NIemieckie Pochodzenie- BŁĘDY

  • Autor wątku Autor wątku mama65
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Mama, wez ty sie na cos zecyduj: albo zalatwiasz sprawy w miejscowym niemieckim urzedzie miasta albo w BVA.

BVA to jest jakby wydzielony duzy departament niemieckiego ministerstwa spraw wewnetrznych, ktory zajmuje sie bardzo wieloma zagadnieniami, miedzy innymi stwierdzaniem obywatelstwa obywatelstwa niemieckiego osob zamieszkalych za granica. Osoby zamieszkale/zameldowane w Niemczech nie maja z BVA nic do czynienia.

Jakie dokumenty trzeba przeslac, jest napisane na stronie kazdego niemieckiego konsulatu w Polsce, a poza tym bylo to przedmiotem wyczerpujacych dyskusji na tym forum, prosze przesledzic odpowiedni watek, bo trudno co 3 tygodnie odpowiadac na to samo pytanie "jakie dokumenty trzeba przedstawic" :mad:

BVA nie jest instytucja, ktora za ciebie bedzie zbierac / wyszukiwac dokumenty o przodkach. Gdzie szukac, np. Agolka opisywala juz kilkarotnie tez bardzo wyczerpujaco, ale ludzie chca miec obywatelstwo, ale nie chce im sie nawet poswiecic 2 godzin czasu na przeczytanie od A do Z watku o obywatelstwie na tym forum, to gdzie jest odpowiedz n 95% ich pytan.

Dlatego sorry, ale nie bede juz odpowiadal na twoje pytania, wykaz sie teraz sama troche inicjatywa...
 
Ależ dziekuję i wykazuję się inicjatywą. Dzwoniłam do Urzedu Wojewódzkiego w Gdańsku i Pani prosiła, abym złożyła wniosek o poświadczenie obywatelstwa polskiego dziadka. Postępowanie trwa koło miesiaca. Sprawdzaja wszystko,archiwa, UM nawet MSWiA.
Czy to dobry krok, jezeli nie ustala tego polskiego obywatelstwa, to wpisza takie jakie sie zachowało na ostatnim wierzytelnym dokumencie. Dziadek został powołany do Wermachtu i zginął na wojnie. POzdrowienia
 
Ja taki wniosek złożyłem do wojewody Śląskiego. Musisz wykazać interes prawny. czyli najprościej aby taki wniosek złożyło dziecko osoby której to dotyczy a ciebie od razu ustanowić pełnomocnikiem. Po drugie to Ty musisz dostarczyć dokumenty. U mnie to trwało prawie pół roku. wydaje mi się że w Twojej sytuacji napiszą że nie posiadał bądź że nie da się ustalić - ale to są tylko moje dywagacje. Jak zginął na wojnie to napisz do WAStu może tam będzie wpisane obywatelstwo.
 
dlancz napisał:
Witam

Do Szymonpoland


W AP Katowice zjadują sie Akta NSDAP m.in. z Katowic, Chorzowa i innych miast, gdzie również są zawarte listy DVL inne dokmnety dotyczące osób narodowości niemieckiej, ponadto mają akta Volksbundu z tych ternów z podziałem na miasta (dane te wstępnie można uzyskać z bazy Sezam) są również poszeregowne literowo od nazwisk kandydatów na członków i samych członków niestety będąc w AP dostałem do wglądu tylko inwentarze ale akt nie udostępniają i tu mam problem jak przygotować pismo do dyrektora AP abym mógł przeglądać osobiście na nie zlecając im, ponieważ znowu odpiszą że nic nie ma a ja mam nieoficjalne wiadomości, że takie dokumnety są.:rolleyes:


Posiadam artykuł opisujący historię akt NSDAP z Katowic w którym opisane co zawierają.

Pozdrowienia
Darek

Dzieki za odpowiedz.

Czy Moglbys podac linka do artykulu o ktorym Wspomniales?
Co do DVL sprawdzam akta NSDAP, ale nie potrafie sie w zaden sposob doszukac wzmianki o liscie osob, ktore ja podpisaly? Archiwa Państwowe: Bazy danych
Sprawa mnie interesuje, gdyz zostalem poinformowany, iz w zasobach AP nie ma chorzowskiej DVL, a IPN niestety zadnych dokumentow d/t mojej rodziny nie posiada..

Pozdrawiam

Szymon
 
A to pełnomocnictwo, to na zwykłym papierze, czy poświadczone? pzdr
 
na stronach urzędu wojewódzkiego masz formularz i tam jest napisane czy ustanawiasz pełnomocnika. Więc tam wpiszesz siebie. Za to się płaci. Chyba za całość dałem 50PLN
 
Dokladnie tak mi powiedziala Pani z wojewodzkiego, ale nie dopytalam się o to pełnomocnictwo.....zawsze cos wymyslą, zeby przedłużyć sprawę.
Napisz mi jeszcze, bo czytam te posty o tym pochodzeniu....jakie to były te granice w tym roku 1937.....piszą, ze wg granic. Moj dziadek urodził się w Wejherowie- Neustadt Westpreussen.....w 1918 roku, a moj ojciec w 1941 w Gdyni, czy to coś pomoże? Dziękuję za odpowiedż
 
najprościej proszę sobie w wyszukiwarce wpisać granice polski z 1937 roku i pokaże się co do kogo należało.
 
Witaj, przeczytałam większość o Twojej sprawie. Na jakim etapie jestes dziś? Niestety nie mogę tak najprościej tego poszukać. Wszędzie piszą o roku 1939 a nie 1937....nie moge znależć tych granic! Moze prościej mi ktos napisze czy Wejherowo nalezało do Prus?
Poza tym mam jeszcze jedno pytanie, czy jak pisałes do urzędów niemieckich, załączałeś jakies akty urodzenia i czy były to ksera, czy oryginały? Miłego Dnia
 
w kwestii roku 1937 może na znów pomóc internet. Wejherowo – Wikipedia, wolna encyklopedia Wystarczyło wpisać Wejherowo i w historii miasta przeczytać. Jak pisałem do jakichkolwiek urzędów to musiałem udowodnić, że osoba co do której chce informacje jest rzeczywiście moim dziadkiem. Ja się staram od strony mamy czyli dałem swój dowód osobisty, akt ślubu moich rodziców aby udowodnić nazwisko panieńskie matki ( w drukach międzynarodowych nie pisze się danych rodziców dlatego musiałem dać akt urodzenia mamy) i akt urodzenia mamy czasami.
 
Tak, ale chodziło mi o czas od początku twojej sprawy, ile juz minęło, od kiedy zaczałes załatwiac te sprawe?
Wiesz tak kalkulowałam, i moj pradziadek urodzil sie w 1887, jeszcze nie wiem gdzie, bo czekam na akt urodzenia mojego dziadka...a on jest w gotyckim niemieckim napisany i Pani z USC nie umiała mi tego odczytać....moj dziadek urodził się w----- w 1918 roku a moj ojciec w ----- w 1941 roku. Jak sobie wyliczyłam, to te ziemie właśnie w tych datach zawsze były niemieckie, czy po d okupacją( 1941).
Wszyscy trzej mężczyżni posiadaja niemieckie imiona....ja dziedziczę, jak odziedziczę po ojcu...A co do Wojewódzkiego ds. Administracji, to tak jak pisałes mogą mi napisać ze nie był tym obywatelem polskim....bo zginął na wojnie( Wermacht). Wiec przez dedukcję, czekam jeszcze na WAST...i moze gdzieś to bedzie napisane....
A moze wiesz, jak moj ojciec urodził sie w tym 41, to czy moze znajdę jego akt urodznia w Standesamt I w Berlinie? On urodził się w Gdyni....była kupowana....juz sama nie wiem czy była polska czy niemiecka......Pni w USC w Gdyni mi powiedzila, ze maja ten akt, ale tylko mi w j. polskim wypiszą......masakra
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Cały problem w tym że sama sobie wszystko mieszasz. Nie jest ważne jak ja długo czekam bo np. mogłem nie dostarczyć wszystkich dokumentów i dla tego nie ma decyzji. Po drugie w akcie urodzenia dziadka nie będzie napisane gdzie się urodził pradziadek. To pisze się obecnie w akcie zgonu. Następna rzecz: oczywiście że pani w Gdyni nie wypisze ci aktu urodzenia po niemiecku. Od tego jest ewentualnie tłumacz przysięgły który może ci to przetłumaczyć - ale ty tego nie potrzebujesz. Po prostu poproś o kserokopie tego dokumentu i wtedy będzie po niemiecku :). Jeżeli Twój dziadek urodził się w 1918 a teren gdzie przebywał był polski a potem za wojny niemiecki to musisz mieć volkslistę - powinnaś ją mieć. Z tego co niektórzy pisali czasami dało się bez tego załatwić potwierdzenie. Co do Twojego taty to sprawa jest prosta gdyż urodził się w 1941 czyli tylko akt urodzenia potrzebujesz i żadne inne dokumenty. Ciebie powinien interesować tylko dziadek i udowodnić musisz że był Niemcem lub podpisał volkslistę.
PAMIĘTAJ dokumenty pisane po niemiecku a które nie są w archiwach państwowych (bo te dostajesz zawsze jako kserokopie) tylko w USC powinnaś mieć jako kserokopie. Wtedy to ma większą wartość niż międzynarodowy odpis.
 
