[cytat="mika1"]mam pytanko mówisz o decyzji z UC, a nie dostałeś zaświadczenia potwierdzającego zapłatę akcyzy na siebie? chyba to jest istotne i wymagane w WK.[/cytat]
Hej!
Qrcze - dawno tu nie zagladalem, a okazuje sie, ze mooj watek
jeszcze zyje
Z UC niestety nie dostalem zaswiadczenia, tylko decyzje.
Na decyzji jest napisane moje zeznanie i potwierdzenie
zaplaty podatku akcyzowego (nie akcyzy).
No i wedlug wszystkich ludzi majacych cokolwiek wspoolnego
z Wydzialami Komunikacji w pieciu rooznych miastach, ten wlasnie
papier uniemozliwia mi na zawsze zarejestrowanie tego auta
w Polsce.
Tak naprawde to juz sie poddalem - dostalem pisemna odmowe rejestracji,
gosc z komisu nie chce auta oclic jeszcze raz (ponoc jest to mozliwe, ale
on sie boi), no i du*a - po wakacjach bede szukal kupca
na czesci, albo do Ruskich (ponoc jest to calkiem realne, ale jakos
nie wierze).
I wtedy opisze tutaj jak sie cala historia skonczyla.
Gosc z WKomunikacji (ten co mi odmowil) powiedzial mi, ze nawet
jakbym im doniosl worek papierow z Wloch, to oni by musieli sprawdzic ich autentycznosc, a nie maja takiej mocy.
Probowalem tez gadac z naczelniczka, ale jak zyje trzydziesci kilka lat,
to takiej kretynki nie spotkalem nigdy - nie chciala mi nawet
oddac moich oryginalnych papierow ('bo sa na policji!' -
a byly dwa biurka obok).
Jedyna szansa dla mnie (tak jak ktos wczesniej pisal) to proces cywilny z komisem, a na to nie mam pradu -
auto nie bylo az tak drogie, zebym sie 30 lat po sadach ciagal
pozdrawiam -Vlado