Morenka - renta rodzinna a ostatni rok studiów

  • Autor wątku Autor wątku Morenka
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
1.Zawsze masz prawo odwołania się od decyzji.
2. Co do tego czy jest sens ... odpowiedzi udzieliłeś sobie sam (zaznaczony fragment orzecznictwa sądowego)
 
Witam jakoś nie mogłam uzyskać informacji która mogłaby mi pomóc w rozwiązaniu mojego problemu chodzi mi mianowicie o to iż we wrześniu ukończyłam 25 rok życia i tuż po moich urodzinach wyznaczony miałam termin poprawki którą zdałam i od października jestem studentką ostatniego roku studiów!oczywiście zus nie przedłużył mi renty ze względu na fakt iż w chwili ukończenia 25 roku życia byłam na 4 roku studiów przysługuje mi odwołanie do sądu ale nie wiem co tam napisać czy fakt że regulamin uczelni wyznacza termin zaliczenia semestru do 30 września może mieć dla sądu jakieś znaczenie???Proszę o pomoc
 
Hej, jak to w końcu jest z tą rentą na ostatnim roku?? Ja egzaminy zdałam sesji tj. w lipcu (bo tak mamy na uczelni) 25 lat skończyłam 11 września, ale semestr miałam zaliczony w październiku. ZUS odmówił mi wypłaty renty i kazał odwoływać się do Sądu, ale nie wiem czy jest sens, czy są jakieś szanse na wygraną.Czy ktoś miał podobną sytuację i wygrał z Zusem? Nie wiem co się w końcu liczy do tej renty, czy zdane przed terminem egzaminy czy zaliczenie semestru przez Dziekanat. A jeżeli ktoś ma warunek a studiuje dalej na ostatnim roku to już nie ma szans na dalsze świadczenie? Proszę o odpowiedzi jeżeli ktoś miał podobne doświadczenia.
 
Witam K@meli@
Nie wiem, jak na Pani studiach tzn. czy na zaocznych czy dziennych liczy się semestr zimowy i rozpoczęcie kolejnego roku akademickiego-w Pani przypadku ostatniego. Podejrzewam, że jest Pani na studiach zaocznych i 5 rok akademicki rozpoczyna się od października, a kolejność była taka:
K@meli@ napisał:
we wrześniu ukończyłam 25 rok życia (...) od października jestem studentką ostatniego roku studiów!
 
Nieprawda. Rok akademicki nie jest rokiem studiów i vice versa - tylko osoba która nie studiowała może twierdzić takie rzeczy (czyli pani z ZUSu). Liczy się data wpisu na następny rok studiów lub data zaliczenia ostatniego egzaminu i zaświadczenie z uczelni.
Proszę nie wypisywać bredni, sama przez wojnę z ZUSem w tej sprawie przeszłam i wygrałam.
Ponadto należą się odsetki (ZUS będzie rzecz jasna twierdził że nie), w skrajnych przypadkach można walczyć o odszkodowanie.
 
Sylva napisał:
tylko osoba która nie studiowała może twierdzić takie rzeczy (czyli pani z ZUSu)

Licz się ze słowami Wielka Studentko. Czytasz, ale nie rozumiesz tego co napisałaś, wiec zmarnowałaś chyba czas na studiach? Czy poziom nauczania jest tak niski, czy poziom uczących się? Obawiam się, że jednak to drugie.

Sama nie wypisuj bzdur i nie mieszaj. Skoro 25 lat skończyła 11 września, a semestr miała zaliczony w październiku, to nie ukończyła 25 lat na ostatnim roku studiów. Gdyby ukończyła 25 lat po zaliczeniu semestru to owszem.
 
To jest uwaga do Artishy, która wprowadza w błąd podając informacje jakoby rok akademicki miał cokolwiek wspólnego z rokiem studiów - jeżeli andziunka zdała wszystkie egzaminy w lipcu tzn. zaliczyła przedostatni rok studiów, to praktycznie była już studentką roku następnego (chyba że rzuciła by studia). Teraz pozostaje pytanie, czy to, że wpis na ostatni rok studiów dokonany został w październiku (w indeksach nie ma zazwyczaj dat przy pieczątkach wpisu na kolejne lata) ma jakiekolwiek znaczenie.

W przypadku np. szkoły sytuację masz jasną, bo dostajesz świadectwo szkolne z informacją, o otrzymaniu promocji do następnej klasy w czerwcu. W przypadku takich spraw początek roku akademickiego nie ma znacznie i tak było w mojej sprawie i w sprawach wielu innych osób. Liczy się fakt kontynuowania nauki na ostatnim roku studiów w monecie ukończenia 25 lat. Jeżeli uczelnia wystawi andziulce zaświadczenie poświadczające iż w wyniku zdania wszystkich egzaminów stała się studentką V roku (tak jak wystawiła mnie), to sprawa będzie załatwiona. Mam napisane coś w tym guście w wyroku mojej sprawie. Jak chcesz - dokładnie zacytuję wyrok.
Trochę pokory wielka specjalistko.
 
A propos pokory:
Jedna wygrana sprawa nie czyni z Ciebie fachowca :) w temacie. Zadaj sobie chociaż trochę trudu i poczytaj o jakich problemach była mowa na forum. To, o czym napisałaś jest już wiadome, pisało się o tym na forum.
 
Sylva jeżeli mogę wiedzieć to jaki Ty miałaś dokładnie problem? Ja uważam że wpis zaliczeniowy semestr w indeksie nie powinien być brany pod uwagę ponieważ mogło być tak że ja przed 11 wrześnie złożyłam indeks a Panie w dziekanacie zrobiły mi wpis dopiero w październiku. Nie wiem czy mam jakieś szanse na wygraną ale się odwołałam, radca prawny powiedział mi żebym spróbowała bo to wszystko zależy od sądu jak on będzie uważał kiedy byłam na ostatnim roku, Uważam, że bez sensu jest uważanie że rok akademicki zaczyna się 1 października bo ja zajęcia miałam już we wrześniu,
 
Proste pytanie:
Kiedy zdałaś ostatni egzamin? Po zdaniu ostatniego egzaminu zaliczyłaś rok akademicki. Ważne, czy to było we wrześniu, czy w październiku?
 
Ostatni egzamin zdałam 10 lipca a w październiku złożyłam do dziekanatu indeks,a tam przybili mi pieczątkę że zaliczają semestr i wpisali datę. Ostateczny termin składania indeksu uczelnia wyznaczyła do 15 pażdziernika.
 
renta rodzinna a ostatni rok studiów

U mnie sytuacja jest jeszcze inna. otóż będac na ostatnim roku studiów i ukończeniu 25 lat ZUS zgodnie z art. 68 ustawy o emeryturach..... przedłużył mi rentę do końca września 2009r. Jednak w wyniku niezależnych ode mnie przyczyn nie obroniłam się do tego terminu i uzyskałam zgodę dziekana na przedłuzenie studiów do końca roku, tj. do grudnia 2009. ponieważ nadal mam status studenta zgłosiłam się do ZUSu o przedłużenie do tego czasu renty, powołując się na orzeczenie II UR 4/96 oraz II UK 174/05. Jednak ZUS nie przedłużył mi prawa do renty, powołując się na to, że kiedy po pierwszym roku SUM dostarczyłam im zaświadczenie z uczelni była tam adnotacja o tym, ze przewidywany termin ukonczenia studiów to 30.09.2009. Nie wiedziałam wówczas, że nie obronię się planowo, a taka adnotacja byla dodata automatycznie przez system szkolny, bo to data przewidywana, oraz w odwołaniu powołał się na orzeczenia II UZP 6/93 oraz II URN 55/93. Sprawa jest już w sądzie, dostałam wezwanie na przesłuchanie w charakterze wniskodawcy.
Moje pytanie - o co moze mnie pytać sąd i jakie ewentualne zaświadczenia mogę dostarczyć na rozprawę?
Dodam, że do sądu załączyłam podpisane przez dziekana podanie ze zgodą na przedłuzenie studiów i ksero ważnej do marca 2010 legitymacji studenckiej.
Proszę o pomoc.
 
Pytanie zadaje: ala (10.12.2009 godz: 14:51 Odpowiedzi: 0)Witam mam wielki problem mój tata od trzech lat jest na rencie którą miał do końca listopada 2009roku w pazdzierniku złożyliśmy całą dokumentację o chorobie aby przedłuzyć rente choroby taty to (nowotwór trzustki złośliwy z przerzutami do wątroby płuc i mózgu)3 grudnia przyjechała pani doktor na komisję do domu sprawdzic stan taty.po tygodniu przyszło pismo od orzecznika ze tata jest całkowicie niezdolny do pracy i musi korzystac z pomocy drugiej osoby i ze niezdolnosć wynosi 3 lata(śmiechu warte do dzisiaj zadna decyzja nie przyszła a tata nie ma srodków do zycia ani na leki pytam się jak długo mamy czekac az tata umrze? Myślałam ze jak to jest ciągłość to bedzie od razu my musimy kupowac pieluchy morfinę co my teraz mamy zrobić
 
bismarck2000:
Czy wypowiedź dotyczy postu pt.: "renta rodzinna a ostatni rok studiów"

Po odpowiedź na pytanie "jak długo ma czekać" radzę udać się do ZUS.
 
