Zawsze można pozwać producentów mydła - jeśli nie ma właściwego pH, zmienia zasadowość skóry i pot nabiera właściwości dla bawełny zgubnych (np. odbarwiających). Nie wspominam nawet o producencie antyperspirantu, który śmie reklamować produkt, jako zapewniający 24h ochronę przed poceniem, bo przecież pozwać go wypada i należy za fakt pominięcia informacji o zaledwie częściowym charakterze ochrony, która jednak ni mniej ni więcej, przez całą dobę jest zapewniona i, w swojej częściowości, niepodważalna.
Co do zniszczonej solą karoserii - kupując nowy samochód otrzymujesz instrukcję (!), w której wyraźnie określone są warunki, do jakich produkt jest przystosowany, w tym informację o szkodliwym działaniu kwasów (jako przykład podany jest kwas z akumulatora) i zasad. Podobną instrukcję dostarcza producent akumulatora informując m.in. o destrukcyjnym działaniu elektrolitu i sposobach postępowania w razie jego wycieku. Posiadasz samochód i akumulator, więc powinieneś znać obie instrukcje, które wyraźnie zrzucają na Ciebie odpowiedzialność czyszczenia i konserwacji produktu. Jeżeli nie otrzymałeś instrukcji, jest to tylko i wyłącznie wina dystrybutora - nie Urzędu Miasta, czy innego medium odpowiedzialnego za zlecanie odśnieżania dróg. Jeżeli nie umyłeś samochodu po przejażdżce, wina jest tylko i wyłącznie Twoja.