Geronimo, ty chyba nie znasz (dobrze) niemieckiego. Urzednik w ogole nie sugerowal, ze jego ojciec nie byl w wojsku, tylko w odpowiedzi na niekompletny wniosek o stwierdzenie obywatelstwa (brakowalo oryginalow dokumentow na obywatelstwo, na ktore on sie powolywal) napisal standardowo szereg informacji, zeby uniknac prowadzenia w nieskonczonosc prowadzenia korespondencji w oparciu o dokumenty, ktore - w wolnym tlumaczeniu - nic daja, jak np. samo zaswiadczenie o sluzbie w wojsku i nic wiecej.
@adamalek: ty jestes strasznie nakrecony i probujesz na sile otrzymac z jakiego urzedu (np. z konsulatu) z gory informacje, ze twoj ojciec mial na 100% obywatelstwo i nadal je ma. Konsulat jest od wydawania paszportow i dowodow, a posiadanie paszportu niemieckiego w krytycznych sytuacjach nie jest dowodem posiadania obywatelstwa. Jedynym 100% dowodem posiadania obywatelstwa jest Staatsangehörigkeitsausweis.
Parenascie lat temu byla juz nawet afera opisywany bodajze w Spieglu, gdzie mlody chlopaka z "pochodzeniem" z Polski wezwano od odbycia zasadniczej sluzby wojskowej w Bundeswehrze. Chlopak mial normalny niemiecki dowod osobisty, poszedl do wojska do tej sluzby zasadniczej, odbyl ja w calosci i mu sie spodobalo, postanowil zostac zolnierzem zawodowym, do czego potrzebne jest formalne obywatelstwo niemieckie. Administracja wojskowa zaczela sie dopiero wtedy dokladniej przygladac jego papierom i wyszlo z jakiegos powodu, ze jemu ten dowod wydano blednie/omylkowo i ze on w ogole nie ma obywatelstwa niemieckiego. Poinformowali urzad ds. cudzoziemcow, Polska wtedy nie byla w Unii i dostal nakaz deportacji do Polski. Dopiero po osobistej interwencji ministra obrony w ministerstwie spraw wewnetrznych nadano mu obywatelstwo, zeby uniknac kompromitacji, ze najpierw mu kaza odbywac przymusowa zasadnicza sluzbe wojskowa a dopiero potem stwierdzaja, ze on w ogole nie jest Niemcem i nie powinien jej odbywac.
Co ty chcesz osiagnac tymi telefonami do konsulatu, gdzie w okienku pracuja polskie sekretarki na kontrakcie, ktore nie sa zadnymi urzednikami niemieckimi? Poza tym konsulat w sensie formalnym nie jest "Staatsangehörigkeitsbehörde", czyli urzedem ds. stwierdzania obywatelstwa. Takim urzedem w przypadku osob mieszkajacych za granica jest wylacznie Bundesverwaltungsamt, a w przypadku osob z zameldowaniem w Niemczech, wlasciwa komorka ds. obywatelstwa w urzedzie miasta. A wiec zadne telefoniczne zapewnienia czegokolwiek z konsulatu nie sa dla Bundesverwaltungsamt wiazace. A wiec jak jakas pani Krysia z konsulatu w Gdansku nawet 10 razy ci powie "dla nas pana ojciec obywatelem niemieckim", to ta wypowiedz nie ma zadnej mocy wiazacej dla BVA.