obcinanie ogonów i uszu psom

  • Autor wątku Autor wątku justa1984
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
J

justa1984

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2008
Odpowiedzi
15
Czy natknęliście się może na jakies orzeczenie np SN dot. legalności obcinania ogonów(uszu) psom???- szukam i nie mogę znaleźć, a podobno jest :(

co w ogóle sądzicie na ten temat?? chodzi mi oczywiscie o opinię prawną:)

Z góry dziekuję za pomoc, ewentualnie wskazówki jak rozgryźć to zagadnienie!!
nie poruszam się zbyt dobrze w dziedzinie prawa karnego!!
 
Ustawa z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt (Dz. U. z 2003 r. Nr 106, poz. 1002 z późn. zm.) nie reguluje tego problemu w sposób jednoznaczny. Dopuszcza zabiegi służące ratowaniu życia psa i regulujące rozmnzżanie. W/g Głównego Lekarza Weterynarii zabieg obcinania ogona jest niezgodny z prawem (?!). Europejska Konwencja o Ochronie Zwierząt Domowych (towarzyszących) zawiera zakaz kopiowania uszu i obcinania ogonów u psów (art. 10 ), ale Polska nie jest stroną konwencji. W/g mnie każdy przypadek niestety trzeba poddać orzecznictwu sądowemu.
 
Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że władcze kompetencje co do ostatecznych rozstrzygnięć o charakterze nadzorczym, w sprawach ochrony zwierząt, ustawodawca powierzył wyspecjalizowanej służbie, tj. Inspekcji Weterynaryjnej.
Rozstrzygający w tej mierze jest Art. 34a ustawy o ochronie zwierząt, który stanowi że:
1. Inspekcja Weterynaryjna sprawuje nadzór nad przestrzeganiem przepisów o ochronie zwierząt.
2. W zakresie wykonywania nadzoru, o którym mowa w ust. 1, pracownicy Inspekcji Weterynaryjnej oraz osoby wyznaczone przez organy tej inspekcji posiadają uprawnienia określone w ustawie z dnia 29 stycznia 2004 r. o Inspekcji weterynaryjnej (Dz. U. Nr 33, poz. 287 z późn. zm.).

Jak napisał prof. Wojciech Radecki w komentarzu do wspomnianej ustawy, pojęcia nadzoru i kontroli, były wielokrotnie analizowane w doktrynie prawa administracyjnego, w której doszło do daleko idącego ujednolicenia stanowisk.
Kategoria kontroli oznacza funkcję, której treść obejmuje m. in.:
- obserwowanie i rozpoznawanie danej działalności lub stanu, czyli ustalanie ich rzeczywistego obrazu w określonym miejscu i czasie,
- dokonywanie oceny tej działalności poprzez konfrontację faktycznego ich obrazu z odnoszącymi się do nich założeniami wyjściowymi znajdującymi wyraz w przyjętych celach, standardach, parametrach itd., ocena ta ma prowadzić do stwierdzenia prawidłowości lub nieprawidłowości określonych działań,
- formułowanie wniosków co do tej działalności w przyszłości, mających na celu przeciwdziałanie powstawania nieprawidłowości, (J Jagielski, Kontrola administracji publicznej, Warszawa 2006).
Natomiast nadzór obejmuje wszystkie elementy składające się na kontrolę, a oprócz tego możliwość władczego oddziaływania (władczej ingerencji) na działalność danego podmiotu, w celu modyfikacji tej działalności, w kierunku ustalonym przez sprawującego nadzór, w ramach posiadanych przezeń kompetencji. Innymi słowy, nadzór oznacza kontrolę w połączeniu z możliwością władczej ingerencji wobec podmiotu poddanego oddziaływaniu nadzorczemu.
Jednakże obok tak rozumianego nadzoru, przepisy prawne posługują się kategorią „nadzór” na oznaczenie tzw. „materialnych nadzorów”, a przykładami są tu nadzór sanitarny, budowlany czy właśnie – weterynaryjny. Termin „nadzór”, służy do określenia pewnych specjalistycznych kompetencji o charakterze policyjnym organów administracji publicznej, władczego oddziaływania, czy wręcz administrowania, wynikających z prawa materialnego.
Instytucje kontroli specjalistycznej, w tym Inspekcja Weterynaryjna, reprezentuje obszar reglamentacji administracyjnej, obejmującej m.in. sferę policji administracyjnych (J Jagielski, Kontrola administracji publicznej, Warszawa 2006).
A zatem, Inspekcja Weterynaryjna wyposażona jest nie tylko w funkcje kontrolne, lecz także zadania i kompetencje opiniotwórcze, czynności materialno – techniczne, działalność analityczną i badawczą. Wreszcie do Inspekcji należy też realizowanie funkcji administracyjnych, jak np. wydawanie decyzji, nakazów i zakazów związanych z wykonywaniem reglamentacji administracyjnej.
Kompetencje Inspekcji Weterynaryjnej wskazane w Art. 34a ustawy o ochronie zwierząt odpowiadają koncepcji nadzoru w znaczeniu materialnym (W.Radecki, Ustawy: o ochronie zwierząt, o doświadczeniach na zwierzętach – z komentarzem, Warszawa 2007).
Należy przy tym zwrócić uwagę, że ustawowa definicja „prawodawstwa weterynaryjnego” zwarta w Art. 2 ustawy o Inspekcji weterynaryjnej, nakazuje obejmowanie tym pojęciem m.in. przepisów o ochronie zwierząt. W ten oto sposób, Inspekcja weterynaryjna uzyskała pełnię uprawnień kontrolnych w zakresie ustawy o ochronie zwierząt.

Jak wykazałem powyżej, umocowane w przepisach ustawy o ochronie zwierząt, stanowisko Inspekcji Weterynaryjnej, takie, że zabiegi polegające na kopiowaniu psom uszu i ogonów są zabronione, nie może budzić żadnych wątpliwości.
 
Ostatnia edycja:
cedwah napisał:
Ustawa z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt (Dz. U. z 2003 r. Nr 106, poz. 1002 z późn. zm.) nie reguluje tego problemu w sposób jednoznaczny. Dopuszcza zabiegi służące ratowaniu życia psa i regulujące rozmnzżanie. W/g Głównego Lekarza Weterynarii zabieg obcinania ogona jest niezgodny z prawem (?!). Europejska Konwencja o Ochronie Zwierząt Domowych (towarzyszących) zawiera zakaz kopiowania uszu i obcinania ogonów u psów (art. 10 ), ale Polska nie jest stroną konwencji. W/g mnie każdy przypadek niestety trzeba poddać orzecznictwu sądowemu.

Przykład.
http://www.tostom.pl/sznaucer_szczeniaki.htm

W tej hodowli od dawna tnie się ogony i uszy szczeniakom. Takie są fakty. Załóżmy, że hodowca jest przekonany o zgodności z prawem, takiego czynu. Natomiast ktoś inny, wprost przeciwnie, uważa, że kopiowanie jest wykroczeniem, i zgłasza ten fakt do prokuratury. Prokuratura podejmuje czynności i kieruje sprawę o znęcanie się nad zwierzętami, do sądu. I teraz zgodnie z tym co piszesz, załóżmy, że sąd orzeka, że kopiowanie jest niezgodne z prawem i hodowcę skazuje na kare, np. grzywny i ograniczenia wolności, np. prace społeczne na rzecz schroniska dla psów.
Moim zdaniem, takie postępowanie jest mocno karkołomne, bo hodowca jest karany za popełnienie czynu, który wcale nie był powszechnie znany i uznany, jako zabroniony. Orzekanie tego typu, POST FACTUM, jest wielkim zagrożeniem dla społeczeństwa praworządnego i obywatelskiego.
Dlatego nie zgadzam się z Tobą w tej kwestii. Każdy Obywatel, również hodowca, podejmując jakieś działanie, np. kopiowanie, musi wiedzieć, czy działa zgodnie z prawem, czy nie. I powinien o tym wiedzieć przed podjęciem działania.
 
Ostatnia edycja:
cedwah napisał:
Ustawa z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt (Dz. U. z 2003 r. Nr 106, poz. 1002 z późn. zm.) nie reguluje tego problemu w sposób jednoznaczny. Dopuszcza zabiegi służące ratowaniu życia psa i regulujące rozmnzżanie. W/g Głównego Lekarza Weterynarii zabieg obcinania ogona jest niezgodny z prawem (?!). Europejska Konwencja o Ochronie Zwierząt Domowych (towarzyszących) zawiera zakaz kopiowania uszu i obcinania ogonów u psów (art. 10 ), ale Polska nie jest stroną konwencji. W/g mnie każdy przypadek niestety trzeba poddać orzecznictwu sądowemu.


http://www.abc.com.pl/serwis/du/2008/0666.htm
 
jacek123 napisał:

Została, została .... - bardzo proszę o trochę więcej zaufania dla obowiązujących aktów prawnych - w tym cytowanego Dziennika Ustaw z 18 czerwca 2008 roku ;)

Wiadomości ze strony podanego wyżej schroniska są nieaktualne od co najmniej 4 lat ( w wykazie brak kolejnych państw, które ratyfikowały konwencję po 2005 roku )


Pozdrawiam
 
Gdybyś miała rację, to oznaczałoby, że Minister nie zna przepisów. Postawiłbym szampana... :)

http://orka2.sejm.gov.pl/IZ5.nsf/main/1EE4CA9E

"Przedstawione w interpelacji stanowisko Krajowej Rady Lekarsko-Weterynaryjnej w tej sprawie zostało oparte na art. 10 Europejskiej Konwencji o Ochronie Zwierząt Domowych (towarzyszących). Rzeczypospolita Polska nie jest związana przepisami tej konwencji podobnie jak kilka innych państw członkowskich Unii Europejskiej, które do niej nie przystąpiły lub jej nie ratyfikowały. Dotyczy to: Estonii, Węgier, Irlandii, Wielkiej Brytanii, Włoch, Malty, Holandii, Słowacji, Słowenii i Hiszpanii"
Z poważaniem

Sekretarz stanu
Henryk Kowalczyk

Warszawa, dnia 26 września 2007 r.
.
Szacunek
 
Po raz trzecii ( i ostatni ! ) uprzejmie proszę o łaskawe zapoznanie się z treścią i DATĄ ustawy, do której link zamieściłam wcześniej.

