Matka - Polka, ojciec - Anglik. Rozstanie. Dziecko.

  • Autor wątku Autor wątku zenit07
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Boloney napisał:
Za 10-15 lat sad zapyta dziecko o zdanie, ono będzie ważne.
Generalnie z tego co widać twoja sytuacja jest zupełnie różna od Joanny. Facet Joanny wynika z opisu chce dbać o dziecko, nie chce się go pozbyć.

Zdarzaja sie tez porwania i tego najbardziej sie boje.
 
Karolina111, tobie sie nie udalo, twoj partner okazal sie ciulem!To nie znaczy, ze masz prowadzic krucjate przeciwko kazdemu ojcu!
Tutaj facet ja karmi, daje jej dach nad glowa, daje jej kieszonkowe, kocha corke, dba o nia i nie wyrzucil zadnej z nich na ulice, a ty ja przed czyms ostrzegasz!Przed czym?Przed kontaktem ojca z dzieckiem?Bo nie bardzo rozumiem, co mialo znaczyc to gadanie, ze on jest Anglikiem, zna swietnie jezyk?
Buntujesz dziewczyna i tyle.
Nie kazdy ojciec jest chamem, swinia i nie interesuje sie wlasnym dzieckiem, a to, ze ten facet, partner Joanny jest porzadnym czlowiekiem swiadczy fakt, ze daje jej jakies kieszonkowe, oplaca dach nad glowa, karmii, ubiera...Ona chcialaby pensje opiekunki...Kobieto, nie jestes juz opiekunka dla jego dzieci odkad poszlas z nim do lozka..., wiec i pensja ci sie nie nalezy.Ciesz sie, ze daje ci jesc, toleruje i trzyma pod swoim dachem, szczegolnie za takie podejscie...Teraz kochanki niech prosza swoich panow o pensje, bo jak nie to dzieciaka zabiora i fruuu...do Polski.
Boze, ale durne baby, dwie...!:mad:
 
Ty masz obsesje...Porwanie, jak kupil ci bilet?Dla ciebie i dziecka i powiedzial, ze jestescie dla niego problemem?Chcial doprowadzic do odebrania wam dziecka, tobie a pozniej porostu kupil wam bilet do Polski?Cos krecisz, bo to sie kupy nie trzyma?Po co facet mialby angazowac sluzby, by odebrano wam dziecko, by potem poprostu kupic bilet na samolot?
Na cholere mu dziecko teraz bedzie potrzebne, po co bedzie je porywal?
Jakas patologie tutaj chcesz zakorzenic, i czarny scenariusz.


To jest 47latek, facet z pozycja zawodowa i rodzinna, a nie malolat z pustym kontem i zerowym doswiadczeniem zyciowym.47 latek nie pozwoli sobie na taki skandal...Juz raz nazarl sie wstydu, wystarczy mu...
 
Ostatnia edycja:
Boloney ... nawazylas piwa? o co Ci chodzi? O to, ze zdecydowalam sie na dziecko? Slabo mi sie robi jak Ci czytam. Mam spore watpliwosci odnosnie trego jakim Ty jestes ojcem. Zaborczy dyktator, pewnie Twoja Pani nawet nie moze miec wlasnego zdania. Zrob mi przysluge i juz nie komentuj ... bo to jest zalosne.
 
Elwira, niestety nie moge sie z Toba zgodzic. W dzisiejszych czasach istnieje wolna milosc, sex pozamalzenski a "Moralnosc Pani Dulskiej" jest juz tylko lektura ...

Co rozumiesz pod pojeciem "Juz raz najadl sie wstydu, wystarczy mu..." - to jest jakies malomiasteczkowe podejscie.

Rozumiem, ze Twoim zdaniem mam z nim mieszkac i calowac w reke, ze mnie utrzymuje i dziecko, ze dobry, ludzki Pan? a jak sobie sprowadzi nowa tajska zone to mam jej stopy masowac???

Kompromis - porozumienie - samodzielnosc ... wystarczy.
 
Ja nie powiedzialam, ze masz z nim mieszkac.Wyraznie zaznaczylam, co masz robic.
Nie podoba ci sie, to sie wynies, ale nie wywoz dziecka do Polski, bo to nie jest twoje dziecko.Ojciec ma prawa rodzicielskie i ma prawo decydowac o jego losie.Samo dziecko tez ma prawo znac i widywac ojca, utrzymywac z nim kontakt.Nie masz zadnych podstaw zeby krzywdzic tego faceta, zabierajac dziecko do Polski.
Karolina111 nie powiedziala tutaj nic o zwiazku, dziecku jako przepustce do pobytu stalego.Jej byly partner tylko do tego jej potrzebowal, od poczatku do konca.Wiec niech nie mowi, ze dziecko bylo planowane.To byla gra, w ktora on gral od samego poczatku.Dziewczyna wpadla w sidla oszusta, i teraz nienawidzi kazdego mezczyzne, ojca, wszedzie spisek widzi...A przede wszystkim ucieczke z dzieckiem.Jej partnerowi dziecko bylo potrzebne tylko do uzyskania legalnego pobytu, nikt jej nie robil przeszkod, zeby mogla wyjechac.Miala podpisana zgode na wyjazd przez ojca dziecka.Poczytaj sobie inne jej wpisy, tematy zalozone przez nia, zrozumiesz, ze ktos tutaj nabija w butelke.
Moim zdaniem przede wszystkim nie masz prawa domagac sie pensji, bo nie lacza juz was stosunki pracownik-pracodawca, czego chyba ty nie zauwazylas do tej pory...Jak chcesz byc samodzielna, to zrob cos z tym, a nie wymagasz o faceta, zeby placil ci pensje za to, ze przenioslas sie do jego lozka.Takie jest moje zdanie, na pewno nie to, co ty stwierdzilas...
 
JoannaPL napisał:
Elwira, niestety nie moge sie z Toba zgodzic. W dzisiejszych czasach istnieje wolna milosc, sex pozamalzenski a "Moralnosc Pani Dulskiej" jest juz tylko lektura ...

Co rozumiesz pod pojeciem "Juz raz najadl sie wstydu, wystarczy mu..." - to jest jakies malomiasteczkowe podejscie.

Rozumiem, ze Twoim zdaniem mam z nim mieszkac i calowac w reke, ze mnie utrzymuje i dziecko, ze dobry, ludzki Pan? a jak sobie sprowadzi nowa tajska zone to mam jej stopy masowac???

Kompromis - porozumienie - samodzielnosc ... wystarczy.

joanna ocene jakim jestem ojcem pozostawmy moze moim dzieciom?
przeciez mozesz mu zostawic dziecko i wyjechac, on sobie zatrudni opikunke, bedzie jej placicl, moze tylko za opieke nad dzieckiem, moze za cos wiecej, przeciez nie jestes jedyna ktora chetnie przyjmie pracodawce w lozku :)
jesli chce zabrac dziecko do polski to z nim porozmawiaj, bo przeciez nie chcesz porywac dziecka?
polska ambasada ci tutaj nie pomoze bo dziecko ma dwa obywatelstwa i nie moga ingerowac jesli przebywa w kraju ktorego obywatelstwo tez posiada.
moze cie to czegos nauczy i nastepnym razem jak znajdziesz prace bedziesz madrzejsza?
na to ze ci sie slabo robi gdy czytasz co pisze nic nie poradze, w kazdym razie zycze powodzenia i obys nie miala wiecej dzieci z pracodawcami :P
ps placil dopoki mial z ciebie uzytek, jak zaszlas w ciaze najwyrazniej juz go nie mial, wiec za co mial placic?
 
Boloney ... chyba Twoje zycie nie jest udane skoro spedzasz tu tak duzo czasu? Moze warto poswiecic czas dzieciom, jezeli takowe istnieja? Twoje komentarze sa plytkie, wredne i zalosne. Schowany za jakims malym ekranikiem i swoimi kompleksami nie widzisz niczego.