Ostatnia edycja:
Tak, masz rację trochę się zakręciłam, ale wiesz, ze szukam kazdej drogi...dzięki
TAk jak mowisz juz zamowilam akt zupełny urodzenia mojego ojca i poproszę tez o ksero. Czeka na resztę dokumentów. Pozdrawiam
 
O bardzo Ci dziękuję. Przeczytałam tez wszystkie posty jakie pisałas o pochodzeniu....wzorowałam się na twoim nicku....i to mi wiele pomogło. Macie rację, bez pierwszego dokumentu który nadejdzie pocztą mozna sobie gdybać......Jutro ma byc ta przesyłka u mnie z USc.....oryginalne księgi niemieckie- pismo gotyckie....Pani nie moze się w nim odczytać, tak więc dostałam szczątkowe informacje....czekam tez na WAST...napiszę do Miedzynarodowego Czerwonego Krzyża...dziadek zginął na wojnie w służbach Wermachtu.....tak jak pisał poprzednik musze skupić się na jego osobie....Ja napisałam tez do AP Gdańsk...nie wiem czy bedą potrzebować akty urodzenia mojego ojca i moj....a jak tak...to ksero im wystarczy?
 
Na pewno będzie potrzebny akt urodzenia ojca i twój w oryginale lub kopie uwierzytelnione tzn.,że zgodne z oryginałem. Męża dziadek też zginął na wojnie w 43r., Wast napisał kiedy był pierwszy i ostatni meldunek i kiedy w zasadzie zaginął vermisst. Nie było tam podane obywatelstwo. Czas czekania to ok. 4 miesięcy.

Ważne będzie co się wydarzyło z twoim ojcem po wojnie, z jego matką? Masz jakieś info czy dokumenty? Jak byli Niemcami, to w powojennej Polsce łatwo im nie było. Same dokumenty meldunkowe poświadczą o posiadanym wówczas obywatelstwie. Ale myślę też, że musisz napisać do Bundesarchiv , tam przy odrobinie szczęścia można odnaleźć nadanie obywatelstwa niemieckiego na podstawie VL.
 
Wiem ,ze babcia została sama z dzieckiem i potem miala następnego syna, ale z kim mi nie wiadomo....czy z Polakiem? Nie wiem czy wychodzila za mąż..to nie istotne....oprócz mojego taty wszyscy nie zyją. Poza tym nie wiem jak to było u Was, ale u nas o takich sprawach się z dziećmi nie rozmawiało.....przez przypadek któraś ciotka kiedyś się odezwala i mi utkwiło w pamięci,ze dziadek moj byl Volksdeutsch. Zginął na wojnie. Jutro z poczta ma przyjsc jego uwoierzytelniona kopia aktu uroodzenia i małżeństwa, a akt urodzenia mojego ojca zamowiłam zupełny plus ksero uwierzytelniajace.
Do archiwum w Berlinie się zgłoszę, czy im również wysłać jakieś ksera tych odpisów? CZy wystarczy jakiś wniosek złożyć? Dziękuję raz jeszcze
 
To jest bardzo istotne czy babcia jeszcze raz brała ślub. Jak z polakiem to tym samym pierwsze dziecko straciło niemieckie obywatelstwo (zachowałoby je gdyby albo nie było ślubu albo w chwili ślubu drugiego matki miało 18 lat). Musisz to wiedzieć teraz bo może się okazać że tracisz czas i pieniądze a sprawa już jest np. przegrana. Mnie się wydaje że w akcie zgonu babci pisze się o ślubie (czyli jak dwa to dwa wpisy).
 
Właśnie tego nie wiem, ale się dowiem...ale ja nie dziedziczę po babci tylko po dziadku, wiec czy losy babci są rozciągniete na jej dzieci? Poza tym zastanawiam się, czy babcia nie otzrymywala jakies renty za smierc dziadka....wtedy mogłyby sie zachowac jakies dokumenty...w ZUS?
 
Ty dziedziczysz po dziadkowi ale jeżeli zmarł i babcia wzięła ślub z polakiem to tym samych dzieci niepełnoletnie zostały polakami. ZUS nie ma takich informacji prędzej niemieckie urzędy że dostawała po śmierci męża.
 
Powrót
Góra