Oczywista pomyłka pisarska

  • Autor wątku Autor wątku Ola-Jola
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
O

Ola-Jola

Użytkownik
Dołączył
12.2015
Odpowiedzi
36
Zgodnie z instrukcjami odwołałam się od przedawnionego długu.
Dostarczyłam potwierdzone informacje, że nie przebywałam pod adresem na który Sąd przed laty wysłał zawiadomienie ale....
w emocjach, przepisując z wniosku który strona kiedyś wypełniła (foto miałam z akt) popełniłam pomyłkę pisarską czyli popełniłam emocjonalny błąd przepisując z fotografii wniosku mojego przeciwnika procesowego stary adres.
W formularzu odwołania w rubryce adres wpisałam dawny adres, ten na który kiedyś Sąd wysłał Nakaz, a którego to nakazu nie odebrałam gdyż tam nie mieszkałam. Wpisałam adres pod którym już oficjalnie od paru lat jestem wymeldowana.
Przepisałam "stary" adres lecz z załączników i treści pisma jednoznacznie wynikało, że tam nie mieszkam, nie przebywam.
Sąd, chyba nie wziął pod uwagę załączników, w których wykazałam, że nie mieszkam od lat pod tym adresem i na podstawie mojego błędu pisarskiego odrzucił mój wniosek.
Jak mogę sprostować moją oczywistą pomyłkę tak by Sąd jeszcze raz rozpatrzył mój wniosek.
Sprawa jest bardzo prosta. Dług dotyczy nie zapłaconego czesnego. Jest z 2000r, strona o nakaz wystąpiła w 2005 roku.
Gdyby nie mój błąd to roszczenia byłyby oddalone.
W tym roku co Sąd wydał ten nakaz (2005r), na wniosek właściciela budynku, iż nie przebywam tam, zostałam poproszona przez Urząd do wymeldowania się.
Sąd oddalił mój wniosek.
Komornik zablokował mi kwotę ponad 900zł jednocześnie informując, że to jest cała kwota. Już prawie pogodziłam się, z przegraną ale...
Teraz dostałam pismo od komornika w którym informuje, że popełnił oczywistą pomyłkę pisarska i odsetki nie wynoszą 9zł z groszami tylko ok 3000 + jeszcze jakieś kwoty wymienił.
Sąd pomylił się w sygnaturze akt i po ok roku przysłał pismo z sprostowaniem pisząc, że popełnił oczywistą pomyłkę. Komornik przysłał pismo informując, że pomylił się i jest to ok i jest to działanie zgodne z prawem.
...
Analizując swoją sprawę to wszyscy profesjonaliści mogą się pomylić (i Sąd i komornik) tylko ja amator nie nie mogę popełnić oczywistej pomyłki pisarskiej, pomylić się.

Proszę pomóżcie jak mogę sobie poradzić w tej sytuacji.
Z góry dziękuję za pomoc.
 
Mam nadzieję, że w tym dziale są osoby które tym się zajmują i będzie im się chciało udzielić odpowiedzi.
Jeśli nie to proszę powiedzieć w jakim dziale powinnam opisać swoją sytuację.
 
Dział jest prawidłowy, ale prawnicy też miewają weekendy, a piszesz w sobotę wieczorem... Nie oczekuj odpowiedzi od ręki.

Podanie adresu nie jest oczywistą pomyłką pisarską. Może nią być złe podanie kwoty, ale nie adresu. Sprawa jest do odkręcenia, ale teraz, to albo weź profesjonalnego prawnika, albo zaczekaj. Prawda jest taka, że przed poniedziałkiem i tak żadnego listu do sądu nie wyślesz.

Ale ciężko będzie udowodnić, że to oczywista pomyłka pisarska. Pomylić to byś się mogła wpisując zły kod pocztowy... A nie cały adres.

Można to będzie na tej podstawie wzruszyć, ale trzeba mieć dobry powód, a
popełniłam emocjonalny błąd
Emocjonalne błędy nikogo nie interesują. Nie mówię, że sprawa jest nie do ruszenia, ale ja osobiście bym tego nie wziął. Poczekamy na @digiton. Emocjonalny błąd to nie omyłka pisarska... To duża różnica.
 
Ostatnia edycja:
Nie znam języka prawników. Z mojej perspektywy pod wpływem emocji popełniłam oczywistą pomyłkę wpisując adres pod którym nie funkcjonuję od lat. W tym roku co wydano nakaz oficjalnie wymeldowałam się z niego na żądanie urzędu.
Z mojej perspektywy to oczywista pomyłka wpisując adres pod którym praktycznie nie funkcjonuję od... 1990 roku i mam zaświadczenia, że mieszkałam gdzie indziej.
Ale moja perspektywa a przedstawienie tego językiem prawniczym/prawnym to co innego.
 
Syphar napisał:
Podanie adresu nie jest oczywistą pomyłką pisarską. Może nią być złe podanie kwoty, ale nie adresu.

W mojej sytuacji różnica kwoty to kilkadziesiąt tysięcy.
9 zł odsetek a teraz żądana prawie 3000zł to jest oczywista pomyłka pisarska?
 
A jakie jest uzasadnienie odrzucenia sprzeciwu? Wpadłem na chwilę zadać pytanie :) Od postanowienia o odrzuceniu jest 7 dni na jego zaskarżenie.
 
Uzasadnienie
W dniu 4 kwietnia 2005r Sąd Rejonowy ... wydał nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym orzekając zgodnie z żądaniem pozwu.
Nakaz zapłaty z uwagi na niepodjęcie korespondencji z sądu przez pozwaną ... został uznany za doręczony prawidłowo.
W dniu .... pozwana wniosła do tut Sądu o przywrócenie terminu do złożenia sprzeciwu wraz z sprzeciwem, podając adres zamieszkania tożsamy ze wskazanym przez powoda w pozwie. Pozwana podała w uzasadnieniu że nakaz zapłaty nigdy do niej nie dotarł, gdyż nie zamieszkiwała pod adresem wskazanym w pozwie przez powoda ....
Sąd zauważył co następuje:
Wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia sprzeciwu podlega oddaleniu.
..... Pozwana nie przedstawiła jednak w ocenie sądu żadnych okoliczności, które choćby uprawdopodobniały jej twierdzenie w powyższym zakresie. Adres bowiem na który zastała wysłana korespondencja z przedmiotowym nakazem jest tożsamy ze wskazanym w pozwie, wezwaniach do zapłaty z dni ... 2003 i 2004r.
Ostatecznie również we nagłówku wniosku o przywrócenie terminu wniesienia sprzeciwu pozwana podała jako swój aktualny adres zamieszkiwania ..... (mój przypis: ten sam z którego w roku wydania nakazu zostałam wymeldowana na wniosek właściciela domu ponieważ nie przebywałam w tym mieszkaniu)
.
Na dole strony pod podpisem Sądu jest napisane:
Zarządzenie:
....z pouczeniem tym że zażalenie na wszystkie punkty postanowienia nie przysługuje.
.
A Sąd postanowił:
1. oddalić wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia sprzeciwu od nakazu zapłaty z dnia 4 kwietnia 2005r.;
2. odrzucić sprzeciw od nakazu zapłaty wydanego w postępowaniu upominawczym w dniu 04 kwietnia 2005r.;
3. oddalić wniosek o wstrzymanie wykonania nakazu zapłaty z dnia 4 kwietnia 2005r

Sąd też popełnił oczywistą pomyłkę pisarską w sygnaturze akt którą później sprostował, komornik nie potrafi poprawnie naliczyć kwoty do egzekucji - oczywiście, oczywista pomyłka pisarska tylko ja amator nie mogę popełnić pomyłki.
W treści mojego pisma wykazałam i załączyłam dokumenty poświadczające fakt nie mieszkania pod tym adresem i jakoś tego sąd nie wziął pod uwagę, iż dowody mojego zamieszkiwania są sprzeczne niż wpisany adres.
Wcześniej starałam się by Sąd nie wydał tego nakazu mojemu przeciwnikowi procesowemu (Pan zawieruszył nakaz i wystąpił o ponowne go wydanie) i w aktach sprawy jest mój poprawny adres.

Sąd nie dał mi szans na poprawnie mojej oczywistej pomyłki - zastrzegł, że nie mogę się odwołać więc w tej sprawie nie ma terminów do złożenia sprzeciwu.
 
Można próbować to skarżyć. Z tym że ten błąd z tego co widzę nie był jedyny powód. Z tych dokumentów musiałoby wynikać że w dacie wydawania i wysyłania nakazu nie mieszkałaś pod tym adresem. Ponadto sąd ocenia wiarygodność dowodów. A jak się chcesz powoływać na zawartość akt, trzeba ten dowód przywołać w treści pisma.
Podanie błędnego adresu nie jest oczywistą pomyłką pisarską.
 
Ufam Twojemu doświadczeniu lecz ja nie znajduję w uzasadnieniu czegoś ponad to, że zarówno w wniosku jak i sprzeciwie jak debil wpisałam ten sam adres który był w sfotografowanym wniosku przeciwnika procesowego.
W treści pisma wg mnie wykazałam, że tam nie mieszkałam, nie mieszkam.
 
Nie widząc kwitów trudno się do tego odnieść. Zwłaszcza tych dokumentów poświadczających wymeldowanie i zamieszkiwanie gdzie indziej.
 
Ja tego nie zrobię. Nie udało mi się, pewnie z powodu doświadczanych emocji - które dla Sądu ponoć nie liczą się, wypełnić poprawnie rubryczek + ponownie ten sam, dawno nie aktualny adres zamieściłam w piśmie.
 
Inna sprawa, że dyskusyjne jest to przedawnienie czesnego. To była uczelnia publiczna czy jakaś szkoła prowadząca DG?
 
To prawda, nie widząc kwitów trudno się odnieść.
Znasz w Warszawie prawnika który zajmuje się tym obszarem i za przystępną cenę, fachowym okiem popatrzył w moje dokumenty, dopytał się, i napisał właściwe, skuteczne pisma?
 
Na forum nie wolno oferować pomocy poza forum :) Ale myślę że jak dobrze poszukasz to kogoś znajdziesz. A ten list z sądu był kiedy odebrany?
 
Czesne jest za kurs prowadzony przez prywatną szkołę. Chyba nawet nie żądali świadectwa szkolnego. Przedawnia się po 2 czy 3 latach.
 
Z Sądu nie odebrałam żadnego listu gdyż został wysłany na błędnie podany przeze mnie adres. To jest miejscowość pod Warszawą. Nawet nie wiem czy tam stoi jeszcze jakiś dom czy może już jest trawnik.
 
Ostatnia edycja:
No to masz problem podwójny. A kiedy teoretycznie to powinnaś odebrać?
 
Sfotografowane przeze mnie postanowienie z akt ma wpisaną datę 7 marca 2016 roku. Poszłam do Sądu jak mi komornik nałożył blokadę konta bankowego czyli w tym roku.
 
Ten odpis czy duplikat nakazu zapłaty co dostał powód z sądu (bo oryginał zawieruszył mu się) ma klauzulę wykonalności z datą 30 grudzień 2016r czyli po 10 latach od wystawienia nakazu (4 kwiecień 2005r)
 
Powrót
Góra