Ja na ZUS tutaj bym w żadnej sprawie nie liczył. To nie żaden urząd, tylko zwykła mafia, która codziennie łamie prawo wydając setki, jeśli nie tysiące niezgodnych z prawem decyzji - gdyby zebrać je wszystkie razem i pójść do Strasburga, to Polska była by bankrutem. W prawie każdej sprawie roszczeniowej trzeba iść do sądu.

@anuszia - u mnie na uczelni (UJ) można przedłużyć termin obrony o pół roku, ale traci się status studenta, z tym że to chyba lokalne uwarunkowanie. Jeżeli uczelnia potwierdza twój status studenta, to ZUS nie ma prawa odmówić - jeżeli odmawia, to trzeba uderzać do sądu, albo zapytać mądrzejszych o możliwość złożenia zawiadomienia do prokuratury o popełnieniu przestępstwa, bowiem papier z uczelni jest święty i ZUS nie ma praktycznie uprawnień żeby go negować. To tak jakby negował np. akt zgonu.
 
Pobieranie nauki w szkole lub na uczelni umożliwia uzyskanie i wypłatę renty rodzinnej aż do czasu ukończenia nauki lub zakończenia programowego toku studiów, wskazanego w zaświadczeniu odpowiedniej placówki. Skoro programowo powinny się zakończyć 30.09.2009 to do tej daty powinno być wypłacone świadczenia.
Tak więc ważny jest regulaminowy termin zakończenia studiów.

Z innej beczki:
Uważacie, że w nieskończoność można przedłużać ostatni rok studiów i wypłatę renty rodzinnej?

nazguls - skoro mafia Tobie nie odpowiada, to chyba mafijne pieniądze też? Czy pieniądze to chętnie ...:)
 
Oczywiście że mafijne pieniądze mi nie odpowiadają, problem jest taki że to są MOJE pieniądze, których przekazanie wymusza na mnie prawo. Prowadzę działalność, płacę składki i co? Składka rentowa wpada w czarną dziurę - prawdopodobnie nigdy jej nie wykorzystam i nigdy wpłaconych na nią pieniędzy nie zobaczę, a płacić muszę przez 40 lat (czasem nawet więcej).

Poza tym renta rodzinna ma zagwarantować środki utrzymania do czasu zakończenia edukacji przez daną osobę, a więc do momentu obrony pracy magisterskiej - jeżeli uczelnia zgodnie ze swoim regulaminem dopuszcza tego typu przedłużenie nauki, to jest to nadal regulaminowy tok studiów (przedłużenie o 3 miesiące, termin złożenia pracy do 15 grudnia o ile się nie mylę).

Ja ze świadczeń ZUSu nigdy nie korzystałem i mam nadzieję, ze poza emeryturą nie będę musiał. Ale szlag mnie trafia, jak ZUS wciska kit zarówno osobą starszym (emerytom, których już trochę jest w mojej rodzinie), jak i osieroconej młodzieży, że dane świadczenie/waloryzacja etc. się nie należy.

Moja mama musiała z archiwum państwowego wyciągać zaświadczenia, aby udowodnić lata pracy do emerytury, wyobrażasz to sobie? To jest cyrk i bajzel na kółkach utrzymywany z naszych pieniędzy, który należy zlikwidować. Pieniądze niech ściąga skarbówka, a kwestie zdrowotne niech przejmie NFZ. Skarbówka sobie poradziła - jest centralny organ interpretacyjny i wsio. Do ZUSu tysiące wyroków w podobnych sprawach nie jest w stanie przemówić.
No ale kończmy OT.
 
Niestety ale muszę się z Tobą zgodzić nazguls że ZUS to cyrk na kółkach i bajzel. Dostałam z Zusu pismo żebym doniosła zaświadczenie że zdałam wszystkie egzaminy przed ukończeniem przezemnie 25 lat bo to jest warunkiem kontynuowania wypłaty renty,(tak było napisane w tym piśmie!!!!) doniosłam, Pani w ZUS-ie powiedziała że to wystarczy i że dostanę pismo o wznowieniu wypłaty. A tu nagle dostaję odmowę. :mad:Paranoja!! Pani która mnie zapewniała o wznowieniu wypłaty zajmuje się przecież rentami więc powinna wiedzieć, co jest podstawą do wypłaty tej renty. Takie podstawowe rzeczy powinna wiedzieć!!!
Jak on coś zawalą to jest OK. a jak Ty człowieku nie zapłacisz składek to od razu odsetki, pisma itd.
 
Powrót
Góra