Obywatelstwo niemieckie - inne pytania

  • Autor wątku Autor wątku Durch
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Po nie całym roku przestawiam poniżej w linku album z większością dokumentów jakie udało mi się zdobyć. Kosztowało mnie to sporo czasu, pieniędzy, a w szczególności nerwów (AP...).

IPN - nic nie znaleziono + posiadam oświadczenie, że nie posiadają żadnych dokumentów dot. rehabilitacji mojego pradziadka oraz prababci.
AP - tutaj spędziłem parę dobrych miesięcy przeszukując na prawdę sporą ilość dokumentów z Chorzowa z lat wojennych oraz powojennych. Udało mi się jedynie odnaleźć dwa dokumenty na nazwisko przodków. Wszystko uwierzytelnione. Jednocześnie czekam na odpowiedź dot. DVL, na którą złożyłem drugi wniosek ponieważ posiadam więcej szczegółów.
USC + AP - sprawy dot. aktów urodzeń, zgonów oraz małżeństw: udało mi się udokumentować pochodzenie przodków aż do praprapradziadka (wszyscy co najmniej od 1845 roku zamieszkiwali Górny Śląsk).
WAST - wciąż czekam na odpowiedź, już ponad pół roku.
AKN i inne - brak dokumentów.
Bundserachiv i inne - brak dokumentów.

Lista dotychczas skompletowanych dokumentów:
- stammbuch;
- komplet aktów urodzeń, zgonów i małżeństwa aż do praprapradziadka;
- polskie zaświadczenie robotnicze (wydane przez władze komunistyczne, jeszcze w trakcie wojny z 1945 roku), na którym widnieje informacja, że pradziadek podpisał DVL 2 i miał meldować się w magistracie (jednak przez ten okres ukrywał się);
- coś na wzór "wizytówki" powojennej z informacją, że mój pradziadek jako obywatel niemiecki (wciąż) został zarejestrowany w polskim urzędzie.
- akt małżeństwa z 1940 roku, na którym widnieje obywatelstwo niemieckie pradziadka i prababci + dopisany dziadek;
- lista pracowników kopalni (1942 rok), gdzie znajduję się narodowość przodka;
- niemieckie zaświadczenie robotnicze brata pradziadka, na którym widnieje "Volkszugehörigkeit: blauerausweis" z dopiskiem o jego rodzicach. Brat ten jest również wpisany jako świadek na akcie ślubu pradziadka;
- pełny uwierzytelniony odpis chrztu pradziadka (+ prababci i dziadków);
- polskie zaświadczenie z 1999 roku o przebiegu pracy w kopalni (w jakich latach pracował);
- nieuwierzytelnione zdjęcia z księgi niemieckiej uczniów, na której widnieje pradziadek. Jednak bez wpisanych ocen, ponieważ w 1917 roku został przeniesiony do innego oddziału (zgodnie z umieszczoną uwagą obok jego nazwiska);
- screeny z ksiąg meldunkowych Chorzowa z 1913 roku, gdzie można znaleźć prapradziadka.

ALBUM

Czekam na odpowiedź z WAST oraz AP i wysyłam w końcu wniosek. Czy ktoś jest w stanie stwierdzić moje aktualne szanse?

Pozdrawiam serdecznie. ;)
 
Ostatnia edycja:
Masz niezłe dokumenty, powiedzmy... że moja sprawa doszła do podobnego etapu, wysłałem te papiery, nawet jeśli dojdziesz do etapu że AP znajdzie DVL1/2[blau] i wyślesz to, to miła Pani wyśle ci odpowiedz, że prosze mi wysłać, co dziadek robił w latach 45-51, prosze wysłać wyroki z AP/IPN - rehabilitacja oraz wywlaszczenie-któremu przecież podlegał każdy niemiec z niebieskim DVL.

A że, nie ma info ani w AP ani w IPN to tylko na to mam papier, że IPN nic nie znalazł... ale nie mam siły znowy wysyłać kolejnych papierów a miła Pani znowu coś mi znajdzie, pomijam już czas i energie poświęconą, ale mimo że mieszkam we Wrocławiu od roku nie chce mi się iść potwierdzić zgodę na sprawdzenie w archiwum angielskim oraz wysłać ten papier z ipn, że nic nie ma.

Też uważam troche, że kobieta nie czytała tego co jej wysłałem, gdyż wysłałem jej papiery z archiwum urzędu miasta, gdzie była karta meldunkowa z 51 roku... no to powina się domyślić, że do tego czasu nie miał obywatelstwa polskiego..

Troche cytatów z odpowiedzi BVA:

"Im Rahmen der Ermittlungen muss geprüft werden, ob Ihr Großvater der polnischer Exilarmee unter britischem Kommando (der sogenannten Anders Armee) beigetreten ist. Hierzu ist eine Anfrage beim britischen Verteidigungsministerium erforderlich, für die ich Ihre Zustimmung benötige.

Als Anlage füge ich eine vorbereitete Zustimmungserklärung bei, die von Ihnen zu unterschreiben ist. Bitte lassen Sie Ihre Unterschrift von einem Notar oder von einer deutschen Behörde (z.B. Auslandsvertretung) beglaubigen. bevor Sie di Erklärung zurücksenden. Die notarielle Unterschriftsbeglaubigung braucht nicht übersetzt zu werden.

Aus den vorgelegten Unterlagen geht hervor, dass Ihr Großvater in die Abteilung 2 der deutschen Volksliste aufgenommen war.
Personen, die in die Abteilung 2 der deutschen Volksliste eingetragen waren, wurden häufig aufgrund ihres Bekenntnisses zum deutschen Volkstum nach Kriegsende dafür bestraft, zu Gefängnisstrafen bzw. Lagerhaft verurteilt und ihr Vermögen beschlagnahm und/oder enteignet.

Unterlagen dazu (z.B. Strafurteil, Inhaftierungsbeschluss, Rehabilitierungsbeschluss, Beschlagnahme- und/oder Enteignungsbeschluss gegen Ihren Großvater), konnten dann noch im Institut für nationales Gedenken (poln. Instytut Pamięci Narodowej, IPN) oder beim zu ständigen Amtsgericht des Wohnortes Ihres Großvaters vorhanden sein. In diesem Fall bitte ich, die vollständigen Urteile / Vorgange vorzulegen.

Sollten Ihre Nachfragen zu keinem positiven Ergebnis fuhren, so sind entsprechende Negativbescheinigungen dieser Institutionen vorzulegen, aus denen eindeutig hervorgeht, dass sich die geforderten Dokumente dort nicht befinden bzw. dass deren Herausgabe verweigert wird.

Soweit nicht anders vermerk, werden die Unterlagen im Original oder in amtlich beglaubigter Kopie, bei fremdsprachigen Unterlagen mit beglaubigter deutscher Übersetzung durch einem amtlich vereidigten Übersetzer, benötig.

Ich weise vorsorglich daraufhin, dass die einzureichenden Unterlagen Bestandteil der hier geführten Verwaltungsakte werden und grundsätzlich nicht zurückgegeben werden können."

Wymagania są naprawde wysokie, bo skąd brać te papiery, które oni wymagają... skoro ich zwyczajnie nie ma...
Powiem ci tylko, że BVA nie interesuje okres co dziadek robił przed 1 wojną, ale głównie ten okres przed 2 wojna, w trakcie i do 1951, gdzie weszła ustawa i z mocy ustawy każdy dostawał polskie obywatelstwo. No i odnosze wrażenie, że państwo niemieckie nie jest chętne rozdawać obywatelstwa...
 
Ostatnia edycja:
Dzięki wielkie za odpowiedź. Z tego powodu, że w IPN ani w AP nic nie ma, chcę przeprowadzić "wywiad" z moim dziadkiem, który jako świadek potwierdziłby na papierze, że pradziadek ukrywał się przez parę lat i dopiero z automatu otrzymał obyw. polskie w późniejszym okresie. Innej drogi nie widzę.

Czekam dalej na drugą odpowiedź z AP, ale jestem przekonany, że nic nie znajdą (z tego, co zauważyłem nikomu z większych miast typu Katowic czy Chorzowa udało się DVL wyciągnąć). W miejscu, gdzie jest informacja w jakim celu jest mi ten dokument potrzebny pisałem, że w celu "spadkowym" jak przy innych dokumentach, które mi uwierzytelnili.

Jeśli chodzi o Volkslistenausweis - jestem pewien, że przodek posiadał niebieski (jak wynika z reszty dokumentów) jednak zabrali mu go zaraz jak kazano zjawić się w magistracie - i właśnie po tym ausweisie stwierdzili, że miał kat. II. Z tego względu próbowałem wyciągnąć kopertę dowodową z Chorzowa, oni jednak stwierdzili, że została już spalona, a jeśli chcę potwierdzenie na to, to muszę przedstawić interes prawny. Dostałem również informację, że w kopercie od prababci znajdują się jedynie dowody osobiste wydane po '50 roku.

Doskonale wiem, że interesuje ich okres głównie przed 2 wojną, w trakcie i zaraz po. Jednak wiem, że już więcej papierów z tych czasów nie dam rady wyciągnąć, bo takowych nie ma. Stąd dołączam również wszystko co znajdę przed I WŚ świadczące o niemieckości rodziny, by może jakoś "wpłynąć" na urzędnika, który będzie zajmował się moim wnioskiem. A tak to już raczej hobbystycznie szukam dalszych rzeczy, dokumentów itp. by poznać swoje korzenie i mieć co na pamiątkę. ;)

tof85 - mam pytanko. Zauważyłem, że też masz akt ślubu z czasów wojny, czy masz tam ujęte obywatelstwo przodków jak w moim przypadku?
 
Ostatnia edycja:
Na DVL masz kilka pokoleń do tyłu [nazwiska, miejsca urodzeń], nie trzeba grzebać w papierach przed 1 WS, bo w mojej ocenie, ich to zwyczajnie nie interesuje, najwazniejsze informacje są w DVL z AP. Samo posiadanie DVL świadczy o tym, że nie był w granicach III Rzeszy w 1937 i w tym momencie cała uwaga idzie w stronie DVL-> czy niebieski ausweis[1,2] czy zielony [bardzo trudno dostac obw.]. Nastepnie, papier na zgode, żeby mogli grzebac w Brytyjskim archiwum i szukać czy nie uciekł do Armi Andresa...
Czy w trakcie wojny byl w armii - wtedy np. w archiwum Wehrmachtu mozesz znalezc info czy byla przypisana kategoria DVL -> ominiesz AP

Ale to dopiero połowa drogi :)

To co ich najbardziej interesuje, to czy po wojnie rehabilitowany byl na wlasny wniosek [zmiękł w areszcie/obozie i na rozprawie i podpisał] czy z mocy ustawy. Czy wywłaszczyli go z chaty, bo BVA wie, że takie papiery są w AP i IPN. Wtedy dostajesz odmowe przyznania obywatelstwa...

Ja trafiłem na takiego pasjonate w IPN, że wygrzebał mi wszystko to czego nie potrzebowałem do BVA:) Napisał do AP Łódz,Poznan etc, do IPN Lodz, Poznan etc. Ostatecznie mam papier, ze nie znalezli nic na temat rehabilitacji oraz wywlaszczenia - główny cel.

Co do aktu ślubu, to tam nie ma informacji na temat obw. Niemiec czy Pol. Jedynie mieścinka: Herne/Westfalen, ale rok był wtedy 1905r, więc Polski na mapach nie było, a ludzie jezdzili do pracy do Westfali, dolina węglowa, zagłebie Ruhry...

Ja do BVA wysłałem:
-akt urodzenia dziadka
-akt slubu-dziadków
-DVL2 z AP-dziadka, potwierdzony w AP - też miałem przeboje żeby taki papiery wyciągnąć...
-akt urodzenia ojca z 1944-niemiecki -> wtedy moge drugą drogę im odpalić, że po ojcu który już się urodził w 3 rzeszy jako obywatel niemiecki, dziecku przecież procesu rehabilitacyjnego,wywłaszczeniowego nie zrobią :))
- papiery z teczki MO z archiwum sądu adm., np. karta meldunkowa, gdzie ma wpisaną służbe w armii niemieckiej jako artylerzysta, z datami, no i ze od 51 roku ma polskie obywatelstwo. Mimo, że wszystko potwierdzone z oryginałem, to babka z BVA ma to gdzieś, że jest napisane że po 51, że tylko armia niemiecka... - dlatego mi ręce opadają... dość, że tyle kasy i czasu w to wpakowałem, to za chwile zapłace jeszcze 25 euro za odmowe :D

Myślę, że jakbym do nich dobry list napisał i wyjasnił to tak jak tu, to pewnie by mi przyklepali to obywatelstwo, problem polega na tym, że mi na tym jakoś nie zależy... bo tam w cale nie jest dużo lepiej niż w Polsce. A we Wrocku dobrze się zarabia w mojej branży... do Niemiec i tak musze jeździć w delegacje. Widze, że tam nie ma kraju miodem i złotem płynącego... To nie są te czasy, że komuna wszystkich cisneła, w sklepach pusto, a robota tylko w fabryce. UE to wielka wartość.

Moge tak zapytać, po co ci obywatelstwo niemieckie? Jaki masz cel? Chcesz się tam przeprowadzić, zamieszkać, pójść do szkoły/pracy ?
 
Ostatnia edycja:
Nastepnie, papier na zgode, żeby mogli grzebac w Brytyjskim archiwum i szukać czy nie uciekł do Armi Andresa...
Czy w trakcie wojny byl w armii - wtedy np. w archiwum Wehrmachtu mozesz znalezc info czy byla przypisana kategoria DVL -> ominiesz AP

W tym przypadku mój przodek całą wojnę przepracował w kopalni w ramach służby. Rozumiem, że w takiej sytuacji WAST nie będzie w stanie znaleźć jakichkolwiek informacji o nim? Moim zdaniem byłoby to wysoko prawdopodobne skoro czekam od listopada na odpowiedź.

Co do aktu ślubu, to tam nie ma informacji na temat obw. Niemiec czy Pol. Jedynie mieścinka: Herne/Westfalen, ale rok był wtedy 1905r, więc Polski na mapach nie było, a ludzie jezdzili do pracy do Westfali, dolina węglowa, zagłebie Ruhry...

Ah, ok. Musiałem faktycznie źle doczytać, bo myślałem, że ślub Twoich przodków odbył się podczas wojny.

Ja trafiłem na takiego pasjonate w IPN, że wygrzebał mi wszystko to czego nie potrzebowałem do BVA Napisał do AP Łódz,Poznan etc, do IPN Lodz, Poznan etc. Ostatecznie mam papier, ze nie znalezli nic na temat rehabilitacji oraz wywlaszczenia - główny cel.

Mój referent również sprawdzał wszelkie dostępne archiwa, razem z Warszawą, ale nic nie zostało odnalezione.

-DVL2 z AP-dziadka, potwierdzony w AP - też miałem przeboje żeby taki papiery wyciągnąć...

Widzę, że udało Ci się jednak wyciągnąć. Jeśli mogę zapytać - jaki cel podałeś?

Moge tak zapytać, po co ci obywatelstwo niemieckie? Jaki masz cel? Chcesz się tam przeprowadzić, zamieszkać, pójść do szkoły/pracy ?

Już od dawna planuję "spróbować" Niemiec i za niedługo tak czy siak planuję tam przeprowadzkę. A w sprawie obywatelstwa dowiedziałem się nie dawno i z tego powodu, jeśli mam możliwość wysłania wniosku to chciałbym po prostu spróbować.
 
Nie wiem czemu, ale nie mogę edytować wcześniejszej wiadomości, a mam dodatkowe pytanie: czy kopię tego aktu małżeństwa, na którym widnieje obywatelstwo niemieckie muszę jakoś dodatkowo tłumaczyć? Ponieważ znajdują się na nim tylko pieczątki ze zgodnością z oryginałem, z dokonaną wpłatą i pieczątką USC - żadnego dodatkowego pisma nie otrzymałem do tego. Rozumiem, że w takiej formie zalicza się to do "uwierzytelnionych kopii"? Poniżej link do zdjęć pieczątek jak to wygląda.

USC
 
1. Akt slubu:
Mam niemiecki akt slubu z 43, ale w miejscu ze zdjęcia jest info w 1 linii: wiocha,adres i kreis, a niżej jest kreska długa pociągnięta-brak informacji. W ogole w tym urzędzie przy każdej osobie jest identycznie, małżonek/małżonka potem świadkowie są niżej i jest identycznie, kreski są pociągnięte, w drugiej linii.
To co jest na zdjeciu, jest końcem strony czy wycięte ze środka?To co na końcu dotyczy chyba 2 świadka, bo jest na końcu 1 strony "A", na górze masz małzonka i małżonków.

Wg mnie. masz już jakiś punkt zaczepienia, papier masz potwierdzony, możesz to wysyłać.

2. WAST:
Jeśli nie był w armii, to nic nie znajdzie, mój był 3 miesiące według WAST: 04.43-> 07.43. W miejscu Staatsangehoerigkeit: nich angegeben

3. Potwierdzenie papierów w AP:
Opisywał to jededna osoba z forum, ja juz nie pamietam co tam dokladnie pisalem, to wynikało z wyroku NSA w Warszawie, ze papiery mozesz dostac jak starasz sie o tematy dotyczące Polski, np. ziemie, dom. A nie mozesz dostać jak chcesz papiery, aby dostać 2 obywatelstwo i wybyć z Polski.

4. Cel pozyskania dokumentów:
Jak jesteś młody i masz moc tam startować z pracą i życiem, to rozumiem, pamietaj że zawsze możesz dostać obywatelstwo przez "wysiedzenie" i zaliczenie egzaminu z niemieckiego i historii Niemiec po 8 latach przebywania tam.
 
1. Akt slubu:
Mam niemiecki akt slubu z 43, ale w miejscu ze zdjęcia jest info w 1 linii: wiocha,adres i kreis, a niżej jest kreska długa pociągnięta-brak informacji. W ogole w tym urzędzie przy każdej osobie jest identycznie, małżonek/małżonka potem świadkowie są niżej i jest identycznie, kreski są pociągnięte, w drugiej linii.
To co jest na zdjeciu, jest końcem strony czy wycięte ze środka?To co na końcu dotyczy chyba 2 świadka, bo jest na końcu 1 strony "A", na górze masz małzonka i małżonków

Hmm... myślałem, że każdy z czasów co najmniej 39-45 wygląda tak samo. Niżej odsyłam jeszcze raz do albumu, gdzie wrzuciłem zdjęcia z całości aktu ślubu. Taki skan A3 otrzymałem w Świętochłowicach.

USC

3. Potwierdzenie papierów w AP:
Opisywał to jededna osoba z forum, ja juz nie pamietam co tam dokladnie pisalem, to wynikało z wyroku NSA w Warszawie, ze papiery mozesz dostac jak starasz sie o tematy dotyczące Polski, np. ziemie, dom. A nie mozesz dostać jak chcesz papiery, aby dostać 2 obywatelstwo i wybyć z Polski.

Właśnie żałuję i zapomniałem żeby dołączyć do wniosku dok. związane z tym wyrokiem. Cóż, zobaczymy.


Przeglądam wniosek i głąbie się nad nim strasznie. Rozumiem, że ANLAGE V wypełniam dla każdego z moich przodków, czyli - MAMA, DZIADEK oraz PRADZIADEK? Jeśli chodzi ANLAGE V pradziadka to nasuwają mi się tu pytania i wątpliwości:

1. Punkt nr 2, czyli: Angaben zu den bisherigen Staatsangehörigkeitsverfahren/Ausweisen/Pässen des Vorfahren (Nr. 1) - zostawiam puste, nic nie wypełniam skoro nie posiadam ausweisa?

2. Punkt nr 3, czyli: Angaben zum Erwerb der deutschen Staatsangehörigkeit des Vorfahren (Nr. 1) - przy pradziadku również zaznaczam tylko opcję dziedziczenie obywatelstwa poprzez urodzenie? Czy też inne?

