Obowiązkowe ubezpieczenie zdrowotne w Niemczech?

  • Autor wątku Autor wątku Marta877
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Rowniez pracuje przy produkcji (pelny etat) i nie mialam problemu ze znalezieniem pracy. Jestem kobieta , posiadam prawo jazdy, ale samochodu nie. Byc moze zalezy to od miasta , w ktorym sie mieszka. W kazdym razie po zarejestrowaniu sie w Arbeitsamt dostawalam oferty pracy poczta do domu. Podczas rejestracji zanotowano, ze znam jezyk niemiecki na poziomie podstawowym i tylko od pracodawcow , dla ktorych nie bylo to problemem dostawalam oferty. W ciagu dwoch tygodni dostalam ich chyba z 10. Oczywiscie praca przez agencje na poczatku.
 
A jakbys sie nie zarjestrowala, to te same oferty moglabys czytac online w ich ogolno dostepnej przez internet bazie danych.....

Taka rejestracja nic nie daje, chyba ze ktos woli, zeby dostawac drukowane oferty z internetu poczta do domu....:rolleyes:
 
Racja, ale uwazam, ze w ten sposob otrzymujac oferty szybciej mozna znalezc prace. Moj brat zrobil dokladnie tak samo i znalazl prace po tygodniu od przyjazdu.
 
5 Lipca wchodzi nowa ustawa, do końca roku można się ubezpieczyc bez płacenia zaległych składek za ubezpieczenie
 
belunia napisał:
możesz ubezpieczyć się w jednej z ustawowych kas chorych dobrowolnie ,koszt ok 150€ ale będziesz musiała od stycznia nadpłacić składki


Ubezpieczenie zdrowotne w Niemczech – AOK Nordost – Twojej Kasie Zdrowia | News – AOK Nordost – Die Gesundheitskasse für Berlin, Brandenburg, Mecklenburg-Vorpommern

prywatnie tez można ale będzie dużo drożej



nie ma sensu bo nic tobie nie przysługuje

belunia przestan pisac bzdury znowu.nie ma przepisow ktore zobowiazuja do splacania zaleglych skladek za ubezpieczenie.Ma to wejsc od przyszlego roku ale jeszcze nie wiadomo.
 
Sorry, ale bzdury piszesz.

JEST obowiazek placenia skladek wstecz, wszystkie ustawowe kasy chorych musza sprawdzac tzw. Vorversicherungszeiten.

A poniewaz szereg osob ma dlugi w kasie chorych wzglednie mimo obowiazku ubezpieczenia nie placi od lat/miesiecy skladek, rzad federalny dopiero niedawno uchwali abolicje w tym zakresie, dzieki ktorej te dlugi zostana umorzone, ale tylko wobec osob, ktore zglosza sie do kasy chorych do konca tego roku.

--->Der Bundestag hat heute (=14.06.2013) in 2. und 3. Lesung das Gesetz zur Beseitigung sozialer Überforderung bei Beitragsschulden in der Krankenversicherung beschlossen.

Nie ma jeszcze szczegolowych przepisow wykonawczych do tej ustawy, wiec na razie do konca nie wiadomo, jak to bedzie wygladac w praktyce.

A wiec slyszales, ze gdzies cos dzwoni, ale nie wiesz w ktorym kosciele.

Jakby nie bylo tego obowiazku, nie trzeba by bylo uchawalc specjalnej ustawy umarzajacej te dlugi!


Regierung plant Entlastung: Schuldenerlass für Bürger ohne Krankenversicherung - Krankenversicherung - FOCUS Online - Nachrichten


Wir wollen den Nichtversicherten in Deutschland eine letzte Chance geben, ohne übermäßige Nachzahlungen wieder ordentlich krankenversichert zu sein."
 
Ostatnia edycja:
przepisy wykonawcze do tej ustawy mają wejśc w życie 5 lipca (zdaje się, że 4 lipca mają byc ostatecznie zatwierdzone). Zatem po 5 lipca, do końca roku, będzie możliwe ubezpieczenie się bez płacenia składek wstecz
 
belunia i pogodniak eksperci od siedmiu bolesci!
nie ma obowiazku placenia skladek wstecz! adwokaci chyba sie nie myla.
nie wprowdzajcie rodakow w blad

polemike z wami uwazam juz za zbedna.
 
Ostatnia edycja:
Bzdet powtarzany jak Mantra nie stanie sie przez to sam z siebie Prawda.Skoro uchwalono specjalna ustawe w celu abolicji dlugow, to po co to zrobiono, skoro nie ma obowiazku? Te dlugi z widzimisie kas Chor sie wziely bez podstawy prawnej?
 
Witam
Czytam,czytam i dalej z tego nic nie rozumie :)
Moja kolezanka ,mieszka w niemczech od 14 lat.Prowadzi tu Gewerbe.Nigdy w zyciu,nie placila tu skladek i nie placi do tej pory.Skladki na ubezpieczenie zdrowotne placi tylko i wylacznie w polsce.Gdy idzie do lekarza(w niemczech) bierze rachunek i oddaje go w pl.Nikt nigdy nie kazal jej nic placic na ubezpieczenie zdrowotne w niemczech.
Moje pytanie jest takie:dlaczego ona nic nie placi,a inni musza oplacac skladki i to nawet niby w stecz ???
Dodam tylko ze skladki emerytalne i rozliczenia finansowe robi w niemczech.
 
Hej.
Mieszkam 100km od Stuttgartu, obecnie jestem zarejestrowana w ok. 10 agencjach pracy, od pół roku w Arbeitsamt. Język niemiecki znam lepiej niż kilku mężczyzn, którzy pracują z moim partnerem (dodam, że tych kilku mężczyzn zostało bez języka przyjętych bezpośrednio do firmy po przepracowaniu kilku miesięcy przez agencję). Posiadam prawo jazdy od kilku lat i w razie potrzeby mam do dyspozycji samochód. A mimo to, nie mogę znaleźć pracy w Niemczech !!! Czy to wina okolicy, czy źle szukam, może mam po prostu pecha ? ;/ Też dostałam kilka ofert pracy z Arbeitsamt, na każdą zareagowałam, byłam na rozmowach w agencjach...Jednak nadal nie mogę znaleźć pracy :( Odnośnie tematu ubezpieczenia -> Czy ktoś ma jakieś pewne informacje na temat tego ubezpieczenia zdrowotnego? Gdzie można znaleźć informacje na temat tej ustawy? Najśmieszniejsze jest to, że po dodzwonieniu się na infolinię dla Polaków w AOK pani po drugiej stronie słuchawki nie potrafiła odpowiedzieć na pytanie czy trzeba u nich płacić zaległe składki. Ostatnio trochę myślałam o tym wszystkim i nie dziwię się, że są problemy z tym ubezpieczeniem. Bo jakby się tak głębiej nad tym zastanowić to wychodziłoby na to, że WSZYSCY obcokrajowcy przebywający w Niemczech albo pracują i mają ubezpieczenie, albo są na zasiłku i Arbeitsamt opłaca im składki ubezpieczeniowe, albo są to kobiety, na dodatek żony, które są dopisane do ubezpieczenia swojego męża. A nie chce mi się wierzyć, że wszystkich obcokrajowców można podzielić tylko na te 3 grupy. Więc co z resztą? Ano mają takie same problemy jak ja....;/ Nie wiem, czy powinnam o tym tu pisać, czy jest o tym jakiś osobny post na forum ale jak najlepiej szukać pracy (oprócz gazet i internetu)? I jakie agencje polecacie?
 
Ostatnia edycja:
Osoby, ktore nie pracuja, nie maja prawa do zasilku, nie sa zonami podpietymi pod mezow, musza sie ubezpieczyc tzw. dobrowolnie (freiwillige Versicherung in der GKV). Slowo "dobrowolnie" jest troche mylace, precyzyjniej byloby "na wlasna reke".

Poniewaz wielu Niemcow ma tez ten problem, ze niby musza byc ubezpieczeni, ale ich na to nie stac, rzad federalny uchwalil niedawno ta abolicje, wiec jak do konca roku sie zglosisz do AOK, nie bedziesz musiala placic wstecznie skladek, ale biezace bedziesz musiala placic z wlasnej kieszeni.
 
A to ciekawe, bo słyszałam, że Niemców obowiązują inne prawa. A mianowicie ubezpiecza ich urząd pracy tak jak w Polsce. Dlatego masa Niemców pobiera różne świadczenia, nie chce im się pracować. I nic dziwnego ...
 
Ale być może się mylę... Próbowałam znaleźć w internecie jakieś informacje na temat tej abolicji, ale nic nie ma. Przynajmniej po polsku...
 
