NIemieckie Pochodzenie- BŁĘDY

  • Autor wątku Autor wątku mama65
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Rozumiem, ale nie chodzi mi o szczegółową wiedzę, i tak ja masz!
Chodzi mi o te akta( nadanie obywatelstwa)- sygnatura na karcie meldunkowej, czy gdzies w Niemczech jest slad po tych aktach, czy były przetrzymywane w miejscu ich nadania-Prusy Zachodnie. Bo jesli nadawano takie obywatelstwo, to czy rdzenne Niemcy o tym wiedziały i w jaki sposób.
Pozdrawiam i tak serdecznie
 
Na chlopski rozum nie sadze, by ktos z administracji niemieckiej w roku 1945 przejmowal sie transportowaniem tego rodzaju trzeciorzednych dokumentow w glab Rzeszy, zeby je ratowac, wtedy trzeba bylo uciekac przed frontem. Generalnie wszystko powinno bylo zostac na miejscu i zostac przejete przez archiwa polskie.

Zrob kopie uwierzytelniona tej karty meldunkowej i wyslij ja do Köln, oni najpredzej beda wiedzieli, czy takie dokumenty mozna gdzies zweryfikowac w archiwach niemieckich.
 
Dzięki. Generalnie to widzisz, ze jak tylko coś w tym temacie chcesz znaleźć, to natychmiast masz info...."że zachowała się tylko znikoma część akt", czyli wg tłumaczenia " nie zawracaj nam d...."
Sadziłam, ze moze istniały jakieś sprawozdania...które mogłyby być przesyłane....np. ilości wciągniętych osób na V.D.
Czytałam na innym forum, ze powstało coś w rodzaju "dokumentacji tajnej" Prus Zachodnich z czasów II WS.
 
mama65 napisał:
Czytałam na innym forum

Sorry, ze zawracam Ci głowę, ale mozesz mi nakreślić....wg żródeł...."Niemiecka lista narodowościowa obowiązująca na Pomorzu miała być wzorem istniejącej już w „Kraju Warty” volkslisty. Według postanowień z 13 marca 1941 roku, lista podzielona była na cztery zasadnicze grupy."
Moj dziadek o nadaniu mu obywatelstwa V.D. ma datę 1.12.1940 roku....czy wtedy istniała volkslista?
 
Już w połowie 40 roku nadawano kolonistom niemieckim niemieckie obywatelstwo, w przypadku dziadków i ich dokumentów nigdzie nie znalazłam informacji jaki nr. mieli na Vl. Mieszkali w okolicach Płocka. Jedynie,że byli V.D. A więc ten sposób oznaczania obywatelstwa przechodził na kolejne tereny przejęte przez ówczesną Rzeszę Niemiecką.
 
agolka napisał:
Jedynie,że byli V.D. A więc ten sposób oznaczania obywatelstwa przechodził na kolejne tereny przejęte przez ówczesną Rzeszę Niemiecką.
to moze na początku była tylko DVL....a potem dorobiono grupy?
A mam jeszcze jedno pytanie....czy jeśli babcia ma wpis na karcie meldunkowej Deutsche Reich...urodziła się w Gdańsku, to mogła podlegac rehabilitacji, czy warto mi pisac do IPN?
dziękuję
 
Nie mam pojecia, ja nigdy nie mialem do czynienia z IPN, ale mam wrazenie, ze niepotrzebnie sobie komplikujesz zycie. Zloz wniosek z dokumentami, jakie masz. Jesli nie wystarcza, nie dostaniesz od razu odmowy, tylko wezwanie do uzupelnienia dokumentow i wtedy bedziesz sie zastanawiac dalej.
 
Witaj Pogodniak, po półrocznym oczekiwaniu dostałam odpowiedż z WASt.
Gdybamy tutaj w sród swoich znajomych po temacie i postanowiłam do Ciebie się zwrócic.
Czy sygnatury na pismie z WASt sa przypadkowe?
Jedni maja IID 313, inni np. VI/415.
Sa to kompletnie inne oznaczenia, a dotyczace tego samego, czyli zapytania o służbę.
Czy te oznaczenia to przypadek?
Co do mojego dziadka, to zaginął na froncie w Rosji.
Teraz cała nadzieja w DRK.
Pozdrawiam Marlena
 
Wydaje mi sie, ze sa to po prostu numery katalogowe roznych zbiorow archiwalnych, jakie oni przechowuja, ale nie wiem na pewno

Ale skoro maja informacje, ze zginal na froncie w Rosji, to chyba maja tez jakies informacje, ze byl w wojsku niemieckim, na jakim stanowisku itd. To co prawda nie jest dowod obywatelstwa, ale zawsze cos w reku
 
dzięki za odp. Dziadek nie zginął tylko zaginął. Tak piszą. A pewnie póżniej to i tak go zabili. Moze sie dowiemy gdzie....czekam na DRK i Bad Arolsen.
Czy wiesz moze jak długo sie czeka na DRK Monachium? Wysłałam wniosek 25.10.2012r.
Pozdrawiam
 
Moj dziadek tez zaginal, takie przynajmniej byly wiadomosci do drugiej polowy lat 90-tych, kiedy ruscy przekazali Niemcom posiadane przez nich archiwa i sie okazalo, ze wcale nie zaginal, tylko trafil do sowieckiego obozu dla niemieckich jencow wojennych i tam umarl (= z glodu w domysle).

Nie pamietam teraz dokladnie, ale ta wiadomosc przyszla wlasnie z DRK i z Bad Arolsen , (korrekta: akt zgonu byl ze Standesamt I w Berlinie, ale trzeba bylo o niego wystapic samemu na podstawie pisma z DRK) dostalismy dopiero wtedy oficjalny akt zgonu. Ale akt zgonu nie jest dokumentem potwierdzajacym obywatelstwo. Chociaz z drugiej strony bylo na nim potwierdzone miejsce urodzenia w Rzeszy Niemieckiej z granic 1937, co oznaczalo, ze musial miec w momencie urodzenia obywatelstwo niemieckie. Wiadomosc z DRK przyszla dosyc szybko, ale nie pamietam dokladnie, jak dlugo to trwalo. Ja tego i tak nie potrzebowalem do obywatelstwa. Z ciekawosci napisalem jeszcze raz do WAStu i dostalen nowy, uaktualniony przebieg sluzby wraz z adnotacja o niewoli sowieckiej i dacie smierci w obozie sowieckim.
Na tym zaswiadczeniu z WASt u mnie jest nazwisko ojca dziadka, imie i nazwisko zony oraz jej adres podczas wojny, co generalnie powinno dodatkwo ulatwic wykazanie pochodzenia, ale w moim przypadku to byli wszycy Reichsdeutsche

Skoro WASt wie, ze zaginal, to chyba ma jakis przebieg jego sluzby?
 
Ostatnia edycja:
Tak, sa dane zony, adres, przebieg słuzby, I meldunek Pionier Batalion 12, ostatni zapis jest z pazdziernika 1943 ale w pierwszych slowach pisza, ze nie maja Wherpass, mimo ze nr jest na karcie meldunkowej, nie maja Wherstanbuch, i jeszcze czegos, ale posiadaja meldunki i szczatkowo moga okreslic jego miejsce i miejsce zaginiecia.
Tak jak piszesz, pewnie zginął w niewoli sowieckiej.
Czyli poczekac na DRK....i jeszcze raz wystapic do WASt?
Bo z tego co piszesz, to wnioskuje, ze WASt zasiegnie info od DRK i uzupełni swoja kartoteke?

A inna sprawa mnie meczy.
Agolka domniemuje i potwierdz czy dobrze myslimy:
Czy moj dziadek ze wzgledu na slub z Niemką, mogł otrzymac po niej obywatelstwo, skoro sam był VD?
Bo podwojny napis na karcie jest albo w/w, albo ktos z pospiechu mogl na maszynie napisac VD a potem przybic pieczec Deutsche Reich?
Co o tym myslec....i jak to wytłumaczyc....bo przeciez jedno wykucza drugie, a on ma jakby dwa okreslenia w jednym miejscu. V.D. i na tym wbity stempel. A kolo niego garsc sygnatur z datami.
Dzięki jeszcze raz. Ciekawa Twoja historia, az nie mozna przełknąć, ze Ruscy zabijali innych tak samo.....jak u nas w obozach. Tylko o ich obozach nigdzie na swiecie nie mowia. No oprócz filmu o Klemensie Forelu! Ale to jesz szpilka i niknie!!!!! Marlena
 
Jestes moze Pogodniak?.......co o tym sadzisz? Marlena
 
Co do wpisow na kartach meldunkowych nie mam zadnej wiedzy na ten temat, wiec nie pomoge.

Pisanie jeszcze raz do WAStu nie ma sensu, bo oni otrzymali archiwa od ruskich w drugiej polowie lat 90-tych i jakby mieli nowe informacje, to by je juz dawno wprowadzili do swoich baz danych, z tego co pamieta, to oni to robili automatycznie; jedynie o akt zgonu trzeba bylo wystapic samemu

Duzo osob rzeczywiscie zaginelo na froncie i ich los nie jest do konca wyjasniony
 
Dzięki, wiem, bo juz pisałes , ze nie znasz sie na kartach ale chciałam sie dowiedziec od Ciebie, czy widziałes albo moze wiesz, czy te dwa oznaczenia były razem pisane. To wszystko, bo wg mnie, to jedno wyklucza drugie. Albo tez mieli taki sposob oznaczania osob z VD?
Miłego weekendu Marlena
 
Moge tylko gdybac, ze pieczatka "Deutsches Reich" miala znaczenie geograficznie. Volksdeutsche mieszkali zarowno na terenie Rzeszy (Deutsches Reich), jak i poza jej granicami politycznymi, np. w Generalnej Guberni (Warszawa), ktora nie nalezala administracyjno-politycznie do Rzeszy.
Wiec moze chodzilo o to, ze przybijali takie pieczatki, bo mieszkancy Rzeszy mogli sie poruszac bez problemow na Kennkarte po jej terenie, a inni, nawet Volksdeutsche, potrzebowali przepustke na wjazd do Rzeszy
 
Dzięki za wyjasnienie, bede je pamietac. A zatem mozesz jeszcze troche pomysleć? Powiedz, jak mam odczytac skoro dziadek wg tej karty meldunkowej( czy to jest kenkarta?) i tak jak piszesz, ze geograficznie, to jak mam odczytac jego grupe, skoro jest tam tylko V.D. i sygnatury?
A czy mozna domniemywac ze Volksdeutschom z I i II grupy przybijano Deutsch Reich a z III Auf Wideruf?
Czy to byłoby mozliwe? Nikt nie potrafi mi tej karty odczytac......nie wiem kto znałby sie na takich dokumentach....
Marlena
 
Moim zdaniem ta pieczatka nie ma nic wspolnego z obywatelstem, tylko z geograficznym miejscem zamieszkania (teren Rzeszy = pieczatka "Deutsche Reich", tereny poza Rzesza mialyby np. "Generalgouvernement", co nie jest oznaczeniem obywatelstwa)

Kennkarte to byl owczesny dowod osobisty, i dopiero tam powienien byc szczegolowo napisany status obywatelstwa
 
Powrót
Góra