Norma 3 metrów kwadratowych

  • Autor wątku Autor wątku mala kobietka
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
communication napisał:
Z całym szacunkiem, na pewno nie zamknęli Pani męża z powodu, że nie zapłacił za odroczenie, tylko popełnił jakieś przestępstwo.


Jako że już sporo czasu pracuję w dziale penitencjarnym SO pozwolę sobie na małą konkluzje odnośnie tematu.

Skazani zgodnie z nowelizacją przytoczonej ustawy mają prawo pisać wnioski i nie ma tu absolutnie podstaw do jakichkolwiek uwag. Jednakże biorąc pod warsztat różne aspekty tegoż można śmiało stwierdzić iż pisanie skarg odnośnie przeludnienia jest swoistą bronią, mającą na celu "załatwienie sobie" szybszego wyjścia na wolność.

Skazani w większości zakładów karnych w Polsce mają do dyspozycji wiele rzeczy "umilających" im pobyt w ZK

przykład - ZK Wołów - gdzie skazani mają do dyspozycji ogromną salę gimnastyczną, radiowęzeł, studio TV, sale komputerową, sale do gier (xBox, Playstation), siłownię, bibliotekę/czytelnię, pracownię malarską, rzeźbiarską a nawet uprawiają swój ogródek... moim zdaniem nie jest źle (spójrzcie na więzienia np w Kolumbii.)

Przeciętny koszt utrzymania więźnia ZK (na 1 mieszkańca Polski) jest prawie 10x wyższy niż koszt utrzymania chorego pacjenta w szpitalu czy dziecka w przedszkolu publicznym.

Wydaje mi się, iż osoba przebywająca w ZK znalazła się tam na własne nieprzymuszone życzenie i jakiekolwiek próby wymuszania na wymiarze sprawiedliwości szybszego wyjścia na wolność dowodzą iż nie do końca rozumieją oni idee resocjalizacji.

1) apropos kosztów to w tej stawce szumnie brzmiącej jako koszty utrzymania skazanego są;:razz:wrzucone dO jednego worka
a)wyżywienie wszystkich ( służb tez) w zakładzie karnym
b)amortyzacja budynku ( remonty, żarówki, kabelki i inne bzderty)
c)transport
d) gabinet lekarski i lekarstwa
e) i parę innych rzeczy

Ale przeciętny ,,Kowalski" nie ma o tym pojęcia:mad:

2) Przecież według polskiego PRAWA skazany jest resocjalizowany. ??!!
Po co to opowiadanie bajek że po 2/3 kary jest możliwa wokanda.skoro nie ma takiej opcji ?
Ktoś kto napisał ten paragraf, uznał że 2/3 kary to wystarczający czas na naprawę człowieka i tylko w skrajnych przypadkach skazany jest ,,niereformowalny" a więc nie trzeba nikogo ,, uszczęśliwiać " na siłę - tym bardziej że skoro służby penitencjarne tak usilnie próbują przekonać nas że proces resocjalizacji funkcjonuje to dlaczego nie mogą ,, wykopać " więźnia sami występując mu o wokandę ???
Z prostego powodu - sąd penitencjarny ma ich gdzieś.

Sędzia penitencjarny, który widzi więźnia niejednokrotnie pierwszy raz w życiu na oczy ,,wie lepiej" od wychowawcy i dyrektora że więzień nie spełnia warunków wyjścia na wolność.
To tak jakby pierwsza lepsza z ulicy kobieta ( z innego miasta) miała się wypowiadać na temat właściwości metod wychowawczych naszych dzieci. Absurdalne - co przypadkowy człowiek może wiedzieć o naszych tradycjach, zasadach i odczuciach?
jednak w tym zabetoniałym systemie nawet sędzia nie ma nic do gadania w przeciwieństwie do sądu ,, normalnego"
Bo w sadzie rejonowym OSTATNIE SŁOWO należy do sędziego a w sądzie penitencjarnym nawet sędzia jest zerem :D bo prokurator blokuje wykonanie jego werdyktu.

Według mnie to w systemie penitencjarnym jest chora sytuacja i jako taka powinna się z hukiem zawalić ( a chociażby za pomocą więźniów, którzy puszczą z torbami ten kraj - bo może wtedy ktoś wreszcie się otrząśnie )
Z całych sił trzymam kciuki za wszystkich skazanych piszących pozwy do sadów i do Trybunału Elektroniczna Baza Ogłoszeń i Wyroków Sądowych

Bo Polak zaczyna myśleć dopiero wtedy jak mu kasa wyfruwa z kieszeni.
W tym wypadku z kieszeni państwa.

Ciekawe co się bardziej opłaca;
- w końcu zmodernizować zakłady karne czy płacić odszkodowania w wysokości np kilku tysięcy Euro ??

Za te dwa odszkodowania z wklejonego linku można by zmodernizować co nieco - prawda??
Ale po co ?
Lepiej dac kasę skazanym , którzy śmiać się będą wszystkim w nos. I jak im się będzie wypłacać taką kasę to NA PEWNO BĘDZIE SIĘ OKRADAĆ SZPITALE I INNE WAŻNE PRZEDSIĘWZIĘCIA

Jakby sądy penitencjarne miały personalnie być obciążane wraz z prokuratorami tą kasą - to kilka miesięcy z kilkuletniego wyroku nie byłoby zbyt odległym końcem kary.

Chyba łatwiej dać skazanego pod nadzór kuratora ( niech sam stara się o swoje utrzymanie) niż trzymać go za murami do końca i płacić mu odszkodowanie.
Każdemu wyda się to logiczne tylko nie służbom penitencjarnym, które i tak za to nie płacą. To strażnicy i oddziałowi muszą ponosić konsekwencje przeludnienia. Mało etatów a podopiecznych więcej niż norma przewiduje. Mądre nie ??
No ! jakby kto pytał żyjemy w Europie

A poza tym jeszcze jedno, już mnie w czasie nauki szkolnej tłumaczono że nie mogę tłumaczyć się ze swoich niepowodzeń tzw ,,równaniem w dół" - ,,bo w klasie było więcej dwójek nie tylko moja" Wtedy słyszałam ze nie mogę swojego lenistwa tłumaczyć tym że inni są gorsi.
Więc to porównanie Polski i Europy do Kolumbii świadczy niezbyt pochlebnie.:razz:
 
Ostatnia edycja:
BajkaMisiu napisał:
1) apropos kosztów to w tej stawce szumnie brzmiącej jako koszty utrzymania skazanego są;:razz:wrzucone dO jednego worka
a)wyżywienie wszystkich ( służb tez) w zakładzie karnym

Służby nie sa żywione.

BajkaMisiu napisał:
Ktoś kto napisał ten paragraf, uznał że 2/3 kary to wystarczający czas na naprawę człowieka i tylko w skrajnych przypadkach skazany jest ,,niereformowalny"

Czytała pani kiedykolwiek ten "paragraf"?? Tam nie jest napisane, że "skazanego zwalnia sie po połowie/ dwóch trzecich/trzech czwartych chyba,ze się nie zresocjalizował" ale ODWROTNIE. Skazanego MOŻNA zwolnić, jeśli (i tu jest katalog przesłanek niezbędnych do spełnienia).

BajkaMisiu napisał:
Sędzia penitencjarny, który widzi więźnia niejednokrotnie pierwszy raz w życiu na oczy ,,wie lepiej" od wychowawcy i dyrektora że więzień nie spełnia warunków wyjścia na wolność.

Sędziowie penitencjarni odrzucają znikomą ilośc wniosków, z którymi występuje administracja ZK.

BajkaMisiu napisał:
Według mnie to w systemie penitencjarnym jest chora sytuacja i jako taka powinna się z hukiem zawalić ( a chociażby za pomocą więźniów, którzy puszczą z torbami ten kraj - bo może wtedy ktoś wreszcie się otrząśnie )

Tak? Powie to pani wszystkim udającym się do MOPS po pomoc, że nie ma kasy, bo Polska wszystkie pieniądze musi płacić przestępcom za to, że im w celach za ciasno?? Odważy się pani na to???

BajkaMisiu napisał:
Lepiej dac kasę skazanym , którzy śmiać się będą wszystkim w nos. I jak im się będzie wypłacać taką kasę to NA PEWNO BĘDZIE SIĘ OKRADAĆ SZPITALE I INNE WAŻNE PRZEDSIĘWZIĘCIA

Dziwne to jest to, że należy cokolwiek im dawać.

BajkaMisiu napisał:
Każdemu wyda się to logiczne tylko nie służbom penitencjarnym, które i tak za to nie płacą.

Jak widzę lekarstwo na przeludnienie według BajkaMisiu to przedwczesne wypuszczenie na wolność wszystkich, którzy odbyli już część kary. Nie wiem tylko czy pani wie, że na ich miejsce czekają następni i następni popełniają przestępstwa. I ich też trzeba zamknąć. Również trzeba zamknąć tych, którzy dostali kary zastępcze ale je olali, tych, którzy wyszli na warunkowe zwolnienie, ale olali warunki zwolnienia. I dla nich też sa potrzebne miejsca.

I co - nie budujemy szpitali, nie remontujemy szkół, nie wspieramy ubogich tylko wydajemy setki milionów euro na budowę nowych więzień??
 
Na szczęście są jeszcze na tym świecie Bractwa, które naprawiają to, czego to nasze biedne państwo samo naprawić nie potrafi...

Co do kosztów - każdy dobrze wie, co wchodzi w ich skład - nawet przeciętny Kowalski, tyle, że przeciętny Kowalski idzie do szpitala i sobie myśli "Co to za jedzenie? W ZK mają lepsze", a nie, że w szpitalu na jedną osobę przypada tyle zł, a w ZK tyle - zapewniam Cię, że jak zapytasz przeciętnego Kowalskiego na ulicy to nie powie Ci kwoty, bo na pewno jej nie zna, ale powie właśnie to, co napisałam.

Co do punktu nr 2 - spotkałam się raczej z opiniami, że resocjalizacja powinna trwać tak długo jak długo trwał proces niedostosowania społecznego czy wykolejenia przestępczego, a 1/2, 2/3 czy 3/4 nie została wymyślona dlatego, że ktoś uznał ten czas za właściwy dla resocjalizacji - to jest raczej danie możliwości osadzonemu resocjalizowania się dalej w warunkach nieizolacyjnych, bo przecież jak się dostaje wpz to raczej trafia się w ręce kuratora i reso trwa (teoretycznie:)) dalej.

A sąd pen. na pewno orientuje się lepiej od wychowawcy czy osadzony spełnia "warunki wyjścia na wolność", bo patrzy na fakty, jest obiektywny, a wychowawca niekiedy jest tylko i wyłącznie oczarowany postawą osadzonego w trakcie odbywania kpw, bo on tak "grzecznie siedzi". A czemu grzecznie siedzi? Bo wie, że lepiej grzecznie siedzieć i mieć szanse na różne "przywileje" niż walczyć z wiatrakami, bo jako osadzony i tak nic nie wskóra. A gdzie siedzą najgrzeczniej? Na erkach:) A przecież recydywa powinna być najgorsza, bo jak widać nawet po wyjściu z ZK wraca, bo nie potrafi żyć w społeczeństwie. Tak to niestety jest Pani Bajko - w tych co siedzą najgrzeczniej raczej nie nastąpiła przemiana wewnętrzna, ale najzwyczajniej w świecie znaleźli sposób na przetrwanie.

Ciąg dalszy dyskusji, która skręciła w stronę istoty resocjalizacji przeniesiony do tematu http://forumprawne.org/wieziennictwo/37290-resocjalizacja-3.html
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Rzeczpospolita pisze, że szykuje się kolejna nowelizacja ustawy o dozorze elektronicznym (SDE). Rząd, chcąc rozładować ciasnotę w celach, obejmie systemem większą liczbę skazanych.
Sprawa jest pilna. Od grudnia obowiązują przepisy gwarantujące więźniom 3 mkw. powierzeniu Ich złamanie naraża Skarb Państwa na konieczność wypłaty odszkodowań.
Nowela zakłada, że dozorem będą objęci skazani na karę do dwóch lat pozbawienia wolności. Zmiana jest istotna, gdyż obecnie dotyczy to jedynie osób z wyrokiem do sześciu miesięcy oraz skazanych na karę do roku, którym pozostało nie więcej niż sześć miesięcy odsiadki. Z dobrodziejstw ustawy będą nadal wyłączeni wielokrotni recydywiści.
- Poszerzenie kategorii osób, które mogą być objęte SDE, jest zgodne ze standardami europejskimi. Większość krajów stosuje w karach do 24 miesięcy środki probacyjne w postaci pracy społecznie użytecznej lub właśnie dozór elektroniczny - mówi gen. Paweł Nasiłowski, dyrektor generalny Służby Więziennej.
 
A co powiecie na to:
Art. 248KKW został uznany za niezgodny m.in. z art. 41 ust.4 Konstytucji RP, który mówi, że: Każdy pozbawiony wolności powinien być traktowany w sposób humanitarny.
Podkreślam słowo każdy - bo jak to każdy ma się do tego, że w obecnej formie KKW dzieli osadzonych na tych, którzy będą traktowani humanitarnie, ale i na tych, którzy mogą być tak traktowani, ale nie muszą, bo są recydywistami, bo są skazani za przestępstwa przeciwko życiu itp.?

Oczywiście rozumiem przepisy, że są po to, żeby ich przestrzegać itd., ale nie dziwią Was te wyjątki i to, że wielu osadzonych będzie starało się podważać ten zapis?
 
Powrót
Góra