Ta ustawa o abolicji (ale tylko przejsciowej, do konca roku), jest bardzo swieza, nawet po niemiecku jest malo informacji o niej, wiec po polsku nic dziwnego.

Oczywiscie, ze Niemiec, ktory nie ma pieniedzy na zycie, moze sie udac do socjalu i tam go ubezpiecza, ale sa ludzie, ktorzy prowadza dzialalnosc gospodarcza tak na granicy oplacalnosci, raz maja pieniadze, raz nie maja, i jak nie maja, to nie placa glownie skladek zdrowotnych, stad biora sie potem ich dlugi
 
Witam,
mój problem opiera się również na tym, że wyjeżdżam do Niemiec do chłopaka. W Polsce pracowałam od stycznia tego roku w telemarketingu, ale ubezpieczona nie byłam. Wiem, że w Niemczech muszę się ubezpieczyc w momencie zameldowania. Jak narazie zarejestrowałam się tutaj w Polsce w urzędzie dla bezrobotnych by miec ubezpieczenie i planuję wykupic ubezpieczenie w AOK gdy już będę w Niemczech. Czy mogę tak zrobic ? Jeśli ktoś może doradzic w jakiś sposób bardzo dziekuję :)
 
Tez dodam kilka slow od siebie.
Nie wiem na czym polega tak diametralna roznica w wiedzy miedzy nami, ale Marta877- glowa do gory, tez kiedys czytalam wypowiedzi polskich specjalistow od niczego i tez bylam zalamana, postanowilam wiec pojsc i zapytac u zrodla. Jesli jednak sie myle, to prosze o sprostowanie, poparte solidnymi argumentami.
Jestem zameldowana w Berlinie od prawie 4 lat, jeszcze nigdy nie bylam tu ubezpieczona. Podczas wyrabiania meldunku rozmawialam z pania m.in o ubezpieczniu. Odparla mi, ze nie mam prawa ubezpieczyc sie w Niemczech panstwowo, poniewaz nie mam pracy. Zeby rozwiac watpliwosci dzwonilam tez kilka razy do AOK- tam rowniez powiedzieli mi to samo i co wazniejsze- mowili, ze nie ma zadnych podstaw, abym mogla ubezpieczyc sie prywatnie. Juz tlumacze dlaczego- jak tutaj pracowalam to zawsze na Minijob- ludzie pracujacy za minimalne wynagrodzenie NIE MAJA OBOWIAZKU BYCIA UBEZPIECZONYM, podobnie jak ludzie bez zadnych dochodow- nie ci zarejestrowani w urzedzie ale tacy, ktorzy zyja tu tylko z meldunkiem. Bo niby za co mieliby je oplacac? "Składek na ubezpieczenie w Niemczech nie muszą pokrywać jedynie pracownicy, którzy zarabiają poniżej 400 euro miesięcznie albo przepracują mniej niż 50 dni w roku." Reszta- ludzie z Gewerba, badz ci, ktorzy przepracowali 6 miesiecy powyzej 400 euro, oraz studenci na uczelniach niemieckich musza i to jest logiczne. Bo calkowicie nielogicznym wydaje mi sie , ze meldunek jednoczesnie zobowiazuje do ubezpieczenia- w takiej sytuacji miliony Polakow meldowaloby sie w Niemczech tylko po to, zeby korzystac za 100 euro miesiecznie z najlepszej sluzby zdrowia w Europie. Tego Niemcy wlasnie chcieli uniknac i to jest calkowicie zrozumiale. Jesli chodzi o karte EKUZ- z tego co zrozumialam, mozna ja wyrobic, ale nie trzeba. Moja sytuacja wyglada tak, ze jestem ubezpieczona w Polsce a i z Berlina do domu mam 2 godziny drogi. Jesli staloby mi sie tutaj cos zlego- bede musiala poniesc koszty leczenia, albo szybko wyslac pismo do NFZu aby wystawili mi tymczasowa karte EKUZ, tak tez sie da. Czyli generalnie rozmawialam na ten temat z 6 osobami, pracownikami z urzedu i nie wydaje mi sie, zeby wszyscy klamali. Aha- ze swoim pracodawca tez rozmawialam i mowil to samo. Wiec na czym polega ta wielka rozbieżność ?
 
Powrót
Góra