Niezdany egzamin radcowski

  • Autor wątku Autor wątku zabrzanin
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Ja nie rozumiem Was, z tymi nieprawomocnymi orzeczeniami WSA.
Przecież macie dowieść, że sędziowie, choć WSA - ale jednak PRAKTYCY - też sądzą tak jak Wy, - z całym szacunkiem - co dopiero wchodzicie na drogę zawodową. Jeżeli nawet Ci sędziowie mogą tak rozstrzygnąć problem prawny, to co dopiero Wy....
Nieważne, że wyrok jest nieprawomocny, ważne jest, że jest ktoś - kto nawet z samego założenia - powien być madrzejszy, i sądzi tak jak Wy!!!!! Powołujcie, co się da w odowłaniach. Od przybytku głowa nie boli, a K@ będzie ciężko odeprzeć Wasze argumenty.
 
Sądy też potrafią babola popełnić takiego, że aż głowa boli, więc nie fetyszyzujmy ich za bardzo (czy w praktyce powołujecie się na orzeczenia SR?). Jakkolwiek każda teza jest pożądana, choćby po to, by wysilić się intelektualnie i jej zaprzeczyć i tym samym za słuszną uznać inną tezę, to nie każda jest słuszna i warta powoływania się na nią.
 
Ostatnia edycja:
dla odwołujących się z administracji.
Podaję sygnaturę rewelacyjnego wyroku NSA z 06-05-2011 r. (miesiąc przed naszym egzaminem!!!).

II OSK 761/10
Po drugie, należy podkreślić, że na podstawie art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a. wznowienie postępowania może nastąpić tylko na wniosek strony, a nie z urzędu. Dlatego też na wstępnym etapie badania wniosku o wznowienie postępowania dokonuje się badania zarówno terminu do złożenia wniosku jak i przesłanek podmiotowych. W przypadku, gdy organ ustali, że wniosek został złożony po terminie bądź nie pochodzi od strony, wydaje decyzję o odmowie wznowienia postępowania. Po pierwsze bowiem, zarówno brzmienie art. 145 § 1 pkt 4 jak i art. 147 wyraźnie wskazuje, że wznowione postępowanie toczyć się ma z udziałem strony, a nie wnioskodawcy, który za stronę się uważa. Oznacza to, że jeżeli na wstępnym etapie postępowania organ ustali, że podanie pochodzi od strony, to powinien wydać postanowienie o wznowieniu postępowania (ale dopiero po jednoznacznym ustaleniu przesłanki podmiotowej). Następnie rozpoznając sprawę i ustalając, czy wystąpiły przesłanki wznowienia postępowania (w tym przypadku przesłankę z pkt 4), nie bada już czy wnioskodawca jest stroną, bowiem to już ustalono, lecz czy wnioskodawca ten brał udział w postępowaniu, a jeżeli nie to czy nastąpiło to bez jego winy.
Dlatego też – badanie czy wnioskodawca jest stroną nie jest badaniem przesłanki z pkt 4, ponieważ badanie przesłanki wznowienia określonej w tym punkcie zawsze odnosi się do strony, jej udziału w sprawie i kwestii zawinienia. Ponadto dopiero w zależności od tych ustaleń wydaje jedną z decyzji określonych w art. 151. Co więcej, jeżeli z jakichkolwiek przyczyn okazałoby się po wznowieniu postępowania, że jednak wnioskodawca nie jest stroną, to powinno to skutkować umorzeniem postępowania wznowieniowego, ponieważ to postępowanie może zostać wszczęte i toczyć się wyłącznie z udziałem strony.
 
Ostatnia edycja:
Moim zdaniem lepiej iść w kierunku kwestionowania uchwały, a co dalej idzie uzasadnień pracy i kwestii klucza. Jeśli ktoś w uzasadnieniu oceny miał brak 149 i ndst. To powołując się na orzecznictwo i brak jednoznaczności z powodzeniem może wskazać, iż wystawiona ocena została oparta wyłącznie na wytycznych co jest sprzeczne z ustawą. Samo miotanie orzeczeniami uważam za błędne.
Ciekawi mnie ile z osób odwołujących się ma napisany i uzasadniony pogląd o konieczności badania statusu strony już na etapie "pierwszym" a ile osób pisało na oślep 7, 77, 107 bo tylko to pasowało. I właśnie własny tok rozumowania bym uwypuklił posiłkując się tym co opisano na forum.
Postawcie się wtedy na miejscu Komisji II. Właściwie reakcja może być tylko jedna. Zdający wiedział co pisze, uzasadnienie oceny zupełnie nie odnosiło się merytorycznie do jego poglądów, co więcej poprawnych poglądów, a już z całą pewnością dopuszczalnych w dacie egzaminu.
A kiedy się spodziewacie wyników prac K II?
 
Szamag, a wiadomo kiedy ten wyrok został opublikowany?
 
Biorąc pod uwagę ile miesięcy trwało to w zeszłym roku (tak wiem, w tym będzie więcej K2) i to, że w tym roku jest duże rozczarowanie niektórych swymi ocenami (tak, mówię o tych, którzy dostali oceny pozytywne), stawiam, że nawet jeśli rozpatrzą Ci odwołanie pozytywnie (czego Ci życzę jak sobie złotej rybki), to nie licz na to, że pod choinkę ktoś Ci kupi togę.

Raczej (przy pozytywnym zrządzeniu losu co do wyniku w K2) dostaniesz ją na ostatki albo na początek astronomicznej wiosny.
 
KANTapli napisał:
Sądy też potrafią babola popełnić takiego, że aż głowa boli, więc nie fetyszyzujmy ich za bardzo (czy w praktyce powołujecie się na orzeczenia SR?). Jakkolwiek każda teza jest pożądana, choćby po to, by wysilić się intelektualnie i jej zaprzeczyć i tym samym za słuszną uznać inną tezę, to nie każda jest słuszna i warta powoływania się na nią.

Ja trochę z innej beczki. Czy ma może ktoś pomysł, jak odeprzeć zarzut niepodniesienia w apelacji naruszenia art. 328 par. 2 KPC (tu chyba będzie ciężko, bo w uzasadnieniu wyroku SR nie było nawet wzmianki o odsetkach) i przepisów prawa o ruchu drogowym ???

Będę bardzo wdzięczna za wszelką pomoc.
 
szamag napisał:
dla odwołujących się z administracji.
Podaję sygnaturę rewelacyjnego wyroku NSA z 06-05-2011 r. (miesiąc przed naszym egzaminem!!!).

****moderacja**** - zbędny cytat całego postu.

Jak na miesiąc przed egzaminem to raczej bym go nie powoływała. Z uwagi, że stan prawny ocenia sie na dzień wydania decyzji. To będzie skutkowało jedynie pogrążeniem. chyba, że zaskarżana decyzja jest sprzed tego dnia.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Nie wiem czy Cię dobrze zrozumiałem Koleżanko Toledo, ale jesli chciałaś powiedzieć to co ja sobie z Twojego posta wyczytałem to powiadam:
Ten wyrok nie jest po to, żeby go w odwołaniach przywoływać na okoliczność poprawności zaskarżenia decyzji z kazusu tylko po to, żeby wykazać, iż nie ma "utrwalonego orzecznictwa" i że egzaminatorzy stawiający gałę za brak 149 i rozważań nad dwuetapowością post. wznowieniowego wykazali się ignorancją, albo co gorsza indolencją.
Tak więc wyrok z maja 2011 jak najbardziej pasuje.
 
Van_Loosen napisał:
Nie wiem czy Cię dobrze zrozumiałem Koleżanko Toledo, ale jesli chciałaś powiedzieć to co ja sobie z Twojego posta wyczytałem to powiadam:
Ten wyrok nie jest po to, żeby go w odwołaniach przywoływać na okoliczność poprawności zaskarżenia decyzji z kazusu tylko po to, żeby wykazać, iż nie ma "utrwalonego orzecznictwa" i że egzaminatorzy stawiający gałę za brak 149 i rozważań nad dwuetapowością post. wznowieniowego wykazali się ignorancją, albo co gorsza indolencją.
Tak więc wyrok z maja 2011 jak najbardziej pasuje.

Nie czytała wyroku :-) ale jesli tak faktycznie jest to zwracam honor :-)
 
Droga Grupo,

Podobnie jak część z Was spotkała mnie nieprzyjemność oblania z gospodarczego..Od paru dni śledzę wątki na forum i dochodzę do przekonania, że mój przypadek jest odosobniony zapewne w skali całego kraju :D..Krótko powiedziawszy chodzi o wymóg z 379 ksh..Wchodząc bardziej w szczegóły, w komparycji umowy przy oznaczaniu jej stron (w tym momencie nie potrafię powiedzieć w jaki sposób mogłem taki blamaż popełnić) wskazałem pełnomocnika przy członku zarządu, a nie przy spółce..mało tego, napisałem coś w tym stylu:

...umowa zawarta pomiędzy:
1. Cargo SA [...] reprezentowana zgodnie ze statutem, którego kopia stanowi załącznik nr 1 do niniejszej Umowy przez [...] (dalej: Zbywca)
a
2. Adamem Nowakiem [...] zgodnie z wymogiem wynikającym z art. 379 par. 1 ksh przy zawieraniu niniejszej Umowy reprezentowanym przez pełnomocnika powołanego uchwałą walnego zgromadzenia Zbywcy z dnia ..., której kopia stanowi załącznik nr 2 do Umowy [...]

