D
dakota64
Użytkownik
- Dołączył
- 12.2010
- Odpowiedzi
- 58
Witam,
szukam pomocy. Mój partner był zatrudniony przez niemiecką firmę pośrednictwa pracy (Fischer Personalservice GmbH, Augsburger Straße 193, 70327 Stuttgart). Był zatrudniony na Umowie o pracę. Firma nie wypłaciła mu wynagrodzenia za jeden tydzień (pracował dla nich dwa tygodnie z czego za pierwszy tydzień wypłacono mu wynagrodzenie). Tygodniówka ta miała byc wypłacona do 15.08.2016, ponieważ zatrudnienie miało miejsce 04.07-08.07.2016.
Po telefonicznym zapytaniu powiedzieli, że narobił szkód na budowie, na co przesłali mu mailem pretensje ich klienta. Po zapoznaniu się z nimi mój partner stwierdził, że szkody te nie zostały wyrządzone przez niego o czym poinformował swojego pracodawcę mailem.
W połowie września rozmawiał telefonicznie z Panią Silke Lange, która podawała się za współwłaścicielkę firmy i Pani ta stwierdziła, że sprawa już jest wyjaśniona i wie, że to nie on narobił szkód i lada dzień wpłyną na konto pieniądze.
Po około dwóch tygodniach Pani LAnge przesłała mu mailem informację, że przeprasza, że tak długo to trwało, ale pieniądze już zostały wysłane na jego konto.
Kilka dni temu mój partner dostał wydruk z konta i okazało się, że żadne pieniądze na konto nie wpłynęły.
Zadzwonił do Pani Lange z zapytaniem dlaczego mimo zapewnienia od września do dziś pieniądze nie wpłynęły. Pani Lange poinformowała, że pieniądze nie wpłyną, gdyż ich klient im nie zapłacił, a jak on chcę pieniędzy, to ma się udać do sądu.
Tak to wygląda z grubsza. Nie mamy pojęcia do jakiego sądu się udać. Mój partner mówi po niemiecku bardzo dobrze, ale nie potrafi pisać. W chwili obecnej przebywa w Polsce. Co mamy robić, jakie dokumenty są potrzebne do sądu w Niemczech i do jakiego sądu pisać. A tak właściwie jak napisać taki pozew.
Pomocy.
szukam pomocy. Mój partner był zatrudniony przez niemiecką firmę pośrednictwa pracy (Fischer Personalservice GmbH, Augsburger Straße 193, 70327 Stuttgart). Był zatrudniony na Umowie o pracę. Firma nie wypłaciła mu wynagrodzenia za jeden tydzień (pracował dla nich dwa tygodnie z czego za pierwszy tydzień wypłacono mu wynagrodzenie). Tygodniówka ta miała byc wypłacona do 15.08.2016, ponieważ zatrudnienie miało miejsce 04.07-08.07.2016.
Po telefonicznym zapytaniu powiedzieli, że narobił szkód na budowie, na co przesłali mu mailem pretensje ich klienta. Po zapoznaniu się z nimi mój partner stwierdził, że szkody te nie zostały wyrządzone przez niego o czym poinformował swojego pracodawcę mailem.
W połowie września rozmawiał telefonicznie z Panią Silke Lange, która podawała się za współwłaścicielkę firmy i Pani ta stwierdziła, że sprawa już jest wyjaśniona i wie, że to nie on narobił szkód i lada dzień wpłyną na konto pieniądze.
Po około dwóch tygodniach Pani LAnge przesłała mu mailem informację, że przeprasza, że tak długo to trwało, ale pieniądze już zostały wysłane na jego konto.
Kilka dni temu mój partner dostał wydruk z konta i okazało się, że żadne pieniądze na konto nie wpłynęły.
Zadzwonił do Pani Lange z zapytaniem dlaczego mimo zapewnienia od września do dziś pieniądze nie wpłynęły. Pani Lange poinformowała, że pieniądze nie wpłyną, gdyż ich klient im nie zapłacił, a jak on chcę pieniędzy, to ma się udać do sądu.
Tak to wygląda z grubsza. Nie mamy pojęcia do jakiego sądu się udać. Mój partner mówi po niemiecku bardzo dobrze, ale nie potrafi pisać. W chwili obecnej przebywa w Polsce. Co mamy robić, jakie dokumenty są potrzebne do sądu w Niemczech i do jakiego sądu pisać. A tak właściwie jak napisać taki pozew.
Pomocy.