Nie wrocilem do wiezienia z przepustki

  • Autor wątku Autor wątku poszukiwany1234
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Też się z tym zgadzam prawo powinno przewidywać coś takiego,że jeśli rzeczywiście osoba skazana się zmieni pomimo tego że od parunastu lat jest poszukiwana jednak żyje już zgodnie z prawem to powinni zmieniać to na jakiś dozór czy coś takiego
 
atinanifareska nie do końca mogę się zgodzić. Co innego, kiedy sprawa się przeciąga, od momentu przestępstwa minęło już kilka lub kilkanaście lat - wtedy kara pozbawienia wolności traci sens. Niedawno zresztą głośno było o tej kobiecie, której odraczano karę, aż w końcu minęło 13 lat od wyroku. I musiała iść do więzienia. Dopiero kiedy media się zainteresowały sprawą do akcji wkroczył Rzecznik Praw Obywatelskich.
 
Dziewczyny nie piszcie takich rzeczy (literka, atina..) bo zaraz okaże się, że wszyscy dajemy przyzwolenie na uciekanie z więzień...
Sprawa jest indywidualna i nie rozpatrujmy jej w kategoriach ogółu.
 
No fakt gdy komuś się daje na taki okres długi odroczenie kary to już jest niedopomyślenia,że po 13 latach ma się iść odbyć tą karę!!
 
Temat nie dotyczy zasadności odbywania kary pozbawienia wolności po kilkunastu latach od wyroku
 
Poza tym jeśli się popełniło przestępstwo trzeba ponieść karę i nie ważne, że to przestępstwo popełniło się dawno temu a teraz już jest się porządnym człowiekiem. Tak działa nasz system sądowniczy i penitencjarny- więzienie nie naprawia człowieka to bardziej system odwetu ale tak to już jest...
 
tia.... gdyby tak było jak mówicie to wszystko by zależało od pomysłowości w ukrywaniu się sprawcy.... no bo :najpierw zrobić kilka grubszych skoków żeby mieć kasę na późniejsze ukrywanie się..... później przez kilka czy kilkanaście lat się ukrywać ,a później mieć pretensje do całego świata ,że Policja i prokuratura chcą gościa zamknąć a on przeciez przez te lata się zmienił...

albo rozpatrzmy przypadki z zabójcami... gwałcicielami...itp. - osoby takie jak atinanifareska powinny być delegowane aby powiedzić (i wytłumaczyć) np. matce (czy ojcu) zabitego kilka lat wczesniej syna (córki) ,że złapano sprawcę ...ale że w związku z tym ze od zdarzenia minęło kilka lat to facet dostanie dozór.... (i tylko dozór...)- bo już napewno się zmienił...
 
każda sprawa jest inna, ja wcale nie uważam ze moj mąż sie zresocjalizował w więzieniu, wiezienie nie naprawia ludzi, jezeli ktos z założenia woli żyć z kradzieży to nawet po wyjściu z wiezienia bedzie to robił i nie ma tu nic do rzeczy ze siedział rok, dwa, czy dziesieć.

ale prawo prawem a życie życiem i mam nadzieje ze poszukiwany 1234 zostanie juz na wolności bo wsadzenie go do wiezienia napewno by go nie naprawiło, kazdy w swoim zyciu popełnia błędy, jednym to uchodzi płazem a inni idą do wiezienia....
 
Pierwszą i najważniejszą funkcją prawa karnego jest zaspokojenie poczucia sprawiedliwości osoby pokrzywdzonej przestępstwem a nie resocjalizacja skazanego. Kara pozbawienia wolności ma być odpłatą za popełnione przestępstwo a nie „naprawianiem ludzi”.

Proszę nie utożsamiać błędów z przestępstwami.
Rozbój, pobicie to błędy?
 
[cytat:2vm7t4xw]
Pierwszą i najważniejszą funkcją prawa karnego jest zaspokojenie poczucia sprawiedliwości osoby pokrzywdzonej przestępstwem a nie resocjalizacja skazanego. Kara pozbawienia wolności ma być odpłatą za popełnione przestępstwo a nie „naprawianiem ludzi”.
[/cytat:2vm7t4xw]
dokładnie- za swój czyn trzeba zapłacić. Choć na obronie pracy mgr zadano mi pytanie co bym zrobiła z psychopatycznym mordercą który miał operację mózgu i teraz jest dobry i nic nie pamięta ze swojego poprzedniego życia- czy w tym wypadku powinien iśc do więzienia czy jednak powinien zosdtać przywrócony społeczeństwu bez poniesienia żadnej kary za swoje czyny? odpowiedziałam, że powinien wrócić do społeczeństwa, no bo w końcu jest innym człowiekiem.
Jednak w tej chwili nie stać nas jako państwo na robienie z kryminalistów porządnych ludzi, tylko karać za popełnione przestępstwo z czym mimo wszystko oczywiście się zgadazm choć mój facet siedzi w więzieniu.
Trzeba też myśleć tutaj o ludziach w kategorii społeczeństwa a nie danej jednostki.
 
