nowe zasady na aplikacje - zdążą czy nie?

  • Autor wątku Autor wątku styczniowa
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
[cytat="Dura_lex":37acqtn2]
Mysle ze stosowna refleksja przyjdzie po pierwszych egzaminach koncowych osob ktore aplikowaly DZIĘKI Ziobrze(...) Dzis bycie aplikantem nie znaczy kompletnie nic.[/cytat:37acqtn2]

Nie wiem skąd ten pomysł, dostęp do korporacyjnych aplikacji został zreformowany przed nastaniem "złotych" czasów Ziobry.

Nigdy bycie aplikantem zbyt wiele nie znaczyło...
 
Sprostowanie: Gosiewski & company wprowadzili te zmiany za czasow rozbitego i sponiewieranego SLD. Na jedno wychodzi. Ziobro to firmował.
 
nie chce byc upierdliwy, ale m.in. głosami sld wprowadzili...
 
Jestes strasznie upierdliwy.
 
Zawsze fascynowały mnie spiskowe teorie dziejów.
 
Akurat min. Ćwiąkalski zapowiada, że od 2009 roku zarówno egzaminy na wszystkie aplikacje, jak i egzamin zawodowy mają być państwowe. Z tym, że z "czysto" państwowym egzaminem zawodowym będzie (niestety) problem z uwagi na wyroki TK z kwietnia i listopada 2006 (w sprawach odpowiednio: ustaw o adwokaturze i radcach pr.). Egzaminy pewnie będą trudniejsze (zresztą w sumie z korzyścią dla absolwentów prawa), ale powrót do sytuacji sprzed 2005 r. na dzień dzisiejszy wydaje mi się nieprawdopodobny.
 
[cytat="Dura_lex":32q1ce3s]Ano z tego Kolezanko, że nowy minister nie ma zadnego interesu w tym, żeby dostep do zawodow prawniczych byl tak szeroki jak jest teraz. Mnie rowniez przeraza ta ilosc ze wzgledow przytoczonych powyzej. Poza tym mam bardzo rozwiniety zmysl intuicji:))[/cytat:32q1ce3s]

Dura_lex istnieją jakiekolwiek fakty potwierdzające Twoją teorię?
 
Faktów nie ma.

Nie chce siac paniki. Wyrazam tylko swoja opinię i poglady na ten temat.
Intuicja i zdrowy rozsadek podpoiwada mi takie rozwiazanie.
 
1) chłopie co ty miałeś matmy? zresztą nieważne, ja jestem ma mat-fiz i powiem ci szczerze z prawdopodobieństwem nie jest tak łatwo,ale spoko weźmy twój przykład, jak wiesz 83 pytania, to strzelasz (250-83=147) 147 pytań z tego trafiasz 1/3 (147 * 1/3= 49) czyli masz prawidłowe 83 + 49 = 132, PRZYKRO MI NIE ZDAŁEŚ, pytanie brzmi ile musisz umieć by prawdopodobieństwo pozwoliło ci zdać egzamin i na to pytanie odpowiedziałem, NIE MA ŻADNYCH 83 PYTAŃ ZA DARMO DOBRZE ROZWIĄZANYCH, to demagogia lub z matematycznego sofizmat :D

2)trzon, czyli podstawowe zasady prawne + parę wybranych zasad prawnych może, ale o czym mówimy na ekonomii, politechnice jest egzamin z podstaw prawa, dla nas podstawy, dla nich tydzień - dwa nauki a większość i tak nie kuma,więc mi tu bajek nie opowiadaj chłopie, że w parę miesięcy ci ludzie opanują materiał ze zrozumieniem, co nam zajmuje 5 lat studiów :) jakby tak było to studia trwały by 2-3 lata

3) no tu się z tobą zgodzę, egzamin ustny na aplikację, masz dostęp do lexa i komentarzy, dostajesz kazus i masz rozwiązać, od razu by było widać kto się nadaje do zawodu a kto nie

4) nie wiem gdzie studiowałeś? ale na UŁ było sporo egzaminów gdzie jak ktoś tylko zakuł na pamięć to oblewał, choć nie była to większość egzaminów :(, no ale masz rację więcej praktyki na studiach by się przydało
a apropo testu i twej analizy, to wybacz ale mam ciekawsze rzeczy, robiłem ten test na sali egzaminacyjnej a nie w domciu (nie wiem jak ty)i powiem szczerze, że widziałem lepiej napisane testy :)

5) ustawa o stowarzyszeniach to przykład, podobnie mogą być pytania z ustawy o meldunku, przeciwdziałania alkoholizmowi i setki innych ustaw z prawa administracyjnego, zgodne z ustawą - ZGODNE, ma sens? - ZERO
 
Jestem po mat fiz, wiec co nieco wiem. Rachunek prawdopowdobienstwa jest zgubny, ale wedlug niego na starcie powinno sie juz miec 83 pytania. Jesli sie doda do tego dodamy naukowo udowodnione czestsze wystepowanie pytan z odp. B niz pozostalymi to przekroczymy 100 pkt.Niewazne - zaraz dojdziemy do programu "Idz na calość" i dylematu czy warto posluchac Chajzera i zmieniac decyzje po odslonieciu jednej z bramek:)) Na pewno ten dylemat znasz.