3. Punkt nr 4, czyli: Angaben zu anderen Staatsangehörigkeiten des Vorfahren (Nr. 1) - czy mam tu wpisać również obywatelstwo pruskie nadane poprzez urodzenie (rok 1907)? Odnoszę się tu do: RuStAG 1913. I czy polskie też mam wpisać? Chociaż nie znając daty i miejsca nadania?
 
1. Identyczna formatka niemiecka jest u mnie, ale zamiast informacji jest kreska, nie chciało im się tego pisać widocznie

2. Mozesz napisac zawsze drugi wniosek, jak ci ten odrzuca, ja tak zrobilem, bo za pierwszym razem dostalem odmowe i potem mi pogodniak podpowiedzial, jak to zrobic i za 2x dostalem zgode i potwierdzenie.

3. przyjedz do konsulatu we wrocku, tu panie mowia po polsku wytlumacza ci co dokladnie w jakim miejscu trzeba napisac, mi pomogly, od 8:30 do 11 od pon do pt, jest otwarty.
 
2. Mozesz napisac zawsze drugi wniosek, jak ci ten odrzuca, ja tak zrobilem, bo za pierwszym razem dostalem odmowe i potem mi pogodniak podpowiedzial, jak to zrobic i za 2x dostalem zgode i potwierdzenie.

Za pierwszym razem dostałeś informację, że posiadają DVL jednak nie udostępnią czy od razu, że "NIC NIE ZNALEŹLI?" (tak miałem za pierwszym razem).

3. przyjedz do konsulatu we wrocku, tu panie mowia po polsku wytlumacza ci co dokladnie w jakim miejscu trzeba napisac, mi pomogly, od 8:30 do 11 od pon do pt, jest otwarty.

Chyba tak zrobię. :)
 
ad2. od początku znaleźli, ale nie chcieli potwierdzić, za drugim razem nie mieli wyboru

odpowiedz sobie napytanie co robił twój dziadek od 45-51, w jakim obozie był, czy był może w Jaworznie [https://pl.wikipedia.org/wiki/Centralny_Obóz_Pracy_w_Jaworznie], znany obóz dla Ślązaków, jeśli tam nie był, to moze gdzieś indziej.. ale raczej musiał podpisać papier i został zrehabilitowany, o ten papier bedzie pytać cię BVA.

To samo odnośnie miejsca zmieszania miedzy 45-51, gdzie mieszkał z rodziną, skoro wszystkich wywłaszczali.. jeśli nie wywłaszczyli to podpisał i został zrehabilitowany, w taki sposób to interpretuje BVA.

Nie wstrzymuj się z wysłaniem wniosku, bo odpowiedz BVA trwa czasem do roku czasu...

Przeczytaj to:
https://repozytorium.amu.edu.pl/bitstream/10593/2215/1/Kacprzak.pdf
"Wobec osób wpisanych na DVL należało po zakończeniu wojny przeprowadzić
postępowanie stwierdzające, które z nich wpisały się dobrowolnie,a które nie miały na to wpływu lub zostały wpisane przymusowo do jednej
z czterech grup tej listy. Jeśli przewód tego dowiódł, należało zrehabilitować osoby niesłusznie podejrzewane o dopuszczenie się czynu kwalifikowanego jako zdrada wobec państwa polskiego. Ukaranie „zdrajców Narodu” przewidywał już Manifest PKWN. Dekrety
PKWN z 31 sierpnia i 12 września 1944 roku stanowiły podstawę prawną również dla działań podejmowanych przeciw „volksdeutschom”.
Kwestię odpowiedzialności karnej i majątkowej osób, które na terenie Generalnego Gubernatorstwa
zgłosiły swą przynależności do narodu niemieckiego regulował dekret PKWN z 4 listopada 1944 roku o środkach zabezpieczających w stosunku
do zdrajców narodu polskiego, do którego zostało wydane 30 listopada rozporządzenie wykonawcze. Dekret traktował jednakowo wszystkich,
którzy na terenach Generalnego Gubernatorstwa (GG) i Białostocczyzny odstąpili od narodowości (zarówno „przynależnych do narodu niemieckiego”, jak i „pochodzenia niemieckiego”)."


"Wysiedlenie określane mianem niezwłocznego obejmowało tych, którzy takiej woli nie mieli, w tym Reichsdeutschów, wszystkich Niemców przesiedleńców (Baltendeutsche, Besarabiendeutsche, Schwarzmeerdeutsche, itd.) z różnych rejonów Europy (i nie tylko), sprowadzonych w celach germanizacji ziem polskich oraz Niemcy I grupy DVL. Niezwłocznemu wysiedleniu nie podlegali natomiast obywatele państwa polskiego wpisani do II, III i IV grupy DVL, którzy ubiegali się o rehabilitację przed sądem." - przykład z Wrześni: http://wrzesnia.powiat.pl/aktualnos...wiatu-wrzesinskiego-w-latach-1945-1950-2.html

I to wykorzystuje BVA, ten fakt aby nie przyznać obywatelstwa tym którzy się zdeklarowali :-)

Dlatego BVA pyta w odpowiedzi:

"Aus den vorgelegten Unterlagen geht hervor, dass Ihr Großvater in die Abteilung 2 der deutschen Volksliste aufgenommen war.
Personen, die in die Abteilung 2 der deutschen Volksliste eingetragen waren, wurden häufig aufgrund ihres Bekenntnisses zum deutschen Volkstum nach Kriegsende dafür bestraft, zu Gefängnisstrafen bzw. Lagerhaft verurteilt und ihr Vermögen beschlagnahm und/oder enteignet.
Unterlagen dazu (z.B. Strafurteil, Inhaftierungsbeschluss, Rehabilitierungsbeschluss, Beschlagnahme- und/oder Enteignungsbeschluss gegen Ihren Großvater), konnten dann noch im Institut für nationales Gedenken (poln. Instytut Pamięci Narodowej, IPN) oder beim zu ständigen Amtsgericht des Wohnortes Ihres Großvaters vorhanden sein. In diesem Fall bitte ich, die vollständigen Urteile / Vorgange vorzulegen."


"Formalnie rehabilitacja przeciągnęła się do połowy 1950 roku i zakończyła dopiero wraz z ustawą z 20 lipca 1950 roku o zniesieniu sankcji oraz
ograniczeń w stosunku do obywateli, którzy zgłosili swoją przynależność do narodowości niemieckiej"
 
Ostatnia edycja:
odpowiedz sobie napytanie co robił twój dziadek od 45-51, w jakim obozie był, czy był może w Jaworznie [https://pl.wikipedia.org/wiki/Centra...y_w_Jaworznie], znany obóz dla Ślązaków, jeśli tam nie był, to moze gdzieś indziej.. ale raczej musiał podpisać papier i został zrehabilitowany, o ten papier bedzie pytać cię BVA.

Właśnie problem w tym, że w IPN ani w AP nie ma żadnych dokumentów dot. rehabilitacji. Na własną rękę przeszukiwałem dokumenty z Chorzowa dot. rehabilitacji mieszkańców oraz te z różnych obozów (możliwe, że Jaworzno również o ile się nie mylę) - nic, brak przodka.

Jeszcze w przyszłym miesiącu będę jechał do dziadków oraz drugiego syna przodka dopytywać się więcej o ten przedział czasu, lecz sami mało wiedząc - byli mali, a w rodzinie dużo na ten temat się nie rozmawiało. Wiedzą jedynie, że podczas wojny bądź po wojnie pradziadek w okolicach Halemby/Rudy pracował przy budowie fortyfikacji, okopów (?). Dowiedziałem się właśnie jeszcze tylko tego, że po zjawieniu się w magistracie, gdzie dostał ów wymienione w albumie zaświadczenie o podpisaniu DVL na drugi dzień uciekł z domu i ukrywał się po piwnicach (babcia obawiała się, że wyślą go do obozu) - to właśnie chce dodać jako "zeznanie świadka" od synów pradziadka. Jakie były dokładniejsze losy, tego nie wiem. Zastanawia mnie też ta mała polska "karteczka", gdzie figuruje jako "obywatel niemiecki" z 7.7.1945, już po wojnie.

To samo odnośnie miejsca zmieszania miedzy 45-51, gdzie mieszkał z rodziną, skoro wszystkich wywłaszczali.. jeśli nie wywłaszczyli to podpisał i został zrehabilitowany, w taki sposób to interpretuje BVA.

Nawet trudno miałbym udowodnić meldunek w tych latach, ponieważ w Chorzowie nic nie mają...
 
Ostatnia edycja:
Pytanie.

USC w Chorzowie nie chce mi wykonać ani kopii uwierzytelnionej ani kopii zwykłej aktów urodzenia z lat 1941-1943. Zdaniem kierownika oddziału nie ma on "obowiązku" wydania mi takowych na moją prośbą (wniosek opieram o to, że chodzi o sprawy spadkowe w rodzinie). Argumentuje on to również tym, że stan ksiąg nie jest odpowiedni i na tyle dobry by zostały z nich wykonane skany, wspominając również, że nie mają "odpowiednich skanerów" - mimo to, później dostałem je sam osobiście do ręki, robiąc z nich zdjęcia - stan ksiąg moim zdaniem idealny.

Czy ktoś byłby mi wstanie podpowiedzieć jak to "ugryźć"? Czy faktycznie kierownik nie musi mi widać tych kopii?
 
musi, nie może odmówić, na piśmie wszystkie decyzje musisz mieć, niech poda podstawę prawną... to nie jest archiwum państwowe, tylko urząd stanu cywilnego...
 
napisz podanie o uwierzy... kopie, jako powód napisz: sprawa wywłaszczenia z mienia, masz wyrok NSA, nie mogą ci odmówić, bo temat dotyczy spraw Polski... mogą cie odesłać z kwitkiem jak napiszesz jako powód "obywatelstwo niemieckie" - tu nie ma interesu prawnego.
 
Tak zrobię, ale jeszcze spróbuję poradzić się u prawnika.

Takie pytanko mam. Czy możliwe jest wydanie mojej mamie kopii niemieckiego aktu małżeństwa jej STRYJA z 1943 roku (brat pradziadka; USC w Chorzowie)? Ponieważ mam akty urodzenia wszystkich braci + jeden dokument potwierdzający w różnej postaci nadania im obywatelstwa niemieckiego. Trochę papierów udało mi się po nich odnaleźć, więc czemu by ich nie dołączyć. ;)

Informacja dla poszukiwaczy dokumentów: dzisiaj przyszło mi pismo z chorzowskiego ZUSu z trzema oryginalnymi dokumentami (powojenne zaświadczenia pracy), na których widnieje spolonizowane nazwisko przodka i dokładne daty oraz rodzaj wykonywanego zawodu. Jest to mało znaczące, ale z tego co udało mi się wyczytać to można trafić na dosyć ciekawe dokumentu po przodkach.
 
Jak ci odmówią, to wyśłij akt urodzenia na druku miedzynarodowym, tego nie mogą ci odmówić, a będzie tam wszystko co istotne, data i miejsce.
 
Na polskim forum genealogicznym jest cala dyskusja sprzed paru lat na ten temat. Przewaza opinia, ze jesli brak jest mozliwosci technicznych wykonania fotokopii, to USC ma prawo odmowic sporzadzenia takiej kopii z przyczyn obiektywnych.
Jak pisze tof85 wystap o wyciag polski na druku miedzynarodowym, zrob wydruk fotografii jaka wykonales z niemieckiego oryginalu. Na polskim wyciagu bedzie ten sam numer (kazda metryka urodzenia ma oryginalny numer przepisywany z pierwotnej ksiegi), wiec bedzie dosyc oczywiste, ze to nie falszywka tylko rzeczywiscie zdjecie oryginalnej ksiegi niemieckiej
 
Dzięki wam za pomoc!

Przewaza opinia, ze jesli brak jest mozliwosci technicznych wykonania fotokopii, to USC ma prawo odmowic sporzadzenia takiej kopii z przyczyn obiektywnych.

Właśnie głównie tym opierał się kierownik, plus stanem ksiąg.

Pogodniak - byłbyś w stanie odpowiedzieć na moje wcześniejsze pytanie? Czy USC ma obowiązek (i czy ja sam mam prawo) do uzyskania odpisu stryja mojej mamy?
 
Powrót
Góra