Nie zapłacona rata OC - windykacja

  • Autor wątku Autor wątku morghul
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

morghul

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2009
Odpowiedzi
13
Witam,
dostałem ostatnio pismo z firmy P.R.S.C.O. że kupiło dług od PTU dotyczący niezapłacenia drugiej raty składki OC. Data zawarcia umowy to 03.03.2004 data płatności drugiej raty 02.09.2004 (dane z papierów od PRESCO bo polisa pewnie już nie do znalezienia). Domagają się spłaty należności wraz z odsetkami. Auto sprzedałem 08.05.2004 ale faktycznie nie zgłaszałem tego faktu jeśli teraz dobrze się zastanowić.
Pytanie czy po prawie 5 latach należność się nie przedawniła?

Proszę o poradę co z tym faktem robić teraz.

Pozdrawiam
Dawid
 
Witam.
Ja również znalazłam się w takiej sytuacji,
nie zapłacone OC w PTU (chociaż szczerze mówiąc, nie pamiętam, żebym czegoś nie zapłaciła), samochód sprzedany i pewnie też ich nie poinforowałam, a teraz firma windykacyjna przysyła mi do zapłaty rzekomą zaległość + odsetki + ich opłaty. Po 5 latach bez żadnej informacji i długu itp. OC było z 2004 roku. Proszę o informację co dalej robić.
 
Ano właśnie, ja też nie dostałem żadnych papierów ponaglających ani żadnego znaku z PTU że wydaje im się, że coś im zalegam.

To czekamy teraz razem ;)
 
Pewnie dlatego sprzedali ten dług, bo jest już nieściągalny.
 
"Roszczenie zakładu ubezpieczeń o zapłatę składki ulega przedawnieniu na zasadach określonych w k.c dla umów ubezpieczeniowych. Zgodnie z art. 819 k.c., roszczenia z umowy ubezpieczenia przedawniają się z upływem lat trzech. Tak więc roszczenie o zapłatę składki przedawni się z upływem lat 3.

Termin przedawnienia został określony w art. 92 ustawy o Ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych, także dla przedawnienia opłaty za niedopełnienie obowiązku ubezpieczenia się. Roszczenia z tytułu opłaty ulegają przedawnieniu z upływem 3 lat od dnia dokonania kontroli, nie później jednak niż z upływem 3 lat od ostatniego dnia roku kalendarzowego, w którym nie spełniono obowiązku zawarcia umowy ubezpieczenia obowiązkowego.

Modyfikacja terminu przedawnienia przewidziana została także dla roszczeń Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego, które ulegają przedawnieniu na zasadach określonych w kodeksie cywilnym, nie wcześniej jednak niż z upływem 3 lat od dnia spełnienia przez Fundusz świadczenia."

Żródło:
Przedawnienie roszczeń z umowy ubezpieczenia OC - Ubezpieczenia majątkowe - Majątkowe - e-prawnik.pl
 
Po upływie terminu przedawnienia, dłużnik może uchylić się od jego zaspokojenia. Zobowiązanie przeradza się w zobowiązanie naturalne, które jeśli spełnisz jest ważne.
 
do Morghul:
Czy dostał Pan windykację listem zwykłym czy poleconym?
Nie wiem czy to ma jakieś znaczenie np. do tego przedawnienia.
Może dla spokoju zapłacić sam dług firmie ubezpieczeniowej, oczywiście bez odsetek i kosztów windykacji.
Dziękuję za odpowiedź
 
No więc tak askem, wezwanie dostałem poleconym ale z tego co się orientuję odebranie listu poleconego nie ma żadnego znaczenia dla zaakceptowania przez moją osobę istnienia rzekomego długu. Poza tym dla czego mam płacić jakieś wyimaginowane moim zdaniem długi? Mi to raczej wygląda na próbę wyciągnięcia kasy.

Zastanawia mnie sprawa inna, jak wspomniał 13Homer sprzedano dług o spłatę którego nikt wcześniej się nie upominał z PTU, dla mnie to dość irracjonalne z ich strony. Przecież skoro wydawało się im że jestem firmie coś winien to jaki był problem zadzwonić albo wysłać list. Nie wydaje mi się żeby mieli tam aż taki bałagan że zorientowali się o istnieniu rzekomej zaległości po ponad 4 latach.

Parovuz, czyli rozumiem że mam sobie zignorować liściki od P.R.S.C.O. bo termin płatnosci to jak wspomniałem wcześniej 02.09.2004 a PRESCO twierdzi że jestem ich dłużnikiem od 22.12.2008? Płacić nie mam zamiaru bo cała sytuacja jest dla mnie kuriozalna. Ubezpieczyciel chyba upomniał by się o te pieniądze gdyby uważał że mu się należą.
 
Witam, mam dokładnie ten sam problem. Dostałam (wczoraj 23. 02.2009) pismo z firmy P.R.S.C.O. informujące mnie o przejęciu z dniem 22.12. 2009 wierzytelności z tytułu (rzekomo) nieuregulowanej należności do PTU składki OC za rok (uwaga) 2002. Domagają się spłaty należności wraz z odsetkami.
W tym czasie miałam wiele różnych ubezpieczeń w PTU prowadzonych przez tą samą agentkę i nie wierzę, że zarówno ja jak i ona nie dopilnowałyśmy (czego jak czego, ale) ubezpieczenia OC. Dziwi mnie też fakt, że przez te 7 lat nie dostałam ani jednego wezwania do zapłaty.
Może ktoś zaproponuje szablon pisma, które należy wysłać do P.R.S.C.O. , aby niepotrzebny stres nie pojawił się już więcej.
 
Ja się cały czas zastanawiam, czy to przedawnienie jest liczone od dnia w którym powinnam zapłacić rachunek, czy od dnia w którym PRSCO przejęło dług, to zasadnicza różnica, bo 3 lata od daty terminu płatności już dawno minęły, ale od daty przejęcia wierzytelności już nie. może ktoś konkretnie wie o co chodzi w tej ustawie. I jeszcze jedno, oni straszą sądem....czy w przypadku podania mnie jako dłużnika do sądu mam jakiekolwiek szanse na wygranie sprawy, a może te 260 zł, co mam im zapłacić to za mała szkodliwość czynu, żeby sąd przyjął sprawę. Serdecznie dziękuję za odpowiedź.
 
askem napisał:
Ja się cały czas zastanawiam, czy to przedawnienie jest liczone od dnia w którym powinnam zapłacić rachunek, czy od dnia w którym PRSCO przejęło dług, to zasadnicza różnica,.
Proszę bardzo :
Art. 120. § 1. Bieg przedawnienia rozpoczyna się od dnia, w którym roszczenie stało się wymagalne(...)
 
askem napisał:
czy w przypadku podania mnie jako dłużnika do sądu mam jakiekolwiek szanse na wygranie sprawy, a może te 260 zł, co mam im zapłacić to za mała szkodliwość czynu, żeby sąd przyjął sprawę

W firmie w której ja pracowałem tylko roszczenia powyżej 700zł szły do sądu.
 
Na dokumencie od PRSCO nie ma żadnej daty, która nakierowałaby mnie do "tej" wymagalności, więc nadal nie wiem czy to data płatności OC czy data przejęcia długu. Termin płatności OC był na 2004-10-11,a PRSCO dług przejęło 2008-12-22. DZIĘKUJĘ!!!
 
Po upływie 3 lat od daty powstania długu - termin zapłaty raty jest datą o której mówię a nie data przejęcia długu przez windykatora - firma traci prawo dochodzenia przed sądem swoich praw, także te sprawy raczej nie zostaną skierowane na drogę sadową. Gdyby jednak tak się stało (a słyszałam o takich przypadkach) i sąd wyda nakaz zapłaty wtedy niestety jesteście zobowiązani do uregulowania należności.
Tak jak wspomniał przedmówca Parovuz zobowiązanie przeradza się w dług naturalny, który jak najbardziej podlega spłacie. Więc zapewne windykatorzy będą do Was słać różne prośby i groźby aby skłonic Was do spłaty nalezności.
Ktoś poruszał temat sprzedaży auta w trakcie trwania niefortunnej umowy. W tej sytuacji wystarczy tylko przedstawić w T.U. umowę kupna sprzedaży pojazdu, co powinno załatwić sprawe.
 
Nakazu zapłaty możemy spodziewać się nawet po terminie przedawnienia. Sąd bowiem orzeka na posiedzeniu niejawnym i dłużnik nie ma możliwości podnieść zarzutu przedawnienia. W takim wypadku należy wnieść sprzeciw w terminie 14 dni, inaczej nakaz się uprawomocni.
 
Z tego co piszecie wynika, że są to roszczenia przedawnione, okres 3 letni na 100% od momentu wymagalności składki a nie sprzedaży długu :) [na marginesie, świetny inters zrobiło ptu sprzedając taki trefny towar :)))] Takie wierzytelności istnieją nadal i można próbować dążyć do ich zaspokojenia, dłużnik może uchylć sie od ich zapłaty bez żadnych konsekwencji. Najważniejsza zasada - to odbierać listy od PRESCO, tłumaczenie, że nie dostałeś listu bo był wysłany zwykłym nic nie da w ostecznym bilansie sprawy; wyślij w odpowiedzi list polecony do Presco - jedno zdanie, że roszczenie (dodaj rzekome skoro nie posiadają dokumentacji....) zodnie z obowiązującymi normami prawnymi uległo przedawnieniu i odmawaisz jego zapłaty i to wszystko. Jeśli dostaniesz kolejne pismo to już nie reaguj, bo przecież wysłałeś swoje stanowisko. Uwaga - jeśli oni przypadkim zaryzykują i skierują sprawę do sądu - to podobne pismo MUSISZ wysłąć do sądu jako sprzeciw do nakazu.
Pamiętaj - ODBIERAJ pisma to wiesz co się dzieje w sprawie :)
 
U mnie sytuacja była podobna. W 2004 roku nie zapłaciłem drugiej raty OC do PTU, bo wysłużony opel vectra po prostu się rozsypał a ja nie miałem pieniędzy na naprawę. Uznałem więc, że skoro i tak nie jeżdżę, to po co mi OC.

Niestety teraz ktoś sobie o tym przypomniał. Szkoda, że po tak długim czasie... Tym niemniej zapłacę, bo przedawnione czy nie, rodzice nauczyli mnie, żeby spłacać swoje długi. Poza tym kwota nie jest jakaś olbrzymia i chyba lepiej zapłacić niż potem po sądach się włóczyć...
 
Także dostałem "upomnienie" za nie opłaconą składkę z 2002 roku ... Dotyczy to tej samej firmy - póki co złożyłem wniosek w firmie ubezpieczeniowej o wyjaśnienie ww sprawy, czekam już tydzień - jutro podjadę sprawdzić co wyjaśnili .. po tylu latach nie mam dokumentów KP, nawet samochód już sprzedany.
 
Napisz co ci ubezpieczyciel powie tigy. Bo mi tu wygląda że sprzedali przeterminowane długi...
 
Kobieta w szczecińskim biurze, w dziale windykacji była bardzo sympatyczna, komunikatywna - powiedziała że ręcznie przeszuka archiwum w sprawie wpłaty - najwyraźniej zostało źle zaksięgowane, z tego co wiem w tym okresie często to się zdarzało, także później gdy byłem w filarze ubezpieczony, podobną sytację miałem - wyjaśnione było na piśmie i z głowy. Zobaczę co mi jutro powiedzą ... dam znać.
 
Powrót
Góra