Obie wersje są z pewnością równorzędne, przynajmniej według katalogów.
A teraz argumenty przeciwko kupującemu:
- pojazd był taki jakim jeździł w salonie, a był tańszy, czyli należało domniemywać, że czymś się różni,
- otwierając dowolny katalog tego modelu wyraźnie opisane są dwie wersje, więc kupujący nie może twierdzić, że nie był świadomy wyboru,
- kupujący opłacił proformę na pojazd 5os, przynajmniej tak zrozumiałem i to już zamyka dalsze jakiekolwiek dyskusje, potwierdził tym umowę.
A że dealer to potoczna menda to zupełnie inna sprawa, tyle że sprzedawca już prowizję wziął i raczej nie widzę prawnych rozwiązań by mu coś zarzucić.