:/

W odwołaniu chcę podążać ścieżką "oczywistej, technicznej omyłki"..Myślę, że na moją korzyść może przemawiać to, że powołałem się na przepis, który w swej treści jest jasny - w umowach z z członkami zarządu to spółka jest reprezentowana przez poa, a nie jej członek zarządu [sic!]. Poza tym w praktyce nie wyobrażam sobie jak w takiej sytuacji w treści uchwały walnego zgromadzenia, której podstawą jest przecież 379 p. 1 ksh (a przygotowanej również przez prawnika, następnie odczytanej i przegłosowanej na walnym, a dodatkowo z uwagi na 421 ksh umieszczonej w protokole notarialnym) byłoby powołanie pełnomocnika dla członka zarządu, a nie dla spółki !! Musiałem dostać jakiejś pomroczności w ostatnim dniu naszych egzaminacyjnych zmagań..

Będę wdzięczny za wszelkie Wasze przemyślenia...

Z uwagi na moje dotychczasowe doświadczenia zawodowe dodam, że pisanie umów sprzedaży udziałów to dla mnie nie pierwszyzna, więc tym bardziej złość mnie ogrania, że zostałem w taki sposób zjedzony przez pragmatyzm :/ Ale..bez walki się nie poddam!!
 
ccc_errare napisał:
Droga Grupo,

*** moderacja **** Ale..bez walki się nie poddam!!

No to muszę Cię zmartwić. Miałam podobny błąd co Ty. I nawet w tej swojej "genialności" poszłam o krok dalej:D
Natomiast jeśli chodzi o odwołanie to podążyłam w podobnym kierunku co Ty. Podałam, że uchwała stanowiąca załącznik została prawidłowo sporządzona, bo przecież zredagował ją notariusz na walnym zgromadzeniu, a skoro tak jest to o ważności decyduje załącznik, a nie to, co napisałam w komparycji.
Dodatkowo starałam się też jakoś uzasadnić brak na umowie podpisu kupującego, bo skoro pełnomocnik działał za spółkę, a na umowie miałam podpisy pełnomocnika + członków zarządu, to de facto umowa podpisana była tylko przez jedną ze stron.
Nie wiem jednak czy odniesie to zamierzony skutek. Złożyłam odwołanie i czekam. Pożyjemy, zobaczymy...
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Kolejna komisja ogłosiła wyniki w Poznaniu. Nie zdały ....2 osoby na 59. Wynik rewelacyjny.
Ostatnia komisja ogłosi wyniki w czwartek. Czekam do czwartku.
 
Wprawdzie to forum nazywa się niezdany egzamin radcowski, ale dzięki uprzejmości administratorów nie ma juz żadnego forum dotyczącego zdanego.

W każdym razie trochę sie na tym forum (a raczej na zamkniętym wątku o egzaminie) udzielałem, więc informacyjnie tylko podaje, że zdałem.

Pozdrawiam tych co jeszcze czekają
 
po_egz;1238694więc informacyjnie tylko podaje, że zdałem.

Gratulacje - wyniki z 2 i 3 komisji rewelacyjne (pzdr dla osoby z 99/100 z testu) - łącznie to chyba 6/120 osób z negatywnym wynikiem; statystycznie więc osoby z nazwiskami z końca alfabetu do większe ułomki, albo komisja 4 strasznie i nieludzko oceniała :) - tym większy więc mój sukces w K4
 
Tym bardziej cenimy Twoją ujmującą skromność :D

pytanie, skoro w mojej komisji nie zdało 50% aplikantów, w tym ja, a w pozostały komisjach było 5-20% pał to tym mniejsza moja porażka?

To tak w ramach jasnych kryteriów oceniania...
 
Gratuluję po_egz, choć to, że zdałeś nie stanowi raczej żadnego zaskoczenia (i myślę, że po opublikowaniu wytycznych byłeś już spokojny) :) Strasznie długo kazali wam czekać - u nas (pomimo, że to Katowice) składaliśmy wnioski o wpis na listę jeszcze w lipcu. Ale i tak wyjaśniono nam, że nie mamy co liczyć na ślubowanie we wrześniu i wszyscy szykujemy się już na październik...
 
Ja się spodziewam ślubowania w listopadzie, ewentualnie w grudniu. Jakoś to wszystko wolno idzie.

Faktycznie po opublikowaniu wytycznych byłem w miarę spokojny, ale wiadomo, że zawsze niepewność jest, jakieś kwestie proceduralne mogą nie wypalić.

No to jeszcze się pochwalę, że moje oceny wyglądały następująco: 5,6,5,5,5.
 
W Krakowie wnioski o wpis składaliśmy do bodajże 21 lipca a ślubowanie już 5 września.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra