Obywatelstwo niemieckie - czy jest możliwe uzyskanie

  • Autor wątku Autor wątku spoogie
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
dokladnie tam zadaja kopii wywlaszczenia ziemii a nigdy nikt nie wywlaszczyl ziemii nalezacej do rodziny kupil ja moj pradziadek niemiec i jak zginal podczas 1 wojny swiatowej sluzac w armii niemieckiej to ziemia byla zapisana mojemu dziadkowi i az do 1966 roku potem po smierci dziadka zapisana byla wujkowi mojemu a teraz obecnie kuzynowi wiec wszystko zostalo w rodzinie......
skoro pradziadek byl niemcem dziadek tez ojciec ma obywatelstwo i moje rodzenstwo i ich dzieci rowniez nie sadze abym ja jedyny nie mial prawa do obywatelstwa to z ich strony jest juz totalnie pojechanie ale na szczescie mam dokumenty rodzinne wysle im to na dniach wszystkie papiery niemieckie az od pradziadka do papierow mojego rodzenstwa a jest tego mnostwo .
Skoro prosty wniosek nic nie daje to widocznie trzeba zasypac ich dokumentacja pokoleniowa mojej rodziny tylko czy jak wysle im ta volksliste to sie odczepia????? albo planuja lapska swoje polozyc na ziemii mojego dziadka i odszkodowanie od Panstwa Polskiego wziasc ze to byly dawniej ich tereny a ze nasza cala rodzina ma niemieckie obywatelstwa to idealnie by pasowalo mam nadzieje ,ze sie jednak myle......coz zostaje mi tylko wyslac im ksiege dokumentow niemieckich rodziny mojej .....u mnie w rodzinie wszyscy sa zdziwieni czemu tylko mnie jedynego sie czepiaja o to ....mogli sie czepiac reszty rodziny przyznajac im obywatelstwo w roku 1998 a nie mnie teraz jedynego ....ktos z was ma taki przypadek ze jedyna osoba z 14 osob z niemieckim obywatelstwem w rodzinie go nie ma??? i dodaje ze nie jest to obywatelstwo przesiedlencow bo ono juz nie bylo stosowane w wypadku mojej rodziny............ ciekawa sprawa....
 
posiadam volksliste dziadka polowe jej i do tego zaswiadczenia ze wraz z babcia i dziecmi byl wpisany na niej i do tego mam uwierzytelniona kopie z archiwum bydgoszczy ze automatycznie w roku 1951 z mocy ustawy nabyl obywatelstwo polskie co znaczy ze nie byl rehabilitowany .... czy to powinno zamknac juz sprawe?
i najwazniejsze ze mialem kinderausweis do 16 roku zycia i wpisane tam jest obywatelstwo niemieckie ... dodatkowo mam pismo z BVA z 1999 roku jak prosza tate zeby odeslal swoj staatsangehorigkeitsausweis i ja bede tam wpisany rowniez ...tata zachorowal ciezko i mial operacje ktora zagrazala zyciu wiec na pol roku byl w szpitalu i zostalo to zapomniane przez BVA ale mam pisma od nich i teraz im to wszystko wysle razem z kinderausweisem zapomnieli chyba o tym waznym fakcie .........
 
Ostatnia edycja:
Ja też uważam że oni poprzez wywłaszczenie chcą potwierdzenia DVL kat 1 lub 2.

I teraz gdyby było tak, że go nie wywłaszczyli, to znaczyło by, że zwrócił się z wnioskiem o przyznanie obywatelstwa polskiego, a nie z mocy ustawy, co skreśliło by szanse użytkownika adamaleks26 na potwierdzenie obywatelstwa.

Ale nie rozumiem wtedy takiej sytuacji, jeśli nawet by tak było, co BVA uczyni z pozostałym rodzeństwem adamaleks26 oraz jego ojcem, jeśli okazałoby się teoretycznie, że on wystąpił z wnioskiem o polskie obywatelstwo, żeby np. wyjść z obozu pracy i odzyskać swoją ziemie np. przed zabraniem jej przez zasiedleńców ze wschodu...

Sprawiedliwie było by zabrać wszystkim obywatelstwo niemieckie ? Czy nie dać tylko jemu?
 
Jego rodzine przebywajaca od roku 1998 w Niemczech chroni przepis, ze osoby traktowane przez ponad 12 lat jako obywatele niemieccy zatrzymuja obywatelstwo nawet jesli ono zostalo pierwotnie stwierdzone przez niedopatrzenie wladz niemieckich.

A u niego sytuacja jest jakas metna: cala rodzina w Niemczech, on jako jedyne dziecko wraca z niemieckim Kinderausweisem do Polski, pare lat temu stara sie ponownie o potwierdzenie obywatelstwa, dostaje odmowe, sklada odwolanie, dostaje znowu odmowe, a teraz nie wie dlaczego. Sklada na nowo wniosek z tymi samymi dokumentami, co przedtem, i teraz sie strasznie dziwi, dlaczego znowu groza mu odmowa. Jakis tu straszny balagan panuje a sam zainteresowany nie potrafi odpowiedziec na proste pytanie, jakie bylo uzasadnienie odmowy wniosku pare lat temu.
 
pisalem ,ze odmowa z 2006 roku zajmowal sie moj brat ja w tym czasie mialem mature egzaminy prace i on sie zajmowal tym i pisal odwolania a mieszkal juz wtedy zagranica i mam to odmowe juz znalazlem dlatego pisze ze dostalem odmowe bo nie przedstawilem dokumentow wywlaszczenia ziemii czy w ogole byla ta ziemia wywlaszczona i teraz wracaja do tego samego
zostaje mi jak pisalem sprobowac wyslac im reszte dokumentow rodziny i zapytac w archiwum w bydgoszczy czy maja taki zapis w ogole o ziemii czy nalezala do dziadka ja wiem ze nalezala i ze wywlaszczenia nie bylo ale oni chca potwierdzenia........ jezeli im volkslista nie wystarczy to dla mnie dziwna sprawa ale sie nie poddam bez walki tego nie pozostawie
SKORO 14 OSOB U MNIE TO NIEMCY WIEC JA TEZ NIM JESTEM.
widocznie ten kinderausweis niemiecki i pismo z BVA ze mialem byc wpisany do staatsangehorigkeitsausweisu ojca nic nie znaczy dla nich ....

kreca cos ewidentnie .......jezeli teraz moje papiery nic nie dadza zostaje mi odwolanie ktore pewnie i tak nic nie da......


mam pytanie czy wyslac im oryginaly papierow dziadka i pradziadka z lat 1870- 1952 ????

oddadza mi je po rozpatrzeniu wniosku??????
nie mam innego wyjscia

a do Pogodniaka - zainteresowany nie wie nic bo bylem smarkaczem ktory 8-16 lat temu nie interesowal sie tymi sprawami poniewaz brat i tata pisali do bva pisma i odwolania ja jak wspomnialem mialem kinderausweis i potem juz w 2005 skladali wniosek w moim imieniu o obywatelstwo stad moje niedoinformowanie .
Jak widac na rodzine polegac nie mozna ,moze zle cos napisali zinterpretowali a niemcy musza miec wszystko jasne ..... dlatego teraz sam prowadze korenspondencje z nimi i na szczescie sam wzialem sprawy w wlasne rece .
 
Ostatnia edycja:
Odpowiem tak: jakbys zostal wtedy w Niemczech, jak te "14 osob", to bys mial nadal obywatelstwo jak oni wszyscy bez problemu

A Bundesverwaltungsamt pisze wyraznie na swoich stronach, ze nawet osoby, ktore mialy wydany juz raz 10-letni Staatsangehörigkeitsausweis i teraz staraja sie o wydanie nowego bezterminowego moga dostac w nielicznych przypadkach odmowe. I taka odmowe dostalo juz pare osob z tego forum, o czym pisaly. Wiec to nie jest tak, ze ktos sie na ciebie uwzial, tylko cos w tych papierach sie nie zgadza. Reszta rodziny ma szczescie, bo mieszka w Niemczech, wiec po raz drugi sie nie starali o ten Ausweis, jakby sie starali, to wcale nie wiadomo, czy nie mieliby takich samych problemow

Oryginalow nie musisz wysylac, jak pojdziesz do konsulatu niemieckiego z oryginalami, to konsulat ci zrobi z nich uwierzytelnione kopie

A co bylo przed I wojna swiatowa sie nie liczy, pisalem ci juz o tym wyzej.
 
Ja doskonale wiem ze nie liczy sie co bylo przed I wojna ale z checia im dolacze dokumenty na nasza niemiecka krew.......... jeszcze nie powiedzialem ostatniego slowa skoro mam Volksliste kategorii 2 nie moga mi teraz odmowic
odezwe sie wkrotce dziekuje za rady...............................
 
Wywłaszczeń szukaj po AP i IPN, sprawdź teczkę MO... w miejscowości z której dziadek pochodził. Przetłumacz u przysięgłego i wtedy wyślij te papiery, bo jeśli znów im wyślesz to samo, to znów dostaniesz odmowę.

Po prostu nie podchodź do tego emocjonalnie, tylko przygotuj się i posłuchaj rad Pogodniaka.
 
Własnie wróciłem z AP i odnaleźli volklistę dziadka chyba 3 grupa na której wpisany jest równiez mój tata. O dziwo miły pan stwierdził , że dyrektor uwierzytelni mi odpis tylko musze napisac podanie iż zaświadczenie jest potrzebne lub niezbędne" w urzędowym potwierdzeniu określonych faktów lub stanu prawnego". Proszę pomóżcie jaki podać cel uwierzytelnienia.
 
Ostatnia edycja:
np. wywłaszczenie dziadka, obóz itp. chodzi o podanie powodu w którym ta lista ma określenie faktów zaistniałych w Polsce. Nie możesz napisać: ubieganie się o obywatelstwo niemieckie, bo się skreślisz na wstępie ; )

Co do twojej kategorii, sprawa z DVL III jest moim zdaniem ciężka. Udowodnienie narodowości niemieckiej Twojego dziadka jest trudne. Musisz pamiętać, że to od BVA najwięcej zależy. To do nich należy subiektywna ocena niemieckiej narodowości.
Dlatego jest wiele niesprawiedliwości i krzywdzących decyzji z BVA.
BVA przy DVL I lub II już takich możliwości nie ma, gdyż w tym przypadku obywatelstwo poprzez wpis na Volksliste jest uznawane przez obecne niemieckie prawo.
 
Mój kolega w zeszłym roku w Lipcu mając jedynie DVL III dziadka po 7 miesiącach dostał informacje pozytywną a więc nie umniejszłbym faktu posiadania III grupy.Będąc w Konsulacie w Gdańsku jest wyraźnie napisane
W przypadku pochodzenia z terenów należących przed II wojną światową
do Rzeczypospolitej Polskiej lub pochodzenia przodków z tych terenów, wzgędnie w przypadku zamieszkiwania natych terenach, zwykle należy przyjąć
,że w dniu 1 września 1939 roku rodzina posiadała
obywatelstwo polskie, a nie niemieckie.
W celu uzyskania obywatelstwa niemieckiego należy w tym przypadku udokumentować
,że ojciec lub dziadek zostali wpisani na tak zwaną niemiecką „Volkslistę.”

Nie ma mowy o konkretnej grupie.
 
Ja nie umniejszam wagi grupy 3, to nie skreśla twoich szans na obywatelstwo niemieckie. Ale będzie Tobie dostać je trudniej niż tym co mają kat. 1 i 2. Poczytaj trochę to forum, Paul bardzo dobrze to rozpisał.

Chodzi tu o fakt, że Niemcy w komisjach mieli nakazane pisać, dla grupy 1 i 2 w rubryce narodowość: "Deutscher", dla kat. 3 było: "Pole", pod tym niżej jest informacja o kolorze książeczki: dla 1 i 2 było: "blauer", dla kat. 3 to "grüner". Co oznacza, że kategoria 3 to był dla nich polak.

Były też rozgrywki polityczne między gauleiterami poszczególnych regionów w okupowanej Polsce, żeby "przypucować" Himmlerowi i na Śląsku dawali najwięcej kategorii 3, podczas gdy ta sama osoba gdyby była w innym regionie, miała by kat. 2. Tak więc, te kategorie były często krzywdzące.
 
Ostatnia edycja:
Nie wiem, na ile znasz urzedowy niemiecki, ale na to sa aktualne wyroki sadowe.

W j. polskim uzywa sie potocznie bardzo nieprecyzyjnego sformulowania "pochodzenie niemieckie).
Prawo niemieckie natomiast bardzo wyraznie rozroznia miedzy pojeciami "Staatsangehörigkeit" (przynaleznosc panstwowa/obywatelstwo) i "Volkszugehörigkeit" (przynaleznosc narodowa).

Aby potwierdzic obywatelstwo niemieckie na podstawie Volkslisty trzeba udowodnic obydwa kryteria.
Nie wchodzac w niuanse, praktyka jest nastepujaca. W przypadku Volkslisty I albo II wychodzi sie zalozenia, ze owczesne wladze niemieckie stwierdzily bezsprzeczna niemiecka przynaleznosc narodowa, bo kryteria Volkslisty I i II wymagaly mniej lub bardziej aktywnego "przyznawania sie do niemieckosci" (Bekenntnis zum Deutschtum).
W przypadku Volkslisty III obywatelstwo nadawano - nazwe to tak w wolnym tlumaczeniu - osobom "nieokreslonym narodowo", tzn., takim, ktore mialy jakies korzenie niemieckie, ale wybitnie aktywnie wcale sie do nich nie przyznawaly. Dlatego to obywatelstwo bylo nadawane "do odwolania" na 10 lat.

Dlatego w mysl powtarzajacych sie wyrokow sadow niemieckich, obecne powolywanie sie na Volksliste III skutkuje tylko wtedy stwierdzeniem obywatelstwa, gdy wnioskodawca oprocz tej Volkslisty jest w stanie udowodnic, ze przodek jednoznacznie przyznawal sie do niemieckosci ("Nachweis eines Bekenntnisses zum deutschen Volkstum"). A to jest dosyc trudnie do udowodnienia w dniu dzisiejszym, jak zachowywal sie przodek po roku 1940.

Masz tu przykladowy wyrok sadu administracyjnego w Kolonii, gdzie jest to wyraznie omawianie i gdzie sad odrzucil wniosek osoby powolujacej sie na Volskliste III przodka ze wzgledu na brak dowodow przyznawania sie do niemieckosci.

VG Köln, Urteil vom 12. April 2010 - Az. 10 K 2719/09


Ein nur durch Eintragung in die Abteilung 3 erfolgter Erwerb der deutschen Staatsangehörigkeit des Vaters ist jedoch heute nicht mehr wirksam. Der auf der Grundlage der genannten Vorschriften erfolgte Erwerb der deutschen Staatsangehörigkeit auf Widerruf findet heute gemäß § 1 Abs. 1 d) in Verbindung mit § 28 des 1. StAngRegG in der derzeit geltenden Fassung nur noch dann Anerkennung, wenn die Verleihung der deutschen Staatsangehörigkeit aufgrund der genannten Bestimmungen an deutsche Volkszugehörige erfolgt ist, wobei der Begriff der deutschen Volkszugehörigkeit in dieser Vorschrift identisch ist mit § 6 des Bundesvertriebenengesetzes i.d.F. des Gesetzes zur Regelung des Aufnahmeverfahrens für Aussiedler vom 28.06.1990 (BGBl. I S. 1247) - BVFG -.

Das Gesetz verlangt danach zum einen den Nachweis eines Bekenntnisses zum deutschen Volkstum als einer national geprägten Kulturgemeinschaft.

Es gibt hier jedoch weder hinreichende tatsächliche Anhaltspunkte dafür, dass der Vater der Klägerin ein Bekenntnis zum deutschen Volkstum abgelegt hat, noch lassen objektive Bestätigungsmerkmale den Schluss auf ein Bekenntnis zu. Die Ermittlungen des Bundesverwaltungsamts haben insoweit zu keinem Ergebnis geführt. Auch die Klägerin selbst konnte keine Nachweise vorlegen, die sich zum Beleg eines Volkstumsbekenntnisses ihres Vaters eignen.

In der Eintragung in die Abteilung 3 der Volksliste kann ein solches Bekenntnis nicht gesehen werden.
 
Mam już niezbędne dokumenty tj . volklistę 3 babci i dziadka na której jest wpisany mój tata, akt urodzenia dziadka który urodził sie w 1906r w Prusach oraz volklistę podpisaną przez jego matkę w 1944.
Proszę o info jak długo teraz się czeka na rozpatrzenie sprawy. Mam zamiar złożyć dokumenty na poczatku czerwca w konsulacie w Gdańsku. Pozdrawiam wszystkich życzliwych.
 
minimum kilka miesiecy, jesli BVA uzna ta Volkliste za wystarczajaca, jak nie, to sprawa moze sie ciagnac latami
 
Dziękuję za informację. Przeczytałem wyrok zamieszczony wyżej i mam pytanie w jaki sposób mogę udawadniać dowody przyznawania się do niemieckości. Czy moga to być wszelakie np. akta chrztu dziadka, bierzmowania , zdjęcia itp..
 
A co chrzest i bierzmowanie ma wspolnego z narodowoscia? Tutaj glownie chodzi o plynne opanowanie jezyka niemieckiego* oraz czynne opowiadanie sie za "niemieckoscia". A tego kilkadziesiat lat po wojnie praktycznie nie da rady udowodnic, i tu jest pies pogrzebany

*Es lässt sich insbesondere nicht feststellen, dass der Vater der Klägerin im maßgeblichen Zeitraum durch den Gebrauch der deutschen Sprache seine Zugehörigkeit zum deutschen Volkstum zu erkennen gegeben hat. Dies würde voraussetzen, dass es sich bei der deutschen Sprache um die Muttersprache oder im entscheidenden Zeitpunkt um die bevorzugte Umgangssprache[/B]
 
Ostatnia edycja:
Jak w takim bądż razie wytłmaczyć fakt, że koilega tak jak juz wcześniej pisałem miał jedynie DVL 3 dziadka i po 7 miesiącach po dosłaniu przetłumaczonych aktów urodzenia otrzymał dec. pozytywną.
 
Nie mam pojecia, zapytaj sie go.
Albo odczekaj decyzje, moze ci sie uda od razu
 
Jeżeli ktoś szuka kart meldunkowych z Chorzowa to informuję, że w przypadku moich przodków w Archiwum Państwowym takowych nie mają, w Urzędzie Miejskim mają niby tylko od lat 50 (pani urzędnik wspomniała, że takie karty moga być też w kościołach - co uważam za lekką niedorzeczność :D ). Na ten moment czekam na odpowiedź z UM ale raczej cudów się nie z Chorzowa nie spodziewam.
Czy któryś z szanownych osób piszących w tym wątku miał może doświadczenia z uzyskaniem kart meldunkowych z Chorzowa lub/i okolic?
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra