Witajcie, odkopuję stary wątek bo nie chcę robić podobnych tematów.
Mam również problem z laptopem i im więcej czytam tym mniej rozumiem, o co w tym prawie chodzi.
Ponad 6 miesięcy temu kupiłem laptopa, jako całość. Tydzień temu padła mi matryca. Okazało się, że sklep ma zapis w umowie, który mówi, że gwarancja na matrycę jet tylko 6 miesięczna i wygasła kilka dni przed jej zgłoszeniem (sick). Dla mnie to absurb, serwis producenta przecierał oczy ze zdumienia jak o tym poinformowałem, bo gwarancja jest 2 letnia. Poza tym, nie wiem czy uszkodzona została matryca, czy np: płyta główna, na która już jest 2 lata. Oczywiście serwis może mi usterkę wyeliminować. Tylko w gwarancji jest zapis o 21 dniach roboczych... dlatego wolę zareklamować towar z ustawy. Wiadomo 14 dni. Tylko obawiam się kilku rzeczy. Bezczelność sprzedawcy trochę wyprowadziła mnie z równowagi. Więc pora na pytania, chcę się przygotować merytorycznie.
1) Jeżeli w piśmie podam informację, że usterkę zauważyłem przed upływem 6 miesięcy to czy taki towar można uznać za wadliwy w dniu sprzedaży?
Różne źródła różnie mówią.
2) Co jeżeli te 6 miesięcy upłynie, wtedy ja muszę udowodnić, że ta usterka była. Czy stwierdzenie, że:
'Nie działająca matryca jest wynikiem błędej pracy ukłądów znajdujących się wewnątrz obudowy laptopa, która nigdy przeze mnie nie była otwierana. Laptop nie nosi
śladów otwierania obudowy oraz żadnych śladów uszkodzeń mechanicznych.
3) Czy dołączenie do takiego wniosku zdjęć jest możliwe?
4) Czy jeżeli oddam, laptop do serwisu niezależnego, który stwierdzi, że usterka powstała nie z mojej winy. To taki fakt nie wpłynie negatywnie na cały proces. Bo to przecież Oni mogli uszkodzić ;]
5) Czy w takim przypadku mam prawo o zwrot kosztów takiego przeglądu ?
Niestety, ten laptop troszkę kosztował, a był kupiony w koputerowej Biedronce. Sprzedawca, już raz po dłuższej kłótni odmówił przyjęcia pisma. Plątał się, że już po gwarancji. Straszył, że zapłacę z własnej kieszeni jeżeli to będzie z mojej winy itd.
Tak mi głowę zamotał, że wolę się przygotować, tak aby nie dać się zakrzyczeć.
EDIT
Nawiązując do posta nomesa uzupełniam wpis:
a - Jestem osobą prywatną, laptopa kupiłem z 'Hipermarketu'.
b - reklamacja z tytułu niezgodności z umową
c - zakup: 20-04.2013
- usterka wystąpiła: ok. 20-10-2013.
- data złożenia reklamacji. 25-10-2013, towaru NIE przyjęto do reklamacji.
Z góry dziękuję za odpowiedź,
Pozdrawiam.