Poraz kolejny, rozpatrujemy problem z perspektywy kobiet mających swe połówki w ZK. Niestety znów zauważam brak obiektywizmu z naszej strony. Ale zejdźmy na ziemię. Nie chcę przestępców chodzących spokojnie po ulicy, a argument, że człowiek się zmienił do mnie nie przemawia. Niech on się zmienia odbywając karę za popełnione czyny. Nie ma resocjalizacji? Jak ktoś chce to się zmieni! Nie wyobrażam sobie, żeby mój Tomek uciekł z więzienia i na resztę życia skazał nas na wieczną tułaczkę po świecie, bo przecież trzeba się ukrywać! To byłaby większa kara dla mnie niż odsiadka wyroku.

poszukiwany 1234 nie mam prawa Ciebie oceniać. Cieszę się tylko, że mnie ten problem nie dotyczy.
 
Markiz.. mi nie chodzi o osoby,które zabiły,zgwałciły itp bo takich czynów nic nie usprawiedliwia,chodzi mi o takie naprawdę lekkie przestępstwa jak np.jazda po pijanemu na rowerze-skazana na pół roku i musi odbywać karę z osobami za usiłowanie morderstwa,bo wg.mnie
to nie ma sensu,byłby wtedy jeśli rzeczywiście osoby za dane przestępstwo siedzą z takimi co dokonali podobnych czynów
 
Moim zdaniem,zawsze nadejdzie czas zapłaty i trzeba unieć temu sprostać.Jeśli będziesz uciekał całe życie,będziesz płacił całe życie strachem.Dobrze jest wiedzieć,że po zamknięciu pewnych drzwi,jest już dobrze.Nie uciekaj.Będziesz uciekał stale.Życie jest piękne,możesz przez tą ucieczkę tego nie widzieć.Pzdr
 
ostatnie pytanie

Witam i pozdrawiam.Moje pytanie to czy jesli zostalem skazany za kilka przestepstw ktore przekroczyly 5 lat pozbawienia wolnosci,ale zaden z tych wyrokow nie byl wyzszy jak 5 lat to czy art 103&1,ktory mowi ze jesli osoba zostala skazana na kare wyzsza niz 5 lat mosi sie ukrywac 30 lat ale jesli osoba zostala skazana na kare nizsza niz 5 lat urywac sie mosi 15 lat.wiec jesli ja zostalem skazany za kilka artykolow kodeksu karnego ,i te wyroki nie zostaly wlaczone w jeden ,to czy ukrywac sie musze 30 lat czy 15 lat .dzieki za pomoc.
 
poszukiwany1234 przepraszam,ze to napisze ale te forum polega na pomocy prawnej.Wydaje mi sie troszeczke niestosowne abysmy Ci udzielali rad jak wizinac sie od odsiadki.Moim zdaniem to niezgodne z prawem.Zastanow sie,czy nie lepiej isc do wiezienia i odsiedziec swoje niz cale zycie sie ukrywac.
 
Tuśka-poszukiwany zadał tylko pyt ile musiałby się ukrywać,a nie jak ma to zrobić.Nie przesadzajmy :ok:
 
[cytat="OCEANIA"]Tuśka-poszukiwany zadał tylko pyt ile musiałby się ukrywać,a nie jak ma to zrobić.Nie przesadzajmy :ok:[/cytat]
OCENIA:dziekuje za zrozumienie.I za obiektywnosc.
 
poszukiwany-wcale nie jestem obiektywna :wink:
Ale wróćmy do tematu-czy ktoś z ekspertów wie jaki to czas?Poszukiwany i tak nie będzie się ukrywał,a pytam z ciekawości.Dziękuję.
 
bycie poszukiwanym przez policje to naprawdę wielki koszmar....znam to bo mój mąż przez rok unikał odsiadki.pamiętam ile nerwów mnie to kosztowało...każdy dzwonek do drzwi sprawiał że trzęsłam się jak galaretka...rano od 6 nie spałam a jak P wychodził do pracy to co pięć minut musiał mi pisać smsy że wszystko jest ok.to był straszny czas...oboje byliśmy tym zmęczeni,ciągłe nerwy a przez to kłotnie...ja szłam z dzieckiem na spacer a on musiał zostawać w domu...to było okropne.nie życzę tego nikomu i moim zdaniem lepiej zebrać się na odwagę iść odsiedzieć wyrok i mieć spokój do końca życia,żałuję że nie mogę cofnąć czasu jakby mój P poszedł się wstawić ten rok temu to już dawno byłby na wolności....poszukiwany zastanów się dobrze może warto przemyśleć wszystko i zdobyć się na odwagę.
 
loli cytat:żałuję że nie mogę cofnąć czasu jakby mój P poszedł się wstawić ten rok temu to już dawno byłby na wolności....poszukiwany zastanów się dobrze może warto przemyśleć wszystko i zdobyć się na odwagę.

Moim zdaniem dowaga to cierpienie na wolosci,a strach wsadzenie sie za kratki.Gdybym pozostal za kratkami w tamtym czasie ,nie poznalbym moja zone i nie mialbym te cudowne dzieci ,ktore mam teraz.prosze nie wyobrazajcie sobie ze moja rodzina zyje w strachu , i nie pewnosci.
zyjemy w wolnym karju dla mnie ,a tym samym dla nich .jedynym problemem jest to ze przez to co mi grozi .nie moge jechac do europy.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra