Obowiązkowe ubezpieczenie zdrowotne w Niemczech?

  • Autor wątku Autor wątku Marta877
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
dziękuje bardzo informacją sa bardzo pomocne tym bardziej iż nie znam sie na tym.
Jeszcze raz dziękuję
 
A ja mam pytanie odnośnie ubezpieczenia zdrowotnego, ale trochę z innej beczki. Mianowicie - mój mąż pracuje w Niemczech, ma Gewerbe, i płaci ubezpieczenie zdrowotne w prywatnej kasie (Hanse Merkur). Ja wraz z dwiema córkami planuję przeprowadzić się do niego w tym roku. I mam w związku z tym pytanie, czy ja razem z dziećmi muszę zostać zgłoszona przez męża do jego ubezpieczenia, czy też mogę się ubezpieczyć osobno, w państwowej kasie? Myślałam o AOK, ponieważ z tego, co się orientuję, to w AOK wyszłaby mi niższa składka na mnie i dwoje dzieci, niż "dopłacanie" przez męża w kasie prywatnej. Ponadto, według tego co mówi mąż, on ma w swojej umowie zastrzeżenie, że pierwsze koszty do 500 euro pokrywa sam, a dopiero powyżej tej kwoty będzie mu zwracać kasa.
Bardzo proszę o radę, czy jest taka możliwość, abym ja z dziećmi była ubezpieczona gdzie indziej niż mąż? Ponadto ja w chwili obecnej choruję na nowotwór, jestem po chemii, operacji, radioterapii i czuję się dobrze, wyniki mam też dobre, i czy moja choroba nie będzie przeszkodą w uzyskaniu ubezpieczenia? Bardzo proszę o odpowiedź. Z góry dziękuję.
 
czy ja razem z dziećmi muszę zostać zgłoszona przez męża do jego ubezpieczenia
,Mąż zgłasza ciebie i dzieci w swojej ubezpieczalni. Czy mąż pobiera Kindergeld .
 
Marian, czytaj dokladdnie. Jej maz jest ubezpieczony prywatnie, wiec jak ja i dzieci zglosi do swojego ubezpieczenia, za kazda osobe bedzie placil dodatkowa skladke. W ubezpieczeniach prywatnych nie ma bezplatnego ubezpieczenia rodzinnego.


Tak to sie konczy, jak osoby zonate i dzieciate najpierw jak lemingi leca do ubezpieczenia prywatnego, bo prare groszy taniej, a potem sciagaja rodzine i sie dziwia, ze jest problem, i to powzany.
 
Tutaj akurat się nie zgodzę, że jest taniej, bo mąż płaci składkę ponad 300 euro miesięcznie, a z tego, co czytałam tutaj na forum, to w państwowej kasie nie przekracza ona 200 euro. No ale mniejsza z tym, Kindergeld mąż bierze na trójkę dzieci, bo mamy jeszcze 18-letniego syna, który na razie zostanie w Polsce, aby skończyć technikum i później do nas dołączy.
A co do ubezpieczenia, to wnioskuję, że jednak musimy przejść na ubezpieczenie męża? To niezbyt fajnie, bo myślałam, że gdybym podjęła w Niemczech pracę, to mogłabym razem z dziećmi ubezpieczyć się w państwowej kasie, bo tutaj też pracuję i mam ubezpieczenie. No nic, będzie trochę drożej, ale damy radę. Najważniejsze, żeby już być w końcu razem.
 
Pod meza ubezpiecza sie tylko niepracujaca zone, jak podejmiesz prace na etacie, to bedziesz ubezpieczona samodzielnie
 
To w takim razie w porządku. Ale czy dzieci będą mogły być "podpięte" pod moje ubezpieczenie?
 
Moja córka studiuje w Niemczech ostatni rok. W lutym kończy 26. lat. Żeby kontynuować ubezpieczenie zdrowotne, musiała przedstawić zaświadczenie o podleganiu ubezpieczeniu zdrowotnemu jako członek rodziny za ostatnie dwa lata. Okazało się, że jest kilkumiesięczna przerwa, wynikająca z mojego zaniedbania chyba. Ja cały czas pracowałam, ale kiedyś jej tam nie zgłosiłam. Córka płacze, że ją wywalą ze studiów i że się zabije, bo powiedzieli jej w takim ichnim odpowiedniku NFZ, że nie może być żadnych przerw. Czy to możliwe? Czy ktoś może aż tak odpowiadać za błędy rodziców lub nieuczciwość ich pracodawcy? Tym bardziej, że ona będzie przecież płacić za swoje ubezpieczenie.Co robić? Błagam, pomóżcie!
 