To nie jest forum wzajemnego dopieprzania tylko teoretycznie pomagania, doradzania.

Zostawic dziecko? czy Ty jestes kompletnym idiota czy starasz sie nieudolnie prowokowac?

Ja w Polsce mam dom i rodzine, i wyksztalcenie, Ty pewnie wyemigrowales z jakiegos PEGEE-ru i UK jest dla Ciebie szczytem marzen. Podstawowke tez pewnie skonczyles z trudem.

Tak jak wspomnialam to nie jest "Moralnosc Pani Dulskiej" spalam z nim bo chcialam, a na dziecko zdecydowalam sie bo tez chcialam. W UK masz 2 opcje.

Mysle, ze ktos powaznie Cie w zyciu skrzywdzil, skoro jestes tak negatywnie nastawiony, w swoim malutkim swiecie wszystkich oceniasz i kazdym gardzisz kto nie przystaje do Twoich norm. Moja rada DOROSNIJ!
 
Co z tego, ze masz dom w Polsce, wyksztalcenie..., jak tutaj jest ojciec i rodzina twojej corki...?
Egoistka jestes, myslisz o swoim domu, swoim wyksztalceniu, swojej rodzinie...daleko w tyle zostawiasz dziecko.Do tej pory bylo dobrze zyc u kogos, dostawac pensje...Jak pensja z wiadomych przyczyn przestala wplywac, to stwierdzasz, ze w Polsce masz to, co nie bylo ci potrzebne przez ostatnie 5 lat.
Dziecko ma prawo do kontaktu z ojcem, z jego dziecmi, jego rodzina.Ojciec ma prawo decydowac o losie dziecka, jesli sluzby socjalne nie widza zastrzezen, ma prawo decydowac o jego edukacji, religii, leczeniu.
Odbierasz i dziecku i ojcu te prawa wyjezdzajac z corka do Polski.


Zaden sad w UK nie zgodzi sie na twoj wyjazd, i bardzo dobrze.
 
Kto powiedzial, ze ja chce z tad wyjechac? Przestancie juz atakowac. Tak po za tym to jej ojciec wlasnie wyjezdza do pracy za granica i nas "zostawia"

Ja chce sie usamodzielnic finansowo i znalesc jekie rozwiazanie. Jak to pogodzic z prowadzeniem domu, male dziecko itp A moich motywow dlaczego bylam tu 5 lat nie znasz wiec prosze nie komentuj.
 
JoannaPL napisał:
Boloney ... chyba Twoje zycie nie jest udane skoro spedzasz tu tak duzo czasu? Moze warto poswiecic czas dzieciom, jezeli takowe istnieja? Twoje komentarze sa plytkie, wredne i zalosne. Schowany za jakims malym ekranikiem i swoimi kompleksami nie widzisz niczego.

To nie jest forum wzajemnego dopieprzania tylko teoretycznie pomagania, doradzania.

Zostawic dziecko? czy Ty jestes kompletnym idiota czy starasz sie nieudolnie prowokowac?

Ja w Polsce mam dom i rodzine, i wyksztalcenie, Ty pewnie wyemigrowales z jakiegos PEGEE-ru i UK jest dla Ciebie szczytem marzen. Podstawowke tez pewnie skonczyles z trudem.

Tak jak wspomnialam to nie jest "Moralnosc Pani Dulskiej" spalam z nim bo chcialam, a na dziecko zdecydowalam sie bo tez chcialam. W UK masz 2 opcje.

Mysle, ze ktos powaznie Cie w zyciu skrzywdzil, skoro jestes tak negatywnie nastawiony, w swoim malutkim swiecie wszystkich oceniasz i kazdym gardzisz kto nie przystaje do Twoich norm. Moja rada DOROSNIJ!

raczej ty dorosnij :) kogo obchodzi twoje wyksztalcenie skoro pracujesz ponizej swoich kwalifikacji, no chyba ze jestes zawodowa opiekunka z elementami francuzkiego i robotek recznych?
o moje wyksztalcenie i pochodzenie nie musisz sie martwic, ja jakos potrafilem sobie ulozyc zycie w uk bez plakania ze mi zle, ze mnie bija, ze mi pracodawca-kochanek nie placi. wiesz, mysle ze brakuje ci szacunku do samej siebie, ze to twoj problem, gdybys szanowala sama siebie choc troche to nie doszloby do takiej sytuacji.
wielu na miejscu tego kolesia postapiloby dokladnie tak samo, powinnas sie cieszyc ze nie kaze ci placic czynszu, albo go odpracowywac(co do formy w jakiej go odpracujesz to zapewne byscie sie dogadali) :)
 
Jakie rozwiazanie chcesz znalezc?Chcesz sie usamodzielnic, to znaczy, ze w koncu chcesz sie sama zywic, wiec idz do pracy.Poczytaj swoja poprzednia wypowiedz...I ta ktora dodalas jaka pierwsza.W nich wyraznie widac, ze chcesz wyjechac do Polski, bo tam masz dom, wyksztalcenie...rodzine.


Witaj serdecznie :0)

Jestem w bardzo podobnej sytuacji. Tyle, ze ja jeszcze jestem w UK i chyba wlasnie dzisiaj zaczyna sie moja mala "wojna" Czy masz pisemna zgode na wyjazd do Polski?

Trzymaj sie, bede zagladala bo juz niedlugo mnie to wszystko czeka :/

pozdrawiam
Joanna




Uzyj tego swojego wyksztalcenia, zeby sie usamodzielnic.Zarob na siebie i dzieciaka i nie szukaj problemow, ktorych nie ma.Sa zlobki, mozna dziecko oddac do zlobka i isc do pracy.Moje dziecko mialo 6 miesiecy, drugie 2 lata jak wrocilam do pracy.
Sama splacam kredyt mieszkaniowy, kupilam sobie auto, radze sobie, i nie potrzebowalam niewiadomo jakich rozwiazan o ktorych ty mowisz...Nie wierze, ze ktos wyksztalcony...powazny w ten sposob wypowiada sie na tak prosty temat, jakim jest praca.Nie potrafisz niczego innego, oprocz opieki nad dziecmi?To idz sprzatac, zeby zapewnic dziecku byt...Nie ty jedna zostalas sama z dzieckiem, ze robisz z tego taka tragedie i jedynym rozwiazaniem jest dla ciebie ucieczka do mamusi.Mnie byloby wstyd wrocic po 5 latach z niczym, tylko z dzieckiem.
Teraz ojciec wyjezdza za granice...Okaze sie, ze jest tak, jak Karoliny111 nielegalnym emigrantem, jakims Irakijczykiem, ktory owija sobie wokol palca glupie dziewczyny...
Och...
Nie wierze, ze dorosla kobieta, matka...moze w ten sbosob zyc, myslec i ...postepowac.
 
Ostatnia edycja:
Elwira gratuluje, ze tak swietnie sobie radzisz. Naprawde. Napewno nie bylo Ci lekko.

Kazdy z nas ma dylematy, problemy, nie wiem czemu Ty tez tak plujesz jadem ... zrobilam Ci cos oprocz tego, ze chcialam zasiegnac rady/opinii ludzi w byc moze podobnej sytuacji?! Ja nie robie zadnej tragedii.

Ucieczka do mamusi? tzn mojej samotnej, schorowanej matki dla ktorej tu wyjechalam, zeby jej pomoc finansowo przetrwac po stracie meza? super, ze tak o mnie myslisz.

Ojciec dziecka jest inzynierem - brytyjczykiem i wyjezdza na bardzo powazny kontrakt.

TO naprawde jest forum jakiej tragicznej pomylki, naskakiwania jeden na drugiego bez zadnego w sumie powodu. Ciekawe, czy gdyby ktos z Twojej rodziny lub przyjaciol poprosil Cie o rade tez bys tak osadzala i atakowala?
 
Dokladnie tak samo, w ten sam sposob tlumaczylabym rodzonej siostrze, ze zachowuje sie jak malolata.Dziecko nie jest twoje, dziecko ma ojca, a ty...twierdzisz, ze wojenka sie miedzy wami szykuje, bo bedziesz chciala wyjechac...Spojrz, co napisalas kilka dni temu, dzien w dzien...zmieniasz wersje.
To ty zdecydowalas sie na dziecko z tym czlowiekiem, ty podjelas taka decyzje.Ty wiedzialas, ze ojciec ma prawa rodzicielskie i nie mozesz od tak sobie, tlumaczac sie schorowana matka(codziennie coraz to inne argumenty..., ciekawsze..., tak, jak u Karoliny111)spakowac dzieciaka i wyjechac.Ty, jako matka powinnas byc swiadoma tego, ze twoja corka powinna miec staly kontakt z ojcem, powinna byc przez niego wychowywana, powinna miec kontakt z przyrodnim rodzenstwem.Pomyslalas o dziecku, czy kierujesz sie tylko swoim zyciem osobistym?
On moze wyjachac na kontrakt, po to, zeby zarobic na rodzine, na twoja corke rowniez, i na ciebie, bo przeciez wciaz mieszkasz u niego, dostajesz jakies pieniadze, on placi rachunki, nie ty.

On jedzie do pracy, a nie tak, jak ty planujesz... ucieka z dzieckiem za granice.
Chesz od niego pensji, uznalas, ze masz prawo zabrac mu corke, bo miedzy wami sie nie uklada.Idiotyczne zachowanie kobiety, matki i kochanki...a argumenty wciaz dotycza ciebie.Absolutnie nie kierujesz sie dobrem dziecka.:x
 
I jeszcze jedno...Ta twoja moralnosc Pani Dulskiej pozwala ci na traktowanie rowniez jego corki jak swoja wlasnosc?Albo ta moralnosc to zgoda na pensje?To raczej sytuacja z XVIII wieku, kiedy kurtyzany w ten sposob utrzymywaly siebie i swoje dzieci.Nic nie tlumaczy faktu, ze zdecydowalas sie sypiac z pracodawca, a teraz zadasz pensji za to, ze wychowujesz rowniez jego dzieci, mieszkasz z nim, on sposnsoruje tobie dach nad glowa.
 
Ostatnia edycja:
W czerwcu 2010 roku uzyskalam rozwod w UK, w Szkocji.Wyrokiem sadu uzyskalam tzw.full custody w sprawie opieki nad dziecmi, dwojka.Moj byly maz otrzymal zgode na kontakt z nimi, raz na dwa tygodnie. Byla to decyzja warunkowa, za moja zgoda, sad nie chcial w ogole do tego kontaktu dopuscic.Niestety nie zrobil praktycznie nic, zeby utrzymywac kontakt z dziecmi, pojawial sie i znikal.Dzieci z niecierpliwoscia czekaly na telefon, na jego wizyte.Ja nie potrafie ich juz oszukiwac, a robie to mowiac, ze tata choruje, pracuje, jutro zadzwoni...Nie widzial sie, nie kontaktowal sie z dziecmi od 4 miesiecy.Ja nie mam z nim kontaktu, jego telefon nie odpowiada, wyprowadzil sie z dawnego mieszkania.Zyje, jego konto...na facebook ma sie dobrze.
Zwrocilam sie o pomoc do adwokata, ktory prowadzil moja sprawe rozwodowa. Dowiedzialam sie, ze moge wrocic do sadu i poprosic, by ten zabronil calkiem bylemu mezowi kontaktu z dziecmi, po czym moge zlozyc kolejny wniosek o odebranie praw rodzicielskich temu czlowiekowi.
I tutaj prosze o pomoc.Czy w Polsce w ogole respektowane sa decyzje dot.rozwodu za granica, na terenie UK? Czy jesli moj maz zostanie pozbawiony praw rodzicielskich przez sad w UK to strona polska uzna ta decyzje? Co w tym celu bede musiala zrobic, jak dlugo, oczywiscie mniej wiecej to trwa?
Chcialabym wrocic do Polski, ale boje sie, ze w tym kraju nikt nie uzna wyroku sadu z UK, albo, ze bede musiala wloczyc sie ponownie po sadach latami.
Paszporty moich dzieci traca waznosc w lipcu, wciaz potrzebuje zgody bylego meza na ich wydanie przez tutejszy Konsulat.Czy Konsulat wyda paszport, przyjmie w ogole wniosek, jesli przedstawie wyrok sadu(tlumaczony) z UK mowiacy, ze odebrano mojemu bylemu mezowi prawa rodzicielskie?

Probowalam znalezc konkretne informacje sama, prawnik moj nie jest w stanie odpowiedziec mi na to pytanie, nie chce tez z niego rezygnowac, ze wzgledow finansowych.
Dziekuje bardzo za pomoc.
 
Nie wiem jaka krzywde zrobilas swojemu mezowi ze odsunal sie od Ciebie, ale rowniez od dzieci??? Czytajac Twoje posty w sumie mu sie nie dziwie ...

Jestes przesiaknieta zloscia i nienawiscia bo Tobie nie wyszlo i musialas tu zostac (pewnie z taaaakim charakterem nikt na Ciebie w domu nie czekal) z tad determinacja ... chcialas mu odebrac prawa rodzicielskie? jaka z Ciebia matka? Naprawde czytajac Ciebie nie dziwie sie, ze facet mial Cie DOSC!!! I nawet dzieci, ktore pewnie chcialabys obrocic przeciwko niemu ... pewnego dnia to zauwaza, zalosna jestes!!!
 
No i?
Ja wyraznie powiedzialam dlaczego chce zabronic kontaktu bylemu mezowi..., dlaczego chce pozbawic go praw rodzicielskich...Bo nie interesuje sie i nie lozy na utrzymanie dzieci, nie ma z nimi kontaktu.
Nie ma u mnie braku pensji, nawet alimentow, ktorych nie placi...
Twoj kochanek odsunal sie od dziecka, nie widuje go, nie karmi?
Ty chyba cos nie tak masz z glowa dziewczyno!Ja mam powod, a ty?Jaki?Czlowiek ciebie karmi, utrzymuje, daje dach nad glowa, jakies kieszonkowe na podpaski a ty chcesz zwiac z dzieckiem, bo przestal ci pensje opiekunki placic, po tym, jak zaczelas z nim sypiac.Zaczelas z nim sypiac, czyli zwiazalas sie, nawet tylko dla lozka z tym czlowiekiem, i on tym samym przestal ciebie traktowac jak pracownika, tylko jako kobiete.

Ja nie ucieklam do Polski, nie zabralam w cholere dzieci od bylego meza, to on zadecydowal, ze nie bedzie z nimi kontaktow utrzymywal.Nie wiem, gdzie mam go szukac, zeby otrzymac paszporty dla nich, nie wiem, gdzie go szukac, zeby leczyc dzieci.On ma prawa rodzicielskie i potrzebna jest jego zgoda, zeby wykonac zabieg u corki.Ja mam powod a ty?Ja kieruje sie dobrem dzieci a ty?TYLKO I WYLACZNIE SWOIM EGOIZMEM I BRAKIEM PENSJI!:mad:
I nie porownuj mnie do Karoliny...Ja nie zwiazalam sie z nielegalnym emigrantem...
I to ja pozwolilam, mimo sprzeciwu sadu na kontakt ojca z dziecmi, wlasnie dla ich dobra!
I wojenki nie mialam, bo on nawet nie uczestniczyl w rozwodzie..., tak, jak nie uczestniczy w zyciu dzieci, nie przeze mnie, ale z wlasnego wyboru.Ty chcesz sama odebrac ojca dziecku, wiec nie pieprz mi za uszami bzdur...!W koncu, moj maz nie byl moim pracodawca!Nie zaliczylam wpadki!, z czlowiekiem, ktory mnie zatrudnil.
 
Powrót
Góra