OŚWIADCZENIE RZĄDOWE

z dnia 2 kwietnia 2008 r.
(Dz. U. z dnia 18 czerwca 2008 r .)

Zgodnie z artykułem 14 ustęp 3 konwencji w stosunku do Rzeczypospolitej Polskiej wchodzi ona w życie dnia 21 sierpnia 2008 r.

http://www.abc.com.pl/serwis/du/2008/0666.htm

Pozdrawiam
 
Daty są ważne, ale nie mniej ważne są sprawy, których one dotyczą.

OŚWIADCZENIE RZĄDOWE z dnia 2 kwietnia 2008 r., w sprawie mocy obowiązującej dotyczy Europejskiej konwencji o ochronie zwierząt hodowlanych i gospodarskich, sporządzonej w Strasburgu dnia
10 marca 1976 r.
(Dz. U. z dnia 18 czerwca 2008 r.)

Europejska Konwencja Ochrony Zwierząt Domowych
Strasbourg, datowana jest na 13.XI.1987 r.

To są różne "parafie".

Szampan, w gotowości, nadal spokojnie się mrozi ;)
 
jacek123 napisał:
Rozumiem. Mamy różnych mentorów. :ok:

Boże uchowaj, żeby moimi mentorami mieli być "kreatywni" prawnicy US ;)

Trzymam kciuki za wejście w Polsce w życie konwencji zakazującej kopiowania psom uszu i ogonków, szczenięta z pierwszego miotu mojej spanielki miały je ( ogony ) obcinane przez weterynarza w domu, po naocznej obserwacji jak to w praktyce wygląda ( pisk, skowyt, cierpienie ) powiedziałam sobie : NIGDY WIĘCEJ.

Pozdrawiam

A.
 
Np: po to, zeby im się ogony w drzwiach nie przycinały i nie łamały. To wcale nie jest zart.. To że paru panów w związku kynologicznym zmieniło wzorzec rasy nie jest żadnym argumentem.
Jesli zaś chodzi o uszy, to jesli ktoś walczył w grzybicą w psich uszach przez kilkanascie lat, wie po co jest kopiowanie.
 
Piszesz, że nie jest to żart. Rozumiem. Jak zatem wyjaśnisz to, że 10% psów, z niektórych tylko ras, wg Ciebie przycinało i łamało sobie ogony w drzwiach, a 90% psów, z innych ras już tak nie miało? Z grzybicą jest ta sama sprawa. Wg Ciebie, grzyby znają się na rasach i wybierają tylko niektóre? Rewelka!

Jeżeli to jest Twoja najlepsza wiedza, to uważam, że w tym przypadku system edukacji przegrał z maglem. Demokracja ma wiele zalet, ma i tę, że pozwala wypowiadać się do woli, racjonalnie czy tez nieracjonalnie, ale powiadają, że lepiej jest czasem milczeć i tylko wyglądać głupio, niż zabrać głos w dyskusji, i rozwiać wszelkie wątpliwości. Zabronione to nie jest, oczywiście.
 
Poza tymi żałosnymi próbami obrażenia mnie ( które są o tyle chybione, że mam je głęboko w....szufladzie ) masz coś sensownego do napisania ?
Twoje opinie na temat magla czy edukacji sa zupełnie nieinteresujące.
Jesli chodzi o edukację to zapewne Ci się nieco przyda: oczywiście, że grzybica "wybiera" rasy tzn. niektóre z nich są bardziej podatne na to schorzenie inne mniej, tak samo jak np. Boksery są wybitnie podatne na nowotwory, Rottweilery na dysplazję a Dogi Niemieckie na skręt żołądka. Poczytaj może jakies książki na te tematy.
Demokracja ma wiele zalet, ma i tę, że pozwala wypowiadać się do woli, racjonalnie czy tez nieracjonalnie, ale powiadają, że lepiej jest czasem milczeć i tylko wyglądać głupio, niż zabrać głos w dyskusji, i rozwiać wszelkie wątpliwości. Zabronione to nie jest, oczywiście.
 
Niejeden Burek, gdyby mógł zapoznać się z tym co tu wypisujesz, przywdziewając nie swoje piórka eksperta kynologa i wypinając się na inteligencję, zabiłby się ze śmiechu o własną budę.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra