Maorissa, z tymi fotokopiami u niemieckich ksiag stanu cywilnego jest niestety tak, ze nie ma sie prawa do zadania ich wystawienie, mozna jedynie prosic o wydanie fotokopii (ksero) oryginalnego wpisu niemieckiego do ksiag stanu cywilnego. Jesli miejscowy USC dysponuje odpowiednia kopiarka, to robia odplatnie taka fotokopie (czarno-biala) i przybija na niej pieczatkej z adnotacja, ze nie jest to dokument o charakterze urzedowym, ale to dla wladz niemieckich nie ma znaczenia, bo oni maja wtedy poswiadczona kopie niemieckiego dokumentu.
A wiec chodzi tu o ksero zrobiona odplatnie przez urzad stanu cywilnego, zdjec kolorowych wlasnym aparatem fotograficznym nie wolno nigdzie robic, zreszta nie mialyby one zadnej prawnej mocy dowodowej.
Dodatkowo nalezy mimo wszystko wziasc jeszcze zwykly urzedowy, polski wyciag aktu urodzenia dziadka (i jesli sie da pradziadka) i dolaczyc go do dokumentow.
Jesli chodzi o akta twoje i mamy, to sa potrzebne tylko w takim zakresie, zeby udowodnic ze twoja mama to rodzona corka twojego dziadka a ty jestes rodzona corka twojej mamy: czyli mama swoj akt urodzenia i ty twoj akt urodzenia (odpis zupelny), zeby z niego wynikaly te rzeczy.
Potem wypelniasz formularz-wniosek o stwierdzenie obywatelstwa niemieckiego, jego wzor znajdziesz tutaj:
BVA Internet: Anträge und Merkblätter zur Feststellung der deutschen Staatsangehörigkeit
wypelniony formularz mama i ty oddajecie w konsulacie we Wroclawiu , mozesz do tego dolaczyc kopie tego zaproszenia z roku 1974 r., bo na jego podstawie Bundesverwaltungsamt powinien byc w stanie odnalezc dokumenty na poswiadczenie pochodzenia rodziny z tamtych lat.
I to w zasadzie wszystko.
Nie wiem, tylko co bylo z dziadkiem w czasie wojny, bo jesli nalezal aktywnie do jakies polskiej partyzantki i walczyl przeciwko Niemcom, to teoretycznie jest mozliwe, ze odebrano mu wyrokiem sadowym obywatelstwo za zdrade, ale to chyba niezbyt prawdopodobne, bo w takim przypadku nie staralby sie o wyjazd na stale w latach 70-tych