B
buubbaa
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 04.2013
- Odpowiedzi
- 25
Witam,
pół godziny temu dotarł do mnie kurier z przesyłką składającą się z 4 paczek. Każda z nich miała nalepkę "szkło".Jedna z nich była mocno uszkodzona (prawie oderwane wieko). Spokojna bo mądra o kilka Waszych wcześniejszych porad poprosiłam powołując się na Prawo przewozowe z listopada 1984r, art. 74, o otwarcie przed podpisaniem odbioru uszkodzonej paczki i sprawdzenie jej zawartości przez kuriera z uwagi na widoczne gołym okiem uszkodzenie. Kurier odmówił upierając się, że ani on ani ja nie mam do tego prawa. Co więcej połączył mnie ze swoją kierowniczką, która bardzo pewna siebie (choć bardzo grzecznie muszę przyznać) powiedziała, że zna ten przepis doskonale i nie mam prawa tego żądać przed podpisem bo dopiero PO podpisaniu odbioru staję się uprawnionym (jak to jest napisane we wspomnianym artykule prawa przewozowego). W takim wypadku odmówiłam przyjęcia nie jednej a wszystkich 4 paczek wchodzących w skład tej przesyłki. Udało mi się również WYWALCZYĆ (bo początkowo kurier odmówił spisania jakiegokolwiek dokumentu) spisanie protokołu uszkodzenia przesyłki.
I tu moje pytania :
1. Czy gdzieś w ustawie jest jasno określone kto jest uprawnionym w art.74? (bo ja nie znalazłam)
2. Co teraz powinnam zrobić? Pisać jeszcze reklamację do firmy kurierskiej? Jeśli tak to o co miałabym w reklamacji się ubiegać skoro towaru nie przyjęłam.
3. Czy słusznie zrobiłam nie przyjmując żadnej z paczek (nawet tych nie uszkodzonych z zewnątrz) podejrzewając, że skoro jedna z nich jest zepsuta to w reszcie paczek też mogę znaleźć zepsuty towar(zwłaszcza, że w wozie kuriera było parę paczek na krzyż i każda pewnie przy hamowaniu latała gdzie chciała)?
4.Czy firma kurierska może wyciągnąć jakieś konsekwencję z tego że pozostałych trzech paczek nie przyjęłam w związku z tym?
Będę bardzo wdzięczna o odpowiedzi.
Pozdrawiam serdecznie
pół godziny temu dotarł do mnie kurier z przesyłką składającą się z 4 paczek. Każda z nich miała nalepkę "szkło".Jedna z nich była mocno uszkodzona (prawie oderwane wieko). Spokojna bo mądra o kilka Waszych wcześniejszych porad poprosiłam powołując się na Prawo przewozowe z listopada 1984r, art. 74, o otwarcie przed podpisaniem odbioru uszkodzonej paczki i sprawdzenie jej zawartości przez kuriera z uwagi na widoczne gołym okiem uszkodzenie. Kurier odmówił upierając się, że ani on ani ja nie mam do tego prawa. Co więcej połączył mnie ze swoją kierowniczką, która bardzo pewna siebie (choć bardzo grzecznie muszę przyznać) powiedziała, że zna ten przepis doskonale i nie mam prawa tego żądać przed podpisem bo dopiero PO podpisaniu odbioru staję się uprawnionym (jak to jest napisane we wspomnianym artykule prawa przewozowego). W takim wypadku odmówiłam przyjęcia nie jednej a wszystkich 4 paczek wchodzących w skład tej przesyłki. Udało mi się również WYWALCZYĆ (bo początkowo kurier odmówił spisania jakiegokolwiek dokumentu) spisanie protokołu uszkodzenia przesyłki.
I tu moje pytania :
1. Czy gdzieś w ustawie jest jasno określone kto jest uprawnionym w art.74? (bo ja nie znalazłam)
2. Co teraz powinnam zrobić? Pisać jeszcze reklamację do firmy kurierskiej? Jeśli tak to o co miałabym w reklamacji się ubiegać skoro towaru nie przyjęłam.
3. Czy słusznie zrobiłam nie przyjmując żadnej z paczek (nawet tych nie uszkodzonych z zewnątrz) podejrzewając, że skoro jedna z nich jest zepsuta to w reszcie paczek też mogę znaleźć zepsuty towar(zwłaszcza, że w wozie kuriera było parę paczek na krzyż i każda pewnie przy hamowaniu latała gdzie chciała)?
4.Czy firma kurierska może wyciągnąć jakieś konsekwencję z tego że pozostałych trzech paczek nie przyjęłam w związku z tym?
Będę bardzo wdzięczna o odpowiedzi.
Pozdrawiam serdecznie