odmowa rejestracji auta - bez wyjścia? (2/2)

  • Autor wątku Autor wątku vlado
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
mam pytanko mówisz o decyzji z UC, a nie dostałeś zaświadczenia potwierdzającego zapłatę akcyzy na siebie? chyba to jest istotne i wymagane w WK.
 
[cytat="mika1"]mam pytanko mówisz o decyzji z UC, a nie dostałeś zaświadczenia potwierdzającego zapłatę akcyzy na siebie? chyba to jest istotne i wymagane w WK.[/cytat]

Hej!

Qrcze - dawno tu nie zagladalem, a okazuje sie, ze mooj watek
jeszcze zyje :-)

Z UC niestety nie dostalem zaswiadczenia, tylko decyzje.
Na decyzji jest napisane moje zeznanie i potwierdzenie
zaplaty podatku akcyzowego (nie akcyzy).
No i wedlug wszystkich ludzi majacych cokolwiek wspoolnego
z Wydzialami Komunikacji w pieciu rooznych miastach, ten wlasnie
papier uniemozliwia mi na zawsze zarejestrowanie tego auta
w Polsce.

Tak naprawde to juz sie poddalem - dostalem pisemna odmowe rejestracji,
gosc z komisu nie chce auta oclic jeszcze raz (ponoc jest to mozliwe, ale
on sie boi), no i du*a - po wakacjach bede szukal kupca
na czesci, albo do Ruskich (ponoc jest to calkiem realne, ale jakos
nie wierze).
I wtedy opisze tutaj jak sie cala historia skonczyla.

Gosc z WKomunikacji (ten co mi odmowil) powiedzial mi, ze nawet
jakbym im doniosl worek papierow z Wloch, to oni by musieli sprawdzic ich autentycznosc, a nie maja takiej mocy.
Probowalem tez gadac z naczelniczka, ale jak zyje trzydziesci kilka lat,
to takiej kretynki nie spotkalem nigdy - nie chciala mi nawet
oddac moich oryginalnych papierow ('bo sa na policji!' -
a byly dwa biurka obok).

Jedyna szansa dla mnie (tak jak ktos wczesniej pisal) to proces cywilny z komisem, a na to nie mam pradu -
auto nie bylo az tak drogie, zebym sie 30 lat po sadach ciagal :-)

pozdrawiam -Vlado
 
a odwołałeś się od decyzji?
umowa Twoja była sporządzona za granicą czy w Polsce?
 
[cytat="mika1"]a odwołałeś się od decyzji?
umowa Twoja była sporządzona za granicą czy w Polsce?[/cytat]

Nie - odpuściłem, bo z tylu źrodeł dowiedziałem się, że nie mam
szans,że dałem spokój już.
Umowa była w sumie sporządzona i tu i tu - tzn. Włoch podpisał ją u siebie, a ja w Polsce. Według WK jest nieważna.
Jestem posiadaczem a nie właścicielem :-)

pozdrawiam -Vlado
 
[cytat="Vlado"]No i wedlug wszystkich ludzi majacych cokolwiek wspoolnego
z Wydzialami Komunikacji w pieciu rooznych miastach, ten wlasnie
papier uniemozliwia mi na zawsze zarejestrowanie tego auta
w Polsce. [/cytat]

Ja rowniez mialem problem z rejestracja samochodu tyle ze z niemiec. Rowniez mialem taka decyzje a nie poswiadczenie zaplaty akcyzy. Wyjsciem z sytuacji bylo oswiadczenie sprzedajacego niemca (pod odpowiedzialnoscia karna) o powodach rozbieznosci w umowie co do miejsca zawarcia umowy , ale udalo sie. Auto mam zarejestrowane.
 
Witam
Temat odnawiam - dochodzi nowa zmienna:
auto na wloskich papierach ale sprzadawane w Niemczech!
-jest troche takich aut w autohandlach niemieckich z adnotacja "wloskie papiery, tylko export"

Jak wyglada sprawa sprowadzenia takiego auta do Polski (ktos przerabial?)
- laweta (czy moze na zoltych da sie, pod jakim warunkiem? - od paru miechow na zoltych z tego co wiem wjezdzac mozna do PL)
- papierki, ktore powinien dac sprzedawca (konkretnie jakie i co na nich powinno byc a co nie!)
- umowa: sprzedawca niemiecki<> Polak czy 'standard niemiecki': czyli aby uciec przed podatkiem niemiecki sprzedawca sprzedajac auto Polakowi daje mu papiery ale Polak sam sobie umowe z poprzednim wlascicielm pisze

Sprawa oplat w Pl
- czy cos sie zmienia w procedurze rejestracji auta poza tym ze tlumacz jest j. wloskiego?
Pozdrawiam,
Przemek
 
problem podobnej maści... kupiłem autko sprowadzone z włoch i posiadam umowę z handlarzem [włochem], włoska karta pojazdu jest wypisana na właściciela [inny włoch]

zrobiłem przegląd, urząd celny nie miał pytań, a koleś w skarbówce czemu papiery są na jedną osobę, a umowę mam z kimś innym...

oczywiście nie posiadam żadnej umowy ani papierka zawartego między tymi dwoma włochami...
przykładowo jeżeli byłoby 5 właścicieli to musiałbym posiadać umowy kupna sprzedaży między nimi wszystkimi?

pytanie, co teraz mogę zrobić?
 
Witam,
mam podobny problem, sprawa wygląda następująco:

Mam zakupione auto z niemieckiego komisu, przy czym auto pochodzi z Włoch, gdzie zostało również zakupione w komisie przez ten niemiecki komis, który sprzedał mi auto. Oznacza to, że na oryginalnym dowodzie rejestracyjnym i certyfikacie auta widnieją dane tegoż właśnie włoskiego komisu (na dowodzie rejestracyjnym jest zaznaczony transfer własności na komis włoski od pierwszego prawowitego właściciela auta - jakiegoś Włocha).
Na dowodzie rejestracyjnym jest pieczątka o wyrejestrowaniu auta w celach eksportowych z dopiskiem pod pieczątką "Germania" czyli do Niemiec. Ja posiadam jeszcze jedynie umowę kupna-sprzedaży z niemieckim komisem.

Problem polega na tym, że moja umowa jest z niemieckim komisem, a na oryginalnych dokumentach jest poprzedni właściciel, czyli komis włoski. Nie posiadam żadnego ksera ani niczego, co by potwierdzało fakt zbycia auta przez komis włoski komisowi niemieckiemu...

Dodam jeszcze, że auto było rejestrowane tylko raz we Włoszech przez pierwszego właściciela, czyli jakiegoś tam Włocha...

Moje pytanie brzmi, czy będę miał problemy ze cłem i rejestracją wobec powyższego... Spotkał się ktoś już z takim łańcuszkiem??
Czy urząd np. sprawdzi sam sobie, kto komu to auto sprzedał, czy to ja powinienem mieć ksera umów pomiędzy wszystkimi poprzednimi właścicielami (jeśli auto nie było rejestrowane nigdzie w międzyczasie oczywiście) ??

Mam nadzieję, że ktoś podejmie ten wątek ;)
Czekam na Wasze konstruktywne opinie...
Pozdrawiam
T.K.
 
Ja spotykam sie z tym na codzien i moge cie uspokoic ze wystarczy ci do rejestracji umowa miedzy toba a komisem niemieckim. z zagranicy nie jest wymagana ciaglosc umow tak jak w przypadku zakupu w polsce.
pozdrawiam
 
Dzięki kropka1 za odp.

Trcohę mnie uspokoiłaś, ale z tego co widzę, mateusz86 ma problemy w skarbówce...
rozumiem, że nie chcieli mu wydać VAT-25 na podstawie podobnych dokumentów jakie mam ja...
Czy to możliwe i podparte jakimiś przepisami, czy jedynie nagorliwość lub niewiedza(strach) urzędnika z którym miał do czynienia?
 
Nie mam pojecia czym urzednik w US sie kierowal ale nie mial prawa wymagac umowy miedzy ludzmi z z agranicy. :wow:
 
Mam podobną sytację kupiłem auto od pierwszego właściciela we włoszech, on wcześniej oddał auto do komisu który to komis przerejestrował to auto na siebie. W akcie własności auta jest wpisany komis oraz adnotacja o wyrejestrowaniu auta we włoszech. Pierwszy właściciel jednak wyciągnał to auto z komisu i odsprzedał mi na moją prośbę sporządził umowę kupna sprzedaży (pomiędzy komisem a sobą) podobną do naszych umów. W urzedach zaczął się problem dlaczego na umowie k-s jestem ja a nie komis a na akcie własności komis z włoch, oraz dlaczego nie ma rachunku pomiędzy komisem a włochem a jest tylko umowa k-s. Czy ktoś może podpowie jak mam rozmawiać z urzędasami i na co się powołać.
 
Re:

[cytat="przemekk74":77uecosg]Witam
Temat odnawiam - dochodzi nowa zmienna:
auto na wloskich papierach ale sprzadawane w Niemczech!
-jest troche takich aut w autohandlach niemieckich z adnotacja "wloskie papiery, tylko export"

Jak wyglada sprawa sprowadzenia takiego auta do Polski (ktos przerabial?)
- laweta (czy moze na zoltych da sie, pod jakim warunkiem? - od paru miechow na zoltych z tego co wiem wjezdzac mozna do PL)
- papierki, ktore powinien dac sprzedawca (konkretnie jakie i co na nich powinno byc a co nie!)
- umowa: sprzedawca niemiecki<> Polak czy 'standard niemiecki': czyli aby uciec przed podatkiem niemiecki sprzedawca sprzedajac auto Polakowi daje mu papiery ale Polak sam sobie umowe z poprzednim wlascicielm pisze

Sprawa oplat w Pl
- czy cos sie zmienia w procedurze rejestracji auta poza tym ze tlumacz jest j. wloskiego?
Pozdrawiam,
Przemek[/cytat:77uecosg]


Witajcie,
ja chciałem sie podlaczyc do tematu ktory kolega poruszyl.
Wlasnie wrocilem z UC z niczym.
Mam dwa papiery wloskie:
- certyfikat na wlocha
- dowod rejestracyjny na wlocha

umowa z niemką na samochód.
Pani w celnym stwierdzila ze nie moze mi wydac zaswiadczenia, bo niemka nie mogla mi sprzedac samochodu, wiec jej mowie ze z tego co mi wiadomo nie musze miec umow z zagranicy pomiedzy np. niemka a wlochem.
Stwierdzla abym jej doniosl umowe miedzy niemka a wlochem i koniec inaczej nici z decyzji UC.
Co w takim momencie mozna zrobic, autko kupilem od handlarza p l?????
 
Witam :)
Mam problem z rejestracją auta :/. To długa historia, ale muszę ją trochę opisać, żeby ktoś mógł mi pomóc, a mam nadzieję, że znajdzie się taka dobra dusza :). Kupiłem auto od komisu, że nie mam zbytniego doświadczenia w tych sprawach nie sprawdzałem zbytnio papierów. Pierwsza właścicielka wzięła na ten samochód kredyt i w dowodzie rejestracyjnym widniała jako właścicielka pojazdu ona i Bank, który udzielił jej tego kredytu. Najlepsze jest to, że komis od którego kupiłem auto był już trzecim właścicielem tego pojazdu, ale auto nie było nigdy przerejestrowane. Dlaczego?? No właśnie na to pytanie znalazłem odpowiedź dopiero jak probowałem je przerejestrować w swoim mieście :((. Przy pierwszym podejściu do rejestracji kobieta w WKomunikacji powiedziała mi, że dokument, który posiadam nie ma dla mnie wartości (potwierdzenie z banku o tym, że kredyt zaciągnięty na to auto przez pierwszą właścicielkę został już spłacony) , bo nie jest to oryginał (na dokumencie jest pieczątka z Banku "zgodność z oryginałem"). Tu zaczęły się schody, telefony do Banków i walka z doradcami bankowymi, jeden odsyłał do drugiego nikt nie wiedział o co chodzi i co z tym zrobić, każdy chciał mnie szybko zbyć. W końcu dowiedziałem się, ze ten Bank wysłał oryginał tego dokumentu do pierwszej właścicielki jakieś 2 lata temu i to jest jej zaniedbanie, bo ona go gdzieś podziała i najwidoczniej nie byłem pierwszym robiącym aferę w tej sprawie, bo (kompetentna) Pani w banku do której w końcu trafiłem od razu wiedziała o kogo chodzi. Dodam, że Bank w którym zaciągnięty był kredyt już nie istnieje i choćby chcieli, to nie są w stanie wystawić mi takiego dokumentu. Żaden następny właściciel tego pojazdu nie przerejestrował go, bo nie mógł przez ten pieprzony papier. Pierwsza była ta kobieta która zaciągnęła kredyt na to auto, później był komis, a następnie kolejny komis wygląda na to, że szybko się pozbywali tego auta i trafiło na mnie nieszczęsnego :(((. Zanim sie tego wszystkiego dowiedziałem, że ten papier jest taki ważny itd. radca prawny poradził iść do Sekretarza Miasta, tak też zrobiłem, następnie wylądowałem u naczelniczki WKomunikacji. Nie należy do najmilszych :/, oczywiście nasłuchałem się (litania była niezła)i stwierdziła, że mam stos papierów, które do niczego mi się nie zdadzą. No ok, ale postanowiła spróbować rejestracji. Posłała mnie do innego pokoju i tam okazało się, że są jakieś niezgodności w umowach, jakieś adresy się nie zgadzają, ze w jednej umowie jest taki adres któregoś właściciela a w drugiej inny, a poza tym może być odmowa rejestracji. Jeśli WKomunikacji odmówi mi rejestracji, to zostanę wezwany do oddania tablic i dowodu i co dalej?????? Przecież to jakiś koszmar, nie będę mógł zarejestrować auta i co mam zrobić sprzedać je na części?????? Przecież to jakieś nieporozumienie, auto sprawne, sprawdzone niekradzione i mam tak po prostu zapomnieć o tym, że wydałem na nie tyle kasy????? Pytanie jest co mogę zrobić jak odmówią mi rejestracji, czy jest jeszcze jakaś nadzieja czy mam zapomnieć o tym samochodzie?????? Będę wdzięczny za jakiekolwiek porady.

Pozdrawiam
 
Powrót
Góra