Po co tak dramatyzowac. W najgorszym wypadku bedzie musiala zaplacic wstecznie z wlasnej kieszeni za te pare miesiecy.
Za bledy formalne trzeba niestety odpowiadac.
 
Jesteś pewien, że tylko dopłacić? W takim razie uff... Nastraszyli ją, że nie będzie mogła dalej studiować. Od razu wydało mi się to jakieś mało prawdopodobne. Coś mała musiała źle zrozumieć. Wielkie dzięki, Pogodniak. Wreszcie spokojnie zasnę.
 
Witam
przypnę się do tematu. Jestem w niemczech od niespełna dwóch miesięcy niestety okazało się po przyjeździe że nie ma dla mnie pracy która miała być :( i teraz pytanie czy mogę iść do jobcenter i zarejestrować się na bezrobociu?? i Sam opłacać kasę chorych?? Czy nie rejestrować się nigdzie tylko w kasie chorych i płacić sobie ubezpieczenie ??
Przepraszam że może nie do końca w temacie ale może ktoś będzie wiedział
 
Ty mozesz sie zarejestrowac jedynie jako "osoba poszukujaca pracy" (arbeitssuchend) a nie "osoba bezrobotna", bo nigdy wczesniej nie pracowales w Niemczech. Ale taka rejestracja praktycznie nic ci nie da, bo wszystkie oferty pracy niemieckiego urzedu pracy sa dostepne w internecie bez zadnej rejestracji.

Mozesz oplacac sam kase chorych, to bedzie kosztowac ok. 160 euro miesiecznie.
 
oki rozumiem no w Polsce jest to bezrobocie :) i dlatego tak zapytałem :)
Czy jest możliwość żeby np. państwo dopłacało mi do ubezpieczenia ?? lub w całości mi pokrywało ?? Jak nigdy nie pracowałem w Niemczech.
 
Nie, panstwo placi ubezpieczenie w NIemczech tylko osobom, ktorym przysluguje zasilek dla bezrobotnych ALG I albo tzw. socjal ALGII, a tobie nie przysluguje ani jedno ani drugie, bo tutaj nigdy nie pracowales
 
Dobrze tak właśnie myślałem ale wolem się upewnić. Czyli lepiej się nie rejestrować jako osoba poszukująca pracy tylko od razu iść do kasy chorych (myślałem o AOK lub TK) i tam się zarejestrować i samemu opłacać, czy lepiej się zarejestrować jako osoba poszukująca pracy i później dopiero do kasy chorych?? Bo jak dobrze rozumiem to jak się zarejestruje jako osoba poszukująca pracy to jak znajdę pracę będę się musiał sam wyrejestrować czy z urzędu sami mnie wyrejestrują ??
Mam jeszcze jedno pytanie jak długo mogę być zameldowany w Niemczech i nie podejmować pracy?? Zostanę wydalony do swojego kraju jak nie znajdę pracy np. przez pół roku??
 
Mozesz isc od razu do AOK albo TK, ale oni sa zobowiazni sprawdzac, gdzie byles ubezpieczony przez ostatnie 24 miesiace, a skoro mieszkales w Polsce, oni beda musieli sie zwrocic do NFZ o potwierdzenie ubezpieczenia z Polski (nie daj sie "zbyc", jesli powiedza, ze to TY masz zalatwic takie zaswiadczenie, wg nowych przepisow to ONI musza sie sami zwrocic do NFz). Powiedz, ze chcesz byc "freiwilliges Mitglied in der GKV"

Mozesz sie zarejestrowac w urzedzie pracy, ale bedziesz musial sie tez sam stamtad wyrejestrowac. Byc moze bedziesz mial szczescie i oni rzeczywiscie znajda ci jakas prace.

Dopoki nie zwrocisz sie do zadnych instytucji o zasilki, nikt cie nie bedzie wydalac, bo to wtedy nikogo nie bedzie interesowac. Chyba ze zaczniesz pracowac na czarno i po jakims czasie ktos bedzie sie dopytywal, z czego ty wlasciwie zyjesz.
 
Dziękuję bardzo za wyczerpujące informację :) już wiem chyba wszystko w tej sprawie.
:beer: duże dla ciebie :)
 
Witam. Mam pytanie odnośnie ubezpieczenia w Niemczech. Czy jeśli jestem zatrudniony na zasadzie umowy o pracę to pracodawca automatycznie mnie zgłasza do ubezpieczenia, czy to jest jego obowiązkiem względem pracownika? Z góry dziękuję za odpowiedz. Pozdrawiam.
 
Cześć wszystkim,

również i ja mam dylemat związany z kwestią ubezpieczenia - aktualnie przebywam na rocznym urlopie dziekańskim, w Polsce mam wciąż status studenta, a więc i ubezpieczenie. Znalazłam dość elastyczną pracę i planuję w najbliższym czasie założyć gewerbę, jednakże w związku z tym, że planuję zostać w Berlinie tylko przez krótki czas (max. 6 miesięcy), a w Polsce mieszkam zaraz przy granicy, często bywam w domu. Mam tu swoich sprawdzonych lekarzy i właśnie dlatego zupełnie nie uśmiecha mi się ubezpieczać w Niemczech i szukać nowych - chociażby dentysty. Czytałam coś o mieszkańcach strefy przygranicznej i możliwości zwolnienia z opłacania ubezp. w Niemczech (wtedy, rzekomo, nie jesteś pełnoprawnym podatnikiem i nie masz np. ulg podatkowych, ale myślę, że jestem w stanie bez nich przeżyć, skoro planuję być w Niemczech tylko przez krótki czas :) ), ale być może są to tylko bujdy z Internetu.

przeglądając wątek widziałam też, że Pogodniak pisał, o czymś takim:
Pogodniak napisał:
Kwestia pracy w dwoch roznych krajach Unii Europejskiej jest dosyc skomplikowana w kontekscie obowiazku ubezpieczenia, ale sa w tej sprawie wytyczne unijne. Nie wnikajac w niuanse, trzeba sie ubezpieczyc generalnie tam, gdzie sie uzyskuje wieksza czesc dochodow z obu prac. Od oceny wlasciwosci panstwa, w ktorym trzeba sie ubezpieczyc, sa instytucje ubezpieczen spolecznych, w Polsce ZUS, zwroc sie do nich podajac prawdziwe fakty (co robisz w Polsce, w jakim wymiarze i co robisz w Niemczech, w jakim wymiarze), to dostaniesz miarodajna informacje. Te wszystkie ubezpieczenia prywatne z Polski sa dobre tylko dla osob, ktore w Niemczech przebywaja sezonalnie albo wiedza, ze najpozniej za iles tam czasu na 100% wroca do Polski. Inaczej mozna sie narobic nieprzyjemnosci w formie wstecznego obowiazku placenia skladek za ubezpieczenie.

myślę, że zgodnie z jego poradą spróbuję jutro zadzwonić do ZUS-u, ale może ktoś spotkał się z podobną sytuacją?

ogólnie rzecz biorąc, może już nawet przebolałabym te 150 euro miesięcznie na ubezpieczenie, ale naprawdę nie chcę zmieniać sprawdzonych lekarzy, do których mam zaufanie, a skoro nie mogę być ubezpieczona w dwóch krajach jednocześnie musiałabym wtedy opłacać składkę niemiecką i leczyć się w Polsce prywatnie na co, jak przypuszczam, nie byłoby mnie stać.

pozdrawiam!
 
To ja się podepnę, będę w najbliższym czasie podpisywać umowę o pracę w Niemczech. Pytanie moje brzmi: Z tego, co wiem, to pracodawca musi mnie zgłosić do krankenkasse, ale naczytałam się na necie o sytuacjach, kiedy to pracownik musiał to zrobić. Jest to dla mnie o tyle ważne, że NIE MAM ciągłości ubezpieczenia w Polsce, z jakich względów, to już mniej istotne, ale czy może się zdarzyć, że mimo, iż podpisuję umowę na pełen etat, ktoś się upomni o ostatnie lata, które czasem były ubezpieczone, a czasem nie? A jeśli takie sytuacje się zdarzają, to której kasy chorych unikać, a gdzie się mniej czepiają? Ja wiem, że teoretycznie ubezpieczenie obowiązuje od momentu meldunku (póki co jestem w Polsce, zameldować się w Niemczech zamierzam dzień-dwa przed rozpoczęciem pracy), ale jak to wygląda w praktyce z tym sprawdzaniem ciągłości ubezpieczenia w wypadku umowy o pracę?
 
Powrót
Góra