Co do IPN, to wystapiøam o babcie i dziadka na poczatku stycznia, wiec kazali mi czekac do kwietnia, bo jak zaginal, to i tak nic nie maja.....moze sie jesnak DVL znajdzie, bo podobno maja dostep. Niestety nam laikom jej nie udostepnia....sam czytasz jak jest ciezko, bo wiedza do czego potrzebujmy.
Na forum ZGniazdo, czytalam, ze listy z Gdañska maja w archiwum w Berlinie....z innych miast niestety nie wywiezli....ja szukalam w Gdyni...i nie maja go na liscie....bo jak tlumacza...maja zbior niekompletny...tak sie tlumaczá. Z karty meldunkowej dowiedziaøam sié, ze pradziadek uciekl do Niemiec , zakladam ze do Prus Wschodnich, poniewaz tam jest miejscowosc....z tej karty.I tu sie rodzi kolejne pytanie, byc moze tam cos podpisywaø....dostal tam tzw. Arbietsb. i tu nr i miasto Bischofsburg...w Prusach Wschodnich. Wiec tam zaczelam szukac i w Olsztynie w Ap zlecilam kwerende. A wiec nie tylko wazne jest miasto urodzenia, a to gdzie sie przemieszczal przodek...bo tam mozna tez cos znalezc. W zyciu bym nie przypuszczala, ze moj pradziadek bedzie co roku w innej miejscowosci.
A wogole co to jest ten Arbietsb. czy ktos wie? Pewenie chodzi o legitymacje pracy...