art.22 ust.2 u.p.o r.d. a więc m.in. obowiązek zbliżenia się do środka jezdni lub na jezdni o ruchu jednokierunkowym do lewej jej krawędzi - jeżeli zamierza skręcić w lewo. Wynika z tego że dopóki ów zamierzony skręt w lewo nie zostanie dokonany to nie można zbliżyć się do prawej krawędzi jezdni.
Przepis ten jednak nie zabrania wprost - podczas zawracania - zbliżyć się do prawej krawędzi jezdni na rondzie, po zrealizowaniu skrętu w lewo, czyli w ostatniej fazie zawracania na rondzie. :) To samo niezabronienie dotyczy jazdy podczas całego drugiego lub kolejnego objazdu wokół wyspy albo placu. :)

W takim ujęciu sprawy nie będzie miał zastosowania przepis art.22 ust.3 u.p.o r.d. ponieważ z drogi którą dojeżdżamy dopuszczalna jest jazda w różne kierunki.

Inną konsekwencją takiej interpretacji jest traktowanie jazdy po rondzie, od momentu wjeżdżania do momenty wyjeżdżania z niego, jako jeden ciągły manewr, podczas którego, na mocy art.22 ust.5 u.p.o r.d, kierujący powinien cały czas sygnalizować zmianę kierunku jazdy. :)
 
Ostatnia edycja:
zalegacz napisał:
2) skrzyżowanie o ruchu okrężnym to połączenie się dróg dochodzących do wyspy albo placu lub przecięcie się dróg przechodzących przez plac albo wyspę, w postaci drogi dookoła wyspy lub placu, oznaczone przed skrzyżowaniem znakiem nakazu C-12.

Jeśli mielibyśmy traktować całe rondo jako skrzyżowanie w rozumieniu Art. 2.14. PoRD, to co oznaczają linie P-7 umieszczone dookoła ronda? Wg. Rozporządzenia w sprawie znaków i sygnałów taki znak poziomy oznacza krawędź jezdni. Co by jednak sugerowało, że jest to osobna jezdnia.
 
P-7 tylko ciągłe, reszta to P-1e stosownie do rysunku z zał. 2 do rozporządzenia w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń b.r.d. i ich warunków umieszczania na drogach.

W jakim celu Pan łamie Regulamin Forum?
 
Powrót
Góra