Niezdany egzamin radcowski

  • Autor wątku Autor wątku zabrzanin
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Drogi kolego,

co do zasady racja,
z jednym wyjątkiem u samych fundamentów

- klucz w tym roku z adminsitracyjnego był błędny.
Wspomisz moje słowa jak zaczną wsa publikować wyroki dotyczące naszego egzaminu.

KANTapli napisał:
(Prawie) każdy kto dostał ndst uważa, że jest ofiarą systemu, ktoś się na niego uwziął etc. - jak ktoś, jak Ty, napisze kilka słów prawdy (przynajmniej ja się pod nimi podpisuję) to spodziewaj się rzeki udawadniania, że nie masz racji (łagodnie mówiąc).

Mi się udało zdać, więc siłą rzeczy nie będę obiektywny w temacie sprawiedliwości/niesprawiedliwości egzaminu, ale też będąc w miarę aktywnym uczestnikiem wątku o tegorocznym egzaminie stwierdzam (subiektywnie), że część ludzi po prostu nie potrafi przyznać się, że skopało egzamin patrząc przez pryzmat swoich dotychczasowych osiągnięć zawodowych.

Tak jak nie każdy zasługuje na maturę, czy tytuł mgr. tak nie każdy może być r.pr. (przynajmniej nie tegorocznym). Z całą pewnością część z tych co oblali zasługiwała by być r.pr., ale mają problem, bo nie potrafili tego udowodnić w dniu próby.

Ostatecznie - samo posiadanie zarzutów zbieżnych z kluczem nie oznacza, że musi się dostać ocenę pozytywną. Uzasadnienie jest równie istotną częścią pracy i może zarówno położyć, jak i uratować zarzuty.

BTW - nie ufajcie też zbytnio opinią co do waszych prac wydawanych przez patronów i kolegów; siłą rzeczy nie będą oni obiektywni co do oceny.
 
ivy league napisał:
klucz w tym roku z adminsitracyjnego był błędny.
Wspomisz moje słowa jak zaczną wsa publikować wyroki dotyczące naszego egzaminu.

Błędny raczej nie był, bo opisywał jedną z możliwych interpretacji. Jak wiadomo "klucz" jest wyłącznie propozycją prawidłowego rozstrzygnięcia, a jak go stosuje dana K1 (jako wyłączną rację, czy propozycję) na to nie mamy wpływu i pozostaje wiara w rozsądek.
Oczywiście wyniki z poszczególnych K1 nakazują wątpić w rozsądek, ale..... czy ktoś z ndst z admina pokazał wszystkim swoją CAŁĄ pracę, która trafiała w jedną z czterech koncepcji i była na ndst ??? W takim razie jedyne o czym możemy dyskutować to domysły i twierdzenia (jak pisałem wcześniej - uzasadnienie mogło położyć właściwe zarzuty jak i uratować takie, co mijały się z "kluczem")
 
hej
tez nie mialam warunku - w ocenie pani sędzi. mam kilka innych blędów, mimo dobrej reprezentacji. tez nie wiem jak sie zabrac do odwołania.
 
KANTapli napisał:
Błędny raczej nie był, bo opisywał jedną z możliwych interpretacji. Jak wiadomo "klucz" jest wyłącznie propozycją prawidłowego rozstrzygnięcia, a jak go stosuje dana K1 (jako wyłączną rację, czy propozycję) na to nie mamy wpływu i pozostaje wiara w rozsądek.
Oczywiście wyniki z poszczególnych K1 nakazują wątpić w rozsądek, ale..... czy ktoś z ndst z admina pokazał wszystkim swoją CAŁĄ pracę, która trafiała w jedną z czterech koncepcji i była na ndst ??? W takim razie jedyne o czym możemy dyskutować to domysły i twierdzenia (jak pisałem wcześniej - uzasadnienie mogło położyć właściwe zarzuty jak i uratować takie, co mijały się z "kluczem")

a jak r.pr. przyjął jedną koncepcję, a sędzia drugą i od jednego pozytyw, a od drugiego negatyw i w efekcie egzamin niezdany to sprawiedliwe?
Oboje ocenili pracę pod wzgl. formalnym bez zastrzeżeń.
 
szamag napisał:
a jak r.pr. przyjął jedną koncepcję, a sędzia drugą i od jednego pozytyw, a od drugiego negatyw i w efekcie egzamin niezdany to sprawiedliwe?
Oboje ocenili pracę pod wzgl. formalnym bez zastrzeżeń.

Czy sprawiedliwe to nie wiem, bo nie znam uzasadnienia oceny (zakładam, że przytaczasz rzeczywisty przykład). Ja za głupi jestem, by ocenić "sprawiedliwość" oceny z admina, bo to już jest czysta teoria na rozprawę doktorską ;). Zasadniczo, jeżeli wykazało się, że znamy temat + formalnie wszytko jest cacy (w tym takie rzeczy jak uporządkowanie pracy, przejrzystość języka itp) to nie powinno być bańki.

Spytam się może przewrotnie - jaka forma egzaminu jest wobec Ciebie/Was sprawiedliwa?
Test - nie, bo jest bezduszny, wymaga kucia na pamięć, a jedynym plusem jest 99% obiektywność oceny (bo pytanie może być niejednoznacznie sformułowane)
Kazus - moim zdaniem jest najlepszą formą sprawdzenia umiejętności, choć oczywiście problem jest z dużą dozą subiektywności oceny
Ustny - tak jak kazus + moim zdaniem dopuszcza w większym stopniu możliwość przepuszczenia lub uwalenia konkretnej osoby ze względów "pozamerytorycznych"
 
teslawa napisał:
hej
tez nie mialam warunku - w ocenie pani sędzi. mam kilka innych blędów, mimo dobrej reprezentacji. tez nie wiem jak sie zabrac do odwołania.

Można twierdzić, iż założyłaś, że złożyli oświadczenie o niekorzystaniu z prawa pierwszeństwa.
 
to akurat napisalam wprost. ale np. nie mam nic o wydaniu przedmiotu zastawu-czyli zastaw nieskutecznie ustanowiony. nie wiem jak to obejsc;)
 
Teslawa zapytaj Barcę. On miał podobne zarzuty od K1, m.in. dot. zastawu.
 
dzieki za info, ale jak go szukac;), nie widze go na forum.
 
smaklimonki napisał:
Teslawa zapytaj Barcę. On miał podobne zarzuty od K1, m.in. dot. zastawu.

Ups, chyba za mało kawy dzisiaj;) Bokassę oczywiście. Moderatorze szanowny ten post pod postem to dla wyjaśnienia pomyłki;)
 
teslawa napisał:
ale np. nie mam nic o wydaniu przedmiotu zastawu-czyli zastaw nieskutecznie ustanowiony. nie wiem jak to obejsc;)

Ja bym uderzał w rozróźnienie tego co się składa na zastaw, czyli że zastaw składa się z oświadczenia woli - czyli umowy i z czynności faktycznej, jaką jest wydanie rzeczy. Zastaw powstaje na podstawie umowy między właścicielem rzeczy (zastawcą) a wierzycielem (zastawnikiem) oraz przez wydanie rzeczy zastawnikowi lub osobie trzeciej. Zgodnie z poleceniem mielismy zrobić umowę zastawu - czyli tylko oświadczenie woli. W umowie nie musi być zawarte stwierdzenie, że rzecz została wydana, bo jest to element stanu faktycznego, a nie oświadczenia woli. Nawet, gdyby w umowie był zapis o wydaniu rzeczy, to zastaw i tak by nie powstał, gdyby do wydania rzeczy w rzeczywistości nie doszło. I odwrotnie - gdy nawet brak zapisu o wydaniu rzeczy, a rzecz zostanie wydana, to zastaw powstanie.
Innej drogi nie widzę na razie.
 
jest to jakis pomysł. dzieki za pomoc. gdyby cos przyszlo Ci do glowy jeszcze, to daj znac.
mniemam, ze zdalas/zdales egzamin.
 
szlam jeszcze w stone zastawu rejestrowego (skoro nie mam wydania przedmiotu), ale tez moga mi zarzucic nieskutecznosc, bo nie mam nic o wpisie w sądzie. chyba rejestrowy by nie przeszedl?
 
kot jinx napisał:
Witajcie!
Szukam osób, które napisały umowę bez zastrzeżenia warunku. !

Witaj,

Gdzie zdawałeś?
Ja nie mam jeszcze wyniku, ale obawiam się o umowę, bo dziwnie ją zrobiłem. Tzn. w treści umowy nie ma słów "pod warunkiem", choć jak ją czytam to brzmi tak, jakby była pod warunkiem. Napisałem w umowie, że prawo pierwszeństwa wspólników zgodnie z umową spółki jest rozumiane jako konieczność wyrażenia przez nich zgody na sprzedaż. Gdy wyrażą zgodę, to nabywca nabywa udziały, a gdy nie wyrażą zgody to umowa jest od początki nieważna i nabywca nic nie nabywa. Oczywiście dałem termin do wyrażenia zgody, a zapłatę dopiero po wyrażeniu zgody.

Pod umową dopisałem, że uważam że do prawa pierwszeństwa wspolników powinno się stosować art. 63 kc - czyli o wyrażeniu zgody przez osobę trzecią (bo wymóg zgody wspólników jest ustanowiony w umowie spółki na podstawie art. 182 ksh).

Teraz mam wątpliwości, bo komentarze i orzecznictwo odnosnie 182 ksh i 63kc dotyczą wyrażenia zgody przez samą spółkę a nie wspólników - i wtedy nie ma wątpliwości, że mozna stosować 63 kc zamiast warunku. Chociaż przeważnie komentarze te i orzeczenia mówią także ogólnie o zgodzie osoby trzeciej, co by wskazywało, że 63 kc można stosować także do zgody wspólników.
 
Ostatnia edycja:
teslawa napisał:
szlam jeszcze w stone zastawu rejestrowego (skoro nie mam wydania przedmiotu), ale tez moga mi zarzucic nieskutecznosc, bo nie mam nic o wpisie w sądzie. chyba rejestrowy by nie przeszedl?

Jak nie ma nic o wpisie do rejestru oraz słowa "rejestrowy", to lepiej nie idź w tą stronę. Poza tym większość komisji i tak uważała, że ustanowienie zastawu rejestrowego to złe rozwiązanie i tym samym niewykonanie jednego z poleceń zadania, więc niewiele by Ci to dało.
 
tez nie mam w nazwie "pod warunkiem" itp. i to jest blad u mnie! ale z tresci wynika, ze jest warunkowa, wiec teraz bede udowadniac, ze nie jestem wilebladem i albo uznaja albo nie. co ciekawe, jeden egzaminator uznal, ze to warunkowa umowa, drugi nie. do zgody malzonka przyczepili sie, ze nie mam napisane "z podpisem not posw", nie jest okreslona liczba wspolnikow, wyrazajaca zgode!! (w tresci zadania podana byla liczba 2 to po co pisac?). nie wiem co z tym zrobic? chyba latwiej tym, co maja zla reprezentacje;).
 
teslawa napisał:
co ciekawe, jeden egzaminator uznal, ze to warunkowa umowa, drugi nie..

Skoro wynika z treści, że warunkowa i dodatkowo jeden z egzaminatorów tak uznał, to uważam że w zakresie tego problemu (warunku) masz dużą szansę w odwołaniu. Jeśli jednak masz więcej błędów (zastaw itp.) to może być problem.
 
Witam,

dawno na forum nie byłem, bo ciągle czekam na wyniki i już mi się nie chciało zaglądać. A tu niespodzianka, forum o egzaminie radcowskim zamknięte.

Muszę przyznać, że pierwszy raz w jakimś forum uczestniczyłem i byłem w szoku, że w necie anonimowe osoby mogą rozmawiać na temat i bez wyzywania się.

Kilkadziesiąt tysięcy wpisów, ponad milion odsłon i całkiem ładnie to funkcjonowało.

Ale oczywiście musiało to komuś przeszkadzać. Znalazł się jakiś globalny administrator, który stwierdził, że mu się pogaduszki nie podobają i temat zamknął. I po raz kolejny widziałem jego wypowiedź, ile to się trzeba po prawnikach spodziewać, że w ogóle skandal, że czasem ktoś błąd ortograficzny zrobił i nie napisał czegoś wielką literą. Po prostu jakieś kompleksy tutaj wyczuwam.

Ale nic, pierwszy i ostatni raz z tego forum korzystam. Wkurza mnie, jak jakiś smutny pan miesza się w nie swoje sprawy.

Pozdrawiam wszystkich.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra