NIemieckie Pochodzenie- BŁĘDY

  • Autor wątku Autor wątku mama65
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Nie wiem czy to coś pomoże ale napiszę. Brat mojej babci służył w Werhrmacht, zginął w Normandii i do Jego ojca czyli do mojego pradziadka przysłano takie zawiadomienie:
List z Normandii 1.j...jpg | magd1 | Fotki, Zdjęcia, Obrazki Fotosik.pl
Nikt z rodziny nie wiedział gdzie dokładnie został pochowany, ja napisałam do WASt w 2011 r i po ok 6 miesiącach dostałam odpowiedź: gdzie znajduje się grób, dokładną mapkę i napisali nawet który rząd i mogiła. WASt uzyskał te informacje za pośrednictwem Volksbund Deutsche Kriegsgraeberfuersorge.
 
Ostatnia edycja:
Dziękuję Ci bardzo za odpowiedz. Ja napidałam do WASTu i czekam, ale to było dwa miesiace temu. Teraz jeszcze mam kwerende w AP Gdańsk, nigdzie nie moge sie doszukac Volkslisty z Gdyni....Pozdrawiam
 
mama65 napisał:
nigdzie nie moge sie doszukac Volkslisty z Gdyni....Pozdrawiam
Gdańsk i Gdynia twierdzą, ze takiej Volkslisty nie mają....
Odnośnie kartoteki meldunkowej to wszystko jest ijest tez wpis, którą ma grupę.
Czy to wystarczy? Pocztą mają mi przesłać uwierzytelnione kopie.
Pani archiwistka poleciła, ze mamy szukać po niemieckiej stronie....u nich w archiwach nie zachowało się prawie nic...WAST napisał, ze około 6 miesięcy termin oczekiwania, więc czekam.
Pozdrawiam
 
Wiesz ja dostałam z WASt po 2 tygodniach dlatego, że na stronie jak wypełniałam zaznaczyłam cel urzędowy, konsulat a nie genealogiczny i dostałam info o pierwszym meldunku i ostatnim i czy był uznany za Polaka czy Niemca. Był to wystarczjący skócony opis służby dla niemieckich urzędów (tak też napisali) a drugi wniosek wysłałam też przez stronę, ale już cel genealogiczny, żeby był bardziej szczegółowy i czekam już sporo czasu.do BVA wysłałam już skrócony. Najlepsze jest to,że pismo z WASt przyszło zwykłym listem, za który nic nie płaciłam ani nie udowadniałam pokrewieństwa.
 
ATYDE76: Dzięki za podpowiedz, wysłałam tak jak piszesz dzis ten wniosek on-line. Mam nadzieję, ze tez za dwa tyg cos bedzie. Ja mam takie wrazenie, ze oprócz WASTu czy BVA nigdzie sie niczego nie doszukam, bo wszedzie panuje bałagan i tylko niemiecka strona ma wszystko poukladane. Ja nie moge sie dogadac z archiwistka, robi pewnie wszystko za kare, pracuje na pol etatu i zawsze w poniedzialek bierze wolne, tak ze masz tylko dwa dni w tygodniu, zeby moc ja zastac przy telefonie, jednak i tak mowi przez telefon ze ma urzedowe 30 dni i nic nie zrobi szybciej....MASAKRA
Po drugie nic nikt nie wie gdzie co jest...ja na stronie Archiwuw Państwowych czytam w bazie ELA ze maja Volksliste w Gdańsku...tak piszą. JAdac tam oswiadczaja ze nie maja, ze ma Gdynia- dzwonie tam, a oni mowia ze nie maja, bo nic sie nie zachowało...KŁAMIĄ!!!!!
Jeszcze raz dzięki i pozdr
 
Puk, puk...jest tam ktoś?
w bazie ELA ze maja Volksliste[/QUOTE]
Czy może ktoś mi pomoc?

Mam akty z USC
-dziadka urodzenie-1918r.
-dziadka ślub 1940 r.
-urodzenie mojego ojca 1941r.
-listy meldunkowe w/w
Czekam na WAST....podobno dziadek szybko zginął służąc na froncie w Wermacht.
Jeżeli zginął jako Niemiec, to czy jakieś inne dokumenty będą mi potrzebne do BVA? pozdrawiam
 
Ostatnia edycja:
Witam, dzis dostałam karty meldunkowe dziadka i jego zony oraz ich syna czyli mojego ojca. W karcie dziadka jest napis Deutsche Reich V.D. i jakies sygnatury. Nie wiem jak z tego odczytac grupę narodowościową. Sygnatury pisane są ręcznie, jeśli dobrze odczytuję A I /9/405, potem jakies litery w niemieckim gotyckim. Czy ktos moze widział podobne dokumenty i moze mi pomoc?
POzdrawiam
 
Witam też jestem na etapie poszukiwań. Jak i skąd zdobyłaś te karty meldunkowe bo mnie w UM poinformowano ze są przechowywane tylko przez 10 lat a wczesniej były tylko w posiadaniu komend milicji obywatelskiej
 
Witaj, juz Ci piszę. Byłam w Urzędzie Miasta gdzie urodził się moj ojciec( Akt urodzenia- tam jest miasto urodzenia). Poszłam do kierownika wydziału meldunkowego i porozmawiałam o okresie okupacji. Pani kierownik powiedziała, ze te dokumenty znajduja sie na innej ulicy w Archiwum Pastwowm tego miasta.Dokładnie to Gdynia.
Tam przez e-mail i telefon rozmawialam z Pania archiwistką, która ustaliła co maja. Musiałam napisac, zeskanować wniosek z moim podpisem i wysłać e-mailem. Zapłaciłam na konto koło 50 złotych i po tygodniu dostałam karty z napisem Staadsangeh: Deutsches Reich dla całej rodziny.
Pozdrawiam
 
ale ten dopisek V.D moze znaczyc "Volksdeutsche", trudno powiedziec, bo w Gdansku ze wzgledu na status wolnego miasta po przylaczeniu do Rzeszy obowiazywaly specyficzne przepisy o obywatelstwie
 
Witaj Pogodniak, czekałam na Ciebie....tak, ale to Gdynia.
Czy ten napis "Deutsches Reich"- konkretnie pieczątka a na niej w srodku V.D. był nadawany tylko konkretnej grupie Volksdeutschów?
Babcia ma osobną kartę meldunkową i u niej jest tylko ta pieczątka z sygnaturą, a jej dziecko ma osobną kartę, jest tam tylko ta pieczątka.
Mile pozdrawiam.
 
Gdynia byla miastem polskim w okresie miedzywojennym, wiec uzyskanie obywatelstwa po przylaczeniu miasta do Rzeszy moglo nastapic jedynie na podstawie Volkslisty. Jakie byly szczegolowe procedury nadawania tej Volkslisty w tym regionie nie wiem, ale jesli masz uwierzytelnione oryginaly takiej karty meldunkowej to zawsze cos. O sygnaturach i ich znaczeniu nie mam niestety pojecia
 
Dziękuję Ci za wyjaśnienie.
A ten napis w pozycji Staatgeh: Deutsches Reich bez żadnych innych oznaczeń mam traktować jako obywatelstwo Rzeszy? Pomijając ten skrót V.D. co już wiemy...
Czytałam w którymś poście tu na forum, ze taki napis mieli tylko volksdeutsche z grupy I i II....jak sądzisz?
pozdrawiam
 
Nie wiem niestety, az tak gleboko moja wiedza nie siega na temat traktowania Volksdeutsche I i II w papierach urzedowych przez biurokracje niemiecka podczas wojny
 
Dzięki.
To co posiadam na razie to wszystkie akty- uwierzytelnione kopie, karty meldunkowe. Teraz czekam na WAST, czy to wystarczy?
Dzwoniłam dzis do Archiwum w Gdyni, niestety nie mają zachowanych dokumentów reprezentujących te sygnatury. Mam otwartą kwerende w Gdańsku. Do IPN chyba nie mam co pisać, bo dziadek zginął podczas wojny na froncie. Volksbud- internetowa wyszukiwarka nic nie pokazuje. Czekam na WAST, moze cos sie wyjaśni.
Czy te dokumenty wystarczą, zeby ubiegać się o pochodzenie?
Pozdrawiam
 
Jest to na pewno podstawa, by zlozyc wniosek. Czy wystarczy, trudno powiedziec, jesli nie wystarczy, dostaniesz wezwanie z Köln o uzupelnienie dokumentow, ja bym zaryzykowal na tej podstawie, pod warunkiem, ze masz uwierzytelnione kopie tych kart meldunkowych
 
Jesteś kochany, dziękuję Ci. Tak mam uwierzytelnione kopie tych kart meldunkowych. Czekam jeszcze na WASt. Wniosek wysłałam na początku czerwca. Dostałam juz pismo kto zajmuje sie sprawą i sygnaturę do tej sprawy.
Dodatkowo wiem kiedy mógł zginąć dziadek, ostatni zapis w jego karcie meldunkowej jest z października 42 roku. Natomiast babcia, tak przypuszczam po informacji o śmierci dziadka albo sama wyjechała do Poznania, albo tu została skierowana. Zabrała ze sobą syna. Był to październik 43 roku. Tu ja się urodziłam. Cała moja rodzina pochodzi z Pomorza....wszyscy nie żyją....szkoda
Czy wysłać te karty meldunkowe -kopie do WAStu?
Wiem kto zajmuje się ta sprawa, mogę imiennie je dostarczyć, może w czymś pomogą? pozdrawiam
 
WASt jest zdigitalizowany, oni sa w stanie wszystko znalezc po nazwisku, imieniu i dacie urodzenia, ale mozesz im dostlac dodatkowe informacje, jakie w miedzyczasie zdobylas podajac numer sprawy
 
Dzięki, jesteś prawdziwą skarbnicą wiedzy pozdrawiam
 
Powrót
Góra