M
mila-o2
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2009
- Odpowiedzi
- 2
DZieki za odpowiedz!
tu sprawa nie jest prosta, o ile mi wiadomo i biorac pod uwage specyfike tamtych czasow to babcia przyjela obywatelstwo polskie, poprzez malzenstwo. Z tym, ze jak nam dawano pierwszy raz paszport to wiedziano o tym i nie stalo nic na przeszkodzie, potem dopiero przy odnawianiu paszportu powiedziano nam, ze tamta dec jest bledna bo babcia miala w 1947 obywatelstwo polskie...a przeciez byla Niemka, rodzice takze, rodzenstwo, wyjechali do Niemiec a ona zostala. Na tej podstawie przeciez nie moga zakwestionowac obywatelstwa na podstawie pochodzenia wlasnie. a moze sie myle? zgodze sie ze wyymslaja zeby nie dac...albo zabrac. Dziewne to o tyle, ze odebranie obywatelstwa na podstawie takiej jak oni tlumacza jest wrecz smieszne, co innego gdymysmy byli kryminalistami, zlodziejami itp, ktorych mozna pozbawic obywatelstwa i deportowac do kraju pochodzenia...
pozdrawiam!
tu sprawa nie jest prosta, o ile mi wiadomo i biorac pod uwage specyfike tamtych czasow to babcia przyjela obywatelstwo polskie, poprzez malzenstwo. Z tym, ze jak nam dawano pierwszy raz paszport to wiedziano o tym i nie stalo nic na przeszkodzie, potem dopiero przy odnawianiu paszportu powiedziano nam, ze tamta dec jest bledna bo babcia miala w 1947 obywatelstwo polskie...a przeciez byla Niemka, rodzice takze, rodzenstwo, wyjechali do Niemiec a ona zostala. Na tej podstawie przeciez nie moga zakwestionowac obywatelstwa na podstawie pochodzenia wlasnie. a moze sie myle? zgodze sie ze wyymslaja zeby nie dac...albo zabrac. Dziewne to o tyle, ze odebranie obywatelstwa na podstawie takiej jak oni tlumacza jest wrecz smieszne, co innego gdymysmy byli kryminalistami, zlodziejami itp, ktorych mozna pozbawic obywatelstwa i deportowac do kraju pochodzenia...
pozdrawiam!