Egzamin na aplikacje nie sprawdza wiedzy na temat zasad prawnych i rozumienia prawa. Sprawdza czy potrafisz wykuc na blache kodeksy. Z takiego wykucia jak wiesz nic madrego nigdy sie nie urodzi. A znam osoby ktore wykuwaja na blache ksiazki i to doslownie. Przy banalnym kazusie rozkladaja rece. Bezmyslne wykucie kodeksow nie zajmie przecietnemu zjadaczowi chleba wiecej czasu niz kilka miesiecy.

Widze ze rozpiera Pana duma ze skonczyl UŁ. Ja dopiero koncze UAM (jak dobrze pojdzie hehe). Chyba nie zarzucisz takiej uczelni marnego poziomu nauczania?? Student umie kombinowac i kombinuje.

Pytan z materialnego administracyjnego jest jak na lekarstwo. 2 punkty w ta czy w tamta. Lepsza znajomosc innych dziedzin i problem admina znikaa. Wiem ze Ty miales akurat 179 pkt.

Faktycznie robilem testy przy kawie i papierosach w zaciszu domciu:). Ale na mnie stres egzaminacyuny dziala bardzo pozytywnie.

Mimo roznicy zdan pozdrawiam
 
ale zeby zbadac cos poza wiedza stricte kodeksowa to by trzeba bylo przywrocic znienawidzone przez niektorych na tym forum egzaminy ustne.
 
burdel i tradycyjne bujanie w oblokach, a jak bedzie w tym roku oczywiscie nadal nie wiadomo, wspolczuje tegorocznym absolwentom
 
Widzę, że Ćwiąkalski i PO chcą nam zafundować średniowieczne cechy prawnicze - aby absolwentom prawa żyło się lepiej.
Zobaczymy czy uda im się to wprowadzić.
 
[cytat="erich":3db6rm3w]burdel i tradycyjne bujanie w oblokach, a jak bedzie w tym roku oczywiscie nadal nie wiadomo, wspolczuje tegorocznym absolwentom[/cytat:3db6rm3w]

A ja po przeczytaniu artykułu i projektu współczuje ale... przyszłym absolwentom.
W tym roku wydaje się już pewne, że egzaminy będą takie jak rok temu tj.odbędą się w czerwcu, będzie 250 pytań, trzeba będzie mieć 200 pkt żeby zdać itp.itd.

A za rok, niestety, absolwenci będą w kółko powtarzać słowa: "korporacja", "zamknięty", "limit"...
 
to tez prawda, ci ktorzy juz sie dostali na aplikacje powinni byc zadowoleni
"panstwowi", poniewaz z roku na rok limity przyjec sa coraz nizsze, a beda jeszcze nizsze, wlasciwie to w ogole nei wiadomo czy w tym roku odbedzie sie jakikolwiek nabor
a korporacyjni, poniewaz byc moze juz nigdy nie bedzie tak latwo sie zalapac na aplikacje jak przez ostatnie 3 lata
 
Spiskowa teoria dziejów Pasqudzie??

Jestem za ograniczeniem dostepu na aplikację, ale na zdrowych zasadach.
Dojdzie do tego ze limit bedzie odpowiadał liczbie patronów, ktorzy mogliby albo moga jeszcze przyjac aplikantow pod swoje skrzydła. Nie wyobrażam sobie innego okrelsania limitu.
A co to oznacza chyba kazdy wie, zwlaszcza teraz gdy za duzo osob aplikację robi i brakuje patronow.
Zaakceptowałbym limit gdyby ustalany byl przez Panstwo, sztywno w ustawie. Tylko ze to malo realne.
 
to w ogole jest problem chwilowy, minie rok dwa i ludzie obecnie odbywajacy aplikacje sami stana sie patronami...
to jedna strona medalu
druga jest taka, ze koncza sie juz roczniki wyzu demograficznego wchodzace na rynek pracy i za rok, dwa juz znacznie mniej osob bedzie przystepowalo do egzaminow

dlatego uwazam, ze argumentacja ministerstwa nijak nie trzyma sie kupy
 
Powrót
Góra